Do tego szkolenia podstawy możemy kłaść już na spacerach lub chodzeniu po ulicy. Psu pozwalamy iść przed sobą na napiętej smyczy a na upatrzonym miejscu wolamy "Stój!". Używając smyczy nie pozwalamy mu iść dalej, dochodzimy do jego głowy, chwalimy go, nagradzamy i idziemy dalej. Po chwili możemy całość powtórzyć. Pewnie sobie mówicie, że jest to odłożenie tylko na odwrót - pies czeka na Was i to Wy do niego dochodzicie, ale bez obawy. Ważne jest wytworzenie skojarzenia między komendą i poprawną reakcją na nią (czyli pozostawania na miejscu bez szarpania). To, czy poruszacie się przed psem czy za nim, jest w tym momencie nieważne (z tyłu macie jednak lepszą kontrolę wzrokową). A po co procedurę tą przeprowadzać na spacerach a nie od razu na placu szkoleniowym? Odpowiedź jest bardzo prosta. Na placu szkoleniowym pies jest zwykle nauczony, że przy zatrzymaniu się ma automatycznie usiąść (ponownie jakiś stereotyp), podczas gdy na zewnątrz jest zajęty różnorodnymi doznaniami i jest dla niego bardziej naturalne pozostać w "gotowości" - w pozycji stojącej.
Gdy udało się nam zaznajomić psa z komendą, która w tym przypadku jest całkiem nowa, możemy przejść do nauki na placu szkoleniowym. Ponownie nie mamy tu żadnej komendy optycznej.
Bardzo ważna jest intonacja, z jaką to "Stój!" wymawiamy. Musimy sami wypróbować, która Waszemu psu najlepiej pasuje, aby przy niej komendy do odłożenia były jednoznacznie rozróżnialne. Niektóre psy reagują już na spółgłoskę "S" i wtedy mylą się im komendy "Siad!" i "Stój!". Tu można komendę zmienić na "Tój !". Także długie ("Stóóóóóój!") lub krótkie ("Stój!") wymówienie może odegrać dużą rolę. Jak mówię - musicie troszeczkę poeksperymentować.
Same przeprowadzenie ćwiczenia jest analogiczne do dwóch poprzednich. Gdy pies przywykł do ciągnięcia na smyczy na spacerach (patrz wyżej), można to ciągnięcie użyć i tutaj, ale uwaga na to, aby różniło się od ciągnięcia przy pozycji SIAD (przy pozycji SIAD używacie krótkiego i wyraźnego szarpnięcia w kierunku tyłu i lekko do góry, przy pozycji STÓJ chodzi raczej o wyhamowanie - jakby pociągnięcie - także w kierunku tyłu). Niektórym psom może pasować lekki dotyk ręką np. na plecach lub karku. Niewygodne są małe psy, do których trzeba się schylać, ponieważ potem sygnałem staje się pochylenie ciała i nie jest niezauważalna pomoc ręką, której pies nie powinien wzrokiem nawet zarejstrować.
Przy ćwiczeniu zwróćcie uwagę na to, aby pies stanął natychmisat i nie dreptał za Wami. O zgodności ustawiania z osią marszu już nawet nie wspominam .
Po powrocie psa nie sadzajcie, ale dajcie mu nagrodę i pochwalcie go w pozycji stojącej, a następnie dajcie komendę "Noga!" i zróbcie kilka kroków i dopiero potem psa posadźcie. To jest oczywiście sposób postępowania na szkoleniu, na egzaminie komenda SIAD następuje tuż po Waszym powrocie.
Przywołanie jest wymagane jedynie na egzaminach IPO3 i SchH3, tak więc w codziennym szkoleniu raczej je pomijamy.
Helena (Czechy)
|