Krótka historia o ważności socjalizacji Autor: Per_Olav, Tłumaczenie: Margo (06 Gru 2001 - 11:43)
Czytając wypowiedzi Margo o ważności socjalizacji
niespodziewanie zdałem sobie sprawę z konieczności wyprowadzania psa przy
obecności obcych osob.
Minęło trochę czasu od kiedy to robiliśmy. Mieszkamy 6 km od najbliższych
ludzkich osiedli, i codziennie trenujemy i specerujemy po naszej okolicy.
Od czasu do czasu jezdzimy do centrum na zakupy itp. Tej soboty zdecydowałem
się połączyć spacer z psem z zakupami.
Pierwsze scenka wydarzyła się kiedy przechodziliśmy koło reklamy. Gdy szliśmy
obok mój pies przestraszył się i gwałtownie zawrócił przez co potknąłem się
i prawie upadłem. Chcąc ratować sytuacje chwyciłem się najbliższego objektu.
Była nim bluzka młodej kobiety przechodzącej obok. Robiłem co mogłem, by nie
zerwać z niej ubrania...
Po wyjaśnieniu tej sytuacji próbowaliśmy skryć się za rogiem. Spotkaliśmy
przy tym starszą miłą panią chodzącą o lasce. Pies probował wszystkiego by
ją usciśkać. Wszyscy się śmiali włączając w to miłą panią. Tylko ja wypadłem
jak idiota. Od teraz będziemy chodzić w ciemnościach.