Go Back   Wolfdog.org forum > Polski > Wychowanie i charakter

Wychowanie i charakter Jak poradzić sobie ze szczeniakiem, najczęstsze problemy z CzW, jak je rozwiązać, ....

Reply
 
Thread Tools Display Modes
Old 26-02-2013, 15:44   #1
Emi
Junior Member
 
Emi's Avatar
 
Join Date: Jul 2012
Location: Okolice Poznania
Posts: 173
Default Socjalizowac, czy ograniczac socjalizacje...

Odświeżam watek, bo nie mam odwagi założyć własnego

Chciałam z młodą spróbować dogoterapii, nawiązałam odpowiednie kontakty i umówiłam się na spotkanie (wypada w ten czwartek). Prowadząc korespondencje i chcąc być szczera zaznaczyłam, ze Mirna jest obecnie na takim etapie, ze obcy ludzie wywołują u niej poczucie dyskomfortu, doprecyzowując że nie reaguje agresją ale wycofaniem i unikaniem za wszelka cenę kontaktu. Zaznaczyłam tez że staramy się ją jak najlepiej socjalizować a w odpowiedzi dostałam informację, że jest to drugi etap leku szczenięcego który jest normą i powinniśmy ograniczyć socjalizację w tym okresie.

Trochę mam mętlik w głowie po tej radzie, tym bardziej ze chciałam dzisiaj zabrać Mi do miasta a teraz to już nie wiem czy mi wolno czy nie
Co myślicie?
(Dodam ze mała Mi ma obecnie 4 mies)
Emi jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 20:20   #2
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Socjalizować, bez nacisków, spokojnie...
O ile dobrze pamiętam, to psy z pewnym przeznaczeniem (jak np. do dogoterapii) wybiera się przy pomocy chociaż testów, najchętniej z kimś doświadczonym w tej materii.Po prostu trzeba sprawdzić predyspozycje malucha do przyszłego zajęcia.
Wilczaki generalnie nie należą do specjalnie miziastych psów, pewnie dlatego nie zrobiły kariery w dogoterapii.
Być może Twoja podopieczna z czasem zaakceptuje bezpośrednią bliskość ludzi i nie będzie się wycofywała (czego Ci życzę), ale w wielu przypadkach nasze psy weryfikują nasze 'marzenia'. Wydaje mi się, że zaistniało tu odwrócenie kolejności - najpierw masz wilczaka, potem chcesz go wdrożyć do dogoterapii, może być ciężko...
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 21:22   #3
avgrunn
Senior Member
 
avgrunn's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
Default

Quote:
Originally Posted by Gaga View Post
Wilczaki generalnie nie należą do specjalnie miziastych psów, pewnie dlatego nie zrobiły kariery w dogoterapii.
Generalnie wszystkie wilczaki ktore znam sa miziaste i to bardzo. A pisze to ledwie uwalniajac sie spod cielska mej wilczakowej bestii, ktora przed chwila przyszla z żądaniem miziania po lbie, szyjce i kuperku, menda jedna
Oczywiscie nie twierdze ze jest taki do wszystkich ( do znajomych wszystkich), ale nawet obcy jak sobie zasluzy to doswiadczy wilczakowej milosci i podstawiania dupki do miziania. A jak ten obcy ma fajna suczke to juz ma przekichane bo beda dowody milosci na zasadzie wkupiania sie w laski To tyle o byciu miziastym i nie wyobrazam sobie by Urcio miziasty nie byl
__________________
Ja & Urciowaty
avgrunn jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 22:19   #4
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Quote:
Originally Posted by avgrunn View Post
Generalnie wszystkie wilczaki ktore znam sa miziaste i to bardzo. A pisze to ledwie uwalniajac sie spod cielska mej wilczakowej bestii, ktora przed chwila przyszla z żądaniem miziania po lbie, szyjce i kuperku, menda jedna
Oczywiscie nie twierdze ze jest taki do wszystkich ( do znajomych wszystkich), ale nawet obcy jak sobie zasluzy to doswiadczy wilczakowej milosci i podstawiania dupki do miziania. A jak ten obcy ma fajna suczke to juz ma przekichane bo beda dowody milosci na zasadzie wkupiania sie w laski To tyle o byciu miziastym i nie wyobrazam sobie by Urcio miziasty nie byl
To prawda, ale z pewnym zastrzeżeniem. Wg moich obserwacji wilczaki są miziaste w "specyficzny sposób", inaczej niż inne psy. Dla nas to naturalne i być może nawet tego nie zauważamy, bo jesteśmy z nimi na co dzień i wspólnie (z psami) wypracowaliśmy "sposoby miziania" i postępowania, które odpowiadają jednej i drugiej stronie. Natomiast wiele ludzi, gdy przychodzi do kontaktu z psem, zachowuje się tak, że nieświadomie łamie wszelkie "zasady"; nachyla się frontalnie, gapi prosto w oczy, wyciąga rękę do psa nad głową, czy kładzie mu ją od przodu na głowie, robi niezgrabne, niezdecydowane ruchy itd itd itd. Wydaje mi się, że wilczak na to wszystko jest o wiele bardziej wyczulony, niż psy bardziej "typowe" w dogoterapii. Zważywszy na to, co takie psy muszą "znosić", może to nie być takie proste, zwłaszcza że tutaj mamy do czynienia z psem, który w ogóle póki co nie przepada za kontaktem z obcymi. Osobiście niestety też nie wróżę temu zamierzeniu wielkiego powodzenia, ale też nigdy nic nie wiadomo.
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 22:31   #5
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Quote:
Originally Posted by avgrunn View Post
Generalnie wszystkie wilczaki ktore znam sa miziaste i to bardzo.
OK, inaczej napiszę, o co mi chodziło. Pies i obcy ludzie - znakomita większość psów na zaciumkanie leci i wije się w pląsach radości, wilczak często zadziwia swoją powściagliwością. Ja widzę tu wyraźną różnicę i o nią mi chodziło. I mam nadzieję że nie ruszy teraz lawina postów o psach, które:
-nie lubią ludzi
-boją się ludzi
-są agresywne
itp
Po prostu są rasy, które z natury mogą leżeć i być ugniatane, miętolone, głaskane i takie, które to zniosą ale ...z trudem?
Mamy w Pl jakoś tam 'certyfikowane' (jakoś tam=na pewnym poziomie) wilczaki, w Jantarowej. Biorąc pod uwagę ile Ela ma psów, można zapytać dlaczego nie wszystkie są dogoterapeutami? Dla mnie odpowiedź jest jedna: bo nie wszystkie się do tego nadają.
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 22:40   #6
avgrunn
Senior Member
 
avgrunn's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
Default

Teraz sie zgodze i z tym co powiedziala Grin i z Twoim sprostowaniem

To ze ludzie nie potrafia sie zachowac do psow to prawda, ale z drugiej strony nie mozna tak uogalniac, bo nagle z wilczakow zrobimy niedotykalskie psy, poza tym zawsze mozna ludzi nakierowac, powiedziec by olali psa albo by kucneli i od razu sie zmienia sytuacja.
__________________
Ja & Urciowaty
avgrunn jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 22:56   #7
jefta
Call Me Sexy Srdcervac
 
jefta's Avatar
 
Join Date: Dec 2007
Location: Wroclaw
Posts: 1,233
Send a message via Skype™ to jefta Send Message via Gadu Gadu to jefta
Default

Ja bym sobie na wstepie juz dala spokoj

Nawet jesli pies zsocjalizuje sie na tyle, ze przestanie tak wyraznie pokazywac swoj dyskomfort to obciazenia na psa w dogoterapii sa naprawde potężne. To ciężka praca nawet dla psow stabilnych i przepadających za kontaktem z obcymi. Ja bym poszukala dla suczki innego, mniej kontaktowego zajecia

Druga sprawa jest bezpieczenstwo niepelnosprawnych. Pies strachliwy jest zawsze psem potencjalnie niebezpiecznym. Miedzy uciekaniem a kąsaniem jest bardzo cienka granica. U bojacych csv czesto predzej czy później przekraczana.

Quote:
poza tym zawsze mozna ludzi nakierowac, powiedziec by olali psa albo by kucneli i od razu sie zmienia sytuacja.
nie w pracy dogoterapeuty! Te psy maja znosic kontakt osob niepelnoprawnych (czesto o roznych zaburzeniach psychicznych) zachowujacych sie nieprzewidywanie, obciazajaco czy nawet agresywnie do psa
__________________

Last edited by jefta; 26-02-2013 at 22:59.
jefta jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 23:13   #8
Grin
Wilkokłak
 
Grin's Avatar
 
Join Date: Aug 2008
Location: Katowice
Posts: 2,220
Default

Quote:
Originally Posted by avgrunn View Post
To ze ludzie nie potrafia sie zachowac do psow to prawda, ale z drugiej strony nie mozna tak uogalniac, bo nagle z wilczakow zrobimy niedotykalskie psy, poza tym zawsze mozna ludzi nakierowac, powiedziec by olali psa albo by kucneli i od razu sie zmienia sytuacja.
Można, tylko że w dogoterapii mamy do czynienia z ludźmi w jakimś stopniu niepełnosprawymi zarówno ruchowo jak i umysłowo. To znacznie utrudnia sprawę i podnosi jeszcze dla psa poprzeczkę. Moim zdaniem nawet dla stabilnego wilczaka, to byłby stres, na który nie chciałabym go narażać.
Edit
O, Jefta mnie uprzedziła.
Grin jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 23:31   #9
dorotka_z
Member
 
dorotka_z's Avatar
 
Join Date: Aug 2010
Location: Warszawa
Posts: 620
Default

To ja troszkę off



To jest filmik z zeszłorocznego pokazu paraagility. Polecam, bo naprawdę robi wrażenie. Nie jest to klasyczna forma dogoterapii, ale obrazuje z jakimi trudnościami borykają się niepełnosprawni. Tutaj nie chodzi o to aby komuś tłumaczyć jak ma do psa podejść czy sie odezwać. To pies musi wytrzymywać w różnych sytuacjach i się nagiąć, nie pacjent.

Wilczaki, jako takie sie do tego nie nadają. A już na pewno nie takie, które wykazują lek. Tak jak pisała Jefta od strachu do agresji dzieli bardzo cienka linia.

Druga sprawa, że przyjacielsko nastawiony wilczak jest zbyt wylewny. Skacze, łapie zębami. Widzę to wyraźnie w mojej rodzinie jakie wszyscy mają podejście do wesołego, ale spokojnego Tucka a jakie do Baszti, która nie może usiedzieć z radości i w końcu rozdaje 100 buziaków na minutę skacząc i łapiąc zębami w międzyczasie.
dorotka_z jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 23:47   #10
Gia
K-Lee Family
 
Gia's Avatar
 
Join Date: Feb 2005
Location: Wrocław
Posts: 2,400
Send a message via Skype™ to Gia Send Message via Gadu Gadu to Gia
Default

Pytanie czy ten strach jest tylko chwilowy i za chwile całkowicie minie czy nie i pies nie będzie się bał ale zachowywał dystans typowy dla wilczaków.

Kiedy Kalinka była mała, byłam z nią na testach na psa kynoterapeutycznego.
Nie nadawała się bo: była zbyt szybka, zbyt skacząca, hałasującą butelkę w zabawie atakowała zamiast tylko się nią zainteresować. Pies do tego "zawodu" musi mieć boską cierpliwość, być spokojny, wręcz troszkę flegmatyczny - czyli taki jaki wilczak być nie powinien. Zdarzają się odosobione wyjątki, ale to ciężki chleb dla wilczaka, bo nawet jeśli nie będzie się bał, trzebaby stłumić jego wszelkie popędy.
__________________

Gia, K-lee Vornja z Peronówki & Gran Rosa Amiga Atropa Bella Donna...
Gia jest offline   Reply With Quote
Old 26-02-2013, 23:49   #11
avgrunn
Senior Member
 
avgrunn's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
Default

ehh, nigdzie nie napisalam ze wilczak jest dobry do dogoterapii, tak jak Grin odnioslam sie do spraw codziennych.
W tej calej mej paplaninie chodzilo mi wylacznie o sprostowanie tego co poczatkowo pisala Gaga ze jakoby wilczaki miziakami nie byly i tyle. Dlaczego zalezalo mi na sprostowaniu tego? A wlasnie dlatego by w miare swiezy wlasciciel wilczaka nie obawial sie kontaktu, nie tlumaczyl sobie ze: aha moj wilczak nie lubi dotykania to zostawie go w spokoju bo przeciez to dla nich normalne ze nie lubia sie miziac. Tylko dlatego.
__________________
Ja & Urciowaty

Last edited by avgrunn; 26-02-2013 at 23:55. Reason: lyterowka :P
avgrunn jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 00:05   #12
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,977
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki Send Message via Gadu Gadu to z Peronówki
Default

Wydaje mi sie, ze najwiekszym problem staje sie to, ze sie odpowiada, ale do konca NIE CZYTA co zostalo napisane...

Quote:
Originally Posted by Emi View Post
Chciałam z młodą spróbować dogoterapii, nawiązałam odpowiednie kontakty i umówiłam się na spotkanie (wypada w ten czwartek).
Emi nie brala psa, ktory MUSI zostac dogoterapeuta. I doskonale wie o mozliwosci niepowodzenia. Pytanie bylo nie o to czy wilczak nadaje sie na terapeute, ale o to jak postepowac w opisanym przypadku...

A zeby bylo weselej od razu mowie, ze Emi ma "przetrzec szlak", bo mam zamiar do niej dolaczyc na zajeciach dogo z jednym z psow...

Quote:
Originally Posted by Emi View Post
Zaznaczyłam tez że staramy się ją jak najlepiej socjalizować a w odpowiedzi dostałam informację, że jest to drugi etap leku szczenięcego który jest normą i powinniśmy ograniczyć socjalizację w tym okresie.

Trochę mam mętlik w głowie po tej radzie, tym bardziej ze chciałam dzisiaj zabrać Mi do miasta a teraz to już nie wiem czy mi wolno czy nie
Co myślicie?
(Dodam ze mała Mi ma obecnie 4 mies)
Ja napisze jak bylo z nauka aportu u Merry Bell... Przemek lupal to z nia dzien w dzien. Przerabiali calosc - kazdy element. bylo wyrzucenie przedmiotu, podbiegniecie psa, bylo noszenie aportu i przybieganie z aportem. Jednego elementu nie dal rady zrobic - zmusic Merry Bell aby podniosla rzucony aport z ziemi.. No nie szlo... Poddal sie i przestal z nia cwiczyc aportowanie. Jakies 3 mies pozniej byl na placu, rzucil cos, a Belka zrobila doskonaly aport... Od tego czasu nigdy go nie zawiodla....

Cos podobnego, to "zmeczenie materialu" widac tez na obozach. Z kazdym dniem pies cwiczy coraz gorzej i gorzej. Zawala podstawowe rzeczy. Ale potem wraca sie do domu, robi psu labe, a po kilku tyg okazuje sie, ze pies ladnie zapamietal to czego sie nauczyl...

Mysle, ze o to chodzi w tej radzie... Ze czasem lepiej psu troche odpuscic niz przegiac...
Ciezko tylko znalezc linie, dzielaca socjalizacje od "przegiecia"... Z jednej strony czlowiek nie chce psy odpuszczac i zapoprzestac socjalizowania, bo ma sie obawy, ze bedzie gorzej. Z drugiej na serio znam przypadki, ze to odpuszczenie dobrze psu robi...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 00:18   #13
Gia
K-Lee Family
 
Gia's Avatar
 
Join Date: Feb 2005
Location: Wrocław
Posts: 2,400
Send a message via Skype™ to Gia Send Message via Gadu Gadu to Gia
Default

Odpowiadając na pytanie
My też tylko próbowałyśmy testując sukę - nie nadawała się i szlus
Tak samo miało być z frisbee, przecież nawet wybierając ją nie sprawdziłam czy zainteresuje się aportem!!! Ale miał być wilczak frisbujący - i jest
Choć sama Margo nie wierzyła
A wracając do sedna:
Emi, ja bym ją nadal zabierała do miasta, żeby przyzwyzajała się do hałasu, szumu i pętających się ludzi, ale nie zmuszałabym jej do kontaktu z przypadkowymi osobami jeśli tego nie chce - a taka osoba która nie wie jak powinna się do Mirny zachować, może więcej zaszkodzić niż pomóc.
__________________

Gia, K-lee Vornja z Peronówki & Gran Rosa Amiga Atropa Bella Donna...
Gia jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 00:25   #14
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,977
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki Send Message via Gadu Gadu to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by Gia View Post
Pytanie czy ten strach jest tylko chwilowy i za chwile całkowicie minie czy nie i pies nie będzie się bał ale zachowywał dystans typowy dla wilczaków.
Czuje wplyw Ivana....
Ale dokladnie o to chodzi.... Pierwsze pytanie powinno brzmiec czy chodzi o strachliwosc, czy o instynkt... Jedno i drugie wyglada ponownie, ale to komletnie cos innego...

Quote:
Originally Posted by Gia View Post
Kiedy Kalinka była mała, byłam z nią na testach na psa kynoterapeutycznego.
Nie nadawała się bo: była zbyt szybka, zbyt skacząca, hałasującą butelkę w zabawie atakowała zamiast tylko się nią zainteresować. Pies do tego "zawodu" musi mieć boską cierpliwość, być spokojny, wręcz troszkę flegmatyczny - czyli taki jaki wilczak być nie powinien. Zdarzają się odosobione wyjątki, ale to ciężki chleb dla wilczaka, bo nawet jeśli nie będzie się bał, trzebaby stłumić jego wszelkie popędy.
To jest wlasnie podstawa twierdzenia dlaczego wilczak z zasady nie nadaje sie na psa-terapeute... Krotko mowiac sa zbyt wylewne i zbyt aktywne...
Ale z drugiej - zobacz, z jaka delikatnosci ta szalona Kalinka potrafi sie zajmowac maluszkami... OK, matka to jedno. Ale to samo jest z mlodymi psami - takie, ktore w szale zabawy szarpia nam rece i wybijajace zeby przy szczeniakach staja sie mega uwazne... I widac to samo gdy w domu pojawia sie dziecko... (to temat rzeka - nie bede sie rozpisywac).

O tym jak wilczak zachowuje sie na dogoterapoii nie wiemy prawie nic. W rekach mamy jedynie sterte propagandowej papki, gdzie oficjalnie slyszalo sie o super psach do dogo, a nieoficjalnie padaly slowa, ze czesc psow kompletnie sie nie nadawala... A jesli sie czegos nie sprawdzi to nie mozna tez czegos potwierdzic/odrzucic....
Z tego powodu tak interesuja mnie doswiadczenia Emi - bo wiem, ze moze dostarczyc nam informacji na ten temat....

Pamietajcie, ze wilczak nie nadaje sie tez do frisbee... a Kalinka i tak to robi....

Jestem pewne, ze nie bedzie tu przelomu i nie okaze sie nagle, ze wilczaki jako rada super nadaja sie do dogo... Ale dzieki takie probie bedzie wiadomo co i jak - moze uda sie zrobic profil psow, ktore uzywajac tych naturalnych instynkow z "wariatow" przy takich dzieciach zmieniaja sie w baranki (tak jak to czynia przy szczeniakach). A jesli sie nie uda.... to tez bedzie jakas konkretna informacja...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 00:26   #15
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
Wydaje mi sie, ze najwiekszym problem staje sie to, ze sie odpowiada, ale do konca NIE CZYTA co zostalo napisane...
Bynajmniej Się czyta i się rozumie...


Quote:
Emi nie brala psa, ktory MUSI zostac dogoterapeuta. I doskonale wie o mozliwosci niepowodzenia. Pytanie bylo nie o to czy wilczak nadaje sie na terapeute, ale o to jak postepowac w opisanym przypadku...
Się przeczytało pierwsze zdanie w moim poście, bo chyba nie...? ;p


Quote:
A zeby bylo weselej od razu mowie, ze Emi ma "przetrzec szlak", bo mam zamiar do niej dolaczyc na zajeciach dogo z jednym z psow...
Szlaki przetarła Ela z Beti. Czy pracują w dogoterapii, czy nie - mają zaliczone jakieś etapy, pozdawały egzaminy, pozaliczały testy. Trudno tego nie nazwać przetartymi szlakami.
Podziwiam zapaleńców i niech się Emi spełniają marzenia, słowa ostrożności czy wątpliwości mogą jej w tym tylko pomóc.
Dla mnie kluczem całej sprawy jest to, co napisała Gia "Pies do tego "zawodu" musi mieć boską cierpliwość, być spokojny, wręcz troszkę flegmatyczny". No i musi uwielbiać kontakt z człowiekiem.

Emi-w Polsce funkcjonuje kilka fajnych organizacji, zajmujących się szkoleniem psów asystujących, terapeutycznych itp (a przy okazji ludzi!). Porozglądaj się po nich, pozbieraj maksimum informacji, pojeździj na seminaria, wykłady.....z pewnością Ci to pomoże w ocenie planów i możliwości ich realizacji

P.S. A pojadę sobie off-owo (dam się wykazać Modowi). Podobnie ciekawym zagadnieniem (i budzącym podobne powątpiewania) jest wilczak-pies ratowniczy. Wielka propagatorka i miłośniczka (a chyba nawet członkini) STORAT-u, Zofia Mrzewińska zrejterowała z prowadzenia seminarium o tropieniu, gdy okazało się, że 90% 'słuchaczy' to wilczaki. Znamienne, prawda? Fantastycznie węszące, doskonale wytrzymałe i zwinne, ze świetna orientacja w terenie psy....jakoś nie są masowo wcielane do STORAT-u, GOPR-u czy innych grup tego typu (oczywiście za granica zdarzają się wilczaki w takiej służbie, ale też to nie jest masówka).
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。

Last edited by Gaga; 27-02-2013 at 00:37.
Gaga jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 00:33   #16
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,977
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki Send Message via Gadu Gadu to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by Gia View Post
Odpowiadając na pytanie
My też tylko próbowałyśmy testując sukę - nie nadawała się i szlus
Tak samo miało być z frisbee, przecież nawet wybierając ją nie sprawdziłam czy zainteresuje się aportem!!! Ale miał być wilczak frisbujący - i jest
Choć sama Margo nie wierzyła
Ale dokladnie o to mi chodzi... Trzeba sprawdzic co mozna osiagnac jesli bardzo sie chce...

Pamietam jak bylo z glaskaniem... Wszedzie pisano, ze wilczak NIE CIERPI glaskania. Ze to niedotykalski "kot"... A zwykle jest tak, ze wilczak nie cierpi glaskania, gdy sie go nie nauczy jakie to fajne...
WSZYSTKIE moje psy bez wyjatku to mega miziaki...trudno sie od nich odgonic....

Moze wilczak kompletnie sie do dogo nie nadaje. I nawet bardzo sie starajac polegnie sie w boju... Ale tego wiedziec nie bedziemy nie probujac... A moze sie mylimy i wykorzystujac nie ich zartosc (bo tego nie maja), ale fakt, ze nie ma lepszych matek nad wilczyce, wyjdzie cos innego...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 00:40   #17
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,977
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki Send Message via Gadu Gadu to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by Gaga View Post
Szlaki przetarła Ela z Beti. Czy pracują w dogoterapii, czy nie - mają zaliczone jakieś etapy, pozdawały egzaminy, pozaliczały testy. Trudno tego nie nazwać przetartymi szlakami.
Ale wlasnie o to mi chodzi... Ty slyszalas jedno, ja drugie, a na stronach jest jeszcze cos innego. Ja dowiedzialam sie, ze wilczakow jako dogoterapeutow nie odrzucono, bo ktores podobno ladnie sie zapowiadaly. Ale akurat Beti(? - mowa byla o suczce Elci, wiec chyba o nia chodzilo), mimo "papierkow" do pracy sie nie nadawala.
I pewnie nigdy nie dowiemy sie prawdy; do jakich wnioskow doszli RZECZYWISCIE podczas tych prob...

I mysle, ze dzieki Emi uda sie to zmienic... Sama tez chcialabym sie przekonac jakie sa szanse powodzenia akcji "wilczak na dogo" z psem, ktory wykazuje predyspozycje do takiej pracy.
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 00:41   #18
avgrunn
Senior Member
 
avgrunn's Avatar
 
Join Date: Mar 2011
Location: Trójmiasto
Posts: 1,756
Default

Quote:
Originally Posted by Gia View Post
A wracając do sedna:
Emi, ja bym ją nadal zabierała do miasta, żeby przyzwyzajała się do hałasu, szumu i pętających się ludzi, ale nie zmuszałabym jej do kontaktu z przypadkowymi osobami jeśli tego nie chce - a taka osoba która nie wie jak powinna się do Mirny zachować, może więcej zaszkodzić niż pomóc.
Zrobilabym tak samo


Taka mala anegdotka a propos niespodzianek jakie moga nam sprawic wilczaki. Zdarzylo nam sie dwa razy (w odstepie kilku miesiecy) spotkac tego samego pana (podejrzewam ze cierpiacego na jakas forme autyzmu) raz na zewnatrz przed lotniskiem, drugi raz w galerii baltyckiej.
W obu sytuacjach bez jakiegokolwiek slowa ten pan podszedl do Ura i zaczal go glaskac (po glowie, po uszach, po grzbiecie) i sie do niego przytulac, mi szczeka opadla bo w tym wieku Uro wszystkich ciamkal, ale przy nim stal spokojnie i dawal sie dotykac.
__________________
Ja & Urciowaty
avgrunn jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 00:47   #19
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,977
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki Send Message via Gadu Gadu to z Peronówki
Default

Quote:
Originally Posted by avgrunn View Post
Taka mala anegdotka a propos niespodzianek jakie moga nam sprawic wilczaki. Zdarzylo nam sie dwa razy (w odstepie kilku miesiecy) spotkac tego samego pana (podejrzewam ze cierpiacego na jakas forme autyzmu) raz na zewnatrz przed lotniskiem, drugi raz w galerii baltyckiej.
W obu sytuacjach bez jakiegokolwiek slowa ten pan podszedl do Ura i zaczal go glaskac (po glowie, po uszach, po grzbiecie) i sie do niego przytulac, mi szczeka opadla bo w tym wieku Uro wszystkich ciamkal, ale przy nim stal spokojnie i dawal sie dotykac.
Ja mam pozytywne doswiadczenia z suczyskami.
Z psami (Elis, Bolton) bylo juz zdecydowanie gorzej. Mozliwe, ze to brak odpowiedniego socjalu, ale strasznie wylapuja "innosci". Widac, ze w takich wypadkach cos im nie pasuje i nastepuje przelaczenie w stan podwyzszonej czujnosci - a u mnie przelaczenie w stan braku zaufania co do reakcji psa... Inny jest Ylathor. Ale to troche ufok...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Reply With Quote
Old 27-02-2013, 00:49   #20
Gaga
VIP Member
 
Gaga's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Los Dientitos
Posts: 6,856
Send Message via Gadu Gadu to Gaga
Default

Quote:
Originally Posted by z Peronówki View Post
Ale wlasnie o to mi chodzi... Ty slyszalas jedno, ja drugie, a na stronach jest jeszcze cos innego. Ja dowiedzialam sie, ze wilczakow jako dogoterapeutow nie odrzucono, bo ktores podobno ladnie sie zapowiadaly. Ale akurat Beti(? - mowa byla o suczce Elci, wiec chyba o nia chodzilo), mimo "papierkow" do pracy sie nie nadawala.
I pewnie nigdy nie dowiemy sie prawdy; do jakich wnioskow doszli RZECZYWISCIE podczas tych prob...

I mysle, ze dzieki Emi uda sie to zmienic... Sama tez chcialabym sie przekonac jakie sa szanse powodzenia akcji "wilczak na dogo" z psem, ktory wykazuje predyspozycje do takiej pracy.
Margo, ja nie opieram się na tym, co zasłyszałam, a na papierach. Ela dała skany zdanych egzaminów, więc Beti te egzaminy zdała. Nie wiem czy pracuje, czy nie, to bez znaczenia. Chciałam jedynie uściślić, że to Ela z Beti przetarły szlaki. Sprawiedliwie oddajmy co cesarskie, cesarzowi, po prostu.

I ja bym była ostrożniejsza z tym entuzjazmem, jednak strach przed ludźmi nie jest dla wilczaków "standardem wiekowym", który mija (trochę jak z tym mizianiem i generalizowaniem-trzeba było uściślić). Są psy, które wychodzą na prostą i akceptują ludzi, są takie, które zawsze będą się wycofywać i unikać kontaktu i są takie, które nigdy się nie wycofywały...więc stwierdzenie, że to standard i taki etap lęku, jest IMHO mało przemyślany i mało uzasadniony.
__________________

Hodowca psów to nie funkcja, to nie zawód i nie nazwa hobby - to tytuł i godność. Trzeba na nią zasłużyć i dobrze piastować.
チェイタン。
Gaga jest offline   Reply With Quote
Reply

Thread Tools
Display Modes

Posting Rules
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
Smilies are On
[IMG] code is On
HTML code is Off

Forum Jump


All times are GMT +2. The time now is 16:12.


Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2019, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org