W sobotę 22. czerwca na plac treningowym ZKO Starý Hloubětín zeszli się wszyscy fani najlepszego przyjaciela człowieka. Wakacje są już na wyciągnięcie ręki i z tego powodu OSP Hloubětín chciał pokazać dzieciom i ich rodzicom, jak poprawnie wychować i wyćwiczyć psa i wszystkiego czego może on się nauczyć.
Słoneczko świeciło od wczesnego poranka, na niebie było widać jedynie kilka chmurek, krótko mówiąc dzień stworzony dla odwiedzających (i zwiedzającech, z których niektóre były jedynie bardzo skąpo odziane). Z małym spóźnieniem, prawie o dziesiątej trzydzieści, otwarcia imprezy "Pies przyjaciel człowieka" dokonała trenerka, a na sobotni dzień także moderatorka, Lenka. Akcja rozpoczęła się uroczysta prezentacja psów i ich przewodników. Wszystkim widzom przedstawiła dokładnie wszystkie obecne rasy, których było około 15. Następnie przeprowadzono podstawowy trening posłuszeństwa w grupie. Zobaczyć można było przedstawicieli różnych ras – doberman,
rottweiler, bulterier, golden retriever, czechosłowacki wilczak (nasze psy reprezentował Agar Morušový háj i Nancy Šedá eminence), owczarek niemiecki, cocker spaniel, sznaucer,
beauceron i inne.
Wybrane psy zaprezentowały widzom brawurowe opanowanie komendy "pilnuj", gdy nie dopuściły nikogo do strzeżonego przedmiotu. Pokaz komendy "aport" spodobał się głównie młodszej widowni.
Do Hloubětína zaproszono także straż pożarna prazskiego metra, która przedstawiła techniki gaśnicze (specjalne działko wodne do gaszenia mniejszych pożarów), specyficzne metody wspinania się na most, sposoby transportu na linie rannych osób. Ku radości publiki strażacy pokazali wspinaczkę z psem ratowniczym, ubranym w specjalne szelki.

Nancy przy ataku na pozoranta
Potem przyszła kolej na występ psów ratowniczych, które odnajdywały "zgubione" osoby i markowaly je swoim szczekaniem. Po wielkim aplauzie cała publika przeniosła się na plac szkoleniowy, gdzie większość widzów szybko się usadowiła. Wielkim sukcesem zakonczył się pokaz "obrony", przy którym pozorant był oddalony o 30 metrów a pies miał go zaatakować w ruchu (pierwszy pokaz wzorowo zaprezentowała Nancy). Następił też pokaz psów-przewodników ociemniałych i psów wykrywających środki wybuchowe.
W momencie, gdy widzom mogło się wydawać, że zobaczyli już wszystko, co warte było zobaczenia, Lenka wyciągnęła z rękawa dwa asy - pokaz "agility", dyscypliny, która stale zyskuje na popularności oraz pokaz mondioringu, jest sposób "obrony", w którym pies może atakować pozoranta nie tylko na rękaw. Wszyscy oglądali to jak zaczarowani, bo tą dyscyplinę może zaprezentować tylko pies absolutnie opanowany i o warównanym charakterze. Suczka i jej przewodniczka otrzymaly zasłużowy ogromny aplauz.

Agar w "oblężeniu" swoich fanów.
W trakcie całego dnia dzieci mogły głosować na psa, który najbardziej się im spodobał. W oczach dzieci najlepszy okazał się czechosłowacki wilczak Agar Morušový háj
głównie dlatego, że mogły go głaskać, smyrać i nieustannie go oblegać :o). Na
drugim miejscu stanął pitbulterier a trzecim podzieliły się owczarek niemiecki i bulterier.

Wybór najsympatyczniejszego psa.
Kto w Hloubětíně nie był, wiele stracił. Postarajcie się znaleźć czas w przyszłym roku, opłaci się to Wam i zobaczycie, że nie będziecie żałować. Przecież widok naszych psich przyjaciół zadowolonych i w najlepszej kondycji jest największą nagrodą.
Michaela Pokorná (Czechy)
|