Często myślałam nad tym, jak i dlaczego jest to tak uregulowane z miotami ABC. [przyp.tłum.: W rasie tej przyjęło się, że mioty nazywa się wzorem krajów pochodzenie rasy. Tzn. hodowca nazywa szczenięta z kolejnych miotów idąc według alfabetu: 1. miot jest na literę 'A', drugi na 'B' itd. Dzięki temu zawsze widać, który jest to miot danego hodowcy, a czasem nawet z którego roku]. Oczywiście widzę dzięki temu, który jest to miot w danej hodowli. Ale przy obecnym systemie pojawia się problem, że istnieje ogromna ilość miotów 'A' i 'B', gdyż wielu młodych hodowców zaczyna hodować nową rasę. I dlatego często w życiu codziennym właściciele dają swoim czworonogom inne imona, gdyż większość tych na litery 'A' i 'B' została już użyta.
W innych rasach spotkałam się z zasadą, że pierwszy miot musi się zaczynać na literę jaką ma główny wyraz w nazwie hodowli. Przez to osiąga się większą rÓŻnorodność. Na przykład "Z Molu Es". Tutaj imona psów z pierwszego miotu zaczynałaby się na 'M' lub przy "Zlata Palz" na 'P'. Mielibyśmy wtedy większe urozmaicenie.
Co sądzicie o tej metodzie?
Pozdrawiam,
Chrissy (Niemcy)
|