Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Wilki i wolfdogi (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=24)
-   -   Utonagan (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=1673)

Narvana 19-01-2005 17:36

Ag-nie kapuje
Chodzi ci o to czy byly by w tej mieszance wilki?

Agnieszka 19-01-2005 17:40

Quote:

Originally Posted by Narvana
Ag-nie kapuje
Chodzi ci o to czy byly by w tej mieszance wilki?

No w sumie... Bo wygląd chyba jeszcze wilczy by dało się w ten sposób uzyskać. Ale charakter? :) Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że jednak charakterek by pozostał psi, pomieszany, ale psi. Bo jednak im do wilka daleko. W każdym bądź razie... Te psy chybaby były trudne 8)

Narvana 19-01-2005 17:42

Tzn wilkiem nie bylby na pewno ;)
Ale mieszanki takich ras jak mamut haszczak i lajka hmmm
Mieszanka nie do opanowania Jednak jest tam napisane ze jeszcze ON ale duzo by to nie dalo
Zreszta ja to w zartach mowilam ;)

Agnieszka 19-01-2005 17:57

Quote:

Originally Posted by Narvana
Zreszta ja to w zartach mowilam ;)

8)

Niech się wypowie ktoś, kto się na tym zna, jeśli można, bo sprawa ciekawa jest :)

Canis_lupus_husky 19-01-2005 20:17

Wygląd byłby wilczy jak widać na załączonym obrazku ;) , a charakter...

No więc tak. Jak jest z lajką niestety nie wiem (szkoda) natomiast husky ma w sobie calkiem sporo pierwotnych cech, a do tego jest szalony. Malamut jest spokojniejszy i nieco lagodniejszy, ale jest też skłonny do dominacji. Ale jak do tego dodamy owczarka, to chyba meiszanka nie bylaby aż tak wybuchowa :)
Pozdr.

Narvana 19-01-2005 20:35

Ja mniej wiecej moge okreslic jaka jest lajka
Na bank ma duuuzy pociag do polowan Nic ja od tego nie oderwie Mysle ze jest rowniez dobrym strozem Raczej niechetnie sie podda czlowiekowi nie mowiac o wspolpracy Ja mam mieszanca i mi bylo trudno z nia pracowac Zeby ze mna pracowala i szalala za pilka potrzebowalam 2 lata...

Sebastian 19-01-2005 22:18

Nasza Czeneka-po matce Sawannah łajce zachodniosyberyjskiej. Charakter - Taro troszkę ją tylko przerósł. Jak znalazłem info kiedyś w necie to wszystko się pokryło. Mały skrót: niezależna, z natury nieufna, "wachtman" czyli wartownik czyli na nasze stróżująca, uwielbia polować, niewybiegana skora do demolki mieszkania, niełatwa w szkoleniu..., bardzo pierwotna... Husky, zwłaszcza dzisiejsza sztucznie powstała rasa ma tyle wspólnego z wilkiem co jamnik itp. Także kiedyś byc może miało jak wszystkie psy wspólnego przodka.
Dobra dziewczyny- charakter.. a powiedzcie jak zaplanować charakter jaki bedzie mieć ulubiony miot wilczakow? To też loteria oczywiście można pokryc dwa psy raczej tzw użytkowe i współpracujące z ludźmi i podobno niby pomóc szczęściu i zwiększyc prawdopodobieństwo ale jaka jest pewność że choć jedno szczenię bedzie mieć super dla nas pożadany charakter????? Wybierzemy je zgodnie z zaleceniami a po tygodniach okaże się ze charakterek nagle inny....

Narvana 19-01-2005 22:36

Quote:

Originally Posted by Sebastian
Nasza Czeneka-po matce Sawannah łajce zachodniosyberyjskiej. Mały skrót: niezależna, z natury nieufna, "wachtman" czyli wartownik czyli na nasze stróżująca, uwielbia polować, niewybiegana skora do demolki mieszkania, niełatwa w szkoleniu..., bardzo pierwotna

Ech skad ja to znam
Nasza tez jest nieufna
Moze to i dobrze ale z drugiej strony...
Nasza jak jestem u wujka to psa wywalam na zewnetrzne do budy i bron cie wejsc na podworko!
Moja jak jest wybiegana to niekiedy robi demolki :twisted:
A co dopiero jak niewybiegana :(
Nielatwa w szkoleniu-dokladnie to co mam
Sebastian moze bysmy sie kiedys spotkali na spotkanie lajek? :D Bo z CzW to raczej nie (spotkanie CzW nie bo takowego nie mam-jeszcze ;))

Gaga 19-01-2005 23:38

Quote:

Originally Posted by Sebastian
Dobra dziewczyny- charakter.. a powiedzcie jak zaplanować charakter jaki bedzie mieć ulubiony miot wilczakow?

Dobre pytanie! Mysle, ze hodowcy wilczakow tez je sobie zadaja :mrgreen:




Quote:

Originally Posted by Sebastian
To też loteria oczywiście można pokryc dwa psy raczej tzw użytkowe i współpracujące z ludźmi i podobno niby pomóc szczęściu i zwiększyc prawdopodobieństwo ale jaka jest pewność że choć jedno szczenię bedzie mieć super dla nas pożadany charakter????? Wybierzemy je zgodnie z zaleceniami a po tygodniach okaże się ze charakterek nagle inny....

I tu chyba nie do konca tak jest. Zaznaczam, ze moge oberwac od Margo czy Przemka bo guzik wiem o hodowaniu ale wydaje mis ie ze sam dobor rodzicow to malo. Zwlaszcza w sytuacji gdy te najczarniejsza robote ktos juz odwali( watek o selekcji w Pohraniczni Strazy). Czyli zakladamy ze masz juz jaks wyjsciowa baze psow.Wyboru dokonujesz tez na podstawie danych charakteru i zachowania psa, zachowania wynikajacego ze srodowiska w jakim zyje. Potem masz szczeniaki i Twoja rola w tym aby od pierwszego dnia pomoc im w ksztaltowaniu zachowan.
Bylo pisane o wczesnej stymulacji neurologicznej :) , o wycieczkach, ktore juz od tygodnia nawiedzaja Peronowke...to wszystko to doswiadczenia, ktore zaowocuja w przyszlym zyciu wilczaka. Jesli pozniejszy wlasciciel wezmie szczenie w optymalnym do tego momencie, nie zmarnuje tego potencjalu , ktory piesio ma, popracuje dalej to mozesz miec takiego...Amberka :wink: ( czepiam sie go bo z nim najwiecej mialam do czynienia) . Czyli jesli zsumujemy: solidna baza w rasie+ przemyslany dobor pary hodowlanej( przemyslany pod kazdym wzgledem)+ praca hodowcy nad szczeniakami + praca wlasciciela z psem to masz to o czym marzysz :D Proste, nie? :P

Osobiscie nie wierze, ze wystarczy pokryc suke z egzaminami , spem z egzaminami zebysmy dostali super sportowe szczenie...to chyba nie jest takie proste :twisted:

Canis_lupus_husky 19-01-2005 23:53

Quote:

Husky, zwłaszcza dzisiejsza sztucznie powstała rasa ma tyle wspólnego z wilkiem co jamnik itp.
husky nie jejstr asa powstałą sztucnzie, wywodzi się od pierwotnych psów z rejonu syberii i jest typowym nordyckim psem. Nie jest rasa wyhodowaną sztuznie i nie zmienił się zbytnio od tysięcy lat. Rasa którą znamy teraz jest pod względem psychicznym rożna od dawnych zaprzęgowców, bo kiedyś byla o wiele mniej ufna w stosunku do człowieka, byladzika. Teraz do każdego-czlowieka czy psa-podchodzi i daje sięg laskać itp. Gdyby nie to, nie zdobylby swojej popularności (wrecz mody, która totalnie zepsula te psy) a poza tym czyżbym wyczuwala tu jakąś niechęć?

Sebastian 20-01-2005 00:29

CLH - Jeśli chodzi o niechęć to żle mnie zrozumiałaś . Dzisiejsze i wcześniejsze husky syberyjskie mają tyle wspólnego z wilkami i prawdziwymi huskymi tyle co.. ale o tym wspominalem wcześniej. Proponuje naprawdę znależć początki o rasie jak od nowa Amerykanie selekcjonowali psy aby uzyskać psy podobne i w typie oryginalnych syberyjskich husky. A piszę to z sympatią bo mój I pies miał być husky i zawsze chciałem takiego mieć więc zanim miał sie pojawic to kupę info wtloczylem do głowy i przeszukałem net, ksiązki itp.
Gaga- ja nie zaniedbalem pracy z Taro, malo tego dostał wrazeń i szkolenia pewnie więcej niż niejeden psiak i do dziś dostaje. Rodzice hm ojciec raczej tez nie przeciętniak, matka itd itd. Jedyneco mozna zarzucić to to że za pózno do nas trafił i hodowca moze ale tego nie wiem nie dal tylu wrazen na poczatek jak Peronki (a im chwała za profesjonalne podejście). Ale znam psy , wcale nie wilczaki a z ras raczej łatwiejszych w pożyciu i wpółpracy z człowiekiem, które miały proces od poczecia do wydania i pracy z człowiekiem rownie idealny jak u Margo i Przemka i co ? No własnie, kłania się rachunek prawdopodobieństwa. Dalej uważam i potierdzają to moje obserwacje i rozmowy z mądrzejszymi ode mnie w kynologii i naukach pokrewnych że wcale tak prosto to nie jest . Bo u wilczakow moze przebić tzw charakterek wilka a moze owczarka. Ten drugi wydaje mi się bardziej pożadany ze wzgl na naturalny (podobno) owczarkowy groove na pracę z pańciem.

Ori 20-01-2005 01:47

Wszedzie w kazdym miocie moga byc takie "nie do zycia" psy ale nie zgadzam sie ze wybor rodzicow nie ma wplywu!
wystarczy zrobic prosta analogie do ludzi
dzieci profesorow maja wieksza szanse byc np naukowcami niz treserami psow i to nie tylko przez "klimat w rodzinie"
maja wiekszy potencjal

jesli ktos ma psy bardzo "uczone" np w obronie czy agility to bedzie szukal rodzin dla malych tez wsrod ludzi zakreconych
wiec dzialaja dwa czynniki jak pisala Gaga: rodzice i wychowanie
i tak to sie kreci, przez kilka pokolen,
ale i tak jak rozmawialam z kolezanka od agility to okazuje sie ze te naprawde dobre psy (do szkolenia) to np 1/3 z miotu,

nikt nie twierdzi ze TY cos zaniedbales bo wiadomo ze poswiecasz Taro mase czasu i wysilku ale moze ta za pozna socjalizacja okazala sie tym co na zawsze przekreslilo jego normalny kontakt z Wami
Jesli faktycznie jest bardziej wilczy jak twierdzisz to socjalizacja bylaby tu jeszcze wazniejsza (przypomne u wilkow od 3 doby!!!)
zreszta te wilcze negatywne zachowania chcemy minimalizowac w rasie, pozostawiajac piekno wilczego wygladu, pamietajmy ze to rasa z zalozenia Uzytkowa!

troche bez ladu i skladu pisze ale to Porto bylo takie rozgrzewajace :oops:

Gaga 20-01-2005 09:39

Quote:

Originally Posted by Sebastian
Gaga- ja nie zaniedbalem pracy z Taro, malo tego dostał wrazeń i szkolenia pewnie więcej niż niejeden psiak i do dziś dostaje. .

Alez ja Taro palcem nie tknelam!! Przez mysl mi nie przeszlo - jakby moglo skoro ja Was nie widzialam?? I jakim prawem?? :oops:
Daje najuczciwsze slowo!
Chodzilo mi o "recepte" na potencjalnie fajnego psa - w temacie nowej krzyzowki.....
Oczywiscie takiej recepty nie ma bo genetyka to nie matematyka i nie mamy jej gruntownie rozgryzionej, ja zaznaczylam te elementy, ktore moim zdaniem maja duzy wplyw na ksztaltowanie psow o pozadanym charakterze.
I pokazalam ze wcale to nie jest takia latwe...bo potencja;lnie super sportowy pies, trzymane w kojcu non-stop nie ma sznas pokazac swojej wartosci i , z drugiej strony- taki sobie sredniak w dobrych rekach i przy dobrych wiatrach zaliczy kilka egzaminow;))
Oczywiscie podaje tu skrajnosci ale celowo dla potrzeb rozmowy;)

Czyli wyglada na to, ze zgadzamy sie co do jednego: wcale to takie proste nie jest :D

Sebastian 20-01-2005 10:23

Dziołchy żeby było jasne nie wziąłem tego do siebie, każdy ma to na co zasłużył... :twisted: I mimo że nie jestem zwolennikiem gier liczbowych pt. Lotto to fakt, majstrowanie z charakterkami itp. podciągniete pod genetyke to nie prosta sprawa

Gaga 20-01-2005 11:41

Quote:

Originally Posted by Sebastian
Dziołchy żeby było jasne nie wziąłem tego do siebie, każdy ma to na co zasłużył... :twisted: I mimo że nie jestem zwolennikiem gier liczbowych pt. Lotto to fakt, majstrowanie z charakterkami itp. podciągniete pod genetyke to nie prosta sprawa

Taaaaa jest!!! Dobrze gosc gada ..dac mu wodki !;-)
:beerchug2

Canis_lupus_husky 20-01-2005 11:46

Quote:

CLH - Jeśli chodzi o niechęć to żle mnie zrozumiałaś
.
sorka jestem troche przewrażliwona :D

Quote:

Dzisiejsze i wcześniejsze husky syberyjskie mają tyle wspólnego z wilkami i prawdziwymi huskymi tyle co..
no na pewno nie tyle co jamnik i więcje niż owczarek niemiecki... Ale w takim razie skąd tyle pierwotnych cech u huskich? No i nie znalazłam jeszcze ani slowa ze husky są rasa odtworzoną, chociaż rzeczywiście rożnia się od pierwotnych, to jednak... Coś mi tu nie gra... :D ide sprawdzić.
Pozdr.

Sebastian 20-01-2005 12:35

Moze źle sie wyraziłem nie odtworzone a wyselekcjonowane. "Prawdziwa historia syberyjskiego husky znana jest właściwie częsciowo. Zaprzeg psów z Syberii sprowadzono do Kanady i zostaly wstawione do wyścigu. Siberian Husky nie było na poczatku ukształtowaną rasą - było to poprostu określenie psów używanych za zaprżegowe na północy Eurooazji. Dopiero zaś w XX w zaczęto prowadzić w USA pracę hodowlana która zaowocowała powstaniem nowej odrębnej rasy. Dzisiejszy sh to tak naprawdę młoda amerykańska rasa psów. W carskiej Rosji taka rasa nie istniała. Więc od jakich euroazjatyckich psów pochodzą obecnie sh? Psy z Kamczatki mają brązowe oczy. Husky rózne." Także to tyle mojego skrótu z książki "Husky i inne..' pań Szmurło. I dlatego odniosłem sie do jamnika i owczarka niemieckiego ponieważ one rownież metodą doboru naturalnego i selekcjiprzez człowieka są takie jakie są. A Charakter? W zasadzie znam Husky zachowujące się raczej malo pierwotnie i owczarki z zachowaniami wilczymi. Tak to jest żeby bardziej pewne rzeczy sformalizować (zwłaszcza te które się powtarzają robi się pewną generalizację na potrzeby wzorca ale przecież od każdej zasady są wyjątki :mrgreen: )

Canis_lupus_husky 20-01-2005 12:54

Husky są wyselekcjowane, w koncu potrzebne byly te, ktore byly najszybsze i najwytrzymalsze. Jednak jest to rasa pierwotna, może nie tak jak np. psy grenlandzkie, ale jednak.

Quote:

A Charakter? W zasadzie znam Husky zachowujące się raczej malo pierwotnie i owczarki z zachowaniami wilczymi
każdy pies ma jakiś procent wilczych zachowań, wkońcu wspólny przoek :D ale ogolem siberiany jako rasa mają w sobie więcej wilka niż owczarki niemieckie. (husky trudno wychować, mało szczekają a dużo wyją, jak pobiegną za zwierzakiem to mogą nie wrocić i mają bardzo wysoko rozwinięty instynkt łowczy, są bardzo stadne. Natomiast nie mają poczucia wlasności, na swoj teren wpuszczą kjażdego,sa miłedlaobcych i latwo zaprzyjaźniają się z innymi psami a to są cechy razje malo wilcze) oczywiście nie robię z husky wilka, bo przecież nie o to mi chodzi-husky jest psem a wilka mial w sobie duzo duzo duzo pokoleń wstecz, jednak mimo wsyztsko jest to rasa pierwotna. Ale wiele tez zalezy odsamego psa, bo wilka w psiej skórze mozemy wykrć u juz chyba przyslowiowego jamnika :D a np. husky czy malamut mogą się trafić 100-procentowymi grzecznymi psami :)
Pozdr.

Sebastian 20-01-2005 13:20

Oczywiście nie przeczę że to rasa pierwotna i nigdzie nie udowadniałem że tak nie jest chodziło mi jedynie o pokazanie jak to jest z tym wilczeniem i grzebaniem przez ludzi w procesie selekcji i tworzenia ras.

z Peronówki 25-01-2005 20:21

Quote:

Originally Posted by Rona
A tak skądinąd - jako laik pytam bardziej wykształconych w tej materii - czy po kilkunastu latach hodowli można wogóle mówić o RASIE jako takiej, zwłaszcza, że pieski choć niewątpliwie piękne i sympatyczne - są ogromnie zróznicowane zewnętrznie, a wewnetrznie pewnie też?

To zalezy od selekcji. Pierwsza generacja mixow jest zwykle dosyc wyrownana, bo szczeniaki maja 50% genow ojca i 50% matki. Druga generacje wyglada juz roznie, bo czesc psow nadal ma po 50% genow, ale inne ida bardziej w matke lub ojca i nastepuje spore zroznicowanie (w tym wypadku eksterieru). I teraz: albo sie robi selekcje i rozmnaza jedynie osobniki "typowe". W zaleznosci o ostrosci selekcji czas jest rozny. Jesli sie inbreed'uje, to starczy kilka generacji. Jesli sie bierze metode like-to-like, czyli kojarzy psy podobne, to moze byc to kilkanascie generacji.
W przypadku Utonaganow nie widac zadje selekcji, bo patrzyc na fotki, to kazdy pies jest tu "hodowlany". Wiec u nich moze sie to ciagnac latami. A nawet dziesiatkami lat....

Quote:

Originally Posted by Rona
czy po kilkunastu latach hodowli można wogóle mówić o RASIE jako takiej, zwłaszcza, że pieski choć niewątpliwie piękne i sympatyczne - są ogromnie zróznicowane zewnętrznie, a wewnetrznie pewnie też?

Zalezy co jest punktem wyjsciowym. Zwykle rejestruje sie rase, ktora w sposob naturalny juz istnieje. W przypadku krzyzowek FCI wymaga, aby:
- byl cel dla danej rasy, wiec "bo mi sie tak podoba" to za malo
- trzeba miec pewna ilosc niespokrewnionych lini hodowlanych
- trzeba miec pewna ilosc typowych przedstawicieli rasy i zachowana pewna srednia (co potwierdzaja sedziowie, wiec trzeba miec "plecy"... ;)

Quote:

Originally Posted by Agnieszka
Niech się wypowie ktoś, kto się na tym zna, jeśli można, bo sprawa ciekawa jest

Chodzi o wyprodukowanie wilka z husky? Jak dla mnie malo prawdopodobne, bo to zbt zmieniona rasa i jest ... szpicem. Husky ma swietna mowe ciala i doskonale zachowania stadne, ale to juz nie wilk. Z lajki byloby latwiej, bo podobno nadal jej dolewaja wilka.
I wlasnie tu chyba jest wilk 'pogrzebany'. Lajka jest szpicem, ale wilk powoduje, ze jest tez dobrym psem mysliwskim i ma w sobie cos z "owczarka".. ;)

Quote:

Originally Posted by Gaga
Osobiscie nie wierze, ze wystarczy pokryc suke z egzaminami , spem z egzaminami zebysmy dostali super sportowe szczenie...to chyba nie jest takie proste

Pewnie, ze nie. To tak jak z championami: nie wszystko zloto co sie swieci. Wystarczy przyklad:
- miot nr 1. Suka normalna. Pies ma kiepski charakter, ale zaliczyl kilka egzaminow, bo wlasciciel spedza z nim tygodnie na placu szkoleniowym i wreszcie z bolem, ale cos zdobyl.
- miot nr 2. Suka normalna. Pies ma super charakter, ale wlasciciel nie ma czasu i pies spedza zycie na kanapie i jako towarzysz.

I ktory miot bedzie lepszy? Ten po uzytkowym ojcu, czy po tym zwyczajnym? Na papierku ten pierwszy, ale w rzeczywistosci o wiele lepszy bedzie drugi (oczywiscie zakladamy, ze matki sa takie same, hodowcy tak samo wychowuja szczeniaki i trafia one do takich samych wlascicieli).

Quote:

Originally Posted by Sebastian
Ale znam psy , wcale nie wilczaki a z ras raczej łatwiejszych w pożyciu i wpółpracy z człowiekiem, które miały proces od poczecia do wydania i pracy z człowiekiem rownie idealny jak u Margo i Przemka i co ?

Alez przyczyn moze byc masa. Moze hodowca polecial na ladne papierki. Wiesz ile znam wilczakow z doskonalym kodem z bonitacji, ktore sa...tragiczne. Gdybym pokrylam takim psem swoja suke nie zwracajac uwagi na realna wartosc tego psa, to potem, gdy urodziliby sie pieski, ktore za diabla wzorcowi nie dopowiadaja, to pozostalyby mi tylko gadanie: "nie mam pojecia dlaczego sa takie dziwne. Przeciez rodzice to doskonale championy..." ;)
To samo z uzytkowoscia. Znam psy, ktore maja ladne egzanimy, ale uzytkowymi CzW ich nie nazwiesz, bo kazdy papierek to wylacznie wynik ciezkiej pracy z psem, a nie "genetyka". Znam pewna strachliwa suke CzW. Cwiczyla na jednym pozorancie i na tym pozorancie ma zdane IPO. I co? Jest to suka uzytkowa, ktora da szczeniakom dobry charakter?
Do tego dochodzi np wychowanie szczeniakow. My ze swoimi bawimy sie od malego. Przeciagamy zabawkami, dajemy im szmatki do gryzienia. Ale to potem nie sa super latwe szczeniaki, bo sa uczone aktywnosci. Nasi niemieccy znajomi bazuja na podobnych liniach CzW co my, ale zyja w innym spoleczenstwie i np oni u szczeniakow tlumia jakiekolwiek przejawy "szalenstwa". Sczzeniakom nie wolno gryzc, nie wolno wariowac. Efektem sa szczeniaki, ktore sa o wiele "grzeczniejsze" od naszych. Ale tez ich uzytkowosc jest ograniczona. To tak jak u Bola - zabranialismy mu gryzienia rak, ale jednoczesnie oduczyl sie brania rzeczy do pyska i ...po aporcie. Teraz do odkrecamy, ale ten element zawalilismy sami...i nieswiadomie....bo zamiast nakrecal, wytlumilismy.

Quote:

Originally Posted by Ori
Wszedzie w kazdym miocie moga byc takie "nie do zycia" psy ale nie zgadzam sie ze wybor rodzicow nie ma wplywu!
wystarczy zrobic prosta analogie do ludzi
dzieci profesorow maja wieksza szanse byc np naukowcami niz treserami psow i to nie tylko przez "klimat w rodzinie"
maja wiekszy potencjal

To dobre porownanie. Kiedys widzialam suki bardzo strachliwej suki. Gdy przyszlismy w odwiedziny suka uciekla do kojca. Szczeniaki za nia. Nie wiem, co by bylo, gdyby szczeniaki zostaly normalnie wychowane, ale od swojej matli nauczyla sie: obcy = nalezy uciekac. To wlasnie ten klimat, ktory przechodzi na szczeniaki.


All times are GMT +2. The time now is 18:31.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2024, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org