Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Różne (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=17)
-   -   Dwuletni husky i szczeniak wilczaka ? Jak im się ułoży ? (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=16435)

spadzista 11-01-2011 19:44

ja tylko mogę na podstawie swoich błędów powiedzieć, że obowiązkowe są spacery socjalizacyjne z samym wilczakiem - bo jak wychodzi tylko w stadzie - to potem samotny boi się wszystkiego... teraz to nadrabiam od 7 miesięcy...

AngelsDream 11-01-2011 19:58

My mieliśmy podobnie z Celarem. Z Baajem był normalny, bez niego tchórz i szczekacz, ale z czasem spacery indywidualne, treningi tylko Celarowe i nauka chłopaków, że trzeba popracować obok siebie bardzo pomogły. Celar nigdy nie będzie demonem odwagi, ale nie jest też przesadnie wycofany.

z Peronówki 11-01-2011 20:12

Quote:

Originally Posted by trunksia&witgor (Bericht 350380)
Yyyy to ja mam pytanko :) To jak w takim razie zadbać o dobry socjal i szkolenie wilczaka jeśli towarzyszyć ma mu zawsze drugi pies?

To sprawa czasu - psy rzeczywiscie trzeba socjalizowac oddzielnie, bo w stadzie to nawet najbardziej wycofany pies bedzie gral guru... ;) Ale socjal to glownie pierwszy rok. A ten "zakaz" separowania dotyczy dorastajacych i doroslych psow... Oczywiscie trzeba zerkac - czasem mozna sobie na wiele pozwolic. A czasem juz sam spacer z jednym psem moze spowodowac, ze po powrocie bedzie "przesladowany" przez od tego, ktory zostal...

Quote:

Originally Posted by trunksia&witgor (Bericht 350380)
I czy te zasady o których pisałaś dotyczą też suk?

Nie, one moga sie pozrec nawet jesli ich nie separujesz.... ;) Suka to suka... ;)

Choc u nas jest tak, ze suki, ktore razem dorastaly ladnie sie ze soba zgadzaja... (oczywiscie jest zakaz ustawiania sie i przesladowania).
Zgrzyty sa jedynie z "obcymi"... Belka ich nie toleruje, a Jolka ustawia bardziej niz inne psy...

GRABA 11-01-2011 20:39

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 350394)
Choc u nas jest tak, ze suki, ktore razem dorastaly ladnie sie ze soba zgadzaja

To ja sprzeciw:p
Mała suczka csv trafiła do nas jak Unkowa miała ponad 1,5 roku:p
Zgrzyty tylko przed cieczką (Unka ma ponad 2 lata, Chantaka lekko ponad rok):p - zazdrość o głaskanie normalną sprawą jest u nas - tylko ja od początku pokazuję hierarchię nawet jeżeli dotyczy głaskania. Choć spodziewam się, że kiedyś Chantalka będzie chciała być nr 1 - póki co, spokój domowy zawdzięczam codziennemu pokazywaniu psom pozycji - najważniejsi są ludzie (w tym dziecko), potem Unka, Chantalka, a na końcu Larka:p

z Peronówki 11-01-2011 21:04

Quote:

Originally Posted by GRABA (Bericht 350402)
To ja sprzeciw:p
Mała suczka csv trafiła do nas jak Unkowa miała ponad 1,5 roku:p

Nie, nie - domownik moze byc starczy... Tylko "nowa" musi byc szczeniakiem... :)

Witek 11-01-2011 21:05

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 350413)
Nie, nie - domownik moze byc starczy... Tylko "nowa" musi byc szczeniakiem... :)

To dobrze, bo chcielibyśmy za jakieś dwa, trzy lata kupić suczkę malinę :)

z Peronówki 11-01-2011 21:11

Quote:

Originally Posted by trunksia&witgor (Bericht 350414)
To dobrze, bo chcielibyśmy za jakieś dwa, trzy lata kupić suczkę malinę :)

Na latwizne chcecie isc? Co Was tak wszystkich wzielo? :twisted:

Ale serio: gdyby u nas miala byc inna rasa to tez bylaby to malina... Choc obecnie wystarczy mi Ajka... ;)

Narvana 11-01-2011 21:43

Ja tez chcialabym miec kiedys maline... :)

Gaga 11-01-2011 21:59

Polecam, dla fanów Formuły 1 :D
Mamy zaprzyjaźnioną malinkę, obłędnie grzeczna więc spacer z nią to sama przyjemność, czasem nocleguje u nas weekendowo. Ale po spędzonych 2-3 dniach z wielką przyjemnością wracam na wolniejsze obroty wilczakowe:)
To naprawdę wygląda tak, że malinowy silnik po odpaleniu, w mgnieniu oka wskakuje na najwyższy bieg z nitro, wilczakowy rozpędza się bardziej zauważalnie:P
Ja się chyba starzeję, bo mimo uwielbienia dla naszej rudej "narzeczonej" nie wytrzymałabym na dłuższą metę z taką torpedą:D

anetawron 11-01-2011 22:26

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 350269)
1) Kastracja po fakcie juz nic nie da... Tzn jesli psy beda sie "scinac" to wykastrowanie ktoregokolwiek z nich tego juz nie zmieni... (lub raczej szanse na zmiane sa niewielkie)

4)

Jesli to mozliwe to nigdy nie separuj obu psow... Jak mozesz to zabieraj oba na wystawy, wyjazdy - "preferowanie" jednego moze sie zakonczyc za jakis czas konfliktem....
Od poczatku, od malego nie pozwalaj na zachowania dominacyjne, ustawianie i przesladowanie... Tzn Tamlin moze teraz szczeniaka "wychowywac", ale wazne jest aby to bylo jak najbardziej pozytywne, wiec nie wolno pozwolic na zadne "przesladowania". Potem jak wilczak bedzie starszy to lepiej kazda probe mierzenia sil, kazde zachowanie dominacyjne likwidowac za pomocy "FUJa"...

Ad.1 Dokładnie tak, nawet kastracja przed ścięciami ale kiedy obydwa są już dorosłe i dojrzałe nie zawsze pomaga. U nas kastracja jednego z nich nie pomogła.

Ad.4 Separacja dorosłych juz psów to po każdym powrocie ustawianie się od nowa. Ważne jest duszenie w zarodku wszystkich prób mierzenia sił z obydwu stron tzn obydwu psów (wilczaka młodziaka też) tu pomaga ich wnikliwe obserwowanie i reagowanie przy pierwszych sygnałach i zanim któryś zdąży się nakręcić. Jeżeli psy są w miarę ogarnięte szkoleniowo jest duuuużo łatwiej nad nimi zapanować. A czasem trzeba FUJnąć głośniej niż one dwa razem wzięte :evil:

Dodam jeszcze, że Licho wybitnie nie trawi wszelkich ras psów z kitami zadartymi z natury, mam wrażenie już samo noszenie ogona traktuje jako wyzwanie i widząc takiego na ulicy nie omieszka mu nagadać chociaż pod nosem...

A ja się zastanawiałam między wilczakiem a malinką, wybrałam wilczaka :roll: ;)

Witek 11-01-2011 22:26

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 350432)
Polecam, dla fanów Formuły 1 :D
Mamy zaprzyjaźnioną malinkę, obłędnie grzeczna więc spacer z nią to sama przyjemność, czasem nocleguje u nas weekendowo. Ale po spędzonych 2-3 dniach z wielką przyjemnością wracam na wolniejsze obroty wilczakowe:)
To naprawdę wygląda tak, że malinowy silnik po odpaleniu, w mgnieniu oka wskakuje na najwyższy bieg z nitro, wilczakowy rozpędza się bardziej zauważalnie:P
Ja się chyba starzeję, bo mimo uwielbienia dla naszej rudej "narzeczonej" nie wytrzymałabym na dłuższą metę z taką torpedą:D

To polecam przebywanie z Aszczurem :D:D:D Na agility ma ksywę Wariatka :D:D:D

Gia 11-01-2011 22:32

Hihihi, ja też od dawna już planuję maliniaka ;)
Tylko, że właśnie brak nitro Kalinki jest dla nas jej minusem, tzn. ma nitro nie wtedy kiedy trzeba i trudno to przekierować ;) A my ten nasz ulubiony sport... :rock_3

Gaga 11-01-2011 22:51

Quote:

Originally Posted by trunksia&witgor (Bericht 350443)
To polecam przebywanie z Aszczurem :D:D:D Na agility ma ksywę Wariatka :D:D:D

Chwila, to nie jest tak, że wilczak człapie a malina pokonuje przestrzeń z prędkością światła:) Bywa, że i malina musi się przyłozyć aby wilczaka dogonić:P
http://cheitan.zperonowki.com/blog/uploads/cheyinka.jpg
http://cheitan.zperonowki.com/blog/uploads/poscig2.jpg
Ale jak wchodzi w swoje zajęcia (aport, skoki, frisbee) to mam wrażenie, że zapomina o oddychaniu:D
Mimo, iż podziwiam maliny za ich predyspozycje (to chyba nr1 ras użytkowych), to dla mnie ich "średnie tempo reakcji" nawet na wolnych obrotach - jest ...hmm, no niedopasowane do mojego:)

Gia 11-01-2011 23:04

Gaga, bo wilczaka nawet whippetowi czasem trudno dogonić ;) Wypróbowaliśmy. Wszystko zależy czy wilczak chce być dogoniony czy też nie ;)
Mi właśnie chodzi o ten sposób pracy u maliny... Nie umniejszam tym zalet Kalinki... ale wolałabym drugiego psa "prostszego w obsłudze" ;)

Gaga 11-01-2011 23:07

Quote:

Originally Posted by Gia (Bericht 350472)
ale wolałabym drugiego psa "prostszego w obsłudze" ;)

Jesooo, jak właścicielka naszej "narzeczonej" to przeczyta to spadnie z krzesła, jak nic :D

Karina 11-01-2011 23:47

Mnie najbardziej się marzy druga wilczakówna, ale innym olbrzymem też bym nie pogardziła :D Myślałam ostatnio o labladorku (tzw. prostsza obsługa)... Tak czy siak niestety w domu jestem przegłosowana - Radośka wszystkim wystarcza za całą watahę <:(> :p

Gia 11-01-2011 23:52

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 350475)
Jesooo, jak właścicielka naszej "narzeczonej" to przeczyta to spadnie z krzesła, jak nic :D

Gaga, nie bądź złośliwa... doskonale wiem, z czym się je malinę i wiem, że to nie jest łatwa rasa... nie zauważyłaś cudzysłowia? ;)

Gaga 12-01-2011 00:03

Quote:

Originally Posted by Gia (Bericht 350494)
Gaga, nie bądź złośliwa... doskonale wiem, z czym się je malinę i wiem, że to nie jest łatwa rasa... nie zauważyłaś cudzysłowia? ;)

Bez urazy, ale wolę się wyzłośliwić, niż gdyby miało pójść w eter o tej łatwiejszej obsłudze, zwłaszcza że cudzysłów nie wybija się na pierwszy plan. Skoro znasz maliny, to zrozumiesz, że moje intencje są identyczne jak w przypadku wilczaków ("bo fajnie iść z wilkiem po ulicy"). Ludzie patrzą i widzą super pracującego psa, na ogół taki już pracujący to efekt potężnej pracy, same z siebie genialne się nie rodzą, za to te "fajne" rodzą się z niezłym poziomem drive'a. Ale to też wiesz.
Teraz tak samo mogę napisać o labkach, chociaż to kompletnie inna bajka:)
Protestuję po prostu przeciwko schematyzowaniu, które może zaszkodzić.

Gia 12-01-2011 00:14

Jasne, że masz rację. Ja mam dużo do czynienia z belgami w ogóle, z malinami najmniej niestety, ale jednak mam i nadrabiam jak mogę. Wszystkie długowłose belgi u mnie odpadają ;)
W belga trzeba włożyć ogrom pracy, nie wiem czy nawet nie więcej niż w wilczaka, tylko trochę w innym stylu. Wilczak jest wulkanem energii, a malina energii i pracy. Mało tego, nie są to łagodne pieseczki.
O "łatwość w obsłudze" chodziło mi o naturalną zdolność aportu, z czym u wilczaka są problemy. My uprawiamy frisbee i świetnie jest z wilczakiem, ale chcemy posunąć się o krok dalej, więc tu malina będzie "łatwiejsza". Więcej ewolucji będzie możliwych, pod warunkiem oczywiście pracy. Ale z Kali też pracujemy i jakby trochę stanęliśmy w miejscu... Chociaż mam nadzieję, że jeszcze Kalinka nas zadziwi, bo szykujemy coś ekstra :rock_3 pytanie tylko, czy się uda ;-) czy wilczak zechce...:twisted:

Gaga 12-01-2011 00:20

Quote:

Originally Posted by Gia (Bericht 350504)
O "łatwość w obsłudze" chodziło mi o naturalną zdolność aportu, z czym u wilczaka są problemy.

Wszystko jasne i się zgadza:)
Ostrożnie tylko z tymi problemami aportu u czw, bo niejeden wilczak, który po ciężkiej pracy na lince, siedmiu zużytych klikerach, dwa razy pod rząd przyniósł aport, albo taki co w radosnych pląsach wziął coś do pyska-gotów strzelić focha :D (ok, ok...to jeszcze po linii wyzłośliwiania się, ale takiego w dobrym humorze) :p


All times are GMT +2. The time now is 02:30.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org