Hodowczyni mojego psa poprosiła mnie o artykuł na temat mój pies - czechosłowacki wilczak. Ponieważ daleka jestem od sentymentalnych wylewności, zdecydowałam się go przygotować.
Mój pies Josh (Ax Vlčí sen) ma teraz sześć miesięcy. Jest bardzo inteligentny. W wieku sześciu tygodni przywiozłam go do domu, w wieku ośmiu tygodni ostatecznie pojął, że "siusiać" chodzimy gdzie indziej, poza nasz dom. Przez cały czas naszego współżycia nigdy nic nie zniszczył. Wręcz przeciwnie, bawi się jedynie swoimi własnymi zabawkami.
Komendy fuj, siad i waruj załapał w ciągu około dwóch godzin i bez wahania je wypełnia. Rano, zanim wyjdziemy do pracy (chodzi ze mną), przynosi mi buty, abym wiedziała, że już czas wyjść.
Mój pies jest przyjacielski. Mieszkamy w mieszkaniu służbowym, które jest jednocześnie hotelem. Mimo, że Josh w tak wczesnym wieku już dobrze stróżuje, nie zwraca uwagi na klientów. W pracy i w domu ma każdego dnia kontakt z dziećmi i dorosłymi i jest całkowicie bezkonfliktowy, a nawet tkliwy.
Josh jest sportowcem. Codziennie odprowadza mnie do pracy i przebiega ze mną 8-10 km bez większego zmęczenia. Jeżdżę na koniach a pies biega za nami, przybiega na zawołanie nawet wtedy, gdy przez drogę przebiegnie mu sarna. Josh kocha wodę i pływanie, doskonale się o siebie troszczy, nie ma problemów z kąpiela w wannie, a naszą panią weterynarz po prostu uwielbia.
Ale najważniejsze! Mój pies stale się śmieje!
Z tego powodu jest mi przykro, że ktoś bez większych znajomości czy doświadczenia z tą rasą ocenia CzW, czy tylko mojego psa na podstawie tego, że jest przedstawicielem tej rasy. Tak jak i w każdej innej rasie znajdą się między CzW osobniki pewne siebie, bojaźliwe, agresywne i niepewne. Tak jest przecież w końcu i z ludźmi, czyż nie?
Olga Guevarová (Czechy)
|