W Holandii klub nie ma żadnych określonych reguł jeśli chodzi o rasę, wszystko zależy od odpowiedzialności i wyboru hodowcy. W wielu klubach innych ras istnieją testy dotyczące eksterieru, czy cech charakteru, zanim dostanie się pozwolenie hodowania na swoim psie.
Niektóre kluby stosują test MAG (Social Acceptable Behavior test), ponieważ rząd chce polepszyć bezpieczeństwo w przypadku psów agresywnych. Holenderski Krajowy Związek Kynologiczny (RVBH) chciałby aby wszystkie holenderskie psy zrobiły ten test. Ale według mnie nie jest rozwiązaniem zakazanie wszystkich agresywnych psów w przyszłości (lepiej byłoby, gdyby obowiązkowa była tzw. "licencja" dla wszystkich właścicieli psów!). Poza tym nie wydaje mi się aby jakiś CzW przeszedł ten test, szczególnie nie te, które zaliczyły przegląd hodowlany w Czechach! (psom nie pozwala się na przykład atakować w żadnej groźnej sytuacji).
Osobiście myślę, że dobrze jest, jeśli klub wyznacza reguły dotyczące eksterieru i charakteru rasy.
W Holandii słyszy się wiele historii o bonitacjach w Czechach. Z tego powodu w tym roku przyjechaliśmy na weekend do CZ specjalnie, aby zobaczyć ją w Hostivicach i wyrobić sobie swoje własne zdanie. Z powodu holenderskich bajeczek oczekiwaliśmy wielu agresywnych metod i agresywnych psów. To co zobaczyliśmy było dla nas zaskoczeniem! Testy wydały mi się całkiem normalne, i wydaje mi się, że ten kto mówił o agresywnych metodach pewnie nigdy nie widział egzaminu IPO w Holandii :))
Z powodu tych wszystkich historii planowaliśmy jedynie zobaczyć jak wszystko przebiega. Ale kiedy w trakcie dnia dostaliśmy możliwość zrobienia przeglądu młodych z naszych CzW, zrobiliśmy to z radością. Tutaj chce podziękować wszystkim za ich pomoc!
Ale po dniu spędzonym w Hostivicach mogę także zrozumieć dlaczego jest tyle opowiadań o bonitacji w Holandii. Jest tyle różnic między posiadaniem psa w Czechach i w Holandii.
Na przykład w Holandii nie używają kagańców. Tylko bardzo agresywne psy noszą kagańce (aby nie mogły nikogo skrzywdzić). Więc jeśli na przykład w lesie nałożycie CzW kaganiec (aby nie łapał saren) każdy będzie się go bał i do władz trafią zażalenia jeśli pies ten będzie biegał bez smyczy. (Na większości placów szkoleniowych w większości psich szkół jest zakazane noszenie kaganców).
Większość holenderskich właścicieli trzyma CzW jako psy domowe (sofa-dog), tylko kilka osób robi z nimi podstawowe posłuszeństwo. I tylko kilku właścicieli trenuje z CzW jako psami użytkowymi. Ale jeśli chce się ćwiczyć z wilczakiem pojawiają się problemy. Wiele klubów psów użytkowych (grupa 1) nie chce (albo nie lubi) pracować z CzW! Są dla nich za wolne także w porównaniu z owczarkiem holenderskim. Nie uważają CzW za prawdziwego psa użytkowego.
Także uwiązywanie psa nie jest spotykane w Holandii (używa się tego jedynie w stosunku do psów agresywnych lub obrończych), więc wiele holenderskich CzW nigdy nie widziało łańcucha.
W naszym kraju nie ma tak wielu CzW jak w Czechach i spotkanie klubu jest tylko raz w roku, więc właściciele CzW nie widzą się ze sobą przez resztę roku. Z tego powodu nie ćwiczą ze sobą i większość holenderskich CzW w życiu nie widziała pozoranta!!
Więc gdy holenderski właściciel przyjeżdza na bonitacje do Czech, nie ma oczywiście pojęcia jak zaprezentować swojego psa i jak utrzymać go przy mierzeniu. I jeśli nigdy wcześniej nie był na szkoleniu obrony (lub nigdy nie widział egzaminów IPO) wszystkie psy wydają się dla takiej niedoświadczonej osoby "agresywne".
Według mnie bonitacja jest dobra dla oceny psa. Mierzenie jest objektywnym instrumentem i właściciel może nauczyć się trzymać swojego psa.
Ale także zachowanie jest według mnie do wytrenowania (mogłam zobaczyć które psy były wcześniej na spotkaniach z elementami obrony :). Tuż po tym jak zobaczyły pozoranta zaczynały szczekać :))
Jednak w Holandii prawdopodobnie nie jest realistyczna i wątpię aby wszyscy właściciele CzW chcieli przyjechać na bonitacje do Czech :))) Ale wydaje mi się, że byłoby dobrze zrobić także w Holandii jakiś test dla CzW zanim dopuści się je do hodowli.
Dla mnie jako 'outsidera' tylko jedna rzecz wydała się dziwna tego dnia. Podczas mierzenia kilka psów nosiło kagańce (było to dobre dla sędziów, ponieważ psy te próbowały kilka razu ugryźć!). Zachowanie takie jak to nie byłoby tolerowane na egzaminach czy wystawach w Holandii. Nie ma sprawy jeśli pies próbuje zaatakować pozoranta, ale atakowanie sędziego na teście czy wystawie jest czymś innym.
Mnie osobiście nie podobało się także to, że nie można było normanie zmierzyć tych psów.
Czy może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego takie zachowanie jest tolerowane i czy jest w porządku na bonitacji w Czechach?
Mijke (Holandia)
|