Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Wychowanie i charakter (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=29)
-   -   wilczak jako pies stróżujący (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=17629)

Gaga 31-03-2011 18:32

Quote:

Originally Posted by dorotka_z (Bericht 369750)
Fajnie by było, gdyby podczas naszej nieobecności pies mógł spędzać czas na zewnątrz, chociażby w kojcu. Zawsze to trochę mniej zniszczeń w domu a i futro się przewietrzy

W zależności od tego w jakiej okolicy mieszkacie, weźcie pod uwagę jeszcze jedną "stronę medalu" - stosunki wilczaka z przechodniami. Jak wiadomo ta rasa wymaga starannego wychowania w relacjach z ludźmi, zwłaszcza obcymi. I warto aby jakiekolwiek kontakty były pod kontrolą. Niestety nie należą do rzadkości durne pomysły drażnienia psa przez ogrodzenie, rzucania w niego czymś czy podrzucania czegoś do jedzenia, czasem z trucizną:( Zakładając, że Wasz wietrzący futro wilczak nie przekopuje ogródka, nie wisi rozoranym brzuchem na ogrodzeniu i nie "idzie sobie na spacer" - pozostaje sam, bez kontroli i ewentualnego wsparcia, w potencjalnie niebezpiecznej sytuacji.
Trochę drastycznie zarysowałam sprawę, ale nic z tego nie jest niestety moim wymysłem:( Dora wyżej napisała o kojcu jako zabezpieczeniu i taka właśnie jest jego rola, Zabezpiecza się i otoczenie i samego psa.
Ja bym dostała zawału zostawiając psa samego w "ogrodzie".

Galicja 31-03-2011 18:43

Moje psiaki biegają luzem pod moją nieobecność...ale...w poprzednim domu który był położony przy ruchliwej ulicy, zrobiliśmy szczelne, drewniane ogrodzenie, właśnie po to by uniknąć ciekawskich, dokarmiaczy czy też dzieci które kochają drażnić psy.

dorotka_z 01-04-2011 10:22

Macie oczywiście racje. Bezpieczniej będzie jeżeli pies będzie pozstawał w kojcu.
Czy jeżeli zapewnimy ciepłe i suche schronienie wilczak może pozostawać na zewnątrz cały rok czy w mroźne zimy jest jednak za zimno?

wolfin 01-04-2011 12:22

Quote:

Originally Posted by dorotka_z (Bericht 370003)
Macie oczywiście racje. Bezpieczniej będzie jeżeli pies będzie pozstawał w kojcu.
Czy jeżeli zapewnimy ciepłe i suche schronienie wilczak może pozostawać na zewnątrz cały rok czy w mroźne zimy jest jednak za zimno?

to pies domowy:) w kojcu moze posiedziec kedy was w domu nie ma - a kedy rodzina w domu - pies tez w domu :)

dorotka_z 01-04-2011 13:59

tak, tak, domowy :) ale jak wyjdziemy do pracy to czy podczas mrozów może przebywać na zewnątrz, czy poniżej określonej temperatury bedzie za zimno?

wolfin 01-04-2011 14:38

Quote:

Originally Posted by dorotka_z (Bericht 370056)
tak, tak, domowy :) ale jak wyjdziemy do pracy to czy podczas mrozów może przebywać na zewnątrz, czy poniżej określonej temperatury bedzie za zimno?

moze :) pies w kojcu nie bedzie caly czas lezecz a jesli bedzie zimno pobiega sobie.

DORA 01-04-2011 14:46

Hmmm.... zakladam ze mimo wszystko zamierzacie jednak zbudowac kojec.
Jesli jest kojec to i buda napewno sie w nim tez znajdzie,najlepiej jesli buda jest ocieplana( zimą -wiadomo ze cieplej a latem wiadomo ze ocieplenie pelni funkcje odwrotna czyli chlodzik jaki jest w nocy zostaje na dluuuugie godziny w budzie)
Wiec tak czy siak psiurowi napewno zimno nie bedzie jesli ma sie gdzie schowac:rock_3
A przy okazji warto tez pomyslec o posadzeniu jakiegos drzewka przed kojcem aby dawalo troszke cienia latem a zima chronilo przed lodowatym wiatrem(zaraz oberwe że sie za duzo cackam z tymi naszymi niuniusiami)

Galicja 01-04-2011 15:07

Inne rozwiązanie to ściana w kojcu, z desek lub innego ścisłego materiału, albo "doklejenie" kojca do domu.

maria 01-04-2011 17:13

a ja na podstawie mojego psa i ogólnych informacji o rasie stawierdzam, że wilczak kompletnie nie nadaje się na psa stróżującego.
przede wszystkim psy stróżujące mają wrodzoną skłonność do obrony swojego terytorioum oraz szczekają. Wilczaki nie słyną z szczekania, które u psów stróźujących jest w sumie najwazniejsze, bo po co pies stróźujący, który nie szczeka? tylko po to, by zagryźć tego, kto wejdzie na podwórko? on ma informować, że zbliża się intruz, lub go odstraszyć, a nie cichaczem się z nim rozprawić po przekroczeniu bramy. Nie mówię, że wilczak by tak zrobił, ale całkiem prawdopodobne, że albo by sie przed złodziejem schował, albo z nim zaprzyjaźnił. Moim zdaniem wilczaki nie lubią ograniczeń terytorialnych i zawsze będa starały się je sobie powiększyć, a więc niekoniecznie ogrodzenie, które mamy, jest wystarczające. To oznacza, że zamiast mieć psa stróźującego, musimy zrobić bezpieczne ogrodzenie dla psa, żeby ochronić przed nim otoczenie, i jego samego przed skutkami tego otoczenia, a to oczywiście calkowicie mija się z ideą stróżowania. Wtedy zamiast mieć psa strózującego nas, my zamieniamy się w człowieka stróżującego własnego psa. To wilczaka trzeba stróżować, niestety. Wtedy ogrodzenie robimy nie w celu ochrony, nas przed złodziejami, ale w celu ochrony otoczenia przed naszym psem, lub ochorny naszego psa przed otoczeniem.
Jeśli ktoś wie, jakiego chce psa, a Wy wiecie, że potrzebny Wam pies stróżujący, to radziłabym jednak zwrócić uwagę na inne rasy, stworzone do tego celu, bo wilczak się raczej w tej funkcji nie sprawdzi.
Szkolony wilczak zapewne potrafi wszystko, tylko czy jest sens uczyć rzeczy, które inne psy mają w naturze bez szkolenia? Inne rasy tworzono setki lat, aby pewne zachowania wpisały się w ich naturę. Wilczak nie ma takiej historii, nie był selekcjonowany w tym kierunku, nie ma nawet predyspozycji w kierunku bycia psem stróżującym.

Rona 01-04-2011 17:44

Quote:

Originally Posted by maria (Bericht 370101)
bo po co pies stróźujący, który nie szczeka? tylko po to, by zagryźć tego, kto wejdzie na podwórko? on ma informować, że zbliża się intruz, lub go odstraszyć, a nie cichaczem się z nim rozprawić po przekroczeniu bramy. Nie mówię, że wilczak by tak zrobił, ale całkiem prawdopodobne,

:shock: Czy wilczaki czasem nie pomyliły Ci się z filami brasiliero?:lol:

Paula ma kilka wilczaków, które pilnują posesji i sprawdzają się w tej roli znakomicie. W odróżnieniu od wielu innych ras wilczaki mają doskonałą empatię - idealnie wyczuwają intencję kogoś, kto próbuje wejść na teren posesji. Paula twierdzi, że wilczaki bez problemu wpuszczają (+ serdecznie witają!) rodzinę, przyjaciół, sąsiadów i np. listonosza, ale zatrzymują intruzów, którzy mają złe zamiary. Póki co, żaden z jej wilczaków nie skrzywdził poważnie człowieka, ale kilka skutecznych akcji zatrzymania włamywaczy już zaliczyły ;) Zwłaszcza Oskar nie przepada za bandziorami, którzy wpadają na pomysł, żeby z nim 'dyskutować':twisted:.

Z tym że Paula je do tej roli szkoli: regularnie trenuje posłuszeństwo i obronę, a na szkoleniu psów zna się jak mało kto ;-).

Trzeba jednak pamiętać, że u nas jest inna rzeczywistość i inne nastawienie do stróżujących psów niż w Brazylii. :|

maria 01-04-2011 19:14

":shock: Czy wilczaki czasem nie pomyliły Ci się z filami brasiliero?:lol:"

może ;)

"Paula ma kilka wilczaków, które pilnują posesji i sprawdzają się w tej roli znakomicie."

zapewne tak, ale 1 wilczak a kilka wilczaków, to spora różnica ;) w stadzie nawet roślinożery czują się silni :D Psychologia stada czy tłumu a jednostki, to różne sprawy. Dlatego nie rozważałam stada wilczaków a jednego, bo o 1 chodzi zainteresowanym. moja znajoma ma stado jamników, które sprawdza się skutecznie w roli psów stróźujących :D w grupie siła :D legenda mówi, że w Rzymie nawet gęsi sprawdziły się jako zwierzęta stróżujące... ale to nie znaczy, że gęś powszechnie uznawana jest za zwierzę nadające się do stróżowania posesji...

"W odróżnieniu od wielu innych ras wilczaki mają doskonałą empatię - idealnie wyczuwają intencję kogoś, kto próbuje wejść na teren posesji. Paula twierdzi, że wilczaki bez problemu wpuszczają (+ serdecznie witają!) rodzinę, przyjaciół, sąsiadów i np. listonosza, ale zatrzymują intruzów, którzy mają złe zamiary."

to fakt. podobnie Dervla ma podobne zachowania. na widok człowieka, którego nie lubię, chciała wyjść ze skóry, choć naturę ma raczej powściągliwą.

" Póki co, żaden z jej wilczaków nie skrzywdził poważnie człowieka, ale kilka skutecznych akcji zatrzymania włamywaczy już zaliczyły ;) Zwłaszcza Oskar nie przepada za bandziorami, którzy wpadają na pomysł, żeby z nim 'dyskutować':twisted:. Z tym że Paula je do tej roli szkoli: regularnie trenuje posłuszeństwo i obronę, a na szkoleniu psów zna się jak mało kto ;-). "

No właśnie... szkoli. a pytający o psa stóżującego nie wspominali o pasjach szkoleniowych... no i pytanie, czy chcą psa stróżującego, czy chcą szkolić psa, który się im podoba, aby stał się po jakimś czasie stróżującym... oczywiście taki eksperyment można zastosować, jesli się ma zapał i czas...

"Trzeba jednak pamiętać, że u nas jest inna rzeczywistość i inne nastawienie do stróżujących psów niż w Brazylii. :|"

niestety nie wiem wiele o tej rasie, ale z Twoich posów wynika, że jest to pies stróżujący, który nie szczeka. zupełnie inne są standardy dla psa strózującego dom w naszych warunkach, a zupełnie inne dla psa stróżującego dobytek mafii na przykład ;)

GRABA 01-04-2011 19:26

Quote:

Originally Posted by maria (Bericht 370122)
zapewne tak, ale 1 wilczak a kilka wilczaków, to spora różnica ;)

czy chcą szkolić psa, który się im podoba, aby stał się po jakimś czasie stróżującym...

niestety nie wiem wiele o tej rasie, ale z Twoich posów wynika, że jest to pies stróżujący, który nie szczeka. zupełnie inne są standardy dla psa strózującego dom w naszych warunkach, a zupełnie inne dla psa stróżującego dobytek mafii na przykład ;)

Przepraszam tak okroiłam, ale inaczej nie umiem cytować...
Masz 100 proc. racji - 1 wilczak, to zupełnie nie to samo co np. 2 ja się zgadzam tu i popieram bardzoo.
Niemal każdy mały wilczak nauczy się szczekać (bardziej bofać) jeżeli wychowuje się z psem szczekającym (tak było u mnie). Maluchy "L"
wychowywały się zatem już z 2 suczkami potrafiącymi szczekać i same oprócz wycia nabyły tą umiejętność. Także csv mieszkający płot, za płotem z sąsiadem szczekaczem, nauczy się bofać/szczekać:)

Rona 01-04-2011 19:56

Quote:

Originally Posted by maria (Bericht 370122)
niestety nie wiem wiele o tej rasie, ale z Twoich posów wynika, że jest to pies stróżujący, który nie szczeka. zupełnie inne są standardy dla psa strózującego dom w naszych warunkach, a zupełnie inne dla psa stróżującego dobytek mafii na przykład ;)

Nie to miałam na myśli. Paula mieszka w Brazylii, gdzie prawie każdy właściciel domu posiada psy stróżujące i nikogo nie dziwi ich tzw. "ostrość".
Psy stróżujące takie jak file brasileiro służą do tego, żeby nie wpuszczać nikogo na terem posesji. Nikt nawet nie próbuje ich socjalizować, chyba, że mają być wystawiane, zaś sędziowie znający się na rasie nawet nie próbują ich dotykać :rock_3.
Na tym tle wilczaki, które wyczuwają kto swój, a kto wróg, są niezwykle cennymi psami stróżującymi, zwłaszcza, że są przy tym fajnymi psami rodzinnymi - domowymi.

A propos szczekania - znam sporo wilczaków które szczekają.

Zgadzam się w pełni z tezą, że jeden wilczak, a stado wilczaków, dwie różne sprawy :)

I żeby była pełna jasność: rodzina Pauli nie ma nic wspólnego z mafią :rock_3:lol:

Gaga 01-04-2011 22:09

Quote:

Originally Posted by GRABA (Bericht 370123)
Niemal każdy mały wilczak nauczy się szczekać (bardziej bofać) jeżeli wychowuje się z psem szczekającym (tak było u mnie). Maluchy "L"
wychowywały się zatem już z 2 suczkami potrafiącymi szczekać i same oprócz wycia nabyły tą umiejętność. Także csv mieszkający płot, za płotem z sąsiadem szczekaczem, nauczy się bofać/szczekać:)

A ja coraz bardziej uwielbiam je właśnie za ciche zachowania, z upływem czasu stwierdzam, że znakomita większość psów szczeka:
- bez powodu
- bez opamiętania
- kompletnie bez sensu i kontroli (oraz samokontroli).
Przechodzimy sobie czasem między domkami, gdzie pozwalam Cheyowi na udział w sytuacji. Zakaz ma tylko na gonitwy wzdłuż płotu z innym psem. Ale zwykle jednak staje i próbuje nawiązać jakikolwiek kontakt, często okazuje się, że pies po chwili szczekania odpuszcza, odchodzi (żywcem wzięte sytuacje z Oskara:)), czasem widać niestety, że (przeważnie suki) kompletnie nie wiedzą co mają ze sobą zrobić-szczekają w jakimś idiotycznym amoku blokując jakakolwiek szanse porozumienia. Szkoda mi ich i dziwię się ludziom, że tolerują takie zachowania;/

GRABA 01-04-2011 22:15

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 370177)
A ja coraz bardziej uwielbiam je właśnie za ciche zachowania, z upływem czasu stwierdzam, że znakomita większość psów szczeka:
- bez powodu
- bez opamiętania
- kompletnie bez sensu i kontroli (oraz samokontroli).

Ja bym nie wytrzymała z dwoma "psychikami", które by ciągle szczekały..., takie psy nie dal mojej zmęczonej głowy. Moje bez potrzeby nie szczekają:lol:

wolfin 01-04-2011 22:24

Quote:

Originally Posted by GRABA (Bericht 370180)
Ja bym nie wytrzymała z dwoma "psychikami", które by ciągle szczekały..., takie psy nie dal mojej zmęczonej głowy. Moje bez potrzeby nie szczekają:lol:

pamietam swojego shetlanda dawno temu. Obrazek taki:

pies wstaje idzie na podworko robi to co trzeba potem ma taka mine jak by zerkal na zegarek z mysla " no co pora do pracy" i zaczynal - non stop wydawac glos: albo szczekanie, albo jakie :wrrr mrrrr buuu: i podobne i tak do 17.00 - potem znowu mina , ze "praca konczona" i z ogonem do gory sedl spac :)

dobrze ze ten dzien taki krotki u niego byl :) ale potem kedy mialam juz wilczaka zrozumialam ---- tylko wilczaki tylko WILCZAKI, choc i te bywa ze za duzo .. szczekaja jak dla mnie

GRABA 01-04-2011 22:29

Quote:

Originally Posted by wolfin (Bericht 370188)
pamietam swojego shetlanda dawno temu. Obrazek taki:

pies wstaje idzie na podworko robi to co trzeba potem ma taka mine jak by zerkal na zegarek z mysla " no co pora do pracy" i zaczynal - non stop wydawac glos: albo szczekanie, albo jakie wrrr mrrrr buuu i podobne i tak do 17.00 - potem znowu mina , ze "praca konczona" i z ogonem do gory sedl spac :)

dobrze ze ten dzien taki krotki u niego byl :) ale potem kedy mialam juz wilczaka zrozumialam ---- tylko wilczaki tylko WILCZAKI, choc i te bywa ze za duzo .. czekaja jak dla mnie

Właśnie miałam, to samo z Sarim czyli staruszkiem, który moje nauczył szczekać tj. on wychodził na środek ogrodu i szczekał, i szczekał, i szczekał...
Dlatego jest to ten "plus" dla wilczaków:p

maria 01-04-2011 22:45

Mamy skarb w postaci małoszczekliwych psów, więc po co zmieniać kierunek i powiększać grono uciążliwych psów... Mandaty i skargi na sąsiadów to cos, co także przyczynia się do zwiększania ilości psów w schroniskach...

Też byłam przed chwilą na spacerze. Piękny wieczór, cisza, spokój, można sie rozmarzyć. A tu nagle doskoczyły do ogrodzenia 2 potężnie szczekające psy. Ja psychicznie gdzieindziej, stan prawie przedzawałowy, bo przestraszyłam się nieziemsko, mój pies zesztywniał do ataku na doskakujących do nas intruzów, i cały czar pieknego wieczoru i wyciszającego nas spaceru prysł. We mnie też wezbrała agresja do tego stopnia, że przyszło mi do głowy przed kolejnym spacerem rzucić mocną petardę w kierunku, w którym będziemy spacerować, by te "odważne" psy przez najbliższe pół godziny nie odważyły się wychylić nosa z bud i nie przyprawiały mnie o zawał gdy wychodzę się zrelaksować. Psy, które stały się stróżujące poprzez pozostawienie stada samym sobie, rzucające się na wszystko co się rusza, nie oceniające prawidłowo zagrożenia.

Napewno hodowca mógłby dobrać szczeniaka, który wykazuje cechy predysponujace wilczaka do tej roli, czyli szczekliwe, agresywne, najodważniejsze, dominujące, silnie pilnujace swojego, tylko czy to rozsądne rozwijać w wilczakach takie własnie cechy, zamiast je eliminować? znamy losy kilku psów z tego forum, które źle skończyły posiadając takie własnie cechy...

jefta 16-04-2011 18:02

bardzo ciekawa dyskusja z udzialem autorytetow na temat psow strozujacych:
http://www.owczarek.pl/forum/forum_p...?TID=5016&PN=1

a dodajmy jeszcze do tego, ze wilczaki to tchorze...
niezmiernie mnie ciekawi skad taka popylarnosc PP u wlascicieli czw.

GRABA 16-04-2011 19:38

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 372949)
bardzo ciekawa dyskusja z udzialem autorytetow na temat psow strozujacych:
http://www.owczarek.pl/forum/forum_p...?TID=5016&PN=1

a dodajmy jeszcze do tego, ze wilczaki to tchorze...
niezmiernie mnie ciekawi skad taka popylarnosc PP u wlascicieli czw.

Nie działa mi link... tylko mi?


All times are GMT +2. The time now is 15:37.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org