Wszystko da się trenować i rozwijać, tak więc możemy rozwijać także apetyt psa na aportowanie. Podstawą jest wykorzystanie chwili, gdy nasz pies jest najbardziej aktywny, ewentualnie nie zaszkodzi ograniczenie jego szaleństw w innych grach lub możliwości wybiegania zbytecznej energii. Oczywiście nie namawiam Was abyście zamkneli waszego psa na 23 godziny do kojca i wyciąneli go jedynie na zabawe z piłką. Ale jeśli w danym momencie potrzebuje intensywniej poświęcić się rozwojowi aportowania, ograniczam trochę gonitwy swojego Alika z innymi psami, a także spacery robię mniej wyczerpujące fizycznie. Potem już tylko używam potrzeby swojego psa by porządnie się wyszaleć.
Psa przypinam na smycz, trzymam ją krótko, a aportem drażnię go tak, aby go nie dosięgnął. Pozwalam mu skakać, kłapać za aportem (do tego muszę mu dać oczywiście pewien odstęp), ale z aportem zawsze muszę w czas uciec. W dobrym momencie aport odrzucam i umozliwiam psu jego "upolowanie". Podobnym sposobem jest to, że aportu nie trzymam w ręce, ale kopię go po ziemi. Z psem trzymanym krótko zawsze podbiegam za przedmiotem, ale stale nie pozwalam mu go chwycić. Dopiero za trzecim (piątym) razem aport odkopuje jak najdalej i w tej chwili wypuszczam psa (tutaj dobra jest długa linka). Takie postępowanie znacznie podwyższa szybkość łapania aportu. Trzeci sposób polega na tym, że psa uwiązuję i ponownie drażnię go aportem. Tym razem długą linkę jest dobrze przywiązać do zabawki. Psu można umożliwić upolowanie aportu bądź to bezpośrednio na uwiązaniu, lub po jego odpięciu i wypuszczeniu za odrzuconym przedmiotem.
Kolejną podstawą jaką możecie użyć, jest chowanie zabawki. Pokazujecie się z piłeczką, kryjecie ją w dłoni lub za sobą, nieoczekiwanie ponownie ją pokazujecie psu i wszystko kończycie ponownie odrzuceniem. Także to, że piłeczką gracie sami, złości większość psów. Możecie nią na przykład stukac o nogę lub odbijać o ziemie.
Każdemu psu będzie oczywiście najbardziej pasować inny sposób, w każdym wypadku nie trzymajcie Waszej fantazji na wodzy i na pewno znajdziecie jeszcze inne możliwości. Jednego nie możecie zapomnieć - uniemożliwienie psu upolowania aportu nie może nigdy go zniechęcić i całkowicie odstraszyć go od aportowania!
Helena (Czechy)
|