Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Wychowanie i charakter

Wychowanie i charakter Jak poradzić sobie ze szczeniakiem, najczęstsze problemy z CzW, jak je rozwiązać, ....

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 16-03-2015, 22:03   #1
Predator
Junior Member
 
Predator's Avatar
 
Join Date: Jul 2011
Posts: 166
Default Dlaczego Wilczak jest/nie jest trudną rasą

Quote:
Originally Posted by makota View Post
"dlaczego według Ciebie wilczak JEST trudną rasą"
świetna propozycja tematu (moim zdaniem)

Quote:
Originally Posted by Bura View Post
Marnie widzę przyszłych wilczakowców w konfrontacji ze swoim burym, jeśli czytają WD i boją się zadać pytanie.....
tez jestem tego zdania lecz w prostej linii z tego wychodzi, że KTOŚ (nie my) musi chcieć... więc generować tematy\pytania powinni ludzie którzy jak ja kiedyś miałem taki a taki problem...

ps. Bura z tym kijem rozdzielającym(tak to zrozumiałem) to nie jest drastyczna metoda a to czy dla kogoś jest akceptowalna czy nie naprawdę nie powinno Ciebie trapić

Pozdrawiam
__________________
Never Surrender
Predator jest offline   Reply With Quote
Old 17-03-2015, 00:14   #2
Wonderfull Wolf ES
Moderator
 
Wonderfull Wolf ES's Avatar
 
Join Date: Feb 2010
Location: Warszawa
Posts: 1,337
Default

Quote:
Originally Posted by makota View Post
"dlaczego według Ciebie wilczak JEST trudną rasą"
Ja bym przewrotnie zapytał, czy ktoś twierdzi, że wilczak NIE JEST trudną rasą ?
Może to moja ostrożność do tematu, czy uległość wobec pokory, ale mój Sukullus ma 5,5 roku i ani przez moment nie miałem poczucia łatwości rasy. Wręcz czekam na tą łatwość z utęsknieniem
To bardzo wrażliwa rasa i myślę, że bardzo adekwatne jest w przypadku wilczaków powiedzenie "czym skorupa za młodu". Jak na dłoni widzę, że to co przeoczyłem w pierwszych miesiącach, ba tygodniach życia wspólnego z suczyskiem wraca z różną mocą, w różnych momentach życia. Wydaje mi się, że to też kwestie indywidualne. Raz, gdy była młoda a ja czułem się bezsilny wrzasnąłem na nią i na kilka miesięcy popsułem wszystko co wcześniej wypracowałem. Podziękować za to mogłem tylko sobie i wydaje mi się, że nie wszystkie lęki udało mi się cofnąć. To coś można by nazwać sukcesem jest umiejętnością trzymania kontroli i mojej i suczy. W strachu potrafi się już skupić na mnie i wykonać komendę stabilizującą, ale strach jest. Minimalizuje go chyba zaufanie do mnie.
Co nas jeszcze czeka... boję się myśleć
Wonderfull Wolf ES jest offline   Reply With Quote
Old 17-03-2015, 02:08   #3
Predator
Junior Member
 
Predator's Avatar
 
Join Date: Jul 2011
Posts: 166
Default

Dla mnie Wilczak(przynajmniej mój) jest trudny bo ma zabójcze połączenie niesamowitej inteligencji oraz upartości nie do zajechania. Tym samym nauka go czegokolwiek jest piekielnie szybka ALE nie zawsze idzie to w parze z późniejszym wykonywaniem przez Wilczaczka... czemu? bo wilczaczek zawsze myśli:
1. co jest dla niego bardziej atrakcyjne
2. czy uda mu się uniknąć konsekwencji
3. zrobię to dla świętego spokoju ale i tak wiem swoje czyli Wilczak "zaspokoję wszystkich"

wbrew pozorom nie zawsze nagrody pozytywne powodują takie "zafiksowanie" ,że wck wybierze smaczną nagrodę od właściciela np w obliczu możliwości gonienia stada saren (znając go pewnie gnojek myśli z pogardą, że ja mu chcę jakiś "ochłap" dać podczas gdy kilkadziesiąt kilo sarninki spierdziela )

To się tyczyło pozytywnego podejścia. Natomiast negatywne? Tu też ta wredna cwana sierść daje sobie wyśmienicie radę bo doskonale potrafi ocenić nieuchronność kary - w przypadkach kiedy niemiły kontakt może go ominąć a nagroda JEST TEGO WARTA to czarł prysł i następuje GŁUCHA WERSJA WILCZAKA oczywiście do czasu osiągnięcia przez niego celu. Po chwili przyłazi i wręcz gada "o zobacz jaki jest grzeczny przecież - wybacz".

Trzecia wersja to wilczak który jest rozdarty drań wie już, że lepszy wróbel w garści (czy to w postaci nagrody czy uniknięcia kary) więc robi na sekundę to co oczekiwaliśmy od niego a potem.... potem próbuje ponownie czynu zabronionego bo może drugi raz tata się nie dopierdzieli do niego o to samo... nadzieja matką głupich ale u Wilczaków UMIERA NAPRAWDĘ OSTATNIA

Oczywiście przynajmniej w moim przypadku nie jest tragicznie ale wredna sierść (zarazem jaka kochana) potrafi nawet najbardziej zdeterminowaną osobę doprowadzić do irytacji...


Można z mojego postu wyciągnąć wnioski dla nowych:
Jeśli potrafisz powtarzać nie 50 razy ale TYSIĄCE, jeśli potrafisz znieść i KOCHAĆ GO mimo tego ,że z całą pewnością nie masz szans na tak samo bezstresowe życie jak z większością innych ras i godzisz się na to że mimo poświęconego ogromu czasu efekty nie będą "szałowe" to możesz przejść do kroku drugiego i poszukać DOBREJ hodowli. Natomiast jeśli myślisz, że pies sam się wychowa i "jakoś to będzie" to od razu zrezygnuj\zapomnij - dobry wygląd nie wynagradza wszystkich "wad" - WCK każdą Twoją niekonsekwencję zamieni w piekło i będzie jeszcze z tego czerpał energie

Pozdrawiam
__________________
Never Surrender

Last edited by Predator; 17-03-2015 at 02:25.
Predator jest offline   Reply With Quote
Old 17-03-2015, 20:48   #4
Puchatek
Senior Member
 
Join Date: Sep 2009
Posts: 1,330
Default

Wonderfullu, ja tylko w kwestii formalnej....to jest tak dobry temat, że może było by dobrze dać go gdzieś na "górę"...... w "offach" jest mało widoczny.
Puchatek jest offline   Reply With Quote
Old 17-03-2015, 23:53   #5
Wonderfull Wolf ES
Moderator
 
Wonderfull Wolf ES's Avatar
 
Join Date: Feb 2010
Location: Warszawa
Posts: 1,337
Default

Quote:
Originally Posted by Bura View Post
Wonderfullu, ja tylko w kwestii formalnej....to jest tak dobry temat, że może było by dobrze dać go gdzieś na "górę"...... w "offach" jest mało widoczny.

wedle życzenia
Wonderfull Wolf ES jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 16:08   #6
netah
ngi dhla
 
netah's Avatar
 
Join Date: Aug 2011
Location: małaPolska
Posts: 321
Default

Quote:
Originally Posted by Wonderfull Wolf ES View Post
Ja bym przewrotnie zapytał, czy ktoś twierdzi, że wilczak NIE JEST trudną rasą ?
Może to moja ostrożność do tematu, czy uległość wobec pokory, ale mój Sukullus ma 5,5 roku i ani przez moment nie miałem poczucia łatwości rasy. Wręcz czekam na tą łatwość z utęsknieniem
Ja się już chyba nie doczekam :-) tak jak nie dowiem się, czy gdybym w iluś przypadkach postąpił inaczej efekt byłby inny, ale to mocno szeroki temat i myślę, że nie tylko dla mnie.

Osobiście, mimo iż spodziewałem się gorszego nadal uważam że to trudna rasa. Na szkoleniach ciężko się wilczakowi skupić, bo non stop rewiruje otoczenie... otóż życie zmusiło mnie do przewyższenia go w tym względzie :-))
__________________
Surman suuhun
netah jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 18:48   #7
Padre
Junior Member
 
Padre's Avatar
 
Join Date: Nov 2011
Location: Warszawa / Wilkowa Wieś
Posts: 170
Default

Wilczak to trudna rasa bo wprowadza chaos w życie swojej rodziny. Życie z wilczakiem to jedna wielka niewiadoma: nie wiadomo co dziś wykombinuje, nie wiadomo kiedy zepsuje się coś co już było wypracowane. To życie pełne niespodzianek, czasem nawet miłych
Dla mnie najtrudniejsze jest to, że przy wilczaku nie można popełnić błędów wychowawczych czy czegoś zaniedbać bo to wróci i odbije się czkawką. W wilczaku irytujące jest ciągłe kalkulowanie czy mu to się opłaca? Zgroza codziennych spacerów po łąkach: po co mam do ciebie przyjść jak mnie wołasz? Przecież tam sarna mi ucieka! I weź tu człowieku znajdź motywator na takiego. Co może być bardziej atrakcyjne od uciekającego miesa?! Dlatego przy nich trzeba być ciągle czujnym, przewidywać kolejny ruch, pilnować na każdym kroku.

Wilczak nie jest psem dla tych, którzy nie są wstanie poświęcić mu cały swój czas przynajmniej przez pierwsze dwa lata (bo praca, bo dziecko, bo szkoła).To pies, którego nie można beztrosko podrzucić rodzinie czy znajomym na czas wyjazdu. Ludzie zachwycają się ich "magicznością". W niech nie ma magii jest proza codziennego, trudnego życia. Magicznej prędkości to one nabierają w pogoni za zwierzyną, potrafią też sprawić, że jedzenie znika w tajemniczych okolicznościach
__________________
Amra Nemo Me Impune Lacessit
Czarodziejka Belit Wilk z Baśni
Padre jest offline   Reply With Quote
Old 19-03-2015, 22:15   #8
Piter
Junior Member
 
Piter's Avatar
 
Join Date: Jan 2012
Location: Widuchowa
Posts: 260
Send a message via Yahoo to Piter
Default

Quote:
Originally Posted by netah View Post
................, czy gdybym w iluś przypadkach postąpił inaczej efekt byłby inny, ale to mocno szeroki temat i myślę, że nie tylko dla mnie.

................ :-))
kiedyś wymyśliłem sobie iż gdybym zaczynał od nowa to uniknąłbym i ustrzegł wcześniej popełnionych błędów .
ktoś z Was powiedział mi na to iż popełnił bym 100 innych
Piter jest offline   Reply With Quote
Old 20-03-2015, 11:43   #9
emsigna
Junior Member
 
Join Date: Sep 2012
Posts: 12
Default

Nie napiszę, że wilczak nie jest trudną rasą, ale... Zanim Adrenalina do nas przybyła czytałam na forum o problemach z wilczakami i doszłam do wniosku, że nie może to być takie straszne, bo psy, które miałam wcześniej (różne znajdy o różnych charakterze) robiły to samo. Gdy już z nami zamieszkała okazało się, że niby to samo, a nie to samo, bo wilczak robi wszystko bardziej..... nieporównywalnie dużo bardziej i nie pozwala ani chwili odetchnąć, przynajmniej jako szczeniak.
Teraz mieszkamy na wsi i wypracowałyśmy w miarę bezproblemową i satysfakcjonują, mam nadzieję dla obu stron, egzystencję. Psy cały dzień na dworze. Dobre ogrodzenie dużego terenu. Spacery, zabawa oczywiście też, bo po to się ma psa ale nie muszę się spinać, żeby wykonać pełny program, tak jak mieszkając wcześniej w mieście, bo psy potrafią się zająć same sobą.
Wiem, wiem, w mieście też się da, ja tylko piszę o swoim pomyśle na życie z wilczakiem. Dla mnie wilczak to pies, który potrzebuje dużo przestrzeni i trzeba mu ją jakoś zapewnić.
Oczywiście, że Adrenalina ma wkurzające cechy, np. na spacerze nie mogę myśleć o niebieskich migdałach, tylko mieć oczy dookoła głowy ale kto nie ma wad....? Jej gracja, jej radość życia, wdzięczenie się kiedy coś przeskrobie i usiłuję ją skarcić, upór graniczący z tępotą, powodujący prześmieszne sytuacje - jak to się nie da - na pewno się da.
Cieszymy się swoim towarzystwem, mam nadzieję, że wzajemnie. Fajnie jest mieć wilczaka
A jak ktoś chce mieć posłusznego psa, to niech sobie sprawi innego psa. Jam mam psa pięknego i grzecznego. Piękny to wilczak, grzeczny to kundelek z Podlasia.

Last edited by emsigna; 20-03-2015 at 12:32.
emsigna jest offline   Reply With Quote
Old 20-03-2015, 23:29   #10
Puchatek
Senior Member
 
Join Date: Sep 2009
Posts: 1,330
Default

Ja w sumie nie wiem, czy to dla mnie trudna czy łatwa rasa. Na pewna inna od psów, które mieliśmy w rodzinie do tej pory.
I ma cechy, które raz przeklinam, a raz się nimi zachwycam.
Ich pamięć...to nie są psy, które zapominają cokolwiek. Trzeba nieźle się starać, by "zamazać" tę pamięć...
Ich "niepamięć"... jak one pięknie nie pamiętają...
Ich szybkość...obok galopady wilczarza, galop wilczaka jest dla mnie najpiękniejszym widokiem świata... szkoda, że galop jest za tym, za czym nie chcę by galopował...
Ich odbiór świata... nawet wibrysami... cudowna czujność a zarazem mus, by wszystko sprawdzić...
Ich przywiązanie i chęć czynnego udziału w ludzkim życiu...i wściekłość, gdy się je zostawi/nie wpuści i piękny udział we wszystkim co się robi. /Mój "ból" za jakiś czas: znaleźć hotelik dla dwóch wilkorów na tydzień... i niby to proste obecnie, ale nie do końca.... osoba zajmująca się moimi wilczakami musi być niewysoką kobietą o ciemnych włosach -Ozzy tylko do takich pań się przekonuje; a ja w tym czasie będę cierpieć, bo je zostawiłam "podle"/
Dla mnie wilczaki będą magiczne zawsze. Ale może dlatego, że chciałam dokonać wyboru, który zmienił moje życie.
Może też dlatego, że nie chcę stawiać poprzeczek psom czy udowadniać czegokolwiek sobie lub światu -wilkory to przede wszystkim przyjaciele. Trudni i wymagający, ale prawdziwi. To ja muszę sprostać tej przyjaźni. Ale nie uleganiem ich kaprysom, raczej szukaniem dróg. Stworzyłam sobie coś o nazwie "wilczakowy kompromis", który wbrew pozorom nie jest łatwy, bo niezauważalnie można przegiąć a wilczak nie zapomina i niechętnie oddaje raz przywłaszczony rewir. Muszę kombinować /praca mózgu trwa/ jak wyprzedzić ich myślenie, muszę przewidywać skutki, muszę ciągle analizować "za" i "przeciw"...
Lubię nazywać je zwierzętami magicznymi, bo poprzez swoje zachowania zmieniły mój charakter. A ja wcale z tym nie walczyłam. Nauczyłam się patrzeć z dystansu, łzy po zniszczeniach przestały być gorzkie, poznałam siebie. Wilczak dla mnie to wyższa szkoła jazdy nie ze względu na trudność układania -te psy uczą pokory, i wyciągania wniosków, i doceniania maleńkich rzeczy /filozofia życia na miarę naszych potrzeb i możliwości / Każdy inny pies jest banałem przy wilczaku, każdy inny pies spełnia nasze próżności w schemacie dominacji człowieka nad psem, w pokazaniu jak to człowiek rządzi tym mikroświatem swojego "podwórka". Wilczak nie da człowiekowi takiej stałej, przesyconej pychą satysfakcji o ludzkiej zajebistości.
...
Co do tej trudności...napiszę przewrotnie... nie sądzę że to trudna rasa, bo ma takie cechy charakteru jakie ma.... to trudna rasa dla pewnego typu ludzi...wegług mnie, ten pies staje się łatwy, gdy zmieni się priorytety. I na tym polega ta trudność.
...
Każdy, kto pomyśli o wilczaku, powinien sobie uczciwie odpowiedzieć na pytanie: "po co tak naprawdę chcę wilczaka?". Ale uczciwie. Ci, którzy oddali wilczaka już na samym początku siebie świadomie okłamali...
Puchatek jest offline   Reply With Quote
Old 26-03-2015, 22:58   #11
makota
Member
 
makota's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Świętokrzyskie/Kraków
Posts: 664
Default

O, nie zauważyłam wcześniej tego tematu! Z chęcią skrobnę swoje spostrzeżenia, ale... nie dziś Bardzo dużo przychodzi mi do głowy, muszę to jakoś uporządkować
__________________
CRESIL II z Peronówki - wd
Całe stadko: 2011 2012 2013
makota jest offline   Reply With Quote
Old 14-04-2015, 22:46   #12
leski
Junior Member
 
Join Date: Jun 2013
Location: Hoorn NH(Holandia)/ Żory (Śląsk)
Posts: 32
Default

Hmmm czy to trudna rasa ??
Aby na to pytanie odpowiedzieć trzeba by mieć duże doświadczenie z innymi rasami
Z ogólnej wiedzy mogę stwierdzić że letko nie jest
Jest strasznie zaborczy
Jest wymagający
Jak jesteśmy w domu to w 100% jest z nami i przy nas
Absorbuje uwagę jak małe dziecko a czasem nawet bardziej

Jeżeli każdy dzień przyjmujemy z dobrodziejstwem inwentarza i nie jesteśmy jakoś strasznie przywiązani do rzeczy materialnych to da się żyć

Malina ma dopiero 16 miesięcy i takie jest moje doświadczenie , ciekawe jak się odniosę do tego pytania za lat 10 ?
Na dzień dzisiejszy dobrze wybrałem rasę i kocham to swoje dziecko choć bywa ciężko
__________________
dyskusje na forach internetowych są jak zawody w domu wariatów , nie ważne czy wygrasz czy przegrasz ....
leski jest offline   Reply With Quote
Reply

Thread Tools
Display Modes

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 09:23.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org