Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Żywienie i zdrowie (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=28)
-   -   CsV - z natury zdrowy, jak wilk, czy chorowity, jak ON'ek?! (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=24817)

Wilczy Duch 21-02-2013 07:39

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 450399)

HD B1 i B2 - prawie normalne stawy biodrowe, bardzo nieznaczne niedopasowanie główki i panewki (stan "graniczny").

THX... to faktycznie przy tym B można spać zupełnie spokojnie - tu jednak nasuwa mi się automatycznie kolejne pytanie: jaka jest różnica pomiędzy A1 i A2, a także między B1 i B2 (dotyczą one może jakieś innej części stawu?)?! :gent

Quote:

Originally Posted by Wonderfull Wolf ES (Bericht 450401)
Moja suka cierpi na przypadłość (...) o podłożu neurologicznym (jest o tym wątek jakbyś był zainteresowany).

Byłbym wdzięczny za linkowy namiar na ten wątek, bo jak na razie te tajemnicze "ataki" neurologiczne kojarzą mi się tylko z padaczką... choć pewnie nie ją macie na myśli.

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 450403)
...wilczak to spory pies, rzutuje na wysokość kosztów.

Jako, że ten "wzrostowy" wątek ponownie w tej dyskusji powrócił, to korzystając z okazji chciałbym ponowić swoje zapytanie i dowiedzieć się, czy jeśli suczka hodowlana ma tylko 61 cm, zaś reproduktor aż 70 cm, to żeńskie szczenięta po nich raczej wdają się pod tym względem w swoją matkę, czy też będą ze względu na bardziej rosłego ojca wypośrodkowane na poziomie powiedzmy ok. 65 cm? :roll:

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 450403)
Alergie bywają nie tylko pokarmowe. Fakt występowania alergii (nie tak w końcu rzadkich) trochę mnie zdziwił. Spodziewałam się cyborgów, a tu wyszły delikatne istotki (...) na forum znajdziesz tematy o wysypkach, uczuleniach, zaczerwienieniach itp.

A mógłbym Cię prosić o jakieś linki do nich, co bym nie błądził po omacku?

Alergia bowiem alergii nierówna i kiedy np. u mojej haszczakowej suni pojawiło się jedynie wzmożone swędzenie za uszami (wówczas celem szybszego zagojenia odkrytych ran bez kremu VETGOLD się nie obyło) na skutek tych nowych wypustów niskokalorycznych karm Ariona dla łakomych psów dorosłych (od tych dla szczeniąt nic jej nie było, więc wystarczyło jedynie przejść na light'owy odpowiednik Puriny, aby tego dylematu się pozbyć), to o jakieś inne dolegliwości uczuleniowe u niej niesamowicie trudno (pomimo, że jest wielkim smakoszem nie tylko wszelkich znaleźnych w lesie, bądź w parku potraw ludzkich, ale również żadnej dziczyźnie, czy sarninie wyszperanej w ściółce leśnej nie przepuści), kiedy z kolei znajomi właściciele psów bardziej owczarkowych mają na prawdę potworne utrapienia na tym tle (ich pupilom często sierść odchodzi dosłownie całymi płatami, spod której widnieją odkryte niemal do samego mięsa krwiste ropnie).

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 450403)
...pies nie pokaże, a my nie wiemy, że coś go bardzo boli

Jednym słowem psy na naturalnym "adrenalinowym" dopingu... choć z Twojego barwnego opisu wynika, jakby wilczaki miały "nadczynność nadnerczy", analogicznie jak huskie "syndrom ADHD" ;)

netah 21-02-2013 13:18

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 450385)
Do tego dodałabym wyjątkową podatność naszych burych na kontuzje. Są bardzo aktywne, nie uznają wielu granic i barier i przez to często sobie robią kuku (złamania kości, zębów, dziury itp. Zobacz ile czw lata z posiepanymi uszami...na tak małą populację, to wynik jest godny podziwu);)

Podatność na kontuzję to jednak chyba co innego niż "chorowitość", więc nie mieszałbym tego do aktualnego wątku.
Ale co do zasady zgoda, aktualnie Berylowi zarasta dziura w łapie po Imbusowym kle (sam jest sobie winien), ale godzinę po "kontuzji" zapominał o niej w momencie pojawienia się dziewczynek z Lupuska.

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 450385)
Znam przynajmniej 4. Mój własny, osobisty, w ubiegłym roku też dołączył do tej grupy. Na szczęście poszedł na dietę i zrzucił 6 kg:)

Nie mam wiedzy ile ważył, ani jaki Chey jest wielki, a było by to dość pomocne w ocenie informacji o zapasieniu i zrzuceniu 6 kg. :-)
Beryl przy domowym mierzeniu kłębu ma ok. 68 cm przy aktualnej wadze w granicach 38 kg.

Grin 21-02-2013 13:24

Quote:

Originally Posted by ira.s (Bericht 450410)
o jakieś inne dolegliwości uczuleniowe u niej niesamowicie trudno (pomimo, że jest wielkim smakoszem nie tylko wszelkich znaleźnych w lesie, bądź w parku potraw ludzkich, ale również żadnej dziczyźnie, czy sarninie wyszperanej w ściółce leśnej nie przepuści)

Na mój rozum jest mała szansa, żeby pies nabawił się alergii po tym, co znajdzie w lesie (w sensie "naturalne truchła"). Szybciej już po suchych karmach, do których dodaje się np. zbóż, a które jak najbardziej albo same alergizują, albo mogą się przyczyniać do reakcji alergicznych na inne składniki, no i których składu nigdy tak do końca nie możemy być pewni - jesteśmy skazani na wiarę w uczciwość producentów.

netah 21-02-2013 13:25

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 450389)
Ja jestem innego zdania... Mysle, ze moze sie tak wydawac tym, ktorzy "siedza" w wilczakach, ale inne rasy obserwuja z zewnatrz... Nie sledzac losow tych psow.... Warto przejsc sie po stronach hodowli, ktore publikuja daty narodzin i smierci.... Lub zerknac w jakim wieku maja psy....

Nawet jeśli zgodzimy się z pewną dozą mitologii na temat żelaznego zdrowia wilczaków i ich odporności odziedziczonej po wilkach... których z kolei długość życia na wolności jest dość krótka i lepiej się opierać na obserwowaniu egzemplarzy żyjących w niewoli. I nawet jeśli uznamy, że upływ czasu od powstania rasy ją pod względem dł. życia i spektrum łapanych chorób degeneruje, to przecież inne rasy pod tym względem nie stoją w miejscu a rzekłbym nawet poruszają się nieco szybciej.

makota 21-02-2013 13:55

Quote:

Originally Posted by ira.s (Bericht 450410)
Jako, że ten "wzrostowy" wątek ponownie w tej dyskusji powrócił, to korzystając z okazji chciałbym ponowić swoje zapytanie i dowiedzieć się, czy jeśli suczka hodowlana ma tylko 61 cm, zaś reproduktor aż 70 cm, to żeńskie szczenięta po nich raczej wdają się pod tym względem w swoją matkę, czy też będą ze względu na bardziej rosłego ojca wypośrodkowane na poziomie powiedzmy ok. 65 cm? :roll:

Myślę, że nikt nie da Ci gwarancji, że tak będzie, bo genetyka mimo, że rządzi się swoimi prawami, to jest również trochę loterią - nikt nie jest w stanie przewidzieć, jak się to akurat ułozy.
Ze mnie żaden znawca - ale tak na chłopski rozum... takie krycie, o jakim piszesz nie pozostaje bez wpływu na wzrost potomstwa - gdyby tak nie było, to nie zwracałoby się w hodowli aż takiej uwagi na to, żeby błędy suki naprawiać zaletami ojca i na odwrót ;)
Ba, gdyby to tak nie działało, to dobór hodowlany nie miałby sensu, bo mozna byłoby kryć "wszystko wszystkim", skoro rodzice i tak nie mieliby wpływu na cechy potomstwa ;)
Chyba nie ma gwarancji, że wzrost ojca "podciągnie" w górę suczki z takiego miotu, ale prawdopodobieństwo, że córki będą wyższe od matki na pewno znacznie wzrasta ;-)
Tak mi się wydaje.

Gia 21-02-2013 14:43

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 450419)
żeby błędy suki naprawiać zaletami ojca i na odwrót ;)

Akurat wzrost 61 cm u suki nie jest błędem ;) Kiedyś we wzorcu było minimum i maksimum 60-65 dla suczki, więc 61 cm nie jest jakimś wynaturzeniem ;)

jefta 21-02-2013 15:13

Genetyka to nie matematyka, 65 u suki to juz wielka suka! Juri wyrośl `ponad miare` charakterystyczna dla linii z których pochodzi wiec znaczącego podniesienia wzrostu nie należało się spodziewać (i jak się okazało nie podniósł)

Druga sprawa jest to co wplywa na wzrost-czyli długość nóg + dlugosc reszty. Merry Bell jest spora suka, ale krótsze nogi dały łącznie tylko 61cm całości. Juri ma dlugie nogi, ktore wyniosły go aż na 70cm. Gdybys zobaczyl Merry Bell w naturze to bys w te 61cm nie uwierzyl, bo `na oko` wydaje sie duza i wysoka.





A1,A2, B1,B2, C1 C2 itd to oznaczenia niemieckie. Nie wiem jakie sa kryteria ale moim zdaniem nie warte uwagi, bo roznice sa zbyt drobne i nieporównywalne z niczym innym. To sa zdrowe psy i nie ma co probowac tego wartościować.

makota 21-02-2013 16:00

Quote:

Originally Posted by Gia (Bericht 450421)
Akurat wzrost 61 cm u suki nie jest błędem ;) Kiedyś we wzorcu było minimum i maksimum 60-65 dla suczki, więc 61 cm nie jest jakimś wynaturzeniem ;)

Wiem, wiem - akurat w tym zdaniu chodziło mi bardziej ogólnie o to, jak się rozkładają cechy, a nie o ten konkretny przypadek ze wzrostem ;-)
Nie doprecyzowałam :lol:

Rybka 21-02-2013 16:07

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 450422)


A1,A2, B1,B2, C1 C2 itd to oznaczenia niemieckie. Nie wiem jakie sa kryteria ale moim zdaniem nie warte uwagi, bo roznice sa zbyt drobne i nieporównywalne z niczym innym. To sa zdrowe psy i nie ma co probowac tego wartościować.

HD C to lekka dysplazja. Lekka, ale jest. Więc ja (osobiście) nie uważam, że pies z dysplazją jest zdrowy.
Po prostu jego stawy są tak "mało chore", że nie wpłynie to na komfort jego życia (przynajmniej nie powinno) i warunkowo taki pies może być rozmnożony (w krajach, gdzie badanie jest wymagane bo w Polsce nawet sukę zHD D możesz rozmnożyć jak Ci ktoś da repa czy użyć repa HD D jak właściciel suki nie ma nic przeciwko).

jefta 21-02-2013 16:26

zagalopowalam sie :roll: chodzilo mi oczywiscie o cyferki-roznice miedzy np. A1 a A2.


C to oczywiscie lekka dysplazja (juz dysplazja i o tym warto w hodowli pamiętać), ale to czy to jest C1 czy C2 to juz nie ma znaczenia.

Rybka 21-02-2013 18:05

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 450427)

C to oczywiscie lekka dysplazja (juz dysplazja i o tym warto w hodowli pamiętać), ale to czy to jest C1 czy C2 to juz nie ma znaczenia.

I tu się zgadzamy :)

Gaga 21-02-2013 19:48

Quote:

Originally Posted by ira.s (Bericht 450410)
mógłbym Cię prosić o jakieś linki do nich, co bym nie błądził po omacku?

Dział Zdrowie i żywienie
masz tam i opisy Pawła o Wonderce i temat o alergii i inne.

Quote:

Alergia bowiem alergii nierówna
Oczywiście! Ale dam Ci prosty przykład: pies się drapie, wydrapuje futro, na skórze pojawiają się zmiany...z powodu kontaktu z podłogami, umytymi wcześniej jakimiś płynami. Zgadzam się, że chemia gospodarcza, której używamy, jest niezłym zajzajerem, ale z drugiej strony - przecież nie wszystkie psy się uczulają. Podatność na uczulenie świadczy o mniejszej odporności organizmu. Bynajmniej nie twierdzę, że wilczaki są słabą, chorowitą rasą, szalenie daleko im do takich shar-peiów, które utrzymują wetów przez całe swoje życie.




Quote:

Jednym słowem psy na naturalnym "adrenalinowym" dopingu... choć z Twojego barwnego opisu wynika, jakby wilczaki miały "nadczynność nadnerczy", analogicznie jak huskie "syndrom ADHD" ;)
Też bym nie stawiała wilczaków na szczycie piramidy 'twardzieli':) ale z doświadczenia wiem, że mazgajami to nie są:)
Z tego wątku mi wychodzi, że reprezentują porządną, psią średnią (i o to chyba chodzi?)

Quote:

Originally Posted by netah
Podatność na kontuzję to jednak chyba co innego niż "chorowitość", więc nie mieszałbym tego do aktualnego wątku.
Ale co do zasady zgoda, aktualnie Berylowi zarasta dziura w łapie po Imbusowym kle (sam jest sobie winien), ale godzinę po "kontuzji" zapominał o niej w momencie pojawienia się dziewczynek z Lupuska.

Zaczepiłam temat ogólnie, bo gdzieś zaczął się rysować obraz wilczaka "sawieckaja stal - gniotsia, nie łamiotsia" :twisted: A to nie do końca tak:)

Quote:

Originally Posted by netah
Nie mam wiedzy ile ważył, ani jaki Chey jest wielki, a było by to dość pomocne w ocenie informacji o zapasieniu i zrzuceniu 6 kg. :-)
Beryl przy domowym mierzeniu kłębu ma ok. 68 cm przy aktualnej wadze w granicach 38 kg.

Jego prawidłowa waga (w kwiecie wieku, nie wiem czy na starość nie powinna być mniejsza-ale to niebawem sprawdzę) to 44-45kg (żeberka pod skórą, ale nie na wierzchu). Kolega Księciunio raczył był przybrać na wadze do poziomu 53 kg :( W listopadzie powiedzieliśmy, że dosyć tego, i się udało!:)

z Peronówki 21-02-2013 20:14

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 450422)
A1,A2, B1,B2, C1 C2 itd to oznaczenia niemieckie. Nie wiem jakie sa kryteria ale moim zdaniem nie warte uwagi, bo roznice sa zbyt drobne i nieporównywalne z niczym innym. To sa zdrowe psy i nie ma co probowac tego wartościować.

To 1 i 2 to dodatkowe stopniowanie. Czyli A2 jest gorsze niz A1, ale nadal to zdrowe stawy i jeszcze nie HD-B. B1 to staw gorszy od A2, B2 to staw gorszy niz B1 (czyli idacy w kierunku C1, ale jeszcze nie bedacy stawem z dysplazja)... Itd... Czyli stopnie niemieckie to:

A1-A2-B1-B2-C1-C2-D1-D2-E1-E2 (od A1 do B2 sa to stawy zdrowe).

O czym warto wspomniec to ED (dysplazja stawow lokciowych). Bo tam stopnie sa inaczej opisywane. Widzialam na stronie (znanej) czeskiej hodowli, ktora chwali sie zdrowymi stawami lokciowymi jednego psow z wynikiem 1-1. NIE!!! To nie sa jak w przypadku stawow biodrowych zdrowe stawy, ale juz stawy z dysplazja.

Stopnie ED wygladaja nastepujaco:

0-0 to stawy zdrowe
BL (Wlochy), czy SL (Francja) to stopien przyejsciowy/graniczny, ktorego u nas chyba nie ma, ale to wlasnie odpowiednik HD-B, czyli nadal stawy zdrowe.
1-1 to juz lekka dysplazja stawow lokciowych
2-2 to srednia dysplazja
3-3 to stopien ciezki

Joanna 25-02-2013 10:09

Dorzucę 3 grosze do tematu urazowości. Sporo zależy od tego, jak pies się rusza. Dewi - latająca jak wściekła zawsze i wszędzie (najchętniej po oranicy albo po gęstych krzakach) nigdy nie nabawiła się urazu łapy, wbicia sobie czegoś gdzieś itp. Na koncie ma dwa szycia po szkle i jedną oblezioną poduszkę.
W wieku lat 7 nadal najchętniej kotłuje się na ostro z zabójczo szybkim i zwinnym belgiem (i to belgiem ze stawami oficjalnie poza skalą, pół roku od niej młodszym ale pracującym).
Ale ona cały czas jest zwinna, zwarta i zwrotna. Ma świetny zmysł orientacji i chyba zmysł echolokacji bo inaczej nie da się zrobić ewolucji, które wykonuje.
A nie jest filigranowa czy mega krótka. Po prostu porusza się ponadprzeciętnie dobrze.

I zdanie na temat układu pokarmowego.
W porównaniu do psów znajomych mój egzemplarz ma żołądek z żelaza. Jedyne, co się trafia, to zwymiotowana nie strawiona kość, gdy pochłonie coś na szybko. Pamiętam, jak Margo mi mówiła, że to u wilczaków standard oczyszczania się. Dzięki temu unikają problemów na dalszym etapie trawienia. Ja nie przypominam sobie żadnej biegunki odkąd unormował jej się układ pokarmowy po okresie szczenięctwa. Jedynie rzadkie stolce na spacerze po tym, jak opije się wody z jakiegoś bajora.

avgrunn 25-02-2013 12:14

Uro ma podobnie jak Dewi, skacze, lata, piruety na kazda strone, wszystko jest bez wysilku. Mam nadzieje ze w wieku Dewi tez bedzie taki wariat :)

Rona 25-02-2013 12:21

Joanna, jakbyś o Lorce napisała.:) Tfu tfu, odpukać w niemalowane :)

U nas na 4,5 roku - jedno przecięcie łapy na szkle, jeden uraz oka (po 3 dniach nie było śladu), jedno pogryzienie przez osy, raz dziwne plamy na łapach, ale to była reakcja na podanie antybiotyku po szyciu poduszki, jedna 3-dniowa biegunka. A, i jedno capnięcie w pyszczek przez jakieś leśne zwierzę, chyba kunę, które samo się zagoiło.

Z moich doświadczeń z czw - im mniej leków, zwłaszcza antybiotyków (które NB niektórzy weci aplikują jako standard), tym lepiej dla psa. Wiem, że czasem się nie da bez nich obejść, ale jeśli tylko da się zastąpić czymś słabszym, naturalnym, to trzeba próbować, żeby nie "rozhuśtać" własnego systemu immunologicznego psa.

Gia 25-02-2013 12:34

K-Lee chyba też z tej grupy - odpukać ;)
Pomijając parę problemów w szczenięctwie jak alergia (a co za tym idzie mała wysypka i biegunki) na kurczaka - która minęła z wiekiem, nużeńca po zmianie otoczenia nie mam żadnych problemów. Raz zdarzyło się przecięcie łapy na szkle i dwa razy wielokrotne pokąsanie przez osy (jak się okazało sucz nie jest uczulona) to nic się nie dzieje mimo szaleństw w krzakach, na polach, plażach, "lotach" za frisbee - suka jest nieurazowa :)

Młoda póki co tak samo, mimo np. skoku z 3 m murku z rozpędu w dal na beton...

anula 26-02-2013 00:06

Quote:

Originally Posted by Wonderfull Wolf ES (Bericht 450401)
Nam mierzono kąty przy ocenie stawów

A ja sie troszke wkurzylam, bo świeciłam psa w tym samym Multiwecie krotko po Wonderze i krotko przed Larsiakiem, a pomiarów kątów nie miałam na focie! Wiec się przejechałam do lecznicy i poprosiłam - wet zrobił oczy jak spodki, że się o to dopominam, a potem pogrzebał w archiwum i grzecznie pomierzył te cale norbergi- za co jestem mu bardzo wdzięczna - dobrze to świadczy o lecznicy, że spełnia takie fanaberie dawnych pacjentów...
:p


All times are GMT +2. The time now is 08:37.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org