Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Wzorzec & bonitacje (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=54)
-   -   Fakty i mity: wielkosc (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=22600)

makota 25-10-2012 19:23

Quote:

Originally Posted by Bura (Bericht 441899)
Niesamowicie ciekawe zdanie....Niższy=lekki=atletyczny....muszę to przemielić w moich trzech komórach....:roll:

/Ja bym wybrała z lepszej -wg. mnie- linii i większym prawdopodobieństwem lepszego charakteru, zdrowia/ 8)

Muszę chyba wprowadzić u siebie dyscyplinę i zacząć 5-krotnie sprawdzać co napisałam, pod kątem każdej ewentualności jeśli chodzi o tok rozumowania odbiorcy i możliwości łapania za słówka :rock_3

Myślę Puchatku, że doskonale wiesz co miałam na myśli i zdajesz sobie sprawę z tego, że nie postawiłabym wysokości psa nad jego budowę.

Ale cóż - tak źle i tak niedobrze. Piszę o całokształcie, to jest zarzut, że generalizuję. Piszę dla przykładu o JEDNEJ cesze (wysokość) to jest zarzut, że tylko wysokość mnie obchodzi :lol:
Nie dogodzisz :twisted:

avgrunn 25-10-2012 19:53

Quote:

Originally Posted by wolfin (Bericht 441901)
bo ONki sa ZA duze i z tego wychodzi duzo problemow -

Oj wychodzi ogrom problemow, nasz owczarek ma coraz wieksze klopoty ze schodzeniem po schodach, coraz czesciej lezy, testujemy teraz kolejne przeciwbolowe by go mniej bolaly te stawy(drogie jak piorun ale warto).
Zuziu jest duzym psem, teraz wydaje sie mniejszy, ale za czasow mlodosci podejrzewam ze mial na pewno 70 w klebie, byl bardzo potezny, wygladal jak niedzwiedz:p. Nie chcielismy tak duzego psa, wyszlo jak wyszlo i Zuzia bysmy nigdy nie zamienili jest niesamowity, ma genialny charakter. Jednak patrzenie na jego problemy z chodzeniem naprawde boli, fakt ze nie bardzo mozna pomoc tez jest meczacy, mam nadzieje ze wlasciciele wilczakow nie beda musieli sie zmagac z takimi problemami.

Puchatek 25-10-2012 19:58

Makota, wiem, że wiesz, że wiem....... zdarza mi się rozumieć skróty myślowe ;-)
Ale fajnie to zabrzmiało. Szczególnie, że wszędzie zdarzają się psy niskie rachityczne, niskie przysadziste, wysokie lekkie, wysokie atletyczne.......
"Nie dogodzisz"? :shock:
NIE! :lol::twisted::lol:

Quote:

Originally Posted by wolfin (Bericht 441902)
i chyba to byl by ten z 65 :)

Czy to można już u nas w rasie nazwać regułą?

makota 25-10-2012 20:01

Quote:

Originally Posted by avgrunn (Bericht 441909)
Oj wychodzi ogrom problemow, nasz owczarek ma coraz wieksze klopoty ze schodzeniem po schodach, coraz czesciej lezy, testujemy teraz kolejne przeciwbolowe by go mniej bolaly te stawy(drogie jak piorun ale warto).
Zuziu jest duzym psem, teraz wydaje sie mniejszy, ale za czasow mlodosci podejrzewam ze mial na pewno 70 w klebie, byl bardzo potezny, wygladal jak niedzwiedz:p. Nie chcielismy tak duzego psa, wyszlo jak wyszlo i Zuzia bysmy nigdy nie zamienili jest niesamowity, ma genialny charakter. Jednak patrzenie na jego problemy z chodzeniem naprawde boli, fakt ze nie bardzo mozna pomoc tez jest meczacy, mam nadzieje ze wlasciciele wilczakow nie beda musieli sie zmagac z takimi problemami.

Oj tak, ja też mam nadzieję, że właściciele wilczaków nigdy nie będą musieli borykać się z takimi problemami... :roll:

A wracając do wysokości populacji ONków... ja co prawda nigdy rasowego psa nie miałam, ale będąc dzieckiem miałam psa w typie owczarka niemieckiego i z tego co cała moja rodzina pamięta maly nie był - on też był gigantem jak i Wasz Zuzu i stawiam, że też miał coś koło 70cm...(ważył grubo ponad 50kg, a wcale nie był ociężałym klocem).
Szczerze mówiąc to nie wiem ile mają dzisiejsze ONki, bo rasowych praktycznie nie widuję, trudno więc mi powiedzieć, czy są mniejsze, czy większe niż kiedyś (?) :roll:

wolfin 25-10-2012 20:03

Quote:

Originally Posted by Bura (Bericht 441910)
Czy to można już u nas w rasie nazwać regułą?

kochana, teras dlugo myszlalam - no jakos nie przychodzi mi do glowy lekki i DUZY ( tz wieciej niz 70 cm) pies ktory wygladal jak szakal byl lekki z dlugymi nogami ( tz zyjacy teras)

pawmagdul 25-10-2012 20:13

matematyka, fizyka .... jeżeli zwiększymy proporcjonalnie psa o 10% to jego masa zwiększy się o 1/3 !!!! .,... żeby taki pies mógł zdrowo funkcjonować to musi mu się rozrosnąć masa mięśniowa a najlepiej żeby miał geny na odpowiednio grubsze kości + większa powierzchnię stawów .... jak nas uczyli w szkole taka łapa psa to wahadło fizyczne, a jego optymalna częstotliwość ruchów maleje wraz z masą bardziej niż proporcjonalnie .....

wniosek: najlepiej żeby wilczak był wielkości ratlerka .... lekkość, płynność i szybkość ruchów .... sztuka dla sztuki .... dlaczego ewolucja wilków nie poszła w tym kierunku ???? .... dlaczego pokonały prawa fizyki ???? .... fakty i mity :)))

makota 25-10-2012 20:17

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441915)
matematyka, fizyka .... jeżeli zwiększymy proporcjonalnie psa o 10% to jego masa zwiększy się o 1/3 !!!! .,... żeby taki pies mógł zdrowo funkcjonować to musi mu się rozrosnąć masa mięśniowa a najlepiej żeby miał geny na odpowiednio grubsze kości + większa powierzchnię stawów .... jak nas uczyli w szkole taka łapa psa to wahadło fizyczne, a jego optymalna częstotliwość ruchów maleje wraz z masą bardziej niż proporcjonalnie .....

No właśnie w tym rzecz, że zazwyczaj to w ten sposób nie działa (choć powinno) i bardzo trudno znaleźć b. wysokiego psa, który miałby te proporcje odpowiednio zachowane - chociaż z niecierpliwością czekam na to, czy Margo i Daiva znajdą jakieś przykłady :)

wolfin 25-10-2012 20:20

ja odpisalam juz na to :p
ale Pavel kedy pies z 70-73 cm jest mocnejszy i troche ciapowaty- to ok ale kedy takim jest pies z 66-68 cm :) to juz nie ma roznicy jego wielkosc, a widac to ze on nie jest typycznym i lekkim wilkem :) a wieciej psem

pawmagdul 25-10-2012 20:39

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 441916)
No właśnie w tym rzecz, że zazwyczaj to w ten sposób nie działa

co nie działa ???? matematyka czy fizyka ???? :)

Bajka 25-10-2012 20:40

Takie spostrzeżenie lekkie: szukając potencjalnych narzeczonych dla moich dziewczyn, gadając z ludźmi, niekoniecznie z właścicielami, pytam między innymi o wzrost. Nic mniej, nic więcej. Jedna cecha z wielu. Pytam tez o charakter, zdrowie i inne cechy;) Jak pozostałe pytania są normalnie traktowane, tak pytanie „o wzrost” już kilkukrotnie zostało potraktowane albo jak „obraza majestatu”(sugestia, jakoby pies był za niski!) albo jak „chęć szukania psów-gigantów do hodowli”(dla ciebie tylko wzrost się liczy, skoro w ogóle pytasz ile ma wzrostu!). A ja tylko zapytałam, jaki pies jest wysoki.

Chciałam tylko apelować o generalne wrzucenie na luz, bo powoli popadamy w paranoję dla odmiany z drugiego krańca skali, która jest tak samo idiotyczna jak ta wczesniejsza:) Wcześniej dostawały po uszach niższe psy „że szakale” , teraz będą dostawać wyższe ”że mastify”. Mądrze dziewczyny wcześniej napisały, że idzie o proporcje a nie o to kto ma ile na miarce,kurcze;)


Quote:

Originally Posted by wolfin (Bericht 441912)
... pies ktory wygladal jak szakal byl lekki z dlugymi nogami ( tz zyjacy teras)

Daiva, ja widziałam:) w tamtym roku w Paryżu:) ale ile tam było wilczaka w wilczaku, to ja się nie podejmuję oceniać;)

pawmagdul 25-10-2012 20:41

Quote:

Originally Posted by wolfin (Bericht 441918)
ja odpisalam juz na to

Ja postawiłem pytania. Nie odpowiedziałaś na nie :)))

wolfin 25-10-2012 20:45

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441923)
Ja postawiłem pytania. Nie odpowiedziałaś na nie :)))

jakie pytanie? oraz nie na pana pytanie odpowiedz byla :)
bajka - dokladne :) mowimi to o wilczakach a nie o cus tam z papierami

pawmagdul 25-10-2012 20:48

Quote:

Originally Posted by Bajka (Bericht 441922)
Wcześniej dostawały po uszach niższe psy „że szakale” , teraz będą dostawać wyższe ”że mastify”.

"Znaj proporcjum mocium Panie" :)))

pawmagdul 25-10-2012 20:49

Quote:

Originally Posted by wolfin (Bericht 441924)
jakie pytanie? oraz nie na pana pytanie odpowiedz byla :)

Myślałem że ten "Pavel" to ja .... Przepraszam :)))

wolfin 25-10-2012 20:51

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441926)
Myślałem że ten "Pavel" to ja .... Przepraszam :)))

to co do Pavla to Pavlu a co przed tym to do posta na gorze :)

makota 25-10-2012 20:53

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441921)
co nie działa ???? matematyka czy fizyka ???? :)

I to i to - gdyby to o czym napisałeś działało, to byłoby w rasie więcej osobników wysokich, a przy okazji proporcjonalnie zbudowanych. Cały problem tkwi w tym, że w większości przypadków obie te cechy nie idą ze sobą w parze i tak jak Margo nie raz pisała, chcąc wybrać fajnego psa do hodowli trzeba pójść na pewne ustępstwa i wybrać czy woli się wzrost, czy fajną budowę.
Nie oznacza to, że nie zdarzają się wyjątki, ale są z tego co rozumiem bardzo rzadko spotykane - stąd mój wniosek, że "to jednak tak nie działa", choć powinno ;)

Quote:

Originally Posted by Bajka (Bericht 441922)
Chciałam tylko apelować o generalne wrzucenie na luz, bo powoli popadamy w paranoję dla odmiany z drugiego krańca skali, która jest tak samo idiotyczna jak ta wczesniejsza:) Wcześniej dostawały po uszach niższe psy „że szakale” , teraz będą dostawać wyższe ”że mastify”. Mądrze dziewczyny wcześniej napisały, że idzie o proporcje a nie o to kto ma ile na miarce,kurcze;)

O tak tak, zgadzam się w pełni :p

Joanna 25-10-2012 20:55

Teraz to ja się sama złapałam na fakty i mity.
Mamy Znajdę. W typie owczarka niemieckiego (owczarkarze mówią, że wypisz - wymaluj - ONek) taki typowy do bólu zębów. Trzymana dość szczupło, wyraźnie niższa i "na oko mniejsza" od Dewi. Moja odpowiedź dla weterynarz pytającą o wagę Znajdy w celu przepisania dawki - ok - 20 no może 23 kg psa, skoro Dewi to 30 kg.
Namówiłam jednak wypłosza do wejścia na wagę i umarłam - 29 kg psa!
No jakim sposobem to ja nadal nie mogę uwierzyć??!!!

To tyle na temat wniosków z obserwacji - bez rzetelnego pomiaru nie pojedziemy a mity wśród faktów będą się miały coraz lepiej.

makota 25-10-2012 21:01

Quote:

Originally Posted by Joanna (Bericht 441929)
Teraz to ja się sama złapałam na fakty i mity.
Mamy Znajdę. W typie owczarka niemieckiego (owczarkarze mówią, że wypisz - wymaluj - ONek) taki typowy do bólu zębów. Trzymana dość szczupło, wyraźnie niższa i "na oko mniejsza" od Dewi. Moja odpowiedź dla weterynarz pytającą o wagę Znajdy w celu przepisania dawki - ok - 20 no może 23 kg psa, skoro Dewi to 30 kg.
Namówiłam jednak wypłosza do wejścia na wagę i umarłam - 29 kg psa!
No jakim sposobem to ja nadal nie mogę uwierzyć??!!!

To tyle na temat wniosków z obserwacji - bez rzetelnego pomiaru nie pojedziemy a mity wśród faktów będą się miały coraz lepiej.

Ja się tak złapałam na własnego psa ;)
Basta (ON-o niewiadomo) malutka nie jest, ma ok 63cm w kłębie... byłam przekonana, że waży coś koło 33-35 kg, więc kiedy na wadze u weta pokazało się 28 kg to mi oczy wyszły na wierzch :rock_3
Ach te stereotypy ;)

pawmagdul 25-10-2012 21:09

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 441928)
I to i to

(chodzi o to że nie działa ani matematyka ani fizyka) .... Nobel !!!! :)))

makota 25-10-2012 21:18

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441932)
(chodzi o to że nie działa ani matematyka ani fizyka) .... Nobel !!!! :)))

Buahahah, chodzi o to, że nie działa tak jak powinna, stąd problemy z tak pięknie opisanym przez Ciebie działaniem stawów ;-)

Edit: Albo raczej, żeby znów uniknąć nieporozumień - fizyka nadal działa i to to jest "problemem", bo stawy nie są zbudowane tak jak powinny wg Twoich matematycznych dowodów ... masło maślane wyrabiane w maślniczce :twisted:

pawmagdul 25-10-2012 21:44

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 441933)
bo stawy nie są zbudowane tak jak powinny wg Twoich matematycznych dowodów

no i tutaj zbliżamy się do wierzchołka góry lodowej i do meritum .... dlaczego wilki są tak duże jak są (bo są) ???? :)

wilki dzięki doborowi naturalnemu przekroczyly wielkość lekko poruszającego sie psa (ratlerka) :)))

makota 25-10-2012 21:54

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441939)
no i tutaj zbliżamy się do wierzchołka góry lodowej i do meritum .... dlaczego wilki są tak duże jak są (bo są) ???? :)

wilki dzięki doborowi naturalnemu przekroczyly wielkość lekko poruszającego sie psa (ratlerka) :)))

JAK duże? Coś mnie się zdaje, że się za dużo amerykańskich bestyj naoglądałeś ;)

pawmagdul 25-10-2012 22:04

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 441940)
JAK duże? Coś mnie się zdaje, że się za dużo amerykańskich bestyj naoglądałeś ;)

na temat Makota, na temat .....

makota 25-10-2012 22:12

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441942)
na temat Makota, na temat .....

Eeeee... a co jest nie na temat? :shock:
Piszesz, że "wilki są duże, bo SĄ", więc pytam JAK duże? "Duże" to dosyć szerokie pojęcie, więc jakieś konkrety by się przydały...

pawmagdul 25-10-2012 22:22

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 441943)
Eeeee... a co jest nie na temat?

wszystko .... dyskusja była bez sensu, bo była na temat "co kto myśli o temacie" .... ja ją sprowadziłem NA ZIEMIĘ ..... no i jakoś wszyscy "znawcy" zamilkli .... nikt nie wie dlaczego wiki sa tak irracjonalnie wielkie .... hihihi

Rona 25-10-2012 22:28

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441945)
wszystko .... dyskusja była bez sensu, bo była na temat "co kto myśli o temacie" .... ja ją sprowadziłem NA ZIEMIĘ ..... no i jakoś wszyscy "znawcy" zamilkli .... nikt nie wie dlaczego wiki sa tak irracjonalnie wielkie .... hihihi

Nie jestem znawcą, ale wiem :p Żeby mogły zapolować na sarenkę :rock_3
Tylko dlaczego te sarny takie duże...:roll:

makota 25-10-2012 22:30

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441945)
wszystko .... dyskusja była bez sensu, bo była na temat "co kto myśli o temacie" .... ja ją sprowadziłem NA ZIEMIĘ ..... no i jakoś wszyscy "znawcy" zamilkli .... nikt nie wie dlaczego wiki sa tak irracjonalnie wielkie .... hihihi

Borze szumiący, o czym Ty piszesz? :lol:

pawmagdul 25-10-2012 22:36

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 441946)
NŻeby mogły zapolować na sarenkę

ufff .... uratowałaś honor forum ..... wilki nie są szakalami bo polują na zwierzynę dużo większa od siebie .... I DO TEGO POTRZEBUJĄ MASY ....

makota 25-10-2012 22:39

...ja odpadam... :shiny

pawmagdul 25-10-2012 22:44

dobranoc :)

Puchatek 25-10-2012 22:52

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441945)
ja ją sprowadziłem NA ZIEMIĘ .....

A Bóg zapłać! Wreszcie Ktoś /przez duże "Ka"/ to zrobił....
Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441945)
no i jakoś wszyscy "znawcy" zamilkli ....

Przytłoczyłeś Ich swoją wiedzą.......wymiękli.....
Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441945)
nikt nie wie dlaczego wiki sa tak irracjonalnie wielkie .... hihihi

Jeśli chodzi o typ wilków irracjonalnie wielkich, to nie wiem.....Jeśli chodzi o te w naturze, to wiem, bo to wiedza jeszcze z podstawówki.......;-)
...
"Dozo" jutro :)
Jeszcze muszę pomajstrować przy kompie, bo mam jakieś przebicia chórów gregoriańskich.......:?

Huan 25-10-2012 23:18

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441915)
wniosek: najlepiej żeby wilczak był wielkości ratlerka .... lekkość, płynność i szybkość ruchów .... sztuka dla sztuki .... dlaczego ewolucja wilków nie poszła w tym kierunku ???? .... dlaczego pokonały prawa fizyki ???? .... fakty i mity :)))

Popatrz na ruch wilka, a potem na ruch suki Grzesia, a teraz popatrz znów na ruch wilka i następnie na ruch suki Grzesia. Siedzę na koniu.

makota 25-10-2012 23:25

Quote:

Originally Posted by Huan (Bericht 441954)
Popatrz na ruch wilka, a potem na ruch suki Grzesia, a teraz popatrz znów na ruch wilka i następnie na ruch suki Grzesia. Siedzę na koniu.

Obawiam się, że dla niektórych sam fakt przebierania łapami jest wystarczający, żeby stwierdzić, że poruszają się podobnie... :?

Rona 25-10-2012 23:33

Quote:

Originally Posted by Bura (Bericht 441952)
Jeśli chodzi o typ wilków irracjonalnie wielkich, to nie wiem.....

Masz rację! Ze zmęczenia umknęło mi "irracjonalnie" ;-) No tak, w sumie to jednak też nie wiem :(

Paweł, gdyby sarnę gonił Bimbek ze swoją masą 55 kg, to w życiu nie dałby rady :). Za to wilk czy dobrze zbudowany wilczak - miałby szanse :(.

z Peronówki 26-10-2012 01:32

Quote:

Originally Posted by fraxinia (Bericht 441884)
W kwestii wielkości:
Wilki nie są gigantami, od wilczaków są mniejsze. Ale ONki są jednak jeszcze ciut mniejsze. O ile dobrze pamiętam, duże było pierwsze pokolenie. Po kim? Po średnim wilku czy po mniejszym niż średni ONku (chów wsobny ten wzrost utrwalił)???

Najprawdopodobniej z powodu outcrossu i zmieszania dwoch podgatunkow - a raczej wersji domowej z dzika. To bardzo czeste - wzrost idzie wtedy bardzo mocno w gore. Takie sa np F1 bengali, czy slawne koty Safari, ktore dobijaja do 15kg, a pochodza od kota argentynskiego, ktory ma jakies 3kg zmieszanego z kotem domowym (ta sama wielkosc). W obu przypadkach zadne z rodzicow nie ma nawet polowy wielkosci dzieci.
Wzrost mieszanek "siada" wraz z generacjami.
I stawiam na to, ze dokladnie ten sam schemat zadzialal u wilczakow... Bo i u nich widac, ze dalszym generacjom daleko bylo wlasnie to F1-4...

Quote:

Originally Posted by fraxinia (Bericht 441884)
W kwestii wielkości:
Gdy jechałam na wystawę do Czech, byłam pewna, że zobaczę same „Bernardyny”, a zobaczyłam takie psy jak np. Baladin ArQeVa. I oczy mi wyszły na wierzch.

B-ArQeVa nie sa czeskie ;) To dzieci Eurego i to rzeczywiscie inna bajka jesli chodzi o budowe (a i ruch maja po tatusiu - na serio milo sie na nie patrzy w ringu)... Wlasnie o tym mowie - tu nie chodzi o to, ze Czesi maja slabe psy. Bo tak nie jest - z odpowiednim doborem psow hodowlanych udaje sie u nich wyciagnac nogi, skrocic tulowia i zmniejszyc katowanie. Problem w tym, ze miotow takich jest nadal o wiele mniej od tych, gdzie krotkonogie, dlugie, przekatowane sunie, kryje sie krotkonogimi, dlugimi, przekatowanymi psami... A w hodowli (zwykle ;) ) jest tak, ze tyle generacji ile partaczysz robote, tyle generacji te psy musisz potem poprawiac... ;)

BTW: Tobie B-ArQeVa sie spodobal, a tam co niektorzy gadaja, ze te psy sa slabe, bo wymoczkowate i brak im masy i samczego wyrazy.... :D
To co dla nas jest zaleta tam dla niektorych jest wada... ;)

makota 26-10-2012 01:55

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 441969)
Najprawdopodobniej z powodu outcrossu i zmieszania dwoch podgatunkow - a raczej wersji domowej z dzika. To bardzo czeste - wzrost idzie wtedy bardzo mocno w gore. Takie sa np F1 bengali, czy slawne koty Safari, ktore dobijaja do 15kg, a pochodza od kota argentynskiego, ktory ma jakies 3kg zmieszanego z kotem domowym (ta sama wielkosc). W obu przypadkach zadne z rodzicow nie ma nawet polowy wielkosci dzieci.
Wzrost mieszanek "siada" wraz z generacjami.
I stawiam na to, ze dokladnie ten sam schemat zadzialal u wilczakow... Bo i u nich widac, ze dalszym generacjom daleko bylo wlasnie to F1-4...

Za to uwielbiam to forum - zawsze się człowiek czegoś nowego nauczy :)
Ja też sądziłam, że większy wzrost F1 był "po kimś", długo myślałam, że właśnie po owczarkach ;)
Nie wiedziałam, że coś takiego u krzyżówek występuje, muszę chyba poszperać w literaturze i coś poczytać, bo to bardzo ciekawy temat :p

z Peronówki 26-10-2012 02:08

Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441949)
nikt nie wie dlaczego wiki sa tak irracjonalnie wielkie .... hihihi

..i dlaczego zywia sie tymi Czerwonymi Kapturkami!?!?!

Wielkie to one sa w bajkach, a temat juz byl:
http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=21379


Quote:

Originally Posted by pawmagdul (Bericht 441949)
ufff .... uratowałaś honor forum ..... wilki nie są szakalami bo polują na zwierzynę dużo większa od siebie .... I DO TEGO POTRZEBUJĄ MASY ....

Jakby wilki europejskie polowaly na bizony, czy nasze zubry to bys mial racje, a one nawet losiom odpuszczaja... I poluja na sarenki, a taka polska sarenke to nawet nasz orzelek zalatwi... :rock_3 Wieksza zwierzyne zlatwiaja nie MASA, a wspolpraca w stadzie i technika...
To dlatego szakale potrafia zabic doroslego czlowieka... I dlatego wyginely dire wolfy... Bo nie wielkosc jest wazna... ;)

makota 26-10-2012 02:18

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 441971)
..i dlaczego zywia sie tymi Czerwonymi Kapturkami!?!?!

Wielkie to obe sa w bajkach, a temat juz byl:
http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=21379




Jakby wilki europejskie polowaly na bizony, czy nasze zubry to byc mial racje, a one nawet losiom odpuszcaja... I poluja na sarenki, a taka polska sarenke to nawet nasz orzelek zalatwi... :rock_3 Wieksza zwierzyne zlatwiaja nie MASA, a wspolpraca w stadzie i technika...
To dlatego szakale potrafia zabic doroslego czlowieka... Bo nie wielkosc jest wazna... ;)

Dużo ludzi nie wierzy, póki nie zobaczy - analogicznego porównania można się dopatrzeć chociażby w sztukach walki, gdzie zwinny, szybki i lekki przeciwnik potrafi powalić przysłowiowego "Pudziana" jednym ciosem ;)

jefta 26-10-2012 07:40

A ze swiata psow malinois. Male psy a jakie skuteczne :)

wolfin 26-10-2012 08:14

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 441976)
A ze swiata psow malinois. Male psy a jakie skuteczne :)

eh .. jesli wilczak mial w sobie malinua :) co za bomba wysla?
ja kilka raz w rok jade do liudzi ktore zajmuja sie naszymi wilkami europejskimi - no i jakos DUZYCH nie widzialam - sredne jak wilczaki srednej wielkosci, ta sama masa, te same kosci :) ta sama wielkosc :) ruch tez ten sam :) to nie wiem gdzie w Europe ( tz na regionach Slowacja, Czechy czy Polska ) sa te duze wilki :))
jak Rona pisze- wazna nie masa a technika albo po liudzkiemu- tam gdzie mozg jest sily nie trzeba :)

Puchatek 26-10-2012 09:34

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 441971)
..i dlaczego zywia sie tymi Czerwonymi Kapturkami!?!?!

Trzeba czytać WD i uzupełniać wiedzę. Już wiem, co je podgatunek "irracjonali"... Musiało ich być swego czasu całkiem sporo, bo już coraz trudniej o Czerwone Kapturki, o dziewicach nie wspomnę /-a to akurat przez te cholerne smoki!/
....
Tak, malinoisy są niesamowite. I te proporcje!
W przypadku wilczaków, to moim NAMBER ŁAN /apropoSZ j.w./ jest Kalinka....jak nic ma krew "maliny"..... Kalinka-malinka....:)
....
Ponieważ "człowiek potrafi" z pewnym niepokojem patrzę na zakusy wilczakowców w kierunku coursingu i co z tego może wyjść w kwestii budowy wilczaka, jeśli wpadnie się na pomysł "robienia linii na coursing".........
....

Elentia 26-10-2012 09:57

To ja dodam swój głos w dyskusję, od strony genetyka, raczej będzie nudno ;) ale chciałam parę rzeczy uporządkować.

Kilka faktów z dziedziczenia cech. Krzyżując dwie odrębne rasy, linie, odmiany podgatunki, których genotypy są homozygotyczne (tak jak wilki i owczarki) bardzo często zachodzi efekt heterozji w pokoleniu F1, wybujałość mieszańców (o tym pisała MArgo). Dzieje sie tak w wyniku spotkania się alleli genów które normalnie w liniach rodziców by się nie spotkały. Bardoz często zwiększa to masę wielkość płodność wigor itd. W hodowli zwierząt (np. bydła) i roslin bardzo często stosuje sie takei krzyżowania by polepszyć cechy wyjściowe od rodziców, powyzej średniej (jesli ktoś kupuje nasionka np. ogórków dyni na opakowaniu często pisze F1 :).

Jednak taki efekt nei utzrymuje sie w kolejnych pokoleniach poniewaz allele w wyniku dalszych krzyżowań rozchodza się w populacji a ich frekwencja jest mała ( dlatego jeśli ktos po plonach "ogórka F1" zostawi sobie nasiona i w kolejnym roku je wysieje, moze nie otzrymac juz tych samych cech)
Czasami "korzystne" współdziałanie genów zachodzi ponownie, gdy allele "spotkają sie ponownie" u osobnika i wybujała cecha ujawni się.

Wielkość jest cechą ilościową i jak każdy sie domyśla to nie jest proste dziedziczenie jednogenowe. Nie dość że zachodzi losowa segregacja alleli to jescze an dodatek interakcje pomiędzy niektórymi allelami i kilka innych zjawisk. To wsyztsko komplikuje sprawę. Geny wielkości to geny w większości dominacyjne i addatywne. Tak to sie fachowo nazywa, a znaczy że działanie genów sumuje się. Im więcej "mocnych" alleli się spotka tym wyzszy wzrost.

Szczerze wątpię by duza wysokość była wynikiem genów tylko od wilka lub tylko od owczarka. Raczej jest to efekt spotkania się alleli dominacyjnych kilku genów zarówno od jednych i drugich. A że ich frekwencja od pocżatku była mała w populacji, dlatego niski i wysoki wzrost jest rzadki (rozkąłd Gaussa ;)). Oczywiście ukeirunkowana selekcja w hodowli moze zwiększyc występowanie cechy w populacji i w efekcie będziemy mieć wyższe lub niższe psy, to już zależy od hodowców jakie psy krzyżują :)

wolfin 26-10-2012 10:21

like it !!!

jefta 26-10-2012 10:31

Maliny eksterierowo by pasowaly, ale charakteru to bym sie obawiała ;)

jefta 26-10-2012 10:33

A co ma coursing do wilczaka by az linie tworzyc?

wolfin 26-10-2012 10:33

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 441996)
Maliny eksterierowo by pasowaly, ale charakteru to bym sie obawiała ;)

a ja nie :) bo malinka troche wilczakem i teras jest :) na dodatek gadami o prawidlowych uzytkach a nie hytericznym klonach :) a ja kedy znam i te i te inne - z typicznym chlodnym malinkou- chcialam takej linii :) oj jak to kusi :)

fraxinia 26-10-2012 10:36

Elentia, bardzo dziękuję:) Jak dla mnie, temat wzrostu (i tego skąd on się bierze) wyjaśniłaś wyczerpująco. Szkoda, że nie odezwałaś się wcześniej, zaoszczędziłoby to sporo bezsensownego klepania w klawiaturę.

Puchatek 26-10-2012 10:39

Quote:

Originally Posted by Elentia (Bericht 441994)
(...)
Wielkość jest cechą ilościową i jak każdy sie domyśla to nie jest proste dziedziczenie jednogenowe. Nie dość że zachodzi losowa segregacja alleli to jescze an dodatek interakcje pomiędzy niektórymi allelami i kilka innych zjawisk. To wsyztsko komplikuje sprawę. Geny wielkości to geny w większości dominacyjne i addatywne. Tak to sie fachowo nazywa, a znaczy że działanie genów sumuje się. Im więcej "mocnych" alleli się spotka tym wyzszy wzrost.

Szczerze wątpię by duza wysokość była wynikiem genów tylko od wilka lub tylko od owczarka. Raczej jest to efekt spotkania się alleli dominacyjnych kilku genów zarówno od jednych i drugich. A że ich frekwencja od pocżatku była mała w populacji, dlatego niski i wysoki wzrost jest rzadki (rozkąłd Gaussa ;)). Oczywiście ukeirunkowana selekcja w hodowli moze zwiększyc występowanie cechy w populacji i w efekcie będziemy mieć wyższe lub niższe psy, to już zależy od hodowców jakie psy krzyżują :)

Podpisuję się po Daivą: LIKE IT! :)
Tak mi to się układało w głowie, ale nie nomenklaturą fachową.
Zauważyłam to właśnie np. u ogórków, ale nie śmiałam porównywać ogóra z wilczakiem ;-)


.....
Jefta, a co ma wilczarz do coursingu, by aż linie tworzyć?
Strywializuję: wg. znawców tematu wystarczy fakt, że jest chartem i ma długie nogi. /Szkoda że fakt, iż ma gówniane serce, może umknąć uwadze/

krzysiek 26-10-2012 10:58

Przez ten temat, to jak dzisiaj oglądam "Czterech pancernych" to się zastanawiam dlaczego ten Szarik taki malutki ;). A to był taki wspaniały pies :) :) :).

jefta 26-10-2012 11:07

O! Swietny przykład! To wlasnie "Szariki" a nie owczarki żaboniedzwiedziowe są przodkami wilczakow :)

dorotka_z 26-10-2012 11:22

Quote:

Originally Posted by Elentia (Bericht 441994)

Kilka faktów z dziedziczenia cech. Krzyżując dwie odrębne rasy, linie, odmiany podgatunki, których genotypy są homozygotyczne (tak jak wilki i owczarki) bardzo często zachodzi efekt heterozji w pokoleniu F1, wybujałość mieszańców (o tym pisała MArgo). Dzieje sie tak w wyniku spotkania się alleli genów które normalnie w liniach rodziców by się nie spotkały. Bardoz często zwiększa to masę wielkość płodność wigor itd. W hodowli zwierząt (np. bydła) i roslin bardzo często stosuje sie takei krzyżowania by polepszyć cechy wyjściowe od rodziców, powyzej średniej (jesli ktoś kupuje nasionka np. ogórków dyni na opakowaniu często pisze F1 :).

Super, bardzo rzeczowo. Dokładnie ten sam mechanizm wykorzystują hodowcy doodli. Sa to krzyżówki pudla i goldena, pudla i labradora i pewnie jakies jeszcze. Nigdy nie bedzie to uznana rasa, poniewaz hodowcy wykorzystują ponadprzeciętna żywotność pierwszego pokolenia takiej krzyżówki a cechy te psy tracą w kolejnych pokoleniach.

dorotka_z 26-10-2012 11:31

Nie będzie to żadna nowość, że "stare" owczarki mają zdecydownaie więcej z maliną wspólnego, niż ze współczesnymi ONamihttp://pu.i.wp.pl/k,MzA1NDYyMzAsNDUxMTgxMDk=,f,ON.jpghttp://www.boss-bursztyn.com.pl/imag...images/045.jpg

jefta 26-10-2012 11:34

Uzytkowosc maliniaka to w znacznej mierze rozbudowany do ekstremum poped łupu i aport, bez tego to juz nie malina ani nawet belg, wiec jednak wilczak rozni sie znaczaco.

Rona 26-10-2012 13:41

Quote:

Originally Posted by dorotka_z (Bericht 442003)
Dokładnie ten sam mechanizm wykorzystują hodowcy doodli. Sa to krzyżówki pudla i goldena, pudla i labradora i pewnie jakies jeszcze.

Mamy boksadora wśród kumpli!

Elentia, dzięki :)

Ciekawe, czy podobny efekt dało się zaobserwować wśród mieszańców wilczaków z wilkami/wolfdogami we Francji? Czy tam też nagle pojawiły się w hodowlach wyjątkowo duże osobniki po średnich/małych rodzicach? Czy może wilczaki zostały przez naturę rozpoznane jako F-ileś tam i geny "wracały" do średnich rozmiarów? Czy ktoś śledził jak to tam wyglądało?

jefta 26-10-2012 14:49

To kim sa rodzice tych psow to oczywiście wielka tajemnica, ale kiedyś Margo pisała o tym ze są podejrzanie duze jak na potomkow zadeklarowanych rodzicow, wiec chyba cos w tym jest ;)

makota 26-10-2012 15:39

Elentia super wyjaśnienie, dzięki - faktycznie szkoda, że nie kilka stron wcześniej :shiny

Co do wysokości obecnych krzyżówek wilczaków i wilków - coś w tym musi być, bo ja dopiero teraz, podczas tej dyskusji uświadomiłam sobie, że zawsze oglądając ich zdjęcia, faktycznie podświadomie wyobrażałam je sobie jako jakieś giganty w porównaniu do czystych csv... natura jest chyba intuicyjna, na to wychodzi :lol:

Postscriptum: My też znamy boksadora, haha! :)

Rona 26-10-2012 15:57

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 442017)
My też znamy boksadora, haha! :)

W dodatku tego samego :lol:

Rona 26-10-2012 18:56

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 441969)
Najprawdopodobniej z powodu outcrossu i zmieszania dwoch podgatunkow - a raczej wersji domowej z dzika. To bardzo czeste - wzrost idzie wtedy bardzo mocno w gore. Takie sa np F1 bengali, czy slawne koty Safari, ktore dobijaja do 15kg, a pochodza od kota argentynskiego, ktory ma jakies 3kg zmieszanego z kotem domowym (ta sama wielkosc). W obu przypadkach zadne z rodzicow nie ma nawet polowy wielkosci dzieci.

Właśnie dowiedziałam się o zwierzaku zwanym liger! 300, 400 i więcej kg, wow! http://en.wikipedia.org/wiki/Liger

makota 26-10-2012 20:08

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 442020)
Właśnie dowiedziałam się o zwierzaku zwanym liger! 300, 400 i więcej kg, wow! http://en.wikipedia.org/wiki/Liger

Matko i córko, jak ja mało wiem o ludzkiej pomysłowości :shock:

Elentia 26-10-2012 20:16

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 442011)
Mamy boksadora

Ciekawe, czy podobny efekt dało się zaobserwować wśród mieszańców wilczaków z wilkami/wolfdogami we Francji? Czy tam też nagle pojawiły się w hodowlach wyjątkowo duże osobniki po średnich/małych rodzicach? Czy może wilczaki zostały przez naturę rozpoznane jako F-ileś tam i geny "wracały" do średnich rozmiarów? Czy ktoś śledził jak to tam wyglądało?


Żeby odpowiedzieć na takie pytanie, trzeba znac materiał wyjściowy i przodków.
Z pewnością efekt byłby mneijszy niz w pzrypadku heterozji, bo tutaj jednak "geny wilka" sa mianownikiem wspólnym, myślę że po prostu większe jest prawdoppodobieństwo uzyskania średniej wzrostu wilka. Nie znam faktów we Francji, ale zakładając krzyżówkę z wilkiem amerykańskim to pokolenie pierwsze może być wyższe (wilki amerykańskie mają średnią wyższą) i z pewnością ujawni się sporo cech wilczych. Natomiast krzyżówka z wolfdogiem, to juz ruletka (ile tam genów wilka ile psa i ajkie to geny). I nie osiągnie się w kolejnych pokoleniach tego samego potomstwa. Ale to wiele nie wnosi, to wszyscy wiedzą, logicznie myślący.

Swoją drogą statystyki populacji wilczaków byłyby skarbem... najelpiej zrobione pzrez jakąś neizależną instytucję badawczą... bo wyniki bonitacji naukowej wartrości nie mają z kilku powodów ;)

avgrunn 26-10-2012 20:18

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 442026)
Matko i córko, jak ja mało wiem o ludzkiej pomysłowości :shock:

Tia jedna z wielu pomyslowosci, polecam wejsc na wiki i po haslem tygrys spojrzec na hybrydy :| albo tu http://pl.wikipedia.org/wiki/Panthera_-_hybrydy

Elentia 26-10-2012 20:29

OFFTOP

To wcale nie tylko ludzka pomysłowość ;)

"W 2006 roku myśliwy polujący na obszarze Kanadyjskiej Arktyki ustrzelił niedźwiedzia, którego białe futro wyglądało tak, jak futro niedźwiedzia polarnego. Tu i ówdzie widniały jednak na nim brązowe łaty, a sam drapieżnik miał długie pazury i charakterystyczny garb, wyróżniający niedźwiedzie grizzly. Analiza DNA potwierdziła, że zabite zwierzę było hybrydą powstałą ze skrzyżowania tych dwóch gatunków"

makota 26-10-2012 20:47

Quote:

Originally Posted by Elentia (Bericht 442030)
OFFTOP

To wcale nie tylko ludzka pomysłowość ;)

"W 2006 roku myśliwy polujący na obszarze Kanadyjskiej Arktyki ustrzelił niedźwiedzia, którego białe futro wyglądało tak, jak futro niedźwiedzia polarnego. Tu i ówdzie widniały jednak na nim brązowe łaty, a sam drapieżnik miał długie pazury i charakterystyczny garb, wyróżniający niedźwiedzie grizzly. Analiza DNA potwierdziła, że zabite zwierzę było hybrydą powstałą ze skrzyżowania tych dwóch gatunków"


Ciekawe - od zawsze mnie zastanawiało ile nam takich "wilkopsów" może po kraju biegać :twisted:

Rona 26-10-2012 21:07

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 442031)
Ciekawe - od zawsze mnie zastanawiało ile nam takich "wilkopsów" może po kraju biegać :twisted:

Znany Wam Borysek, zwany też Borutą, przywieziony 13 lat temu jako szczeniak z Bieszczad jest ponoć taką hybrydą. Z początku byłam dość sceptyczna, ale obserwując przez 4 lata relacje Boruty i Lorki myślę że faktycznie coś jest na rzeczy - ich komunikacja bardzo przypomina komunikowanie się wilczaków między sobą.

Quote:

Originally Posted by Elentia (Bericht 442028)
Swoją drogą statystyki populacji wilczaków byłyby skarbem... najelpiej zrobione pzrez jakąś neizależną instytucję badawczą... bo wyniki bonitacji naukowej wartrości nie mają z kilku powodów ;)

No niestety... też mam jak najgorsze zdanie na temat jakości wyników większości bonitacji.

Elentia 26-10-2012 21:37

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 442032)
No niestety... też mam jak najgorsze zdanie na temat jakości wyników większości bonitacji.

Hmm... lepiej naprostuję swoje zdanie, bo nie chcę zostać źle zrozumiana :) nie neguje wiarogydności wyników bonitacji. Ale mimo wszytsko pod względem naukowym, mówiąc prosto, żadnej publikacji nie napiszę ;) za mało powtórzeń pomiaru, za mała ilość osobników wzgledem całej populacji, rozbieżność w pomiarach w różnych krajach, no i przede wszystkim pomairy robią różne osoby więc porównywalność takich wyników jest obarczona sporym błędem :) no i neistety dosć tendencyjne wyniki bo niestety, ale psy z wadami na bonitacje raczej nie przyjadą. BA, nawet podejrzewam, że sporo psów bliskich wzorcowym nie jest bonitowanych (bo właściciel nei zainetresowany). Wiec wynik dla populacji trochę przekłamany. Natomiast do celów hodowlanych jak najbardziej wystarczy.

Rona 26-10-2012 22:30

Quote:

Originally Posted by Elentia (Bericht 442034)
Hmm... lepiej naprostuję swoje zdanie, bo nie chcę zostać źle zrozumiana :) nie neguje wiarogydności wyników bonitacji. Ale mimo wszytsko pod względem naukowym, mówiąc prosto, żadnej publikacji nie napiszę ;) za mało powtórzeń pomiaru, za mała ilość osobników wzgledem całej populacji, rozbieżność w pomiarach w różnych krajach, no i przede wszystkim pomairy robią różne osoby więc porównywalność takich wyników jest obarczona sporym błędem :) no i neistety dosć tendencyjne wyniki bo niestety, ale psy z wadami na bonitacje raczej nie przyjadą. BA, nawet podejrzewam, że sporo psów bliskich wzorcowym nie jest bonitowanych (bo właściciel nei zainetresowany). Wiec wynik dla populacji trochę przekłamany. Natomiast do celów hodowlanych jak najbardziej wystarczy.

Nie wydaje mi się, żeby jako takie, bonitacje kiedykolwiek miały ambicje być narzędziem naukowym, z powodów o których wspominasz.

Ale nawet wśród niewielkiej grupy znanych mi osobiście przebonitowanych wilczaków jest kilka z wręcz humorystycznymi kodami.:p Dlatego śmiem twierdzić, że wartość bonitacji nawet dla celów czysto hodowlanych jest ...średnia :|

wolfin 27-10-2012 13:01

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 442005)
Uzytkowosc maliniaka to w znacznej mierze rozbudowany do ekstremum poped łupu i aport, bez tego to juz nie malina ani nawet belg, wiec jednak wilczak rozni sie znaczaco.

nie tak silno jak myslis :) jest duzo cech podobnych :) iz za zachowania i socializacii i reakcii na okolicznosci :) sa podobne wilczaki wieciej do belgow albo belgi do wilczakow niz na owczarkow niemieckich

wolfin 27-10-2012 13:09

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 442045)
Nie wydaje mi się, żeby jako takie, bonitacje kiedykolwiek miały ambicje być narzędziem naukowym, z powodów o których wspominasz.

Ale nawet wśród niewielkiej grupy znanych mi osobiście przebonitowanych wilczaków jest kilka z wręcz humorystycznymi kodami.:p Dlatego śmiem twierdzić, że wartość bonitacji nawet dla celów czysto hodowlanych jest ...średnia :|

dokladne, to mialo byc info dla statistiki i nauki, ale ... kedy zaczeli biegac za cudowne P1 ta idea przepadla.
i do hodowli duza ilosc kodow malo co daje :(
ja kedys mocno bylam za "dobroc" bonitacii, teras kedy wieciej wiem i widze, nie mysle uz tak, to jest tylko dodatkowe info o psie, nic wieciej, jasne statystyke mozna zrobic ( na prziklad teras badami indeksy kosci)
Rona - ja takich wilczakow i wieciej znam :)
p.s.
mixy w Francusku- pierwsze generacii silno wilcze, duze dluge nogi, nastepne, robia sia podobne do dziadkow- tz krotsze nozki dluzsze korpusy, mniej wilka widac - co do charaktera - wystawczy zerknac na video z Serramazoni :) na dodatek ( hihi malo tej uzytkowosci w wilczakach) ale te mixy calkiem nie przypominaja wilczakow z charakteru, nawet do sarlosow trudo dociagnac. Jasne przez kilka tam generacii beda sredne zachowanie wilczaka, ale czy tego potrzebuje rasa, kedy i tak malo stabilnych psow, z ktorych mozna normalne trenowac ( to ze rasa uzytkowa, nadal zostaje w wzorcu i chyba trzeba do tego dazyc)

wolfin 27-10-2012 13:13

bedzie 3 posty jeden za drugim ale to wazne :)
ja BRALAM wilczaki i z nimi ZYJE z powodu ich charakteru- jesli wilczaki mieli zmieni cie z powodu mixow i nie prawidlowego hodowania - charakter, ( wyglad mozna poprawiac) to niestety musialam by pozegnac sie z ta cudowna rasa. Ja chce teras, jutro i dlugo dlugo miec WILCZAKI z tym charakterem jaki jest opisany w wzorcu :)

z Peronówki 27-10-2012 23:05

Quote:

Originally Posted by Elentia (Bericht 442034)
Hmm... lepiej naprostuję swoje zdanie, bo nie chcę zostać źle zrozumiana :) nie neguje wiarogydności wyników bonitacji. Ale mimo wszytsko pod względem naukowym, mówiąc prosto, żadnej publikacji nie napiszę ;) za mało powtórzeń pomiaru, za mała ilość osobników wzgledem całej populacji, rozbieżność w pomiarach w różnych krajach, no i przede wszystkim pomairy robią różne osoby więc porównywalność takich wyników jest obarczona sporym błędem :) no i neistety dosć tendencyjne wyniki bo niestety, ale psy z wadami na bonitacje raczej nie przyjadą. BA, nawet podejrzewam, że sporo psów bliskich wzorcowym nie jest bonitowanych (bo właściciel nei zainetresowany). Wiec wynik dla populacji trochę przekłamany. Natomiast do celów hodowlanych jak najbardziej wystarczy.

Prawde mowiac do celow hodowlanych bonitacje coraz czesciej nic nie warte (bo nijak sie maja do rzeczywistosci). A raczej warte sa tylko te, gdzie nie bonituje ktos kto nie ma pojecia, gdzie pies ma klab... ;) Problemem jest to, ze wady ustalane sa nie na podstawie WIEDZY kynologicznej, wiedzy o anatomii i biometryce, ale na podstawie "widzimisie" komisji i tego co "jedna baba powiadala". Mam wrazenie, ze gdybym w Czechach na przeglad zabrala wilka to zeszlibysmy z dyskwa... Ba, ja jestem tego pewna.... :rock_3 Za "delikatna budowe, dluga kufe i brak samczego wyrazu glowy" :rock_3
A sukces zapewniloby mi zaprezentowanie mojej bezpapierowego ONka sasiadow....

Kiedys bylo jednak inaczej - Hartl mial kolo siebie ekipe specjalistow, a potem pasjonatow, ktorzy od niego czerpali wiedze. Wiec wyniki bonitacji i pomiarow byly porownywalne - wykonywane w ten sam sposob. A teraz - teraz bonitowac CsW moze nawet osoba, ktora wiedze o wzorcu na mizerna... a o wadach budowych i ruchu ZADNA... :roll:

z Peronówki 07-11-2012 14:27

Quote:

Znane są już wyniki sekcji martwego wilka znalezionego przed tygodniem nieopodal siedziby Nadleśnictwa Wetlina w nurcie potoku o tej samej nazwie. Prawdopodobna przyczyna śmierci to utonięcie spowodowane szokiem termicznym podczas ataku na jelenia w głębokiej wodzie.

Nie każdy wilczy atak na jelenia jest udany. Bywa, że w czasie walki nawet tęgi basior może polec od uderzenia jeleniej racicy. Tak mogło być i tym razem w Wetlinie, gdzie wataha „wjechała” na tęgim byku niemal do centrum wsi. Nocą nikt nie słyszał odgłosów walki, ale kilka dni później na środku rzeki, nieopodal mostu, ktoś wypatrzył ścierwo wilka opłukiwane wodą. Po przeprowadzeniu weterynaryjnej obdukcji okazało się, że martwy drapieżnik był w doskonałej kondycji, bez obrażeń, miał jedynie niewielki obrzęk płuc. Jego pusty żołądek świadczył o głodzie, który pchał go do walki o zdobycz, zaś w pysku kurczowo zacisnął pęk jeleniej sierści, świadczący o tym, że tę zdobycz miał już niemal w garści. Być może uderzony racicą, wpadł do rzeki, gdzie utonął. Inna hipoteza zakłada szok termiczny w czasie walki z jeleniem w głębokiej na ponad metr lodowatej wodzie.

- Na szok termiczny wskazuje niewielka ilość spienionego płynu w drogach oddechowych, sierść jelenia między zębami wilka i jednocześnie całkowicie pusty żołądek, a także miejsce odnalezienia martwego ciała na dnie potoku w pobliżu upolowanego jelenia. – napisał w protokole oględzin dr Wojciech Śmietana z Instytutu Ochrony Przyrody PAN.
W każdym razie martwy wilk nie wziął już udziału w uczcie, którą jego wataha „wyprawiła” na zabitym około 100 metrów wyżej jeleniu.

Basior liczył sobie 4 lata, ważył 35 kilogramów. Skórę z niego przekazano do ekspozycji Muzeum Bieszczadzkiego Parku Narodowego.

Edward Marszałek
rzecznik prasowy RDLP w Krośnie
4 lata i 35 kg... Jakos te nasze wilki za diabla nie chca sie dostosowac do tych teorii o " irracjonalnie wielkich" basiorach.... :rock_3

wolfin 07-11-2012 15:34

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 442942)
4 lata i 35 kg... Jakos te nasze wilki za diabla nie chca sie dostosowac do tych teorii o " irracjonalnie wielkich" basiorach.... :rock_3

bo one doskonala wiedza ze sa... wilkami :)

z Peronówki 13-11-2012 03:03

Quote:

Originally Posted by wolfin (Bericht 442952)
bo one doskonala wiedza ze sa... wilkami :)

:lol: Wiesz co mnie dziwi... tyle jest wilkow z ZOO, w parkach. Mozna sie przespacerowac, pozerkac, porownac... A tu w kolko Macieju - stale twierdzi sie, ze to co widac nie jest prawda... Ze to co widzimy nie istnieje. Ze prawda jest inna... Normalnie MATRIX... :rock_3

orlos 13-11-2012 11:47

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 443201)
:lol: Wiesz co mnie dziwi... tyle jest wilkow z ZOO, w parkach. Mozna sie przespacerowac, pozerkac, porownac... A tu w kolko Macieju - stale twierdzi sie, ze to co widac nie jest prawda... Ze to co widzimy nie istnieje. Ze prawda jest inna... Normalnie MATRIX... :rock_3

Powiem z wlasnego doswiadczenia tegorocznego, że na praktykach w czasie wakacji byłem w Oliwskim ZOO, no i udało mi sie dostac na wybieg wilków. Poznałem Lecha, Czecha i Rusa. Powiem że stojąc ze 3-4 metry od chłopaków wydaje mi się, że spokojnie wilczaki im równają ;) a znam kilka (choćby Uruk czy Ulvar z Lupusków) które sa chyba nawet wieksze ;)


All times are GMT +2. The time now is 17:23.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org