Pozostawanie długoterminowe jest ćwiczeniem szczególnie wymagającycm konsekwencji i utrzymania przejść od poziomu najłatwiejszego do bardziej złożonego. Musimy brać przede wszystkim pod uwagę wiek psa, ponieważ tendencja szczeniaka do naśladowania swojego pana bardzo nam pomaga przy szkoleniu przywołania, ale bardzo utrudnia szkolenie długoterminowego pozostawania. Dodatkowo elementy przeszkadzające grają tutaj o wiele większą rolę, niż w innych elementach posłuszeństwa.
Podstawa polega na tym, że zostawiamy psa na wybramym miejscu, gdzie trwa bez żadnych zmian pozycji (toleruje się drobne zmiany - np. pochylenie się na bok, choć już nie położenie się, czy siadanie lub wstawanie) aż do Waszego powrotu. Nie mają mieć na niego wpływu żadne dziwne dźwięki (strzał, huk petardy, itp) ani to co się dzieje w okolicy (inne psy, ludzie, zwierzęta).
Pozostawanie ćwiczymy najpierw na smyczy, potem na długiej lince a dopiero po dokładnym dopracowaniu z psem całkowicie "wolnym".
Pierwszym kruczkiem jest nauczyć psa leżenia koło Waszej nogi aż do kolejnej komendy, którą miałoby być "Siad!". Idziecie z psem przy nodze na smyczy na miejsce, gdzie pies ma pozostać (wybierzcie sobie skraj placu szkoleniowego, ponieważ ćwiczenie to będziecie przeprowadzać stale na jednym miejscu. W ten sposób psiak lepiej zapamięta nowe ćwiczenie.). Po zatrzymaniu się pies powinien na komendę usiąść. Potem dajemy komendy "Waruj!", "Zostań!", jako sygnał optyczny można użyć położenie dłoni lewej ręki przed pyskiem psa. Po krótkiej chwili schylamy się do psa, leżącego chwalimy i nagradzamy i dopiero potem następuje znak by usiadł (możemy znowu go pochwalić) i jeśli można krótka zabawa lub bieganie. W ten sposób robimy 2-3 powtórzenia.
Gdy psiak bez problemu wytrzymuje już w bezruchu leżenie przy naszej nodze, możemy spróbować postawić krok przed niego (przy czym musimy uniknąć jego jakiejkolwiek chęci podniesienia się). Do psa dostawiamy się cofnięciem (jakby po śladzie, który zrobiliśmy przed niego) - jakby półobrotem. Czas, jaki stoimy przed psem będziemy po mału wydłużać.
Jeśli przegryźliśmy się i przez tą fazę, pozostaje dodać ostatni element - obchodzenie psa z dostawieniem się do jego prawego boku. Tutaj krytycznym momentem bywa, gdy przechodzimy koło zadu psa. Próbuje się on odwrócić by widzieć swojego pana, co często prowadzi do siadania lub nawet podniesienia się z ziemi. Dlatego musimy stale uważać i wczas psa poprawić i ponownie położyć na ziemi, przy czym trzeba wyraźnie powtórzyć komendę "Zostań!".
Teraz mamy opanowane całe ćwiczenie pozostawania. Kolejne utrudnienie będzie dotyczyło powiększania odległości od psa i czasu, jaki pies jest pozostawiony, wprowadzaniem nieprzyjemnych dźwięków a także zmiany otoczenia. Modyfikacją może być to, że przy pozostawianiu stoimy do psa tyłem (najpierw ustawiamy się bokiem, byśmy mogli go kontrolować, później już na niego nie zerkamy. Wygodnie jest mieć pomocnika, który zwróci nam uwagę na zmiany pozycji.). Stopniowo możemy dojść aż do tego, że idziemy schować się do kryjówki.
ZASADY
- Zawsze wracamy do psa, nigdy go z długoterminowego pozostawania nie przywołujemy!
- Zawsze musimy zabronić mu jakiegokolwiek ruszania się z miejsca lub zmiany pozycji - psa poprawiamy w ten sposób, że do niego wracamy, nigdy nie krzyczymy na odległość!
- Przy szkoleniu zawsze chwalimy psiaka najpierw na ziemi, dopiero potem pozwalamy mu usiąść. (W innym wypadku pochwała będzie w zasadzie należała do ćwiczenia SIAD, a nie pozostawania).
- Jeśli zauważymy, że piesek podnosi się nam w pewnej fazie szkolenia, wracamy się o kroczek do tyłu (np. skracamy odległość, czy przede wszystkim czas pozostawania).
- Utrudnianie ćwiczenia powinno być bardzo powolne (jeśli się zbytnio pospieszymy i psiak nauczy się nam podnosić z odłożenia, będzie bardzo ciężko to "nadużycie" odkręcić). Nigdy nie dodajemy więcej trudnych elementów na jeden raz (np. zwiększając odległość i przeprowadzając ćwiczenia na całkiem innym miejscu).
- Bierzemy pod uwagę wiek psa - u małego szczeniaka jest nierealne wymagać pozostawania na wielką odległość (pojęcie "wielka" jest tutaj dodatkowo bardzo relatywne).
- Zawsze bierzemy pod uwagę indywidualne cechy naszego podopiecznego. Nie dajemy się przekonać koledze, którego 5-cio miesięczny owczarek niemiecki zostaje na miejscu na odległości 20 metrów (co się może w przyszłości i zemścić, bo zbyt szybko przeskoczył niektóre fazy szkolenia).
- Gdy pies oddali się z miejsca, zawsze musimy położyć go na poprzednie miejsce, nigdy nie pozostawiamy go tam, gdzie udało mu się dotrzeć!
- Ćwiczenie musimy zawsze zakończyć poprawnym wykonaniem, choć znaczyłoby to znaczne złagodzenie warunków (skrócenie odległości lub czasu pozostawania).
Helena (Czechy)
|