05.05.2002 odbyły się na 390. ZKO w Pradze - Starý Hloubětín wewnętrzne zawody dla członków klubu. Ten ZKO (OSP) jest jednym z dwóch w Pradze, gdzie regularnie cwiczą CzW (drugim jest 246. ZKO Praha-Jižní město).
W zawodach wzięły udział 4 CzW - wszystkie to miejscowi członkowie klubu. W kategorii ZM startowała Nancy Šedá eminence, a w kategorii ZOP Brenna Šedý chlup, Agar Morušový háj i Hoky z Molu Es.
Zawody rozpoczęły się śladem, gdzie na trudnym terenie zapunktowała Nancy uzyskując 47 punkty na 50 możliwych (straciła przede wszystkim na załamaniu i jeden punkt za szybkie minięcie zakończenia śladu).
Potem wystąpili uczestnicy kategorii ZOP (w sumie 16 psów). Dla wszystkich naszych "sportowców" w kategorii ZOP był to pierwszy udział w podobnej akcji i to się częściowo odbiło na ich wynikach.
Agar, z wielkim trudem, uzyskał tylko 75 punktów na 100. Punkty stracił głównie na inaczej prowadzonych obrotach (Agar przeszedł podstawowy kurs posłuszeństwa w Holandii według tamtejszych przepisów, gdzie przy obrotach pies porusza się trochę inaczej, niż to jest wymagane u nas) a także z powodu swojego momentalnego rozszczekania.
Brenna nie uzyskała jeszcze limitu wiekowego do ZOPki (min. 10 miesięcy), całe jej wystąpienie było oceniane poza konkurencją. Mimo swojego wieku (8 miesięcy) dostała niewiarygodne 82 punkty.

Agar i Brenna na wspólnym posłuszeństwie
Hoky, który w przeszłosci często zawodził, zaprezentował tym razem rzeczywiście prawie bezbłędne wykonanie ćwiczeń. Niesamowite, że niby stracił punkty przy chodzeniu na smyczy, ale chodzenie bez smyczy zaliczył na pełną ilość punktów, a i przy wspólnych ćwiczeniach niewiele stracił. W sumie uzyskał 92 punkty i został zwyciężcą całej kategorii (co przy ogłaszaniu wyników wywołało salwę śmiechu i uznania równocześnie :o) ).

Hoky
Potem wystąpiła Nancy i zaprezentowała posłuszeństwo i obronę w kategorii ZM. W posłuszeństwie tradycyjnie straciła punkty głównie na aporcie, gdzie zareagowała dopiero na drugą komende. W obronie straciła 10 punktów na rewirze, gdyż nieobiegła pustej kryjówki i oszczekanie też było bez przekonania. W sumie zyskała 124 punkty (max. 150), co straczyło jedynie na 5. miejsce.
Zawody przebiegły w luźnej atmosferze a i pogoda uczestnikom sprzyjała (jedynie ostatni pies robił obronę w lekkim deszczu). Ważne było, że większość uczestników nie zaliczyła ze swoimi milusińskimi żadnego egzaminu i takie zawody stały się dla nich wielką motywacją by ten cel osiągnąć. I za to trzymamy kciuki.
Pavel (Czechy)
|