Tego sposobu przywołania psa nie należy używac aż do czasu, gdy pies wystarczająco opanował komendę "noga!" wraz z chodzeniem koło nogi. A to dlatego, że niewłaściwie i zbyt wcześnie stosowana przez przewodników, jest mylona z przywołaniem "do mnie!".
Całe wykonanie wygląda następująco. Przewodnik idzie z psem u nogi, odpina go ze smyczy i na komendę "naprzód!" pies powinien oddalić się co najmniej na dziesięć kroków od przewodnika (po pobiegnięciu we wskazanym kierunku pies może się dowolnie poruszać po całym terenie). Przewodnik idzie dalej i następnie przywołuje psa komendą "noga!". Pies ma jak najszybciej i najkrótszą drogą przybiec i natychmiast dorównać do lewej nogi. Po kilku krokach (na polecenie sędziego) obydwoje stają i pies na kolejną komendę "noga!" (lub "siad!" - regulamin pozwala na obydwie komendy) siada przy nodze przewodnika. Dozwolonymi komendami jest imię psa, "noga!" i klepnięcie lewą ręką o udo.
Przy treningu zaleca się używać długą smycz. Praca z nią jest podobna jak w przywołaniu "do mnie!", tylko że wszystko odbywa się w ruchu (w marszu).
Oczywiście w drugiej ręce mamy jedzenie lub zabawkę, którą psa nagradzamy natychmiast po stawieniu się u nogi. Nie zapomnijcie też o pochwale.

Pies idzie koło nogi przewodnika (pozycja wyjściowa).
|

Komenda "Naprzód!".
|

Pies na komendę odbiega.
|

Przewodnik wydaje komendę "noga!".
|

Pies przybiega i ustawia się przy nodze.
|

Komenda "noga!" (ewentualnie "siad!").
|
Na koniec życzę Wam masy cierpliwości, dobrych nerwów a także pomysłowości.
Helena (Czechy)
|