Na coursing 18.05. 2002 w Olšanech koło Brna stawiły się w sumie 3 czechosłowackie wilczaki. Między nimi 2 "profesjonalistów" - Nancy i Hoky i 1 amator Kendy.
W pierwszym wspólnym biegu Nancy i Hokiego prowadzenie przejął Hoky i on także wygrał.
Hoky gonił za wabikiem, a Nancy do niego dobiegała. Był to wyjątkowy widok wzajemnej współpracy między psami. Nasze wilczaki nie straciły wabika z oczu ani razu, w odróżnieniu od większości chartów, które po trzecim zakręcie szukały beznadziejnie wabika (teren był stosunkowo ciężki - wysoka trawa).

Nancy i Hoky tuż po starcie
Przyszedł czas na pierwszy solowy bieg Kendiego. Ponieważ Kendy biegł sam, nie pozostało mu nic innego, niż pogoń za wabikiem. I do celu dobiegł Kendy zwycięski, zmęczony i zadyszany. Po pierwszej rundzie psy były wyczerpane i zarządzono godzinną przerwę.

Kendy przed startem ...
|

... i startujący do swojego pierwszego biegu po licencję.
|

Kendy w pełnej szybkości.
|
Pogoda dopisała. Panowała dobra atmosfera i wydaje mi się, że dobrze się bawiły nie tylko nasze psy, ale i my ich właściciele. Jedynie trochę zawodziła organizacja, gdyż organizatorom nie udało się osiągnąć pełnej prędkości ciągnięcia linki z wabikiem i pierwsza runda trwała strasznie długo. Przy drugiej rundzie wybik ciągnięto już motorem, więc wszystko poszło jak po maśle.
Rozpoczęła się druga runda. Chwila napięcia. Ponownie wystartowały Nancy i Hoky. Ten bieg jednak nie powiódł się Hokiemu, ale jego koleżance Nancy. Na początku wyglądało, że zwyciężcą jest Hoky, ale przy końcu opuścily go siły i prześcignęła go Nancy stając się zwyciężczynią.
Drugi bieg Kendiego był biegiem wspólnym, gdyż do uzyskania licencji pies musi przebiec jeden bieg z partnerem. Kendy biegł z Nancy, która została wybrana na "asystentkę".
Na początku Kendy był zdezorientowany, że nie jest na drodze sam, ale to go zmusiło, by biec szybciej. Po starcie chwile prowadził Kendy, ale Nancy się nie dała i go wyprzedziła. Przez całą trase Kendy i Nancy walczyli o prowadzenie. Ale tuż przed metą Kendy dogonił Nancy i po raz pierwszy zwycieżył. Brakuje mu jeszcze jednego biegu by móc stanąć na stracie jako 3. CzW w historii.

Kendy i Nancy po starcie.
Nastąpił koniec zawodów i rozdano nagrody. Ponieważ coursing odbył się na farmie Bolka
Polívky, więc nagrody rozdawał sam Bolek a asystował mu Pecha. Po podliczeniu punktów zwyciężyła Nancy uzyskując 182 punkty a Hoky skończył na drugim miejscu z 180 punktami. Nancy uzyskała w ten sposób tytuł "Mistrz Moraw 2002". Medale, dyplomy i nagrody od sponsorów dostały tylko one. Kendy niestety nie dostał nic, ponieważ był to dopiero bieg o licencję, ale w domu czekała na niego miska pełna mięsa.

Rozdanie nagród - 1. miejsce Nancy.
|

Rozdanie nagród - 2. miejsce Hoky.
|
Psy miały szansę zaprezentować swój instynkt łowiecki, a ich właściciel swoją sprawność fizyczną (trzymać psa na stracie nie jest łatwą sprawą). Myślę, że czas spędziliśmy miło i w dobrym towarzystwie, i już cieszymy się na kolejny coursing 15.06.2002
w Rudné pod Pradědem.
Veronika (Czechy)
PS: Pełna nazwa Kendiego to Kendy z Litavské kotliny (dop. wolfdoga)
|