![]() |
Re: Znów na liście, hurra!!!!
Citaat:
A tak w ogole to ja postuluje o wiecej wystaw w Warszawie - od 2 lat ciagle mi cos wypada i nie moge dojechac :frown: a to taka okazja do spotkania ... pozdrawiam Gaga z Giga |
Joanka napisała:
Citaat:
Czy to może wpływ dobrego, wiejskiego powietrza ... ale zbytnie dotlenienie tak się nie objawia ... Mój osobisty, prywatny mąż jest zachwycony :ylsuper !!! Ale ja mu tłumaczę, że ty poprostu żartowałaś, bo to prawda czyż nie? Zszokowana Kornelia |
Citaat:
Joanka P.S. Hurra! Halla skończyła cieczkę!!! :sooo_hapy Po ponad 6-ciu tygodniach!! Ciekawe czy dlatego już czas czy też dlatego, że dwa razy nam zwiała w ostatnim tygodniu? :ehmmm Jak na razie żaden domniemany ojciec pod furtką się nie pojawił, ale oni się chyba nigdy nie pojawiają? |
Citaat:
|
Citaat:
|
Zaczynam sie bac....
..od dluzszego czasu nie ma ani slowa od Joanny i Halli. Mam nadzieje, ze nic sie nie stalo. No, chyba, ze powodem jest zbawienny wplyw borzoi na szalejace CzW... :mrgreen:
|
Re: Zaczynam sie bac....
Citaat:
i spodkanie bedzie na laczce |
Re: Zaczynam sie bac....
Citaat:
Wiec jedynie wtedy gdy Joanna zagwarantuje nam cieply kominek zdecydujemy sie ponownie testowac przyczepnosc naszego samochodu w jezdzie po lodzie... :wink: |
Re: Zaczynam sie bac....
Citaat:
|
Tym razem z zamku odpowiedz sle Adrian. Asia kaszle, psy biegaja i co chwile nie ma swiatla = nie ma ogrzewania, bo nowoczesne kotly gazowe nie dzialaja bez pradu. zaczynam glowkowac, jak zaprzac psy w kolo podlaczone pod dynamo ... moze by chociaz kociol odpalil i Asia by nie marzla.
Zamek stoi jak na razie dzielnie. Halla - co dziwne - powoli sie uspokaja. :shock: Chyba chora czy cus. A moze to wplyw borzoja, ale z nim nic nie wiadomo - nie szczeka, jak sie do niego mowi to patrzy ze zdziwieniem w oczach: szto ani chociat odemnia? chyba trzeba sie bedzie wybrac na kurs rosyjskiego (a trza bylo sie uczyc w szkole, jak dawali za darmo). cale szczescie, ze naprzeciwko mieszka byla nauczycielka rosyjskiego, wiec istnieje szansa, ze jakos sie z naszym nowym psem dog-adamy. Moze efektem naszej pracy bedzie slownik polsko-psi-rosyjski. A moze nasze problemy z Halla to tez wynik niezrozumienia lingwistycznego? A fakt, ze sie uspokoila, to znak, ze widocznie Rosjanie lepiej sie dogaduja ze Slowakami. Warto to sprawdzic. I tak najlepiej pilnuje ich Szwajcar - chodza jak w zegarku. Pracy nawal, przed zima zbieramy zapasy (i na Wasz przyjazd rowniez :daysmile ), pierwszy chrzest bojowy przeszlismy - w sobote zima zaskoczyla nas jak rokrocznie drogowcow - zostalismy skutecznie odcieci od swiata zarowno pod wzgledem mozliwosci wyjazdu z domu, jak i komunikacji elektroniczno-telefonicznej. Padajacy w poziomie snieg pozrywal kable. W pospiechu szukamy uprzezy dla psow, co by sie w pore ewakuowac w razie zagrozenia. Ot, zwykle uroki mieszkania na odludziu... p.s. ostatnio namawiam Asie, zeby zaczela spisywac przygody psow. wydajac ksiazke, bylby to chyba niezly zastrzyk dla naszego budzetu, a dla samego wilczaka niezla reklama. choc w to drugie to watpie, czy byaby skuteczna, chyba ze w kategorii: pies extremalny - nie dla idiotow. w pakiecie z rolkami bez hamulca i zbyt dlugim banji. :wink: |
Alle tijden zijn GMT +2. Het is nu 04:46. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org