Twoje konto :: Baza danych :: Forum :: Dodaj artykuł :: Top 10 24 Lip 2008 - 15:57
 
Languages

English
Deutsch
Nederlands
Francese
Polski
Slovensky
Cesky
Russkij
Lietuviu
Italiano

Rasa
- Historia rasy
- Charakterystyka
- Wzorzec
- Komentarz
- Książki

Artykuły
- FAQ
- Rasa
- Hodowla
- Bonitacje
- Spotkania
- Wystawy
- Zdrowie
- Sport
- Szkolenie
- Wychowanie
- Inne...
- Opowiadania
- Wilki
- Wasze komentarze

Galeria
- Dodaj zdjęcie
- Cała galeria
- Wilczaki
- Wystawy
- Spotkania
- Bonitacje
- Sport
- Szkolenie
- Praca
- Hodowle
- TV i reklama
- Znane miejsca
- Sztuka
- Wilki
- Filmy

Hodowla
- Spis hodowców
- Wyniki bonitacji
- Planowane mioty
- Dorosłe psy
- Reproduktory
- Regulaminy

Baza danych
- Wejście
- Dodaj psa
- Dodaj właściciela
- Dodaj hodowcę
- Statystyki

Wystawy
- Sukcesy
- Wyniki

Szkolenie
- Regulaminy
- Psy z certyfikatami

Internet
- Forum dyskusyjne
- Download
- Linki
- Darmowe strony
- Kontakt

Ciągle nowe niespodzianki
Autor: Jerry, Tłumaczenie: Margo (08 Maj 2003 - 18:28)
Opowiadania W lipcu ubiegłego roku wierząc, że dostajemy do ręki słodkie, bezproblemowe szczenie, kupiliśmy wilczaka. Słodkie naprawdę było (i ciągle jest), jednak jego bezproblemowość jest już na granicy.

Bondi (bo tak się nasz milusiński nazywa) ma parę zaskakujących właściwości...tego, że na dzień dzisiejszy ma prawie 9 miesięcy a nadal uwielbia niszczyć wszystko co nie jest jego zabawka, nawet nie będę wspominać. Najważniejszą jego potrzebą jest udowadnianie, że nic mu nie może przeszkodzić. Jesienią przez trzy dni był pilnowany przez pewną miłą i stale optymistyczną panią. Po naszym powrocie z uśmiechem na twarzy stwierdziła, że jej dywany i tak trzeba było już dawno wymienić, pokoje odmalować, a to, że Bondi zjadł wszystko co mu wpadło w pyszczek, wcale jej nie przeszkadzało, bo i tak chciała sobie zrobić dietę. Szokiem dla mnie jednak było, gdy zwróciła uwagę na próby Bondiego by wyskoczyć z okna (a mieszka ona na 8. piętrze).

Kiedyś przyszłam do domu i poczułam z mieszkania niesamowity smród. Mieszkanie wyglądało jak po eksplozji i myślałam, że nas okeadli, ponieważ zawsze spokojny Bondi warczał i próbował oddalić się jak najbardziej od mieszkania. Na zewnątrz jednak zobaczyłam, że jego pierś nie była już biała i delikatna, a osmolona i przypalona. Nasze maleństwo w niewytłumaczalny sposób otworzyło pokój i pogryzło zapalniczkę.

Ostatnim jego występkiem było jednak, gdy Bondiego spotkałam przed naszym domem. Zdenerwowałam się, że nie zamknęłam mieszkania i Bondi je po prostu otworzył. Ale rzeczywistość była bardziej mroczna. Bondi przewrócił ogromną doniczkę, rozgryzł małą klamkę przy oknie (dzięki czemu je też otworzył) i wyskoczył z wysokości 4 metrów. Dzięki Bogu nic mu się nie stało. Dowiedziałam się, że dla naszego wilczaka zamki to za mało oraz tego, że zdanie: JUŻ NIC NAS NIE MOŻE ZASKOCZYĆ jest absolutnie nieprawdziwe.

Lucie (Czechy)

 
Powiązane odysłacze
· Więcej o Opowiadania
· Artykuły użytkownika Jerry


Najczęściej czytany artykuł w Opowiadania:
Pracowity dzień (jak co dzień) Iowy



Copyright by wolfdog.org. Hosted by Cyberdusk.pl
Page created in 0.948045 seconds.