Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Sport i szkolenie (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=26)
-   -   Szkolenie klikerowe (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=9159)

Joanika 29-09-2008 22:07

Dzieki AngelDream nie moglam znalezc odpowiedniego slowa - znak smycza! Wiec ja daje znak smycza a nie szarpie :)

Shaluka ja tez przy ciagnieciu staje i dalej nie ide dopoki pies nie poluzuje smyczy czyli sie nie cofnie.

Jefta - jak zrobiłaś waruj na odległość siłowo?

AngelsDream 29-09-2008 22:13

Mi trenerka zawiązała linkę w pasie i pokazała, jak szarpać... A co robi ciągnięcie - prawie śniadanie przywitałam...

Gia 29-09-2008 22:48

Metoda drzewka (kiedy zatrzymujemy się gdy pies ciągnie) była u nas stosowana przez dobrych kilka miesięcy - nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Sprawdził się kantarek. I mimo, że zarzekałam się, że będę szkolić tylko pozytywnie, musiałam zmienić podejście. Bo niestety czasem szarpnąć muszę (czywiście na obroży, nie na kantarku...).

Joanika 30-09-2008 23:44

Ma ktoś doświadczenie w uczeniu wilczaka sztuczek, nie mam na myśli od razu dogdancing, ale np łapa, głos, ...... slalom między nogami :lol::twisted:

Narvana 01-10-2008 09:14

Garuda daje lape i robi slalom miedzy nogami.

AngelsDream 01-10-2008 09:29

Baaj daje obie łapy, uczymy rozróżniać strony. Daje je też na kolano i na stopę. Prosi. Slalomu się uczył, ale zarzuciliśmy na razie. Kręci obroty, przybija piątki i szczeka, ale tego ostatniego nie polecam :P Robi też trupa. Generalnie z takich sztuczek robi sporo i nawet chętnie, ale ma swoje bardziej i mniej ulubione.

Narvana 01-10-2008 09:41

No Garuda lape dawac uwielbia! Uczylysmy sie zdech pies, juz zaczela lapac o co chodzi, ale musialam zrezygnowac na jakis czas, bo na komende lezec zdychala 8)

Gia 01-10-2008 12:58

K-lee daje obie łapy, na przemian oczywiście ;) Robi też slalom z frisbee, łapie frisbee i rolerki i już czasem krótkie rzuty. Robi też sportowe obejście do nogi, takie do startu za frisbee ;)

AngelsDream 01-10-2008 13:19

Baaj złapać, złapie prawie wszystko, ale gorzej z przyniesieniem ;)

Joanika 02-10-2008 01:05

AngelsDream widziałam na galerie Baaja :) Jak on szybko rośnie :shock: aż nie chce się wierzyć że niedawno taki mały szczeniaczek a już taki gość z niego. Fajnie że chodzicie na szkolenie, efekty są?

AngelsDream 02-10-2008 01:19

Są, nawet całkiem przyzwoite.

AngelsDream 28-11-2008 01:19

Szkolenie dało tyle, że skusiłam się na kliker.

Sama się uczę, więc wybrałam coś prostego.

http://pl.youtube.com/watch?v=kZmpziowNDs

http://pl.youtube.com/watch?v=7_2seIPxaI4

Bajka 28-11-2008 19:51

A my zrobiliśmy eksperyment:) Uwaga, będzie brzmiało jak reklama proszku do prania: ”jedną skarpetkę wyprałam w proszku takim a drugą w takim”;). Zaczęliśmy szkolenie z obydwoma psami równocześnie. Z Furią zapisaliśmy się do profesjonalnej szkoły klasycznej, natomiast z Żabą zaczęliśmy klikać w domu bez nauczyciela na podstawie tego, co wyczytaliśmy w internecie (czyt.: „pewnie z całą masą błędów”). No i teraz o wynikach. Nam też szkolenie klasyczne dało tyle, że pewnie zaczniemy stosować kliker. W żadnym wypadku nie krytykuję klasycznych szkół, bo uważam, że dla każdego co innego dobre, każdy pies inny, każdy człowiek inny, każdy wilczak inny (np. do przedszkola w tej samej szkole klasycznej chodzi Lorelay z Peronówki i podobno bardzo fajnie im idzie-Rona, pochwal się:).
Furii szkoła klasyczna średnio odpowiada…i nie ukrywam, że mnie także (generalnie brakuje mi tego, żeby ktoś wytłumaczył mi dlaczego coś powinno działać/działa lub przeciwnie - dlaczego nie działa, a nie jedynie powiedział, że ma działać i jak to fizycznie osiągnąć) W szkole klasycznej brakowało mi trochę zwrócenia uwagi na psychikę psa, zamiast ukierunkowania w głównej części (bo nie mówię, że„jedynie”) na rozwiązania fizyczne (pies nie siada to ręka na zad i siedzi itp). Jak nam pójdzie z klikerem – zobaczymy.
Żabie kliker bardzo pasuje -a to skrajny introwertyk i sceptyk po przejściach.

Angels Dream - czy mnie się wydaje bo na filmie niewyraźnie widać, czy Wasz target to palcat? :) (a jeśli nie, to czego używacie jako target? )

AngelsDream 28-11-2008 20:20

Nasze klasyczne szkolenie sobie chwalimy, bo trafiliśmy na dobrego trenera - takiego, który słucha i nas i psa.

Tak, nasz target to najtańszy palcat, z taśmą na końcu. Na sam kliker nie przeniosę się na pewno nigdy - nie takie psy, bo i Celar ma swoje za uszami, ale na pewno będę ćwiczyć nie tylko targetowanie ;)

http://pl.youtube.com/watch?v=Pg9dt4ArFcI

Celar targetu się bał, kiedyś [2 sesja] zostawilismy go podczas ćwiczeń Baaja [te filmiki, to ich 4 sesja z klikerem] i teraz problemu nie ma, ale nie utrudniam mu tak, jak Baajowi :D

Kliker jest świetny w domu, w spokoju. Na spacerze, gdy tu smycz, tu drugi pies, tu ręce zamarzają albo ich brakuje kliker zaczyna zawadzać. Ale nie powiem metoda fajna, ale trzeba chcieć.

Rona 28-11-2008 20:47

Quote:

Originally Posted by Aga Wó. (Bericht 174712)
W żadnym wypadku nie krytykuję klasycznych szkół, bo uważam, że dla każdego co innego dobre, każdy pies inny, każdy człowiek inny, każdy wilczak inny (np. do przedszkola w tej samej szkole klasycznej chodzi Lorelay z Peronówki i podobno bardzo fajnie im idzie-Rona, pochwal się:).
Furii szkoła klasyczna średnio odpowiada…i nie ukrywam, że mnie także (generalnie brakuje mi tego, żeby ktoś wytłumaczył mi dlaczego coś powinno działać/działa lub przeciwnie - dlaczego nie działa, a nie jedynie powiedział, że ma działać i jak to fizycznie osiągnąć) W szkole klasycznej brakowało mi trochę zwrócenia uwagi na psychikę psa, zamiast ukierunkowania w głównej części (bo nie mówię, że„jedynie”) na rozwiązania fizyczne (pies nie siada to ręka na zad i siedzi itp). Jak nam pójdzie z klikerem – zobaczymy.

Nie bardzo mam się czym chwalić :rock_3, bo okazało się, że choć Lorce podobało się 'klasyczne' przedszkole (NB jej się podoba każde miejsce gdzie są pieski i coś się dzieje):lol: nam odpowiadało raczej średnio i to z różnych względów :p Dlatego postanowiliśmy zmienić szkołę i metodę. Od wtorku zaczynamy klikać w małej grupce czterech - pięciu psów. Jeśli dobrze pójdzie - w miłej atmosferze, bez pospiechu i w uroczym towarzystwie drugiego wilczaka :lol:

Gaga 28-11-2008 22:48

Aga Wó,.. kliker, sam w sobie jest tylko przydatnym narzędziem, nawet nie jest niezastąpiony ;) Jest wygodny bo precyzyjny i bardzo łatwy do stosowania przy psie. Nie nalezy utozsamiać szkoły z owym małym pudełeczkiem. Natomiast róznica między szkołami polega na tym, że zazwyczaj "klikerowcy" inaczej podchodzą do psa. Nei stosują naciskania zadu ani łopatek ani tez ściagania psa za obrożę przy nauce komend. Jesli juz to naprowadzaja, kształtują.. na ogól spokojnie, bez pospiechu i z czasem dla każdego psa.
Wielka szkoda, ze pozostałe szkółki niekoniecznie chca poswięcic czas, wolą łańcuchy, kolce, szarpania itp i oczywiście nie mówię o sportowym szkoleniu, gdzie owe ustrojstwa sa celowo uzywane w konkretnych celach, a o podstawach przy młodym psie. Chodzą potem te psy ze zwieszonymi łbami jak ciele idace na rzeź a przewodnicy maja uwaloną raz na zawsze motywację do szkolenia.
Nie sądze aby klikerowo dało sie wychowac wilczaka, nie sądze tez aby taki klikerowy pies chodził na ładnym kontakcie i z wizgiem.. ale uwazam, że wobec dośc powszechnej rzeczywistości podzial pomiędzy "klikerowymi" i "tradycyjnymi" będzie sie poglebial ...a to zupełnie nie o to chodzi...

AngelsDream 28-11-2008 23:04

Ja doceniam kliker za to, że łatwo nim zaznaczyć dobre zachowanie - nie zmienia się jak ton głosu, czy siła poklepania/pogłaskania. Jest jasny, prosty. Dla psa. Dla człowieka już trochę trudniejszy, bo trzeba mieć refleks.

Baaj przeszedł przez zwykłą obrożę, przez zaciskową materiałową, przez łańcuszek i przez kolce, a teraz mam nadzieję już na stałe będzie chodził w szerokiej skórzanej obroży.

Żadna metoda [w granicach normy] nie jest zła, gdy się wie, po co jej używać i co się chce uzyskać. W Polsce klikerowcy mają specyficzne podejście. Nie łapią, że nie każdy pies chce pracować dla pracy, nakręca się na zabawkę, czy chce jeść smakołyki na spacerze. Nie każdy człowiek ma też czas, siłę i możliwości, by czasem bardzo mozolnie wyklikiwać kolejne istotne zachowania.

Najważniejsze to patrzeć na psa, jego słuchać. Dalej idzie z górki.

Gaga 28-11-2008 23:08

Quote:

Originally Posted by AngelsDream (Bericht 174747)
Nie łapią, że nie każdy pies chce pracować dla pracy,

A są takie psy??

Co do obrozy:sa jeszcze niemieckie plastikowe kolce.. bardzo ostre
http://ipo-sklep.pl/images/t049.gif


i ..pozostaje zawsze drut kolczasty..

AngelsDream 28-11-2008 23:18

Według niektórych osób owszem są. Ja się z tym nie zgadzam, a przynajmniej nie na zasadzie pewników i szablonów przykładanych do każdego psa.

Dziś na Allegro widziałam jeszcze jeden typ kolczatki z tworzywa - dziwnie toto wyglądało i bynajmniej nie kojarzyło się z czymś przyjaznym, na co wskazywałby tytuł aukcji.

Drut kolczasty mamy, a i owszem. I może nawet będziemy jeszcze używać ;)

AngelsDream 28-11-2008 23:37

A dla tych, co sądzą, że kliker to tylko pozytywy:

http://members.westnet.com.au/b-m/ro...rozdz04b04.htm

Inna możliwość dopracowywania przywołania - polecam przeczytać, przemyśleć i ocenić. Ja wiem, co takie coś zrobiłoby z Baajem.


All times are GMT +2. The time now is 23:14.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org