![]() |
Imin nie żyje??
Quote:
|
Quote:
Quote:
|
A tyle było gadania i stawiania pomników, a zapłacił za to pies, jak zwykle:(
Od takich ludzi jak najdalej, bo tli się nadzieja a trafia się-jak najgorzej...:evil: jestem w szoku. |
to ... bardzo dziwne i nie smaczne i ( nawet chore) wyglada to:
http://wolfdog.org/dbase/d/8037# dodawanie fotek psa, ktory uspiony kedy? wedlug daty fotek to bylo zrobione "na teras" i nic o tym nie mowic? Jasne dostanemi odpowiedz ze "to nie ja, to moja zona" .... naprawde smutne i bardzo brudno zrobilo sie, kedy w ambiciach liudskich przegral pies na "zlosc wrogu, bo nie powiem co wiem" |
Uśpiony????????????
|
To już jakaś dewiacja, brak słów:( Ale najwidoczniej kogoś kręci zabawa życiem i śmiercią...
|
Quote:
O to czy zyje czy nie moze tylko powiedziec liudzie, ktore jego widuja.... |
To jest chore!!!! Nie wiem co powiedzieć ......... Co takiego sie stało że 20.03.2010 pies jeszcze bawił sie z Honey a .......np. 21.03 został uśpiony....
Chciałabym aby ta sprawa została wyjaśniona!!!!!! Gdziekolwiek - tu czy na vlcaku. |
Quote:
|
To jet chore!!!!!!!!
Co to za słowa Grześka "Na początku sadziłem, że mogło to być to samo co już wcześniej przerabiałem z innym psem z Iminem. Nieuzasadniona agresja co w rezultacie skończyło się uśpieniem psa , choć po ciężkiej i długiej batalii o jego życie." Mam pytanie: Co on takiego przerabiał? Jaka nieuzasadniona agresja??? Jaka batalia??? Czy naprawdę nie ma większych znawców od rasy??? Margo czy Tobie nie należą sie żadne wyjaśnienia, w każdej umowie gwarantuje sie hodowcy pewne prawa. |
Quote:
Wiemy że pies miał problem - o tym było na forum. ale to co sie stało to cios poniżej pasa!!! Przynajmniej Margo powinna wiedzieć. Car dostał swoja szansę a Imin nie...... |
Są ludzie, którym nie podaje się ręki. :evil:
|
Szok, szok, szok...
Koleś który dwa lata temu pisał na dogo o szczeniaku i jego głupawkach, z którymi nie umie dać sobie rady stał się tak szybko ekspertem w dziedzinie wilczakowego wychowania, behawioru i nie tylko... z jedej strony opis na całą stronę z akcji "ratowania" Cara przed złym światem a z drugiej strony kompletna cisza w sprawie "batalii" o Imina... Super! :evil: |
Imin spędził bodaj jedną (może dwie?) noce u Grześka, miał być "współwłasnością" Grześka i Olgi. Plątała się tam jeszcze była właścicielka Imina, która ponoć chciała psa odzyskać. Towarzystwo się pokłóciło i zaczęły się schody. W międzyczasie pies miał iść na "szkolenie stacjonarne", nawet jakiś czas tam spędził. Z tego, co pamiętam z relacji, Imin nie mógł być u Olgi w domu. a Grzesiek bardziej chciał zawalczyć o 'swoje racje" z Olgą, niż pamiętać o psie. Podobno została spisana umowa na Olgę, jako właścicielkę. Niedługo potem zaczęłam spotykać na spacerach dziewczynę, która widywała się z Olga na szkoleniach (Alteri chyba). Bywała tam z Honey i drugą, zaadoptowaną (później niż Imin) suczką wilczaka. Podpytywałam o Imina ale nic, cisza....jakby psa nie było. Ostatni raz pytałam w styczniu tego roku.
Wszyscy, którzy wzięli Imina na swoje barki są za niego odpowiedzialni i w głowie mi się nie mieści, że słowem nie wspomnieli o jego losach Margo. Brak odwagi cywilnej? Całkiem inne pobudki niż ratowanie psa? Nie wiem, ja tego nie jestem w stanie ogarnąć. A dołożenie zdjęć, w takiej sytuacji to już jest szczyt ludzkiej podłości i perfidii:( Mam nadzieję, że iminowi "wybawcy" nigdy więcej nie dotkną się do żadnego, potrzebującego psa, dla jego własnego dobra ;( Cokolwiek z psem się działo, jego hodowca tym ludziom zaufał i odrobina zwykłej przyzwoitości wystarczyłaby aby poinformować o tym, co się dzieje. |
Ja napisze tylko ze fajnie jechac po kims kto nie ma szansy napisac nic w swojej obronie. No chyba ze to sie nie liczy i juz wszyscy stwierdzili ze Grzegorz zabil psa.
Ja np nie znam historii po nad to ze Imin/wlasciciele 'mial problemy' z agresja. Wolalbym poznac 2 strony, tak jak jest w historii Cara, napisal Grzegorz, napisala Puchatek co daje chociaz slady przyzwoitosci. |
Quote:
|
Nie mam zamiaru nikogo wybielać. Chcę poznać opis sytuacji wszystkich zaangażowanych w tą sprawę.
|
wies, zeby odpisac nie trzeba miec swojego konta, moze i kumplow poprosic tekst wklejic, albo konto zony wykorzystac... to jednym slowem tylko pomyslec trzeba ... czekam i ja na druga strone hystorii, bo wiem jakie zycie Imin mial.
|
Po radę w celu ratowania psa zawsze można pisać i szukać ratunku.
A nie po wszystkim pisać o batalii, ku zaskoczeniu wiekszości. Jaka to batalia stoczona o psa, kiedy nie wykorzystuje się wiedzy i dobrej woli innych? Chyba, że się myśli, że jest się najmądrzejszym. "przerabiałem to z innym psem" Nie dziw się btd, że takie streszczenie jednym zdaniem tragedii psa przy okazji innego tematu po prostu wkurwia. Sorry. |
Quote:
Ze swojej strony dodam, że Gaga znała doskonale całą sytuację i nie moze pisać teraz podobno, a wszytko wyjaśniłem już Margo bo z nią rozmawiałem. Reszcie życzę miłego dnia i napawania się podłoscią, którą lubią. |
All times are GMT +2. The time now is 05:59. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org