Podstawowym i po prostu nieodzownym warunkiem jest poprawne opanowanie ćwiczenia WARUJ. Trenujcie je przy przeszkodach, w domu i po prostu wszędzie w ten sposób, że będziecie psu dawać w najróżniejszych sytuacjach komendę "Waruj!". Możecie sobie pomóc długą linką. Na początku dawajcie psu komendę w Waszym pobliżu, abyście mogli zaraz go poprawić. Odległość, w której będzie leżeć, przedłużajcie jedynie powoli i przede wszystkim zwracajcie uwagę na to, aby pies po komendzie "Waruj!" nie zbliżał się do Was w oczekiwaniu na szybszą nagrodę. Jeśli się to stanie, zaraz zmniejszajcie odległość, na którą dajecie komendę, przykładowo możecie iść w kierunku psa i zabronić mu podchodzenią w Waszym kierunku. Jeśli jednak pies był szybszy, wróćcie go na miejsce, gdzie ostatnio leżał, znowu wyraźnie wydajcie komendę i połóżcie go. Potem następuje oczywiście pochwała i nagroda. Możecie to sobie urozmaicić także tym, że po położeniu odejdziecie od psa na małą odległość i nagrodzicie go dopiero po powrocie. By pies szybciej załapał, dobrze jest ćwiczenie kilka razy powtórzyć na tym samym miejscu. Przy tym szkoleniu psa z odłożeniem NIGDY psa nie przywołujcie, ale zawsze podchodźcie do niego i jeszcze leżącego wyraźnie pochwalcie i dajcie mu nagrodę. Tym to sposobem powinniście osiągnąć, że pies na komendę "Waruj!" szybko i chętnie się położy w każdej sytuacji i w różnej odległości od Was.
W dalszej fazie trzeba psa nauczyć wybiegania w ustalonym kierunku. Tutaj poleca się trenować na placu szkoleniowym i to głównie w miejscach, gdzie w przyszlości pies będzie wykonywał całe ćwiczenie. Będziemy do tego potrzebować motywującej nagrody (dla aporterów doskonała jest piłka, dla łakomczuchów coś dobrego - u mnie sprawdziła się kość, wytrzymała kilka powtórek ćwiczenia), które kładziemy na miejsce, w które będziemy wysyłać psa.
To miejsce możemy optycznie zaznaczyć jeszcze na przykład położoną kurtką lub bluzą. Psa mamy na długiej smyczy (którą jednak na początku trzymamy krótko) i wskazujemy mu miejsce z nagrodą. Potem odchodzimy na odległość około pięciu metrów, skąd zaczynamy iść w kierunku położonych rzeczy. Około dwa czy trzy metry przed nimi dajemy komendę "Naprzód!" rozbiegamy się wspólnie aż do nagrody, gdzie komendą "Waruj!" i ewentualnie szarpnięciem smyczy psa jak najszybciej kładziemy. Psa burzliwie chwalimy, dajemy mu pogryźć kość lub bawimy się z nim piłką a całe postępowanie powtarzamy. Starczy trzy do pięciu powtórzeń, aby psu nie znudziło się ćwiczenie. W momencie, gdy przy komendzie "Naprzód!" czujemy ciągnięcie smyczy, możemy sobie pozwolić zostać za psem i nie podbiegać z nim aż na miejsce odłożenia. Jednak jeśli by nie reagował na komendę "Waruj!" dostatecznie szybko, musimy do niego szybko dobiec i go położyć.
Jeśli pies niezawodnie wybiega na komendę "Naprzód!", a przy przedmiocie (nagrodzie) bez problemu się kładzie, można odległości pomału przedłużać. Jak zwykle działa zasada - postępować w małych kroczkach. Psu ciągle zostawiajcie przypiętą smycz, którą możecie w razie potrzeby przyspieszyć jego kładzenie się.
Jeszcze jedna bardzo ważna zasada. Jeśli chcecie psa nauczyć wysyłania na odległość około trzydziestu kroków, połóżcie nagrodę co najmniej w odległości czterdziestu kroków (należy doliczyć około dziesięć kroków chodzienia przy nodze przed samym wysyłaniem) od punktu wyjścia i przez cały czas szkolenia będzie ta nagroda w tym samym miejscu. W czasie postępów i polepszania ćwiczenia będziecie się oddalać od nagrody, a przybliżać do punktu wyjścia, aż uda się Wam przekroczyć wymagane trzydzieści kroków. Wynika z tego, że nigdy nie możecie psa uczyć tym sposobem, że wychodzicie stale z jednego miejsca a odległość staracie się przedłużać tak, że przesuwacie nagrodę.
Jeśli już uzyskaliśmy pożądaną odległość wysyłania i nigdzie nie pojawił się żaden problem, możemy odpiąć długą smycz (starczy jedynie skrócić) i schować kurtkę pomagajacą w orientacji. Tutaj pies powinien mieć już dobrze utrwalony kierunek i nie powinien odbiegać na strony. Ćwiczenie powinno być przeprowadzane radośnie i chętnie. U zbyt gorliwych psów zwracajcie uwagę na to, aby nie odbiegał Wam za szybko od nogi - zaleca się kilka obrotów w marszu lub małe kółka w kierunku ruchu zegara.
Ostateczne przygotowanie do egzaminu powinno z grubszy wyglądać tak, że będziecie kombinować wysyłanie psa do nagrody z wysyłaniem psa na próżno. Nagrodę połóżcie na miejscu jeszcze przed posłuszeństwem, gdy pies znajduje się w kojcu. Lub na odwrót możecie jedynie przed psem zagrać, że kładziecie tam nagrodę - to już leży w kwestii Waszej wyobraźni. Ważne jest, aby pies nigdy nie wiedział, czy przedmiot tam leży, czy nie (dlatego ważne jest aby nie był on widoczny z pozycji psa).
Teraz Wasz pies może bez problemu nauczyć się wysyłania naprzód z marszu i jeśli chcecie dalej ćwiczenie rozwijać, możecie przejść do wariantu wysyłania z miejsca (jeśli szkolenie było przeprowadzone poprawnie, nie powinno to Wam sprawiać problemu). Ostatnim elementem, który możecie dodać jest przywołanie komendą "Do mnie!". Z przywołaniem oczywiście nie przesadzajcie, przeprowadzajcie je przy co piątym powtórzeniu.
Helena (Czechy)
|