W kolejnej części prezentujemy wiadomość, która ukazała się dnia 01.04.2000 w najpopularniejszym krajowym dzienniku - MF DNES:
Stado niepilnowanych psów przestraszyło mieszkanców
H o r n í S y t o v á - Stado wolno biegających psów przestraszyło mieszkanców Horní Sytové na Jilemnicku już drugi raz w ciągu ostatniego miesiąca. Trzy krzyżówki niemieckiego owczarka i karpackiego wilka uciekły tutejszemu hodowcy tuż po niedawnych powodziach. W tym tygodniu z wybiegu uszkodzonego przez wodę wydostało się dwanaście zwierząt - cztery młode psy i osiem szczeniąt. "Właśnie przygotowywałam się do wyjścia na spacer z naszym psem, gdy w miejscowym radiu ogłoszono, że nikt nie powinien wychodzić z domu. Że błąkają się te psy," mówi Jarmila Korbelářová z Sytové. "Nie wiem, co by się stało, gdybyśmy je spotkali." Według starosty Radomíra Řehořka wyłapanie psów trwało prawie dwie godziny. "Pogryzły przy tym kilka osób, w tym jilemnicką policjantkę," kończy Řehořek. To potwierdza także rzecznik semilskiej policji. "Policja potraktuje zaistniałe zdarzenie prawdopodobnie jako zakłócenie spokoju publicznego," dopełnia. Hodowca Karel Kolomazník wyjaśnił, że powódź uszkodziła wszystkie kojce i wybiegi. "Niestety trzymam psy w improwizowanych warunkach. Prace remontowe zakończą się w ciągu następnego tygodnia," mówi. Jak dodał, wypadek był wynikiem nieszczęśliwych przypadków. "Nie było mnie w Sytové, i dlatego nie mogłem sam odwieźć psów z powrotem. Dodatkowo jedna z młodych suk zaczęła bronić szczeniąt i stała się agresywna," oznajmił. "Rozumię, że ludzie obawiają się stada psów, a zwłaszcza krzyżówek wilka. Ale psy te nie są ani dzikie, ani nie do opanowania." Krzyżówki owczarka niemieckiego i wilka są czechosłowacką rasą. Pod nazwą czechosłowacki wilczak są od tego roku uznane także przez międzynarodową organizację kynologiczną.
|