Gdzie popełniono błąd?
Autor: nookie, Tłumaczenie: Margo (23 Lut 2002 - 13:09) |
|
 |
To pytanie zadaje sobie wielu właścicieli naszych psów. Chodzi przede wszystkim o problemy z wychowaniem i socjalizacją. Na początku należy powiedzieć, że praktycznie nigdy nie można udzielić jednoznacznej odpowiedzi "na odległość". O psie należy bowiem wiedzieć więcej i przede wszystkim go widzieć i poznać jego reakcje na różne podniety. Po to, by postawić ostateczną "dignoze" należy z psem odwiedzić specjaliste. Mimo tego rady i tipy doświadczonych kynologów mogą minimalnie zmusić do myślenia i szukania przyczyn. A tu jest już tekst naszego członka Nookiego:
Chodzi o nasz stały dylemat. Nasz CzW (pies) jest, od czasu, gdy wzieliśmy go od rodziców, bardzo strachliwy. Odkąd pamiętam panicznie bał się wszystkich przejawów cywilizacji. Auta, rowery, motory, wrotki, ba a nawet wózki budziły w nim strach. Naszymi dążeniami udało się nam ten strach naszego psa w dużym stopniu przełamać, ale obawa przed wymienionymi przejawami cywilizacji przetrwała. Czasem wraca strach przed rzeczami, których jeszcze wczoraj się nie bał i nie zwracał na nie uwagi. Dzięki jego powadze lub raczej wadzie charakteru ostatecznie spełzła na niczym nasza chęć ćwiczenia na treningu w grupie. Nie pozostało nam nic innego, niż ćwiczyć psa w osmotnieniu w terenie, gdzie jest nieustraszony i pewny siebie i jakby powiedzieć w swoim żywiole. Także gdy odwiedzamy cywilizacje jeszcze się nigdy na nie upiekło. Teraz jest już starszy (w kwietniu skończy trzy lata) i jego przejawy bojaźlowości są jakby rzadsze. Muszę jednak jeszcze powiedzieć, że ludzi nigdy się nie bał, i tylko obcym nie da się głaskać... Zwracamy się do Was z prośbą o Waszą opinie: gdzie popełniliśmy błąd? Na zakończenie chcemy dodać, że mimo tych wszystkich kłopotów i problemów przy jego wychowaniu swojego psa bardzo KOCHAMY.
|
 |
 |
| |
|