Twoje konto :: Baza danych :: Forum :: Dodaj artykuł :: Top 10 18 Maj 2008 - 05:36
 
Languages

English
Deutsch
Nederlands
Francese
Polski
Slovensky
Cesky
Russkij
Lietuviu
Italiano

Rasa
- Historia rasy
- Charakterystyka
- Wzorzec
- Komentarz
- Książki

Artykuły
- FAQ
- Rasa
- Hodowla
- Bonitacje
- Spotkania
- Wystawy
- Zdrowie
- Sport
- Szkolenie
- Wychowanie
- Inne...
- Opowiadania
- Wilki
- Wasze komentarze

Galeria
- Dodaj zdjęcie
- Cała galeria
- Wilczaki
- Wystawy
- Spotkania
- Bonitacje
- Sport
- Szkolenie
- Praca
- Hodowle
- TV i reklama
- Znane miejsca
- Sztuka
- Wilki
- Filmy

Hodowla
- Spis hodowców
- Wyniki bonitacji
- Planowane mioty
- Dorosłe psy
- Reproduktory
- Regulaminy

Baza danych
- Wejście
- Dodaj psa
- Dodaj właściciela
- Dodaj hodowcę
- Statystyki

Wystawy
- Sukcesy
- Wyniki

Szkolenie
- Regulaminy
- Psy z certyfikatami

Internet
- Forum dyskusyjne
- Download
- Linki
- Darmowe strony
- Kontakt

Moja historia z bonitacji - Hostivice 18.10.2003
Autor: Edenseveru, Tłumaczenie: Margo (25 Paź 2003 - 17:20)
Hodowla Właściwie muszę zacząć całkiem od końca. Pod koniec bonitacji odbyło się jak zwykle posiedzenie klubu, które było zaskakująco krótkie i dosyć spokojne. Ponownie dyskutowano o bolesnym temacie dotyczącym dysplazji. Dużo myślalam nad tym wszystkim, co słyszałam, naprawdę dużo. I to zmusiło mnie do napisania. Na pewno jest prawdą, tak jak było mówione, że MVDr. Šterc ma w swoim ocenianiu system, który ma sens i ma go dobrze opracowanego. I piękne jest, że "my" wiemy, że stawy ocenione na C(2/2) są rzeczywiście pięknymi stawami. Ale czy wie o tym otaczający nas świat?

A teraz od początku. Jestem hodowczynią i ciągle namawiam mniej zachwyconych właścicieli, żeby gdzieś przyjechali, żeby wzięli w czymś udział... Tak samo było w przypadku właściciela tego pieska - nigdzie mu się nie chciało, ale ponieważ piesek jest ładny i odważyłabym się powiedzieć, że i całkiem udany, zdecydował się doprowadzić to do końca. Byłam szczęśliwa, że tak postanowił, ponieważ naprawdę dużo o tym dyskutowaliśmy. Nie wiem dlaczego, ale jego właściciel, mimo że brał udział w kilku akcjach (i nie skończył źle: Zw. Młodzieży, piękny przegląd młodych...), jest przekonany, że nie ma to sensu, nie z powodu psa, ale z powodu Klubu, że działa tu jakaś mafia i że on się z nikim "ustawionym" nie przyjaźni, stara się jedynie o swojego psa i dlatego będą to jedynie wyrzucone pieniądze. Nawet on dokładnie nie wie, skąd ma to zdanie, ale po prostu je ma i jest o tym przekonany. Nie pojawiają się tam żadne nazwiska, nawet wielu nie zna, ponieważ go to nie interesuje. Pewnie wiele osób bez wilczaka nawet by na ulicy nie poznał. Wyjaśniałam mu, że tak to nie jest. I że szkoda by było, gdyby nie przyszedł na bonitacje i że nie jest całkiem wykluczone, żeby jego pies nie krył. Oczywiście nie podkolorowywałam mu tego, już choćby dlatego, że dysplazja u psa była oceniona na C(2/2) (i to był to dla niego szok, ponieważ gdy jego psa prześwietlano wraz z dwoma ONami, weterynarz "owczarkarz" powiedział mu ironicznie, że jest to straszne, aby wilczak miał lepsze stawy niż owczarki niemieckie, a ONom przyszedł potem wynik A(0/0)). Przez to jego szanse bardzo spadły, ponieważ wolnych od dysplazji suk jest coraz mniej, a do tego tych, które by do niego pasowały (pies należy do "reolupów"). Ale jak już pisałam, postanowił doprowadzić to do końca.
Bonitacja wypadła pomyślnie, ładny kod, piękna powaga. Byliśmy zadowoleni! Jeszcze poszliśmy zapisać to wszystko do rodowodu pieska, a tam dowiedzieliśmy się, że nie jest hodowlany, ponieważ ma HD-C, a jego matka C(2/1), a według uznanych tabelek nie może być dopuszczony do hodowli. Teraz wiem, że był to mój błąd, że źle to przeczytałam i nie zwróciłam na to uwagi. Ale nikomu nie życzę tego uczucia, gdy stoicie koło człowieka, który zdecydował się przyjechać, (wydać pieniądze), był przez chwilę szczęśliwy a teraz z drugiej strony stołu usłyszał pełne współczucia słowa "Jest mi przykro, ale nie może być hodowlany, ale przecież i tak jest on po ..., więc i tak by pewnie nie krył" - (muszę przyznać, że mimo, że nie dałam po sobie tego poznać, ugięły się pode mną kolana). I ja o tym wiedziałam, on też, ale gdy usłyszał to w takiej formie, jego przeczucia się upewniły.

Tak! Teraz myślę sobie, że na co mi to, iż wiem, że pies ten ma piękne stawy 2/2? Bonitacje ma odłożona! Biorę pod uwagę, aby jechać z nim na rentgen do Polski, ponieważ może tam wypaść lepiej i wróci mu szansa, że może nigdy nie będzie ojcem, ale głównie idzie o to uczucie, które mieliśmy przez chwilę - że jest hodowlany! O to idzie przede wszystkim, nie o to czy będzie kryć!

Może komuś wydaje się dziwne jeździć na rentgen do Polski czy innego kraju. Mnie nie. Robi się tak i u innych ras, a niektórzy nawet jeżdżą do Czech. Niektórzy podważają wyniki HD z Polski (zwłaszcza i KCHČSV) - to jest przecież absurdalne! Tak samo jak u nas są tam wybrani weterynarze, którzy je oceniają, tak i w Polsce do najlepszych należy ten, do którego jeżdżą CzW z Polski, a i z Czech. Po prostu tak w tym kraju oceniają dysplazje i nie należy tego podważać (gdy nad tym pomyślę, przecież CzW z Polski - Jolly, Merry Bell, Dragon - mają też RTG jedynie z Polski i nikt tego nie kwestionuje i dodatkowo są one wszystkie u nas zaliczone jako - hodowlany 1).

A co chcę przez to wszystko powiedzieć? Że nie chcę, abyśmy wiedzieli, że nasze psy mają "piękne" stawy B(1/1), C(2/2), ... ale będę szcześliwsza, gdy będą mieć "poskudne" A(0/0)! Te określenia przez stawami nikogo na świecie nie interesują, a interesują jedynie te liczby! MVDr Šterc nie jest jedynym w Czechach! Wtedy nie musielibyśmy jezdzić do Polski! A moze jednak?

Lucka (Czechy)



 
Powiązane odysłacze
· Więcej o Hodowla
· Artykuły użytkownika Edenseveru


Najczęściej czytany artykuł w Hodowla:
Psie imiona lub ile jeszcze będzie Ast i Bobików?



Copyright by wolfdog.org. Hosted by Cyberdusk.pl
Page created in 0.066884 seconds.