Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Sport i szkolenie (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=26)
-   -   Towarzysz Eury (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=5392)

Konrad:) 16-04-2007 12:16

Może jak opowiemy Eurysiowi o niejakim Wincentym Pstrowskim (293% normy) :roll: , to się nasza ambitna bestia jednak zmobilizuje :lol:

Gaga 16-04-2007 15:15

Toz to raptem 93 % tylko.. z pewnoscia uda sie to w Eurysia wycisnac :D

Huan 18-04-2007 10:00

Quote:

Originally Posted by Konrad:)
Tropi Euryś, tropi - na razie krok za krokiem, kiełbaska za kiełbaską pokonuje ok. 60-80 metrów - więc odległość jeszcze skromną, za to w tempie sprinterskim

Jeśli tropi tak szybko to warto pomyśleć o pozbyciu się kiełbasy ze śladu - najwidoczniej ślad jest zbyt łatwy. Oczywiście stopniowo coraz mniej kiełbasek, aż do momentu, gdy pozostanie już tylko na samym końcu.

Generalnie warto oduczać biegu podczas tropienia, szczególnie sportowrgo, ponieważ w przypadku trudnych śladów, np. na podłożu, które słabo trzyma zapach lub z kątami ostrymi (a z takimi mamy do czynienia w PTT-2) pies o wiele łatwiej może zejść (a raczej zbiec ;) ) ze śladu.

Quote:

Originally Posted by Konrad:)
.Gorzej z aportem - znajduje bezbłędnie pośród kilku innych, ale namówić go,aby przyniósł, graniczy z cudem.

Bo trzeba powiedzieć "proszę" :P

Tzn. podchodzi do aportu i co robi? Tylko go wącha, czy podnosi, ale nie chce z nim wrócić?

Quote:

Originally Posted by Konrad:)
Zapadła decyzja,że zmieniamy aport i najlepiej,żeby wyglądał i pachniał jak kiełbasa,a Eurypides nie mógł go od razu zeżreć.

Najlepiej, gdy Eurypides skojarzy sobie, że opłaca się przynieść i oddać aport, bo większość wilczaków nie jest urodzonymi aporterami. My robimy tak, że kojarzymy psu aport z czymś dobrym. Najpierw dostaje smakołyk za trzymanie aportu przez chwilę, potem przez dłuższy czas, następnie za noszenie, a na końcu już gdy wie, że trzymanie aportu i noszenie jest fajne, to bardzo łatwo nauczyć go podnoszenia.

Quote:

Originally Posted by Konrad:)
W tym tygodniu musieliśmy,niestety, zrobić sobie przerwę i w zajęciach, i w wystawach (Ostrava), bo Eurys cierpiący i kulawy Big cry - paskudnie rozciął sobie łapę na szkle.

Coś o tym wiem. Jolka kiedyś tak sobie załatwiła łapę na szkle, że wypadła na prawie miesiąc.

Joanna 18-04-2007 14:30

Dewulec dla odmiany najszybciej załapał podnoszenie aportu z ziemi. Sytuacja byla prosta, bo był pies, aport, serducha i ja. Jasne więc było dla niej, że trzeba wykonać jakąś operację z tym czymś. Potem się zepsuło podejmowanie i przynoszenie - zachowywała się tak, jakby nie wiedziała co z tym fantem zrobić. Podlatywała do aportu, niuchała i...... szukała czegoś wzrokiem w sinej dali. Czasem jeszcze tak robi, a czasem nie. Jak już będziecie mieć 100% przynoszenia, sprzedaj metodę nauczania. Tanio kupię :mrgreen:


All times are GMT +2. The time now is 09:42.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org