Twoje konto :: Baza danych :: Forum :: Dodaj artykuł :: Top 10 18 Maj 2008 - 00:00
 
Languages

English
Deutsch
Nederlands
Francese
Polski
Slovensky
Cesky
Russkij
Lietuviu
Italiano

Rasa
- Historia rasy
- Charakterystyka
- Wzorzec
- Komentarz
- Książki

Artykuły
- FAQ
- Rasa
- Hodowla
- Bonitacje
- Spotkania
- Wystawy
- Zdrowie
- Sport
- Szkolenie
- Wychowanie
- Inne...
- Opowiadania
- Wilki
- Wasze komentarze

Galeria
- Dodaj zdjęcie
- Cała galeria
- Wilczaki
- Wystawy
- Spotkania
- Bonitacje
- Sport
- Szkolenie
- Praca
- Hodowle
- TV i reklama
- Znane miejsca
- Sztuka
- Wilki
- Filmy

Hodowla
- Spis hodowców
- Wyniki bonitacji
- Planowane mioty
- Dorosłe psy
- Reproduktory
- Regulaminy

Baza danych
- Wejście
- Dodaj psa
- Dodaj właściciela
- Dodaj hodowcę
- Statystyki

Wystawy
- Sukcesy
- Wyniki

Szkolenie
- Regulaminy
- Psy z certyfikatami

Internet
- Forum dyskusyjne
- Download
- Linki
- Darmowe strony
- Kontakt

Szkoleniowe spotkanie w Hrádku u Rokycan 01.03.2003
Autor: Mirkawolf1, Tłumaczenie: Margo (17 Kwi 2003 - 18:12)
Spotkania Ponieważ droga z Kadaně do Hrádku u Rokycan trwa dwie godzinki, wybraliśmy się z Krzysztofem, Petrą, Jerry i Jakanem od Úhoště już o siódmej. Po małym błądzeniu przed Hrádkem wreszcie po wpół do dziesiątej dotarliśmy na miejsce. Był tam już spory ruch. Wypuściliśmy szczeniaki na zapoznanie się z innymi psami i czekaliśmy na początek spotkania.

Najpierw szef miejscowego klubu sportowego zapoznał nas z akcjami organizowanymi dla psów różnych ras, krótko omówił wychowanie młodych psów i następnie zapoznał nas z planem naszego spotkania. Rozpoczęliśmy małym posłuszeństwem na rozbawienie piesków, przy którym "nadzorowali" nas miejscowi szkoleniowcy. Potem podzieliliśmy się na dwie grupy początkujących i zaawansowanych i dalsze szkolenie przebiegało w dwóch grupach. Wszyscy próbowali ćwiczeń według ZOP. Między poszczególnymi seriami robiliśmy małe przerwy na rozgrzanie się w budynku klubu. Obrona przebiegała też w dwóch grupach. Szczeniaki próbowały upolować szmatkę czy wałek, a starzy wyjadacze gryźli na rękaw. Na koniec każdy mógł spróbować swoich sił w coursingu. Plastikowe wstążki podobały się tak wilczakom, jak i beauceronowi, czy gończym.

Jakie jest moje wrażenie ze spotkania? Już długo nie widziałam tyle miłych osób, które interesuje to, aby cudzy piesek się dobrze czuł. Jeśli piesek miał jakieś problemy z aportem, przywołaniem, czy obroną, zaraz znajdowano najlepszy sposób, jak go tego nauczyć. Starali się tak szkoleniowcy, jak i pozorant, który naprawdę był człowiekiem rozumiejącycm psy.

Chciałabym więc podziękować za tak udane spotkanie...

Hana (Czechy)

===================================

Wszyscy w domu cieszyliśmy się na pierwsze marcowe sobotnie spotkanie. Była to taka przedwiosenna jaskółka, zapowiadająca otwarcie sezonu kynologicznego, przynoszącego szereg najróżniejszych akcji, od wystaw po egzaminy, zawody i najróżniejsze spotkania.

Rano z radością wskoczyliśmy do auta i udaliśmy się w kierunku Hrádku u Rokycan. Na tamtejszym placu szkoleniowym był już mały tłok, a kolejni uczestnicy stale nadjeżdżali. Przekrój obecnych czeweczek był całkiem spory, od dwumiesięcznego szczeniaka przez psie podrostki po dorosłe psy. Przyjechali także zagraniczni uczestnicy. W sumie zeszło się 16 czeweczek i masa właścicieli, miejscowych kynologów i ku naszej ogromnej radości duża ilość zainteresowanych, którzy przeczytali o spotkaniu i przyszli pooglądać.

Po przywitaniu wszystkich obecnych w budynku klubu 320. ZKO z niecierpliwością udaliśmy się na szkolenie. Ponieważ nie było dobrego terenu, ani pogody na robienie śladów, rozpoczęliśmy od razu od posłuszeństwa. A to od posłuszeństwa według regulaminu ZOP, tak aby każdy mógł spróbować, na czym ten egzamin polega. Psy ćwiczyły na smyczy, bez smyczy, aportowały (lub próbowały to robić), chodziły po nieprzyjemnym terenie lub były przenoszone z miejsca na miejsce, wszystko w ramach szkolenia. Cały czas pomagali i asystowali szkoleniowcy i pozoranci wspomnianego 320. ZKO Hrádek u Rokycan. Po posłuszeństwie zrobiono przerwę na jedzenie. Do dyspozycji były np. kiełbaski, parówki lub wyborny gulasz i inne smakołyki. Nikomu nie chciało się odchodzić od stołu.

Po przerwie rozpoczęły się obrony, a więc najbardziej dyskutowany problem naszych czeweczek. Niektórym pies gryzł, innym nie (tych była większość). Pozorant i szkoleniowcy starali się więc, by dać każdemu szansę dobrze się zaprezentować i rozdawali właścicielom dobre rady.

Właściciele młodych psów mieli możliwość spróbowania testu charakteru, jaki robi się przy zlocie młodych czy bonitacji. Sprawdzili, jak w takich sytuacjach reaguje ich pies i według tego będą mogli ukierunkować swoje dalsze wychowanie i szkolenie. Na koniec spotkania Pavel Hanuška z Karlem Štochlem ustawili trasę do coursingu, by psy mogły biegać za sztucznym wabikiem. Wielki entuzjazm wykazały np. Dag z Brdských hor czy nasza Cira Křivoklátský Atos.

Wszystko zakończyło się późnym popołudniem, gdy do domów odjechali ostatni uczestnicy spotkania w Hrádku. Na podstawie pozytywnych głosów uczestników należy uznąć, że spotkanie się im spodobało i na pewno w Hrádku spotkamy się ponownie.

Mirka (Czechy)

Od wolfdoga: Chcielibyśmy tutaj podziękować wszystkim, którzy pomogli w organizacji tego spotkania. Tak członkom 320. ZKO Hrádek u Rokycan, jak i IWSC. Oraz Karlowi Štochlovi, Atanasi Najdenovi, Liborovi Pilařovi, Pavlu Tejčkovi i innym.



 
Powiązane odysłacze
· Więcej o Spotkania
· Artykuły użytkownika Mirkawolf1


Najczęściej czytany artykuł w Spotkania:
Obóz szkoleniowy w Lazne Belohrad 25.07-07.08.2004 (CZ)



Copyright by wolfdog.org. Hosted by Cyberdusk.pl
Page created in 0.045964 seconds.