Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Hodowla (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=30)
-   -   Uwaga na Crying Wolf.... (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=18591)

Margo 01-06-2011 13:59

Uwaga na Crying Wolf....
 
Pewnie czesc z Was slyszala juz o problemach we Francji, gdzie w miotach pojawiaja sie coraz bardziej nietypowe wilczaki, ktore wygladaja jak czyste Saarloosy... Lub mieszanki z malamutem... "Czare goryczy" przelal miot Demoniaka Diamond de la Louve Blanche i Doz de la Louve Blanche Wolfsirius, gdzie ani jeden szczeniak nie posiada cech czechoslowackiego wilczaka. Rosna z nich piekne Saarlooski. A podobne "cuda" dzieja sie w wszystkich miotach Demoniaka.
Wywolalo to fale dyskusji - sa kolejne meldunki o dziwnych nietypowych szczeniakach wsrod potomkow, w ktorych rodowodach figuruje Galiba Crying Wolf. Ostateczny dowod przedstawila jedna z hodowczyn, ktora w miocie Sibira Crying Wolf i Thalii Crying Wolf miala na 7 urodzonych szczeniakow 3 koloru watrobianego, ktory w naszej rasie nie wystepowal i niewystepuje, a swiadczy ewidentnie o domieszce krwi albo husky albo Saarloosa.
http://www.chiens-de-france.com/phot...92d5adee9d.jpg
To Sibir z synem "Wilczako-Saarloosem"...

Francuska hodowczyni wykonala oficjalne badania DNA, ktore potwierdzaja, ze rodzicami tych czerwonych psow sa Thalia i Sibir, wiec "winne" sa psy z hodowli Crying Wolf. Po tym fakcie skontaktowala sie z wegierska hodowczynia oferujac, ze przyjedzie na Wegry z weterynarzem, ktory pobierze material DNA od Galiby (poniewaz mama Sibira nie zyje). Chciala pokryc wszystkie koszty z tym zwiazane. Hodowczyni nie wyrazila jednak zgody. Jeszcze gorzej bylo podczas biegu na Slowacji, gdzie rowniez nie uzyskano zadnych wyjasnien, a byla francuska kolezanka zostala potraktowana jak powietrze.

Z tego powodu wstrzymajcie sie z uzywaniem psow pochodzacych zu tej linii az do wyjasnienia niejasnosci. W chwili obecnej wyjasnione musza byc nastepujace rzeczy:
- czy Galiba jest ojcem Sybira. Jesli tak to czy Galiba jest wilczakiem.
- jesli nie to kto jest ojcem Sybira.

Moze to troche potrwac, jako ze wegierska hodowczyni nie wykazuje najmniejszej checi wspolpracy...

A skutki sa straszne - we Francji z hodowli wycofano cala linie potomkow Sibira i Thalii. A konsenwencje moga dotkac kolejne psy...


Wiec jesli chcecie uzyc jakichkolwiek psow z Finlandii (tych ogolnie radze unikac, gdyz sa tam uzasadnione podejrzenia falszowania rodowodow), Francji, Wloch czy Holandii to lepiej pytajcie na priva lub na forum... We Francji, Wloszech i Holandii jest masa dobrych hodowcow, ktorzy maja "czyste" rodowody u swoich psow. Ale sa tez tacy, ktorzy nieswiadomie nabyli mieszanke Saarloos czy psa z tych "Saarloosowych" skojarzen....

Dodatkowo: w Holandii przebadano psa u miotu "U" de Louba tar. Od dawna byly podejrzenia, ze w hodowli tej miesza sie Saarloosy i wilczaki rejestrujac je jaki CsW. Teraz mamy pierwszy dowod, ale problem dotyczy tez innych miotow z tej hodowli. Tu tez warto byc ostroznym....

jefta 01-06-2011 14:10

A czy ktoś wie jak dziedziczy sie czerwony u hysky czy Sarlosow? Na dogo widzialam kiedys taka rozpiske.
i jak ten kolor sie nazywa? Czerwono-wilczasty?

Margo 01-06-2011 14:37

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 381911)
A czy ktoś wie jak dziedziczy sie czerwony u hysky czy Sarlosow? Na dogo widzialam kiedys taka rozpiske.

To kolor recesywny (bb). Wiec oboje rodzice musza byc nosicielami...
Wsrod dzieci Galiby pojawila sie masa "dziwnych" szczeniat. Ale jak dotad jedynie w miocie Thalii i Sibira pojawily sie "ewidentne Saarlooosy": szczeniaki "w "lesnym" kolorze (watrobiane - czerwone, z czerwonymi nosami) - przypominajace Saarloosy nie tylko umaszczeniem, ale i budowa...

jefta 01-06-2011 14:48

Czyli albo Thalia tez jest mixem albo gen w populacji byl a dopiero silne inbredy Crying Wolfow go pokazaly?

Miru 01-06-2011 14:48

Czyli jeśli sprawa pójdzie dalej, to odbiorą im rodowody, uznają za mixy CsV i WS czy jak? Bo w takim wypadku za saarloosy ich chyba nie uznaja?

Gaga 01-06-2011 14:54

Quote:

Originally Posted by Margo (Bericht 381903)
czy Galiba jest wilczakiem.


A to przecież jeden z piękniejszych czw...przez parę lat był dla mnie ideałem wilczaka (z wyglądu) :(

Margo 01-06-2011 15:04

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 381930)
Czyli albo Thalia tez jest mixem albo gen w populacji byl a dopiero silne inbredy Crying Wolfow go pokazaly?

Wlasnie to jest caly problem - tu tez pojawiaja sie podobne pytania:

Czy ojcem Thalii jest ten pies, ktory figuruje w rodowodzie. Jesli nie to kto jest ojcem. Czy dotyczy to jedynie tych motow?
Akurat rodzice Thalii nie zyja - badac trzeba bedzie dalsze rodzenstwo...
Pojawia sie pytanie, czy podobne czerwone szczeniaki pojawily sie tez w Crying Wolfie - nie jest to do sprawdzenia bez pomocy hodowczyni, bo wiele psow znika tam "bez sladu". W kazdym razie na slowackich w liniach tych czerwonych psow nigdy nie bylo. Wiec wszystko sprowadza sie do hodowli wegierskiej, ktora z tego co sie pisze ma u siebie Saarloosy...

Sprawe mozna zakonczyc szybko - ewentualnie zarzuty obalic czy potwierdzic, a w kazdym razie wyjasnic. Potrzebna jest tylko chec wspolpracy, ktora jakos dziwnie brakuje, co rodzi kolejne watpliowsci....

Palpatine 01-06-2011 15:25

Na stronie Crying Wolfa pojawia się coraz więcej ogłoszeń dotyczących sprzedaży psów (Karidas CW - 1,5 years old, well balanced, friendly male for sale HD/B, ED0/0 other adult dogs are for sale too, ask for information in email or on phone).

Ktoś ma jakieś info co czemu Edit sprzedaje psiaki?

Margo 01-06-2011 15:29

Quote:

Originally Posted by Miru (Bericht 381931)
Czyli jeśli sprawa pójdzie dalej, to odbiorą im rodowody, uznają za mixy CsV i WS czy jak? Bo w takim wypadku za saarloosy ich chyba nie uznaja?

Tzn jest taka mozliwosc...

Mieszanka Saarloosa i CzW nie jest wilczakiem: Czechoslowacki wilczak to WYLACZNIE pies, ktory jest potomkiem psow zarejestrowanych przy zatwierdzeniu klubu...

Ale Saarloosem taka mieszanka moze byc... Sam Saarloos mieszal wszystko ze wszystkim ;) Potem nie bylo lepiej - mieszanki CsW i Saarloosow byly i sa na porzadku dziennym. Wprowadzono tez do Saarlosow amerykanskie wolfdogi (krzyzowki z malamutami) - oczywiscie pod ukrytymi rodowodami, choc sprawa i taks ie sypla....

Wlasnie dlatego namawia sie wlascicieli takich mieszanek (jak Mutary z Passo del Lupo czy Foresty Incantata), aby przerejestrowywali psy jako Saarlooosy, ktorymi w sumie te psy sa...

Margo 01-06-2011 15:34

Quote:

Originally Posted by Palpatine (Bericht 381951)
Ktoś ma jakieś info co czemu Edit sprzedaje psiaki?[/size][/font]

Edith stale sprzedaje jakies psiaki - stale ma sporo w ofercie... Jedynie czesc z nich idzie przez strone internetowa...

Jednak radze uwazac na badanie na dysplazje i prosic ja o pokazanie oficjalnego wyniku - certyfikat powinien byc wystawiony przez MKOE (Magyar Kisallat Ortopediai Egyesulet). Uniknie to przykrych niespodzianek...

Rona 01-06-2011 15:37

Quote:

Originally Posted by Palpatine (Bericht 381951)
Ktoś ma jakieś info co czemu Edit sprzedaje psiaki?

Zawsze sprzedawała :( Jestem na WD od 2004 i pamiętam, że wśród 'dorosłych szukających domów' zawsze wisiało kilka starszych, "wysłużonych" Crying Wolfów :cry:. Od jakiegoś czasu przestały się pojawiać na WD, więc hodowczyni pewnie intensywniej używa swojej strony do tego celu, stąd takie wrażenie... Tzn nie wiem na pewno, tylko tak przypuszczam :?

Zdublowalam odpowiedz ;)

jefta 01-06-2011 18:30

Okazuje sie ze google az pluje ofertami genetycznego testowania koloru :) jeszcze troche i niektorzy hodowcy beda musieli psy w pokrowcach prowadzac zeby ktos wlosa nie wyrwal i nie odkryl jakiejs machlojki :)

Gaga 01-06-2011 19:46

Patrząc na źródłowy wątek afery, na francuskim forum, można wysnuć wniosek, że najładniejsze, najbardziej wilcze wilczaki...nie są wcale wilczakami :D
Coś jest nie w porządku, skoro zamyka się pulę genetyczną z jednej strony i każe dążyć do wilczego ideału z drugiej, to musi w końcu wyjść tak, że w dążeniu do "ideału" sięga się po geny spoza zamkniętej przepisami grupy. A skoro to już nie pierwszy taki przypadek, to pewnie w końcu zakończy się uchyleniem furtki, albo przez pozwolenie na zewnętrzne krzyżowania, albo akceptację tych, które dzieją się od kilku lat.

Poza wszystkim załamująca jest hipokryzja niektórych hodowców, którzy walą kamieniami w "winowajców" i jednocześnie klepią sobie kolejkę na krycie do owego winowajcy (gdyby się okazało, że przestępstwa nie da się udowodnić, więc w zasadzie to wszystko jest legalne i warto skorzystać z okazji wpuszczenia krwi takiego prawdziwego (no prawie!) wilka.

z Peronówki 01-06-2011 20:49

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 382019)
Okazuje sie ze google az pluje ofertami genetycznego testowania koloru :) jeszcze troche i niektorzy hodowcy beda musieli psy w pokrowcach prowadzac zeby ktos wlosa nie wyrwal i nie odkryl jakiejs machlojki :)

Ale to nic nie da - test DNA da jako wynik, ze Sibir i Thalia sa nosicielami koloru watrobianego. A sprawa rozbija sie o to, skad oba psy maja ten kolor. Bo nie od wilczakow.

DanielZ 01-06-2011 20:54

Historia zna już przypadki tzw. uszlachetniania jednej rasy inną dla odświeżenia puli genetycznej (tylko w ściśle określonych sytuacjach i pod kontrolą Klubu/Kraju który tworzył rasę). Jeśli Klub Słowacki nie weźmie sprawy w swoje ręce to niestety ale sprawa może przycichnąć, a za 10 lat i u nas mogą w miotach pojawiać się wilczaki o nietypowym umaszczeniu .

Miru 01-06-2011 20:55

Jest możliwość że gen ,,uaktywnia'' się pomiędzy blisko spokrewnionymi psami, czy oprócz wątrobianego jakiś inny kolor saarloosowy wystąpił?

z Peronówki 01-06-2011 21:13

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 382042)
Patrząc na źródłowy wątek afery, na francuskim forum, można wysnuć wniosek, że najładniejsze, najbardziej wilcze wilczaki...nie są wcale wilczakami :D

W sumie co sie dziwic... Wielu hodowcow w krajach pochodzenia rasy pracuje generacjami na dobry wynik.
A tu wyskakuje ktos, kto ciezkim dosyc limfatycznym psem kryje suke z linii owczarkowatej, ze bardziej ONkowa trudniej znalezc i nagle staje sie "cud".... wychodzi prawie wilk....
Ale szydlo wychodzi z worka - to samo bylo w Saarloosach, gdy do rasy tez boczna furtka wproadzono amerykanskie wolfdogi (ktore sa z zasady miksami wilkow i malamutow lub husky).... Pierwsze generacje byly sliczne, ale potem geny sie "porozczepialy" i rodza sie zarowno saarloosy, jak u malamuty...
Tak jest we Francji - w miotach tych "slicznych psow pojawiaja sie takie anomalie, ze zakazuje sie publikacji ich zdjec na forach.... I tak juz ukrywa sie "lewe" wilczaki od 2-3 generacji....

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 382042)
Coś jest nie w porządku, skoro zamyka się pulę genetyczną z jednej strony i każe dążyć do wilczego ideału z drugiej, to musi w końcu wyjść tak, że w dążeniu do "ideału" sięga się po geny spoza zamkniętej przepisami grupy

A jaki zysk bedzie z wprowadzenia do rasy Saarloosow? Co jest takiego w Saarloosach, co by bylo przydatne w wilczakach? Choroby oczu? Strachliwosc? Wielkie uszy? Czy masku a la husky?
Jaki zysk bedzie z mieszanek amerykanskich wolfdogow? Atypowe charaktery? Biale lub czarne wilczaki, czy takie, ktore wygladaja jak husky?

Poza tym jest to zaprzeczenie hodowli psow rasowych. Na diabla nam rodowody, skoro hodowcy produkuja lewe mioty krzyzujac z wilczakami co sie da i wpisujac lewych rodzicow. A zamiast krytyki sa jeszcze za to klapani po glowkach jakie to sliczne pieski im wychodza...

Mnie rozbawila hodowczyni z Finlandii - wypuscila lewy miot co zostalo wykryte...I to by bylo na tyle, bo ich zwiazek nie widzi w tym nic zlego, ze rodowody psow mozna spalic, bo sa tylko bezuzytecznymi papierkami. A hodowczyni mowi, ze to taki NOWY STYL HODOWANIA.... (a kiedys o finskich hodowcach mialam dobre zdanie).

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 382042)
A skoro to już nie pierwszy taki przypadek, to pewnie w końcu zakończy się uchyleniem furtki, albo przez pozwolenie na zewnętrzne krzyżowania, albo akceptację tych, które dzieją się od kilku lat.

Nie. Skonczy sie na tym, ze Slowacja i Czechy wprowadza zakaz importu i rejestracji u nich psow zza granicy o ile nie beda przetestowane DNA na to, czy sa prawdziwymi wilczakami... Juz teraz istnieje lista psow, ktore nie moga kryc czeskich i slowackich psow, bo sa mieszancami.... Teraz ta lista moze znacznie sie wydluzyc...
Trudno sie im dziwic, bo Czechoslowacy stworzyli rase, ktora ma konkretne cechy i pochodzenie. A inne kraje im to partacza....

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 382042)
Poza wszystkim załamująca jest hipokryzja niektórych hodowców, którzy walą kamieniami w "winowajców" i jednocześnie klepią sobie kolejkę na krycie do owego winowajcy (gdyby się okazało, że przestępstwa nie da się udowodnić, więc w zasadzie to wszystko jest legalne i warto skorzystać z okazji wpuszczenia krwi takiego prawdziwego (no prawie!) wilka.

Ale to da sie udowodnic... W Czechach przeprowadzono badania DNA Saarloosow, wilczakow i owczarkow... WSZYSTKIE wilczaki maja chromosom Y pochodzy albo od owczarka Treu von Hildakloster albo od wilka Sarika.... Poza tym maja o wiele wiecej haplotypow....
Czas nie ma znaczenia - to ze Edith odmawia testowania nie oznacza, ze sprawa sie nie "sypnie".... Problem polega jedynie na tym, zeby sypla sie teraz, kiedy jeszcze szkody nie sa duze...

Z drugiej strony - trudno nie dojsc do wniosku, ze kto jest fatalnym hodowca ten jest tez fatalnym oszustem... Jak dotad mielismy kilka przekretow i ani jeden nie byl udany... Ani razu nie uzyto ladnego typowego wilka... Stale tylko mieszaja wilczaki albo z Saarloosami, albo z czarnymi wolfdogami, albo z kundelkami wolfdogopodobnymi... I efekty sa oplakane....

DanielZ 01-06-2011 21:14

Quote:

Originally Posted by Margo (Bericht 381954)

....Wlasnie dlatego namawia sie wlascicieli takich mieszanek (jak Mutary z Passo del Lupo czy Foresty Incantata), aby przerejestrowywali psy jako Saarlooosy, ktorymi w sumie te psy sa...

Czy Holenderski klub wyraża zgodę na przerejestrowanie takowych miksów na Sarlos ?

z Peronówki 01-06-2011 21:17

Quote:

Originally Posted by Miru (Bericht 382067)
Jest możliwość że gen ,,uaktywnia'' się pomiędzy blisko spokrewnionymi psami, czy oprócz wątrobianego jakiś inny kolor saarloosowy wystąpił?

Nie - slowackie psy byly swojego czasu jeszcze mocniej spokrewnione niz te u Edith i nigdy cos takiego sie nie pojawilo...

A tak sie glupio sklada, ze "doniosly jaskolki", ze Edith ma czerwonego Saarloosa... Massimo ma nawet jego zdjecia...

jefta 01-06-2011 21:18

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 382063)
Ale to nic nie da - test DNA da jako wynik, ze Sibir i Thalia sa nosicielami koloru watrobianego. A sprawa rozbija sie o to, skad oba psy maja ten kolor. Bo nie od wilczakow.

Mialam na mysli inne psy o niejednoznacznym pochodzeniu. Byc moze to wlasnie obecnosc brazowego genu jest tym szeptanym testem na domieszke saarlosa...

z Peronówki 01-06-2011 21:19

Quote:

Originally Posted by DanielZ (Bericht 382073)
Czy Holenderski klub wyraża zgodę na przerejestrowanie takowych miksów na Sarlos ?

Holenderski zarzad klubu sam takie miksy robil ;) Akurat u nich to nawet wyjdzie na plus - pula genetyczna Saarloosow juz jest mieszanka. A poniewaz cierpia na braki w populacji to bedzie to dla nich nowa zdrowa krew. My takich "ulepszen" nie potrzebujemy....

z Peronówki 01-06-2011 21:24

Quote:

Originally Posted by DanielZ (Bericht 382066)
Historia zna już przypadki tzw. uszlachetniania jednej rasy inną dla odświeżenia puli genetycznej (tylko w ściśle określonych sytuacjach i pod kontrolą Klubu/Kraju który tworzył rasę). Jeśli Klub Słowacki nie weźmie sprawy w swoje ręce to niestety ale sprawa może przycichnąć, a za 10 lat i u nas mogą w miotach pojawiać się wilczaki o nietypowym umaszczeniu .

Nie moze - slowacki klub nie ma wplywu na inne kraje... Dlatego zakazane i "zabanowane" w Czechach i Slowacji "Mutary" zostaly przeszmuglowane do Wloch, tam zarejestrowane i tam hoduje sie je dalej... I Slowacy nie maja na to wplywu... Tak samo jest w innych krajach - jesli finski zwiazek kynologiczny nie widzi problemu i nie robi badan na ojcostwo tego miotu, to czego mozna sie spodziewac? Skoro nie zwalezy im na waznosci wlasnych rodowodow to myslisz, ze beda sie przemowac protestem Slowakow?
Podobna afera byla juz kiedys w Holandii... Pojawily sie miksy Saarloosa i wilczaka. Sami Holendrzy zglosili protest. I co? Zwiazek kynologiczy poprosil hodowce o krew rodzicow - nikt nie kontrolowal od jakich psow byla pobrana. Oczywiscie wynik badania DNA potwierdzil rodzicielstwo.... Wnioski, aby krew pobrala komisja zostaly odrzucone...
Niestety to nie Polska, gdzie takie sprawy rozwiazuje sie szybko i skutecznie...

DanielZ 01-06-2011 21:31

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 382076)
Holenderski zarzad klubu sam takie miksy robil ;) Akurat u nich to nawet wyjdzie na plus - pula genetyczna Saarloosow juz jest mieszanka. A poniewaz cierpia na braki w populacji to bedzie to dla nich nowa zdrowa krew. My takich "ulepszen" nie potrzebujemy....

My na pewno nie . Tylko o zmianie rasy nie decydują poszczególne kraje wręcz jest to niemożliwe i zabronione tylko i wyłącznie Klub Holenderski jest w mocy na przepisanie tych miksów na Sarlosa i to też muszą dobrze umotywować .
Ja na pewno bym chciał wstrzymania uprawnień hodowlanych dla psów o podejrzanym pochodzeniu do czasu wyjaśnieni co z nimi zrobić, a jedynym realnym rozwiązaniem są badania genetyczne u podejrzanych psów i odpowiedni wpis w rodowodzie.

jefta 01-06-2011 21:45

A co z PRA? Czy mi sie prawidlowo kojarzy ze jakis finski pies ma pra?

edit: to Waldo Crying Wolf-wnuk Galiby.

na Csv statistic nie pokazuje wiecej psow z pra a Margo pisala kiedys o kilku przypadkach... W jakis konkretnych liniach to bylo?

Miru 01-06-2011 21:48

Przyjmijmy że to Galiba jest nosicielem, czyli miot V CW też jest nosicielem genu, pies z tego miotu jest ojcem szczeniąt w hodowli LB a tam z kolei pojawiaja sie ,,cechy zbyt wilcze'' ale gen koloru się nie ujawnia.Thalia CW jak by nie patrzeć jest pół siostrą Galiby - ojca miotów S i V, czyli ona tez jest nosicielką. Kolor wątrobiany pojawił się w miocie po Thali i Sibirze co spowodowało bliskie pokrewieństwo.
Z drugiej strony jesli Galiba nie jest ojcem S, to coś musiało spowodowac że ten gen pojawił sie też u Thali.

Poprawcie mnie jeśli sie mylę.

Gaga 01-06-2011 21:54

Quote:

Originally Posted by DanielZ (Bericht 382066)
Historia zna już przypadki tzw. uszlachetniania jednej rasy inną dla odświeżenia puli genetycznej (tylko w ściśle określonych sytuacjach i pod kontrolą Klubu/Kraju który tworzył rasę). Jeśli Klub Słowacki nie weźmie sprawy w swoje ręce to niestety ale sprawa może przycichnąć, a za 10 lat i u nas mogą w miotach pojawiać się wilczaki o nietypowym umaszczeniu .


I o takiej furtce pisałam. Przy czym akurat nietypowe umaszczenie wsunęłabym do dolnej szuflady. Jakoś "krivoklatskie atosy" nie zostały wycofane mimo fatalnych, czarnych masek (a to tylko jeden z przykładów). W podhalanach mamy KW, co pozwala na odświeżenie puli genetycznej psami z hal, u których nikt nawet nie wie, co to rodowód.

Quote:

Originally Posted by z Peronówki
A jaki zysk bedzie z wprowadzenia do rasy Saarloosow? Co jest takiego w Saarloosach, co by bylo przydatne w wilczakach? Choroby oczu? Strachliwosc? Wielkie uszy? Czy masku a la husky?
Jaki zysk bedzie z mieszanek amerykanskich wolfdogow? Atypowe charaktery? Biale lub czarne wilczaki, czy takie, ktore wygladaja jak husky?

Starchliwość? To chyba już bardzo stara bajka, popatrz na Bowka i przynajmniej 1/10 polskiej populacji czw. Chyba już minęły czasy gdy można było odzielac gruba krechą "dzielne" czw od "strachliwych" Saalroosów, uszu niektórych czw też Saarloosy by sie nie powstydziły a w maskach mają chyba lepsza średnia niz czw. Zresztą nie chodzi o mi o udowadnianie, że Saarloosy są ostatnia deską ratunku dla czw- zupełnie nie. Zastanowiło mnie tylko to, że nie od dziś istnieja trudności w utrzymaniu szczelności granicy rasy (nomen omen-do czego powołane były wilczaki m.in.). I już na początku mamy konflikt na linii Sarik-Kazan, mamy później Mutary, próby rejestrowania w innych krajach wilczaków bez papierów (bo takie wilcze) czy teraz aferę demoniakową. To nie jest wybryk dwóch-trzech hodowców, to zjawisko, które trwa i za jakiś czas pokaże się znowu. Coś jest na rzeczy...
Quote:

Skonczy sie na tym, ze Slowacja i Czechy wprowadza zakaz importu i rejestracji u nich psow zza granicy o ile nie beda przetestowane DNA na to, czy sa prawdziwymi wilczakami...
Quote:

slowacki klub nie ma wplywu na inne kraje... Dlatego zakazane i "zabanowane" w Czechach i Slowacji "Mutary" zostaly przeszmuglowane do Wloch, tam zarejestrowane i tam hoduje sie je dalej... I Slowacy nie maja na to wplywu...
Sama sobie odpowiedziałaś :)
A historia Akit i DJP pokazuje, że stanowisko Czechów czy Słowaków niewielkie ma tu znaczenie (praktyczne). Zakaz importu niewiele zmieni, importują i tak baaardzo ostrożnie, a pojedyncze jaskółki jak miały odwagę robic cos na własną rękę, tak będa miały i teraz. Poza tym, jeśli Mutara staje na wystawie przed sędzią nr.1 w rasie i jest oceniana, to jakim cudem taki "ban" miałby działać??

jefta 01-06-2011 22:02

Ja po francusku ni w zab... Co w tamtym temacie robi zdjecie Buxa?

DanielZ 01-06-2011 22:07

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 382098)
...Zastanowiło mnie tylko to, że nie od dziś istnieja trudności w utrzymaniu szczelności granicy rasy (nomen omen-do czego powołane były wilczaki m.in.). I już na początku mamy konflikt na linii Sarik-Kazan, mamy później Mutary, próby rejestrowania w innych krajach wilczaków bez papierów (bo takie wilcze) czy teraz aferę demoniakową. To nie jest wybryk dwóch-trzech hodowców, to zjawisko, które trwa i za jakiś czas pokaże się znowu. Coś jest na rzeczy...

Pokaże się na pewno . Linczowanie jednej hodowli nie mając niezbitych dowodów - chyba ktoś chce skasować konkurencje :lol:, gdzie miot nie wyszedł w hodowli CW tylko w innej daje do myślenia no chyba że znowu gdzieś ktoś coś przemilczał....
Sami Czesi i Słowacy nie mają tak czystych sumień jak by nam się mogło zdawać .
Jako hodowca dziękuję za informacje - trzeba będzie się niektórym psom bardziej przyjrzeć , a hodowle jedną i drugą wpisać sobie na czarną listę ....

Gaga 01-06-2011 22:37

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 382107)
Ja po francusku ni w zab... Co w tamtym temacie robi zdjecie Buxa?

Robi za porównanie psa słowackiego i poniższego-czeskiego (aż mi trudno było uwierzyć, że to nie ONek!)

Narvana 01-06-2011 23:14

Mozecie dac link do francuskiej wersji?

z Peronówki 02-06-2011 01:37

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 382098)
I o takiej furtce pisałam. Przy czym akurat nietypowe umaszczenie wsunęłabym do dolnej szuflady. Jakoś "krivoklatskie atosy" nie zostały wycofane mimo fatalnych, czarnych masek (a to tylko jeden z przykładów). W podhalanach mamy KW, co pozwala na odświeżenie puli genetycznej psami z hal, u których nikt nawet nie wie, co to rodowód.

Roznica polega na tym, ze podhalany lataja po gorach - to "naturalna" rasa. Wiec prowadzenie ksiag wstepnych w takich rasach ma sens.

Pomijam juz fakt, ze hodowcy podhalanow przez generacje walczyli z laciatymi szczeniakami pojawiajacymi sie, bo czesc podhalanow byla mieszancami z bernardynami. I wielu bylo wlasnie za zamknieciem ksiag wstepnych....

W kazdym razie wilczaki to "inna bajka" - to wynik konkretnego, przemyslanego i wypracowanego eksperymentu...Czechoslowackiego wilczaka nie odchwyci sie w lesie.... Wiec po co robic totalny balagan w rasie, gdzie wlasnie ceni sie przejrzystoc i jasnosc rodowodow? Po co z czystej rasy robic kundelki?

A jesli porownac Saarloosy (gdzie kontroli nie bylo zadnej i kazdy robil i robi co chce), a wilczaki (gdzie wszystko bylo robione wedlug planu) to niestety wynik jest miazdzacy.... i z tego powodu na zachodzie Saarloosy odchodza w zapomnienie wlasnie na rzecz wilczakow...

Poza tym pozostaje kwestia wlasnosci rasy - to rasa Czechow i Slowakow i warto to uszanowac... Francuzi nie mieszaja nam sie do hodowli podhalanow, wiec dlaczego ktos ma sie mieszac do hodowli wilczakow. Oba kluby na miksowanie nie zezwalaja i KONIEC.
Jesli ktos chce eksperymentow to droga wolna - moze zrobic swoja rase, albo dolaczyc do hodowcow wolfdogow. Po co psuc wilczaki?

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 382098)
Starchliwość? To chyba już bardzo stara bajka, popatrz na Bowka i przynajmniej 1/10 polskiej populacji czw.

A czym jest Bow? Saarlossem? Jego dziadkiem jest Skod. Amerykanski Wolfdog, a nie Saarloos... I to widac wsrod potomkow Skoga, bo roznia sie od dawnych holenderskich Saarloosow. W Niemczech i Holandii pelno jest krzyzowek Saarloosow z CzW - byly nimi pierwsze Saarloosy, ktore zaliczaly tam egzaminy. Dobry charakter z nieba sie u nich nie wzial. Oficjalnie wiadomo juz, ze rowniez czesc Saarloosow de Louba tar to miksy CzW i Saarloosow (po Chropie z Kladenské záře..). Stad te super charaktery...
Prawdziwe Saarloosy sa takie jak BABY SPEEDY Miraja, ktora mieszka u Eli... Widac to i po wygladzie i po charakterze...

Tez zgadzam sie, ze Saarloosy na miksowaniu nie stracily, ale zyskaly... Ale wilczaki nie - pojawilo sie tylko wiecej szczeniakow o nietypowej budowie i charakterze.... Wybacz, ale szczeniak do ktorego nie moze podejsc sam wlasciciel, bo musi zaganiac go w rog, aby moc go dotknac. Czy suka probujaca skasowac wszystko od pieska po dziecko (w celach kosumpcyjnych) to nie to co bym chciala widziec w naszej rasie... Tak samo jak psy czerwone, biale i czarne, rozwislouche i ze skora a la Shar pei...

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 382098)
I już na początku mamy konflikt na linii Sarik-Kazan, mamy później Mutary, próby rejestrowania w innych krajach wilczaków bez papierów (bo takie wilcze) czy teraz aferę demoniakową. To nie jest wybryk dwóch-trzech hodowców, to zjawisko, które trwa i za jakiś czas pokaże się znowu. Coś jest na rzeczy...

Jedno "ale" - Kazan byl wilczakiem - wynikiem krzyzowania wilka europejskiego i ONa. Konflikt dotyczyl glownie tego, ze wygladal jak ONek i popsul wyglad czeskich psow na kilkanascie generacji...

A Mutary to mieszanice bialego wilka z psem a la owczarek (wlasciciel mowi, ze to miks owczarka, "czegos z polnocy" a la husky i Bog wie jeszcze czego). Demoniak to tez malamuto-husky-amerykanski wilk.

Mutary sa zabanowane i hoduje ja jedynie margines we Wloszech. Zaden sensowny hodowca wilczakow w tym kraju po nie nie siega - tez sa w ten sposob zabanowane.
Krzyzowki we Francji spotkalby ten sam los, gdyby nie to, ze fakt domieszania innej rasy byl ukrywany za pomoca sfalszowanych rodowodow. Nabywcy szczeniat nie mieli pojecia co dostaja - byli swiecie przekonani, ze kupuja czyste wilczaki. Dopiero teraz sprawa zaczyna sie sypac, bo szczeniaki po tych psach sa autentycznie nietypowe...

I to JEST wybryk jednego hodowcy - a raczej jednej grupy ludzi. Nie bede wymieniac nazwisk, bo kazdy je doskonale zna - to grupa kumpli, ktorzy szukaja wlasnie miejsc, gdzie nie ma kontroli zwiazku kynologicznego i takie przekrety ujda im na sucho... Kundelki z Czech, Wloch, Francji, Holandii i Finlandii to jedna i ta sama grupa ludzi. To jedna banda... ;)

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 382098)
A historia Akit i DJP pokazuje, że stanowisko Czechów czy Słowaków niewielkie ma tu znaczenie (praktyczne).

Ale Akity i DJP sa wlasnie dowodem, ze da sie cos zmienic... Protest Japonii spowodowal, ze amerykanska "modyfikacja" zostala uznana za nietypowe wersje Akit i zarejestrowana jako nowa rasa - DJP.
Moze warto pomyslec nad "Tscheloosami" - bo mniej wiecej tak sie okresla te "nowe" wilczaki we Francji... ;)

z Peronówki 02-06-2011 01:43

Quote:

Originally Posted by Narvana (Bericht 382154)
Mozecie dac link do francuskiej wersji?

Wszystko jest w tym temacie:
http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=18389

z Peronówki 02-06-2011 02:09

Quote:

Originally Posted by DanielZ (Bericht 382109)
Pokaże się na pewno . Linczowanie jednej hodowli nie mając niezbitych dowodów - chyba ktoś chce skasować konkurencje :lol:, gdzie miot nie wyszedł w hodowli CW tylko w innej daje do myślenia no chyba że znowu gdzieś ktoś coś przemilczał.....

No wlasnie nie... Nie chodzi o walke z konkurencja... Lorry byla przyjaciolka Edith. To ona robila dla niej reklame we Francji... Ale potem pojawily sie problemy... Czerwone szczeniaki, problemy z DM....
Sprawa miala byc zalatwiona po przyjacielsku - Lorry zrobila testy DNA. To sa NIEZBITE dowody... Rodzicami czerwonych szczeniat sa psy Crying Wolf. Z tego powodu na spokojnie chciala wykonac testy w hodowli Crying Wolf... I wtedy z kolezanki zrobila sie wrogiem Nr.1....

Jesli chodzi o Lorry to ona juz wilczakow nie hoduje... Wlasnie z tego powodu. Jak stwierdzila od rasy odrzucily ja wlasnie te kretactwa jakie maja tam miejsce...Sama na ogloszeniu sprawy nic nie ugrala - nawet na tym stracila, bo "czerwone" mioty zostaja wycofane z hodowli...


Daniel - tu nie chodzi o walke z hodowla CW. Akurat to nie jest hodowla, ktorza trzeba oczerniac... Dla mnie samej to szokujaca wiadomosc, bo tez stawialam, ze przekrety robione sa we Francji (co do tego, ze sa tam mieszance to wiedzialam - nie sadzilam jednak, ze jest ich tak duzo i wlasnie w tych liniach)... Nie zdziwiloby mnie tez, gdyby ten "lewy" miot nie byl robiony specjalnie... Warunki w CW sa jakie sa i wiadomo, ze Edith zbytnio nie jest w stanie kontrolowac tych kilkudziesieciu psow, ktore ma u siebie... Ale stawialam, ze suki w cieczkach trzymane sa w solidnych kojcach...

W kazdym razie - na serio mam nadzieje, ze sprawa sie wyjasni zanim ktos wpadnie na pomysl, aby "czeklooosy" sprowadzic do Polski...

Narvana 02-06-2011 05:30

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 382216)

Dziekuje bardzo

Gaga 02-06-2011 09:06

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 382214)
W kazdym razie wilczaki to "inna bajka" - to wynik konkretnego, przemyslanego i wypracowanego eksperymentu...Czechoslowackiego wilczaka nie odchwyci sie w lesie.... Wiec po co robic totalny balagan w rasie, gdzie wlasnie ceni sie przejrzystoc i jasnosc rodowodow? Po co z czystej rasy robic kundelki?

Margo, nie chodzi mi zupełnie o propagowanie któregokolwiek z kierunków, o których tu rozmawiamy. Odniosłam się do sytuacji, dywagując po drodze o potencjalnych możliwościach.
Niestety teza o czystości eksperymentu czasem kuleje, zwłaszcza w obliczu informacji że cała dokumentacja "zagrała jako statysta" przy kręceniu pierwszych scen "Psów" Pasikowskiego (i niestety był to pojedynczy występ w płomieniach ognia) :twisted:
To się "łyka" na początku, później pojawiają się niejakie wątpliwości.

Quote:

na zachodzie Saarloosy odchodza w zapomnienie wlasnie na rzecz wilczakow...
Biorąc pod uwagę przebudzenie zainteresowania czw za naszą wschodnią granicą i pojawienie się pierwszych Saarloosów u nas - być może będziemy mieli niespodziankę? Ta fala ma swoją przewidywalną amplitudę .

Quote:

Poza tym pozostaje kwestia wlasnosci rasy - to rasa Czechow i Slowakow i warto to uszanowac... Francuzi nie mieszaja nam sie do hodowli podhalanow, wiec dlaczego ktos ma sie mieszac do hodowli wilczakow. Oba kluby na miksowanie nie zezwalaja i KONIEC.
Jesli ktos chce eksperymentow to droga wolna - moze zrobic swoja rase, albo dolaczyc do hodowcow wolfdogow. Po co psuc wilczaki?
Ależ czy ja każę mieszać?? Potwierdzam jedynie to, co sama napisałaś: Słowacy i Czesi mogą sobie stać na straży, ale nie mają specjalnego wpływu na działania innych krajów a i w samych Czechach działy się różne rzeczy.Można oczywiście wytknąć palcem i rzucić nazwiskami, ale nie o to chodzi. Zdarzyło się nie raz i zdarzy jeszcze niejednokrotnie.




Quote:

Wybacz, ale szczeniak do ktorego nie moze podejsc sam wlasciciel, bo musi zaganiac go w rog, aby moc go dotknac. Czy suka probujaca skasowac wszystko od pieska po dziecko (w celach kosumpcyjnych) to nie to co bym chciala widziec w naszej rasie...
A jednak widzimy coraz częściej:( jest dokładnie odwrotnie niż być powinno. gdyby było inaczej- nie powstałyby dyskusje i docinki na forach o zachowaniach psów na ringach, w ogóle nie byłoby tematu "ogonów" a ilość zdawanych egzaminów w ostatnich latach rosłaby mocno i znacznie powyżej zaliczenia PT. Jakoś tego nie widać, prawda? I chyba nie jest powodem zmowa właścicieli, ze będą bojkotować szkolenia? Nie chodzi mi oczywiście o zarzucanie właścicielom czegokolwiek, nie upieram się też, że egzaminy są czymś obowiązkowym, ale porównując pierwsze lata czw u nas i czas obecny-zastanawia SKALA. Zastanawia tym bardziej, że powinna rosnąć u hodowców świadomość odpowiedzialności za charaktery....OK za bardzo off:)
W każdym razie powtarzam z uporem, że różnice w charakterach, którymi wilczakowcy tak chętnie wymachiwali przeciw Saarloosom, mocno straciły na sile :(

Quote:

Tak samo jak psy czerwone, biale i czarne, rozwislouche i ze skora a la Shar pei...
Zapytam przewrotnie: czy utrwalanie w liniach ciemnego oka, dużego ucha jest lepsze od wymienionych przez Ciebie wad? mamy wilczaki niemal białe, bez kontrastów, mamy wielkouche nawet mamy z nietypową strukturą włosa :twisted: - czy wobec powyższego nie byłoby słuszniej wycofać takie okazy z hodowli?
Pytanie jest retoryczne, chcę tylko pokazać, że siła wady nadal podlega subiektywnym osądom. A uparty fan club czerwonych wilczaków wskaże nam słynną "olchę" u wilków :D



Quote:

Jedno "ale" - Kazan byl wilczakiem - wynikiem krzyzowania wilka europejskiego i ONa. Konflikt dotyczyl glownie tego, ze wygladal jak ONek i popsul wyglad czeskich psow na kilkanascie generacji...
Jeszcze raz- ja TYLKO wspominam FAKTY, nie analizuję ich. Wspominam aby pokazać, że tego typu historie od początku były nieodłącznym elementem hodowli rasy. Czy to dobrze, czy źle-nie podejmuję się oceniać. Ale były, jak widać-są i jestem więcej niż pewna, że - będą. Nie chodzi o to co się stało tylko DLACZEGO, gdzie jest przyczyna takich prób.




Quote:

Ale Akity i DJP sa wlasnie dowodem, ze da sie cos zmienic... Protest Japonii spowodowal, ze amerykanska "modyfikacja" zostala uznana za nietypowe wersje Akit i zarejestrowana jako nowa rasa - DJP.
Tadammm! :) To popyt kształtuje podaż:p kto wie, czy za kilka lat hitem nie będą właśnie tscheloosy?

jefta 02-06-2011 10:51

KW to zlo konieczne i rozwiazanie tymczasowe, wymaga scislej kontroli w kolejnych pokoleniach itd. Po co wilczakom nowa krew i to jeszcze zupelnie niezgodna z jej historia i uzytkowoscia? Jakie pozytywne cechy przyniesie hysky czy Sarloos? Margo pisze o wadach i trudno nie przyznac racji. Czym innym jest eliminacja z hodowli psa ktory ma wady (dlugie ucho, kolor, charakter) a czym innym celowe ich wprowadzanie do populacji. Nie ma psow idealnych i decyzja o uzyciu w hodowli danego psa jest zawsze bilansem zyskow (jego zalety) i strat (jego wady). A jaki jest zysk z wprowadzania tych mieszanek? Jakis pewnie jest skoro byly sa i beda robione.

o ile wprowadzaniu krwi saarlosa jestem zupelnie przeciwna o tyle mam mieszane uczucia co do samego bana. Co daje zakaz? Zaprzestanie dzialania czy jego ukrycie? Z dwojga zlego wolalabym chyba legalne, udokumentowane mixy niz takie podziemne dzialania ktore uderzaja w uczciwych hodowcow i wlascicieli ktorzy nieswiadomie kupuja takie mieszanki.

Za to Kazana uzywa kto chce a kto nie chce-ma szanse go unikac. Do dzis czyli wiele generacji po zapalnym punkcie!

z Peronówki 02-06-2011 13:46

Teraz z innej beczki: mieszancom reklame robia wilcze fotki... Czego sie jednak nie publikuje to fotki innych szczeniat z tych miotow, ktore nie tylko nie sa wilcze, ale KOMPLETNIE NIE PRZYPOMINAJA WILCZAKOW.. Wygladaja jak mieszance owczarkow...

http://www.chiens-de-france.com/phot...8e3b38e3b3.jpg

No kto chce miec TAKIE szczeniaki w miotach? To dziecko Volosa Crying Wolf i Au Ténébre de la Louve Blanche, czyli polsiostera "sliczniusiego" Demoniaka

z Peronówki 02-06-2011 17:09

Quote:

Originally Posted by DanielZ (Bericht 382081)
Ja na pewno bym chciał wstrzymania uprawnień hodowlanych dla psów o podejrzanym pochodzeniu do czasu wyjaśnieni co z nimi zrobić, a jedynym realnym rozwiązaniem są badania genetyczne u podejrzanych psów i odpowiedni wpis w rodowodzie.

Wiesz nad czym sie zastanawiam - czy jesli kiedys zostanie sprowadzony do Polski potomek takiego mieszanca (lub zrobione zostanie takie krycie), to czy nie daloby rady zrobic protestu u nas. Tzn zakwestionowac jego rodowod (rodowody) w naszym ZKwP - tam "lewa" jest matka, ktora pochodzi z czeskich linii, wiec daloby sie porownac czy dany pies ma wspolnych przodkow z czeskimi psami.

GRABA 02-06-2011 17:17

UUUU rety, faktycznie masakra - tej fotki nie widziałam....:(

I najgorzej, że właściwie psy, które podobnie jak Gaga ja uważałam za jakieś wg mnie "piękne" nagle takie coś....

Czyli chyba należy się spodziewać, że tam gdzie będzie Galiba i Volos w rodowodzie, to kiedyś jakiemuś hodowcy może się "przytrafić" - jeje, dobrze, że mamy Margo:p

Smutne jest to, że takie rzeczy mają miejsce w tej rasie też. I smutne, że gdy cichnie jedna afera mieszania krwi csv, pojawia się za chwile druga i to tam, gdzie bym się tego najmniej spodziewała:(

z Peronówki 02-06-2011 17:35

Quote:

Originally Posted by GRABA (Bericht 382393)
UUUU rety, faktycznie masakra - tej fotki nie widziałam....:(

I najgorzej, że właściwie psy, które podobnie jak Gaga ja uważałam za jakieś wg mnie "piękne" nagle takie coś....

Czyli chyba należy się spodziewać, że tam gdzie będzie Galiba i Volos w rodowodzie, to kiedyś jakiemuś hodowcy może się "przytrafić" - jeje, dobrze, że mamy Margo:p

Smutne jest to, że takie rzeczy mają miejsce w tej rasie też. I smutne, że gdy cichnie jedna afera mieszania krwi csv, pojawia się za chwile druga i to tam, gdzie bym się tego najmniej spodziewała:(

Szczerze? Wedlug mnie to nie jest wina Crying Wolfa. Tzn miot Sibira i Thalii wskazuje, ze byla u Edith wpadka z Saarloosem (i chyba nie tylko jedna). Teraz wyszedl kolor jednoznacznie na to wskazujacy, ale i wczesniej pojawialy sie szczeniaki z "okularami" (maska jak Saarloos).

Ale te nietypowe wilczaki do zasluga francuskich hodowcow... Kolega hodowcy z ktorego hodowli pochodza te psy ma czarnego amerykanskiego wolfdoga-suke (ktore oficjalnie sa krzyzowka amerykanskich wilkow i malamutow - a w rzeczywistosci sa zwykle mieszancami roznych ras, bo nikt tam sie nie bawi w rodowody i kontrolowanie, czy uzyty "malamut" czy "wilk" sa "czyste"). I te "ukrywane" szczeniaki pokazuja, ze namieszano tam roznych "cudow"...

Wedlug mnie sa dwa zrodla tych psow. Z jeden strony "Saarloos" od Edith. Z drugiej - powodujace o wiele wiekszy pogrom we Francuskiej populacji - czarne malamuto-wilki wprowadzone do rodowodow przez samych francuzow.

Gaga 02-06-2011 18:01

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 382348)
Teraz z innej beczki: mieszancom reklame robia wilcze fotki... Czego sie jednak nie publikuje to fotki innych szczeniat z tych miotow, ktore nie tylko nie sa wilcze, ale KOMPLETNIE NIE PRZYPOMINAJA WILCZAKOW.. Wygladaja jak mieszance owczarkow...



No kto chce miec TAKIE szczeniaki w miotach? To dziecko Volosa Crying Wolf i Au Ténébre de la Louve Blanche, czyli polsiostera "sliczniusiego" Demoniaka


Wykasowałam fotę, bo ogromna. (nie chcę podważać niczyjej wiarygodności, ale szalenie trudno mi uwierzyć w prawdziwość tego zdjęcia),gdyby jednak...to wynikałoby z niego, że jak dzieją się takie rzeczy wokół takiego psa jak Demoniak, to chichot losu bywa wyjątkowo okrutny....aż nieprawdopodobne.

Mistrali 02-06-2011 19:11

Dla mnie przerażające jest to że hodowca bez żadnej żenady sprzedaje rodowodowe psy wiedząc lub podejrzewając że mogą być ''zmieszane'' i nie poinformować o tym przyszłego właściciela. Wiadomo że gdyby z takiego wilczaka wyrósł np. saarlos kochałabym go równie mocno, co nie zmienia jednak faktu że ktoś chciał wilczaka a nie saarlosa. To tak jakby ktoś kupił chociażby rodowodowego husky a wyrósł mu malamut. Co z tego że podobne, że wiekszość laików myli te rasy. To jednak zupełnie inne psy, inne charaktery itp. A potem się dziwimy że ludzie nie wierzą w R=R :|

Gaga 02-06-2011 19:41

Quote:

Originally Posted by Mistrali (Bericht 382420)
Dla mnie przerażające jest to że hodowca bez żadnej żenady sprzedaje rodowodowe psy wiedząc lub podejrzewając że mogą być ''zmieszane'' i nie poinformować o tym przyszłego właściciela. Wiadomo że gdyby z takiego wilczaka wyrósł np. saarlos kochałabym go równie mocno, co nie zmienia jednak faktu że ktoś chciał wilczaka a nie saarlosa. To tak jakby ktoś kupił chociażby rodowodowego husky a wyrósł mu malamut. Co z tego że podobne, że wiekszość laików myli te rasy. To jednak zupełnie inne psy, inne charaktery itp. A potem się dziwimy że ludzie nie wierzą w R=R :|

Ale takie sytuacje poniekąd tłumaczą postawę chętnych z tych krajów na szczeniaki, np. u nas. Zwykle warunek podawany na początku jest prosty: jeśli pies w momencie ichniejszej kwalifikacji hodowlanej zostanie odrzucony lub źle oceniony - wraca do hodowcy. Z nieba sobie tego nie wzięli, więc coś jest na rzeczy.

Rona 02-06-2011 21:08

Quote:

Originally Posted by Mistrali (Bericht 382420)
Dla mnie przerażające jest to że hodowca bez żadnej żenady sprzedaje rodowodowe psy wiedząc lub podejrzewając że mogą być ''zmieszane'' i nie poinformować o tym przyszłego właściciela.

Mnie z kolei dziwi jak łatwo rzuca się kamieniami w hodowcę nie znając dokładnie sytuacji i okoliczności. Może ani nie wiedział, ani nie podejrzewał, że mogą się urodzić szczeniaki z dwóch ojców różnych ras? Może umieścił sukę w kojcu o dzień lub kilka godzin za późno, kiedy było już po pierwszym kryciu o którym nie miał pojęcia? Gdyby skryty zapładniacz był czarnym pudelkiem, to sprawa wyszłaby na jaw przy porodzie, jeśli był saarlosem, szczeniaki mogły być tak podobne do wilczaków, że nie zauważył.
Bynajmniej nie twierdzę, że tak było, tylko że mogło być. Wg mnie miarą uczciwości poszczególnych hodowców w tej sytuacji będzie ich gotowość do współdziałania w wyjaśnianiu tej przykrej sprawy. Ktoś, kto ma czyste sumienie i popełnił błąd będzie zachowywał się inaczej niż osoba, która świadomie zrobiła przekręt :| Dlatego nie ma sensu wieszać na nikim psów (nomen omen) zanim nie udowodni mu się złej woli i oszustwa.

Jakiś czas temu pewien mądry hodowca powiedział, że jeśli ktoś bierze się za hodowanie, to powinien mieć świadomość, że choćby nie wiem jak się starał, to wcześniej czy później i tak dorobi się "trupa w szafie", bo taka jest natura Natury :cry: Problem tylko, co z tym trupem zrobi dalej: wyciągnie i pochowa i wtedy należy mu się szacun z odwagę i solidność, czy będzie upychał kolanem i udawał, że nic się nie stało. :evil:

Mistrali 03-06-2011 00:57

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 382444)
Mnie z kolei dziwi jak łatwo rzuca się kamieniami w hodowcę nie znając dokładnie sytuacji i okoliczności. Może ani nie wiedział, ani nie podejrzewał, że mogą się urodzić szczeniaki z dwóch ojców różnych ras? Może umieścił sukę w kojcu o dzień lub kilka godzin za późno, kiedy było już po pierwszym kryciu o którym nie miał pojęcia? Gdyby skryty zapładniacz był czarnym pudelkiem, to sprawa wyszłaby na jaw przy porodzie, jeśli był saarlosem, szczeniaki mogły być tak podobne do wilczaków, że nie zauważył.
Bynajmniej nie twierdzę, że tak było, tylko że mogło być. Wg mnie miarą uczciwości poszczególnych hodowców w tej sytuacji będzie ich gotowość do współdziałania w wyjaśnianiu tej przykrej sprawy. Ktoś, kto ma czyste sumienie i popełnił błąd będzie zachowywał się inaczej niż osoba, która świadomie zrobiła przekręt :| Dlatego nie ma sensu wieszać na nikim psów (nomen omen) zanim nie udowodni mu się złej woli i oszustwa.

Jakiś czas temu pewien mądry hodowca powiedział, że jeśli ktoś bierze się za hodowanie, to powinien mieć świadomość, że choćby nie wiem jak się starał, to wcześniej czy później i tak dorobi się "trupa w szafie", bo taka jest natura Natury :cry: Problem tylko, co z tym trupem zrobi dalej: wyciągnie i pochowa i wtedy należy mu się szacun z odwagę i solidność, czy będzie upychał kolanem i udawał, że nic się nie stało. :evil:

Jeśli o mnie chodzi to nie miałam na myśli konkretnego hodowcy, ani nawet hodowli konkretnej rasy ( dlatego pisałam też o przykładzie z husky i malamutem ). Rozumiem że ''wpadka'' każdemu może się zdarzyć, nie podobają mi się ludzie, którzy tych wpadek mają coraz więcej i zaczyna się podejrzewać umyślne działanie. A jak o ''wpadki'' chodzi to niestety też są ludzie i ''ludzie''. Na dogomani jedna dziewczyna pisała, że założyła hodowlę goldenów. Pokryła sukę, po czym następnego dnia na podwórko wdarł się kundel i również pokrył tę sukę. Dziewczyna pytała co ma zrobić... A co zrobiła... ( nie omieszkała się pochwalić ) Gdy szczeniaki się urodziły stwierdziła że problemu nie ma, bo pieski wyglądają jak goldeny i posprzedawała je z rodowodami. Ona była nieuczciwa bo nikt nie da gwarancji że ojcem nie był jednak kundel i że jego geny nie wyjdą w kolejnych generacjach :? Takie osoby powinny moim zdaniem sprzedać takiego psa jako peta, z adnotacją niehodowlany.

Rona 03-06-2011 07:55

Quote:

Originally Posted by Mistrali (Bericht 382480)
Jeśli o mnie chodzi to nie miałam na myśli konkretnego hodowcy, ani nawet hodowli konkretnej rasy ( dlatego pisałam też o przykładzie z husky i malamutem ).

Ja też nie. Chodzi mi o to, że atmosfera nagonki oddala nas od wyjaśnienia problemu. W tej sytuacji dojście do prawdy zależy wyłącznie od dobrej woli hodowców i właścicieli poszczególnych psów, którzy mogą, ale nie muszą pozwolić na pobranie prób na test DNA. Stwarzanie klimatu, że są 'umoczeni' i pochopne porównanie ich do oszustów, bez konkretnych dowodów, spowoduje efekt tzw. oblężonej twierdzy - po prostu odmówią współpracy dla zasady i trudno im się będzie właściwie dziwić.

Quote:

Originally Posted by Mistrali (Bericht 382480)
Rozumiem że ''wpadka'' każdemu może się zdarzyć, nie podobają mi się ludzie, którzy tych wpadek mają coraz więcej i zaczyna się podejrzewać umyślne działanie. A jak o ''wpadki'' chodzi to niestety też są ludzie i ''ludzie''.

Oszuści zdarzają się wszędzie, więc czemu nie miałoby być ich w hodowli psów?

O ile jednak potrafię sobie wyobrazić powody celowego domieszania "wilczych genów" (pięknie wygladająca stronka hodowli, a za nią ...kasa, kasa, kasa! :evil:) to jakoś nie widzę racjonalnych powodów mieszania czw z saarlosami. Bynajmniej nie z powodu charakteru czy chorób genetycznych tych ostatnich (przypuszczam, że to są w dużej mierze stare stereotypy), tylko dlatego, że saarlosy wyglądają inaczej niż czw i sprawa musiałaby wyjść na jaw wcześniej lub później, co się zresztą stało. Stąd przypuszczam, że była to jednak wpadka (lub wpadki :?); Pytanie - na ile hodowca był, lub nie był ich świadomy. Przekonamy się wkrótce; ja wolę założyć, że nie był i dać mu (im?) szanse wyjaśnienia :)

Narvana 03-06-2011 11:33

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 382517)
Przekonamy się wkrótce; ja wolę założyć, że nie był i dać mu (im?) szanse wyjaśnienia :)

Z tego co pamietam, Margo w 1 poscie napisala, ze chciano robic testy DNA u psow Edith, ale ta sie nie zgodzila...
Jakie dawanie szansy...

Rona 03-06-2011 12:18

Quote:

Originally Posted by Narvana (Bericht 382568)
Z tego co pamietam, Margo w 1 poscie napisala, ze chciano robic testy DNA u psow Edith, ale ta sie nie zgodzila...
Jakie dawanie szansy...

Marzenko, psy z hodowli Edit są nie tylko u niej. Jeśli nie da się zbadać rodziców, można jeszcze badać rodzeństwo, dziadków... Wielu ludzi może pomóc (lub nie pomóc) w dojściu do prawdy...

jefta 03-06-2011 15:17

Z tego co ja zrozumialam to jest to stara sprawa (z 2008?) i temat na wolfdogu, upublicznienie calej historii i co za tym idzie rozpoczecie nagonki bylo spowodowane wlasnie odmowa wspolpracy i zalatwienia sprawy po cichu miedzy zainteresowanymi.

Rona 03-06-2011 18:29

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 382621)
Z tego co ja zrozumialam to jest to stara sprawa (z 2008?) i temat na wolfdogu, upublicznienie calej historii i co za tym idzie rozpoczecie nagonki bylo spowodowane wlasnie odmowa wspolpracy i zalatwienia sprawy po cichu miedzy zainteresowanymi.

Otóż to... widać skoro sfrustrowanym właścicielom nietypowych wilczaków nie udało się zaapelować do sumienia hodowcy (ów?) postanowili działać inaczej :p:)

Skrzat&Bow 05-06-2011 16:25

offtop. bo to nie najwazniejsze w tym temacie, ale nie moglam sie powstrzymac.
eh, szkoda ze z taka pogarda piszesz Margo o Saarloosach:( w zasadzie po co? Wilczaki to ugruntowana, silna rasa i same sie bronią, po co to wywyższanie się kosztem deprecjonowania innej rasy.... Troche mnie to wkurza, choc moze nie powinnam sie przejmoac.

strachliwosc, hm...
powiem tylko ze na obozie w Havranowie i nie tylko mialam okazje ogladac bonitację i niestety jesli chodzi o te ceche to uwazam ze bylo to zaskakujace jak wiele wilczakow jest strachliwych i malo stabilnych...co nie zmienilo mojego uwielbienia dla tej rasy, jest wiele pieknych i wywazonych psów,
nie to co moja ciepla klucha z uszami nietoperza;)

o tym ze Bowek to prawdopodobnie miks slyszalam juz po tym jak byl u mnie, szkoda, nie powiem, chcialam miec czystego rodowodowwego psa, wyszlo jak wyszlo.

Palpatine 05-06-2011 18:21

Spokojnie;), jaki jest Bow każdy widzi i nie trzeba tego komentować, my też mamy psa, z hodowli na którą trzeba uważać;)

ArImInIuM 05-06-2011 20:55

Witam wszystkich

Jestem właścicielem wilki géméhtoues Ostrevent, mały post pies pytanie.

Jestem również właścicielem chaa'rey charushila de la combe noire

http://www.zimagez.com/miniature/dscf07095.jpg



DELCO de la combe noire dit HU'NASS

http://www.zimagez.com/miniature/photo052145.jpg


JALISCA ptits loups d'amour

http://www.zimagez.com/miniature/253...001322780n.jpg

To było po prostu dać moje zdanie na ten bitch (w tym pracowników sprawia, że ​​tak wiele osób mówi)

Zrobiliśmy ten wybór wiedząc, że wiem i vero spór o te dwa psy, ale jedziemy dalej, ale wciąż prosić o twardych dowodów na zeznaniach niektórych.
To nas nie dotyczy, mamy 3 psy i wilki Czechosłowackiej chcieliśmy psa "inne" w wielkim stylu.
To jest zakup "ulubione" mamy przyjemność nie będzie reprodukcja z planem, jesteśmy po prostu szczęśliwi właścicieli. Nie hodowców.
Wiemy, że właściciel Sophie i Demoniak DOZ, i to jest moim bliskim przyjacielem.
Nikt nie kłamał na temat "problemów" zostaliśmy ostrzeżeni o uwagi, które można było przeczytać o naszych psów.
Jesteśmy przygotowani przed jego przybyciem do oczerniania, że ​​to suka miał zapytać.
Nasz wybór jest celowe i przemyślane
Oglądałem wiele géméhtoues line i wątpię zarzuty niektórych, ale jeżeli okaże się to prawdą, to mi nie przeszkadza, kocham tego psa, czy LOF, czy pies rasy lub psa bez papierów, dla mnie to jest najważniejsze.
Jako pies wilk, uważam Demoniak DOZ i niezwykłe, i jestem dumny, że jeden z ich córek.
To co mam na myśli.
Jeśli pewnego dnia pies straci tytuł Czechosłowacki Wilczak, nazwa "krzyż psa, wilka," Wolałam, żeby mój pies, papier nie będzie mój pies bardziej atrakcyjne, nie dokona się mniej atrakcyjne dla mnie.
Chciałbym potwierdzić, chciałbym zaproponować w konkurencji z honorem i dumą dla nas, właścicieli rodziców, wygrywa, że ​​będzie dobrze, to wniosek jest odrzucany nie dbam.
Mamy inne psy, które konkurują również, więc géméhtoues sam jak inni.
Dziękuję i przepraszam za tłumaczenie.

Gaga 05-06-2011 21:02

Bravo! Je vous souhaite bonne chance !:fingers1

Lupusek 06-06-2011 00:43

Quote:

Originally Posted by ArImInIuM (Bericht 383181)

Zrobiliśmy ten wybór wiedząc, że wiem i vero spór o te dwa psy, ale jedziemy dalej, ale wciąż prosić o twardych dowodów na zeznaniach niektórych.
To nas nie dotyczy, mamy 3 psy i wilki Czechosłowackiej chcieliśmy psa "inne" w wielkim stylu.
To jest zakup "ulubione" mamy przyjemność nie będzie reprodukcja z planem, jesteśmy po prostu szczęśliwi właścicieli. Nie hodowców.
Wiemy, że właściciel Sophie i Demoniak DOZ, i to jest moim bliskim przyjacielem.
Nikt nie kłamał na temat "problemów" zostaliśmy ostrzeżeni o uwagi, które można było przeczytać o naszych psów.
Jesteśmy przygotowani przed jego przybyciem do oczerniania, że ​​to suka miał zapytać.
Nasz wybór jest celowe i przemyślane
Oglądałem wiele géméhtoues line i wątpię zarzuty niektórych, ale jeżeli okaże się to prawdą, to mi nie przeszkadza, kocham tego psa, czy LOF, czy pies rasy lub psa bez papierów, dla mnie to jest najważniejsze.
Jako pies wilk, uważam Demoniak DOZ i niezwykłe, i jestem dumny, że jeden z ich córek.
To co mam na myśli.
Jeśli pewnego dnia pies straci tytuł Czechosłowacki Wilczak, nazwa "krzyż psa, wilka," Wolałam, żeby mój pies, papier nie będzie mój pies bardziej atrakcyjne, nie dokona się mniej atrakcyjne dla mnie.
Chciałbym potwierdzić, chciałbym zaproponować w konkurencji z honorem i dumą dla nas, właścicieli rodziców, wygrywa, że ​​będzie dobrze, to wniosek jest odrzucany nie dbam.
Mamy inne psy, które konkurują również, więc géméhtoues sam jak inni.
Dziękuję i przepraszam za tłumaczenie.

Nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam post Ariminium, bo tłumaczenie jest rzeczywiście nie najlepsze. Rozumiem, że nie liczył się dla Was rodowód psa, tzn. jego autentyczność, ale czy dobrze interpretuję Twoje słowa, że nie ma dla Ciebie większego znaczenia, czy masz psa, czy krzyżówkę psa z wilkiem???

z Peronówki 06-06-2011 01:21

Quote:

Originally Posted by Skrzat&BOW (Bericht 383122)
offtop. bo to nie najwazniejsze w tym temacie, ale nie moglam sie powstrzymac.
eh, szkoda ze z taka pogarda piszesz Margo o Saarloosach:( w zasadzie po co? Wilczaki to ugruntowana, silna rasa i same sie bronią, po co to wywyższanie się kosztem deprecjonowania innej rasy.... Troche mnie to wkurza, choc moze nie powinnam sie przejmoac.

strachliwosc, hm...
powiem tylko ze na obozie w Havranowie i nie tylko mialam okazje ogladac bonitację i niestety jesli chodzi o te ceche to uwazam ze bylo to zaskakujace jak wiele wilczakow jest strachliwych i malo stabilnych...co nie zmienilo mojego uwielbienia dla tej rasy, jest wiele pieknych i wywazonych psów,
nie to co moja ciepla klucha z uszami nietoperza;)

o tym ze Bowek to prawdopodobnie miks slyszalam juz po tym jak byl u mnie, szkoda, nie powiem, chcialam miec czystego rodowodowwego psa, wyszlo jak wyszlo.

Skrzacie, to nie jest POGARDA. A Bowek to NIE JEST MIKSEM. To jest Saarloos pelna geba - taki jak inne Saarloosy. Po prostu historia Twoje rasy rozni sie od naszej.

Saarloosy w Polsce sa od niedawna. Ja je znam tak dlugo jak wilczaki. I moje podejscie jest takie, a nie inne... Ale nie mam wobec nich negatywnych uczuc. Wrecz przeciwnie - wedlug mnie wiele osob, ktore nie pasuja do CzW swietnie bedzie pasowala do SW. I na odwrot. Obie rasy swietnie moga sie uzupelniac. Ale uzupelniac, a nie MIESZAC ;)

PRZEZ lata Saarloosy byly z wilczakami bardzo mocno zwiazane - CzW na Zachodzie zajmowaly sie kluby rasy Saarloosow. Wtedy to Saarloosy byly "gora" - a i np. wiekszosc ksiazek powstawala na Zachodzie. Typowe bylo publikowanie super wilczych fotek Saarloosow i na serio FATALNYCH zdjec wilczakow (to jeszcze widac na polskim rynku, gdzie nadal trafiaja sie stare przedruki ksiazek "z Zachodu"). Typowe bylo opisywanie Saarloosow jako psow-przewodnikow, jako swietne psy rodzinne, a wilczaki jako "odrzut hodowlany" i "nieudany eksperyment wojskowy". TO BYLO WYWYZSZANIE. ;) Ba - to byla czysta propaganda ;) Te wszystkie negatywne opisy wilczakow jako rasy na serio wyszly spod piora "Saarloosowcow". I kazdy "stary" hodowca CzW mogl to odczuc na swojej skorze... A i teraz nie raz na stronach o Saarloosach wyczytasz te same zarzuty... "Nie bierz wilczaka, bo to agresywne psy", "nie bierz wilczaka bo nie nadaje sie jako pies do domu"... I to echo slychac nawet w Polsce...

Sama dlugo zastanawialam sie, czy brac "super" Saarloosa, czy "niepoczytalnego" CzW...

Dla mnie osobiscie SZOKIEM bylo zobaczenie Saarloosow na niemieckiej klubowce. ZADEN nie zachowywal sie normalnie. Nie bylo w ringu ani jednego stabilnego Saarloosa - masowo kladly sie w ringu, bo ten nie dosyc ze byl na hali to jeszcze otoczony tasma!. Fajnego Saarloosa poznalam dopiero na wystawie w Berlinie. Stal kolo ringu - wlasciciel powiedzial, ze pies jest niehodowlany, za ciezki i ogolnie nietypowy.... A w ringu? W ringu na sile ciagano te "typowe" osobniki orajac nimi dywan...

Poza tym. Jeszcze niedawno wlascicielem wszystkich Saarloosow w Holandii byl klub rasy. Ktory mogl ci odebrac psa...jesli dowiedzial sie, ze puscilas go gdzies bez smyczy... Klub Saarloosow byl bowiem zdania, ze jest to przyklad kompletnej nieodpowiedzialnosci, by tak strachliwego psa puszczac "wolno" (bo moze sie sploszyc i wpasc pod auto, czy pociag).

Wiesz, dlaczego FCI nie chcial przez tyle lat zarejestrowac CzW? Bo urzednicy stwierdzili, ze jedna "mieszankowa porazka" za jaka z powodu strachliwosci uwazali Saarloosy juz nam wystarczy i nie trzeba drugiej takiej rasy...

Choroby - znam osobe, ktora ma 4 Saarloosy i wszystkie sa slepe (PRA). A osoba ta brala Saarloosy z roznych linii. Niesamowite spokrewnienie tych psow spowodowalo, ze w zasadzie wszystkie cierpialy na jakies choroby oczu...

Hodowla - oficjalnie Saarloos, tak jak wilczak jest krzyzowka wilka europejskiego i GSD. A praktycznie - wiadomo, ze Saarloos mieszal rozne rasy. Jego sasiad mial wilka kanadyjskiego, a i rasy polnocy rowniez zawedrowaly do Saarloosowych rodowodow, CO WIDAC. Co prawda klub nadal trzyma sie wersji oficjalnej, ale sama rodzina Saarloosa mowi, ze nie maja pojecia jakich psow uzywal. I to samo wychodzi na badania DNA. To nie sa "prawdziwe" krzyzowki wilka.

Czasy sie troche zmienily. Wiem (bo to byla nasza "wilczakowa przyjaciolka"), ze pierwsze "normalne" niemieckie Saarloosy byly w rzeczywistosci mieszankami z wilczakami. Rodowody sa lewe, a psy wyszly co prawda takie sobie (bo mialy ciemne maski), ale mialy za to super charaktery. To samo robili i innii hodowcy, w tym slynna hodowla de Louba Tar, ktorej Saarloosy sa w rodowodach chyba wszystkich psow tej rasy... Tak samo jak wilczak Chrop ;) A jak wiadomo nie on jeden ;)

I tutaj dochodzimy do mojej "pogardy" - dotyczy ona nie rasy, ale tego jak jest hodowana. A przede wszystkim tego, ze ma to wplyw na wilczaki... O ile CzW zostaly wyhodowane wedlug konkretnego "planu" i nadal kluby maja swoje linie, ktorych pilnuja. O tyle w Saarloosach masz totalna wolna amerykanke... Udowodnione zostalo falszowanie rodowodow, domieszki innych ras - w tym wilczakow.. "Furore" robil wlasnie importowany Skog. A wykrywanie tego bylo straszliwie ciezkie, bo w przekretach maczaly osoby z zarzadu rasy - ktore ta rase tworzyly. I prawde mowiac slowa bym nie powiedziala, gyby nie uderzalo to tez w wilczaki. Bo te mieszane mioty byly czasem rejestrowane jako CzW, czasem jako Saarloosy. Balagan w Twojej rasie wprowadzaly te same hodowle, ktore mieszaly w naszej rasie. Kretacze od Saarloosow byli tez kretaczami od Wilczakow. I to sie nie zmienilo - ta "mafia", ktora robi u nas bagno z mieszankami to jednoczenie hodowcy Saarloosow (z dwoma wyjatkami). To jest "cel" moje pogardy...

I tutaj przyklad Skoga - o ile ten importowany amerykanski wolfdog do Sarloosow pasuje. Bo jednak jego pochodzenie pokrywa sie z tym co robil sam tworca rasy. A sam pies jest piekny i dal wielu fajnych potomkow. To dolanie jego krwi (jak i innych amerykanskich krzyzowek) do wilczakow to skrajna glupota, bo psy te nie maja NIC wspolnego z CzW.

A jesli chodzi o rase - mam nadzieje, ze zrozumiesz moj punkt widzenia. Bo jest taki sam jak slowa jednego ze znanych angielskich kynologow, ktory pisal sprawozdanie z Crufta - wystawe ta wygral piekny Saarloos od Corrie o bardzo stabilnym charakterze. Napisal on potem, ze nie wie, czy dobrze jest, ze wygral pies o tak dobrym charakterze. Czy moze rase wziac Saarloos nietypowy, o charakterze, ktory dla tej rasy typowy nie jest...
I tak jest ze mna - dla mnie Bow Bow to niesamowity Saarloos. Tak samo jak Abel, czy drugi Saarloos Eli... Uwazam, ze wlasnie w takich psach tkwi przyszlosc tej rasy, bo sa NORMALNE.
Z drugiej strony jednak holenderskie Saarloosy jakie ja poznalam to takie psy, ktore wygladaja i zachowuja sie inaczej. A nowe "linie" Saarloosow zostaly "polepszone" dolewkami psow innych ras. Wiec niewiele jest tam juz "Saarloosa w Saarloosie" - co nie znaczy, ze jest to zle... ;)

Piszesz o obozie na Slowacji. Masz racje, ze byly lepsze i gorsze psy. Ale wierz mi, ze ZADEN nie byl tak strachliwy jak HOLENDERSKIE Saarloosy jakie poznalam, zanim tak popularne stalo sie "polepszanie" (mieszanie) tej rasy...

Wasza rasa na tym zyskala - psy sa ladniejsze, zdrowsze i maja lepsze charaktery... Niestety te same osoby mieszaja tez u nas - probuja robic to samo - jednak efekt jest inny, bo w rasie "poukladanej" robi sie bagno jesli chodzi o charakter, wyglad i zdrowie... A falszowanie rodowodow powoduje, ze nic nie trzyma sie juz kupy... Niszcza cos, co byl fachowo zaplanowane....

Dotad obie rasy mocno sie roznily - wygladem, charakterem, kierunkiem hodowli, jej celami... Teraz? Te nowe szczeniaki, ktore przychodza na swiat we Francji sa CZYSTYMI Saarloosami - maja takie same charaktery i budowe... Dotad choroby oczu zdarzaly sie u CzW sporadycznie (na zasadzie pecha i jednego psa na 1000) - obecnie w "Saarloosowych" liniach na choroby oczu cierpia 2-3 szczeniaki z miotu! Dotad mielismy rozne charaktery - pewniejsze siebie, strachliwsze. Ale byly to psy "reagujace" - teraz we Francji pojawiaja sie nam autystyki. Psy, ktore maja wlasny swiat i czlowiek do niego nie nalezy... Dotad bylo tak, ze w miocie mialas same wilczaki - lepsze i gorsze. Czasem trafial sie wnetr, czy nie wybil sie zabek, albo zgryz sie nie zszedl. Teraz sa mioty w FR, gdzie polowa szczeniakow jest "niehodowlana", bo nie sa to psy przypominajace Wilczaki.

Moja pogarda nie dotyczy Saarloosow jako rasy... Nie krytykuje samych zmian, bo o ile nie znam normalnej osoby, ktora SWIADOMIE chcialaby miec psa w typie holenderskiego Saarloosa. O tyle bez problemu moge sobie wyobrazic ludzi, ktorzy chetnie pod swoj dach przyjma Bow Bowa... Co jest celem moje krytyki to to JAK to bylo zrobione. A juz totalny protest budzi takie same "mieszanie" u wilczakow... i oszukiwanie kolejnych wlascicieli...

z Peronówki 06-06-2011 01:29

Quote:

Originally Posted by Palpatine (Bericht 383145)
Spokojnie;), jaki jest Bow każdy widzi i nie trzeba tego komentować, my też mamy psa, z hodowli na którą trzeba uważać;)

A ja mam dwie suki z hodowli, ktora nie odsyc ze odpowiedzialna jest za rejestracje Mutar w Czechach (na lewych papierach) to jeszcze teraz dziala jako szara eminencja w tym nowych mieszancach... I to dzieki nasze drogiej hodowczyni sa mieszance we Wloszech i Finlandii.... :rock_3

Dotad jednak choc z rodowodami byl spokoj. Dlatego teraz trzeba cala sprawe szybko wyjasnic - aby ponownie w wilczakach byl porzadek chociaz na wschod od Odry i Nysy... :rock_3

elf 06-06-2011 08:38

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 382348)
Teraz z innej beczki: mieszancom reklame robia wilcze fotki... Czego sie jednak nie publikuje to fotki innych szczeniat z tych miotow, ktore nie tylko nie sa wilcze, ale KOMPLETNIE NIE PRZYPOMINAJA WILCZAKOW.. Wygladaja jak mieszance owczarkow...

No kto chce miec TAKIE szczeniaki w miotach? To dziecko Volosa Crying Wolf i Au Ténébre de la Louve Blanche, czyli polsiostera "sliczniusiego" Demoniaka

The two dogs bellow from "de la Louve Blanche" kennel have a Coefficient of Relationship of 49%, this is very huge from genetical POV... as you can see :rock_3

http://www.chiens-de-france.com/phot...8e3b38e3b3.jpg

http://dl.wolfdog.org/pics/dbase/Dem...ve_Blanche.jpg

Skrzat&Bow 06-06-2011 10:49

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 383254)
. Co jest celem moje krytyki to to JAK to bylo zrobione. A juz totalny protest budzi takie same "mieszanie" u wilczakow... i oszukiwanie kolejnych wlascicieli...

a z tym zgadzam sie jak najbardziej:)
i ogolnie zgadzam sie z nurtem " czystosci rasy" , jakkolwiek to brzmi;) hehehe
a co do tej historii z Crufts, to sama kiedys mialam takie rozwazania ze tak wlasciwie Saarloos z charakterem Chewbacci powinien byc oceniany jako nietypowy i jak wlasciwie pojmowac hodowle scisle ze wzorcem w takim przypadku, kiedy nalezy sie przyznac ze "eksperyment" ma swoje wielkie wady....
i jak patrzec na fakt ze malo stabilne, kulace sie wilczaki dostaja prawa hodowlane i uznawane sa za zgodne ze wzorcem....?czy "nie psuje to krwii"? zastanawia mnie jaka jest tendencja wsrod czeweczek, czy pojawia sie coraz wiecej takich psow , czy od dawna tak bylo...dla mnei to po prostu bylo zaskoczenie,bo nie znalam wielu wilczakow przed obozem.

Margo 20-09-2011 13:28

Temat rozwija sie dalej :| - i nie sa to najszczesliwsze informacje. Czerwone wilczaki (prawdoodobne mieszance CsW i Saarloosow) pojawily sie w miotach o psach "T", "S" i "R" Crying Wolf. A to niestety uderza juz w Polske, bo krew tych psow mamy i u nas...

Wegierska hodowczyni chowa glowe w piasek, kluby dzialaja jak mucha w smole, czy moze nawet wcale nie dzialaja... A sprawa staje sie coraz bardziej powazna...

Niedlugo bedzie "sezon" wilczakowy - zanim kupicie wilczaka sprawdzajcie prosze rodowody i jesli sa tam wilczaki Crying Wolf (z miotow z literkami pozniejszymi niz "M" (A(stare)-M sa najprawdopodobniej "czyste") to lepiej poczekajcie do rozwiazania calej sprawy.
To samo dotyczy psow z hodowli "de Louba tar".

I pomyslcie dwa, a nawet trzy razy zanim kupicie szczeniaka sa z hodowli, ktora hoduje zarowno wilczaki jak i Saarloosy, bo to nie pierwszy taki przypadek. Jakos dziwnie czesto zdazrzaja sie tam "wpadki", a o ile "lewe" krycie inna rasa latwo wykryc, bo roznice widac gdy szczeniaki sa na swiecie, o tyle mieszanki Saarloosow i wilczakow sa praktycznie nie do rozroznienia od "czystych" wilczakow, a to, ze sa mieszankami wychodzi dopiero pozniej (w kolejnych generacjach)....

Palpatine 20-09-2011 14:47

Bardzo ciekawe informacje przekazujesz. Masz jakąś wiedzę na temat Nek?
Tak pytam z ciekawości...

z Peronówki 20-09-2011 15:05

Quote:

Originally Posted by Palpatine (Bericht 404996)
Bardzo ciekawe informacje przekazujesz. Masz jakąś wiedzę na temat Nek?
Tak pytam z ciekawości...

Tzn. sprawa hodowli "de la Louve Blanche" to juz temat rzeka... Pewne jest, ze czesc psow jest krzyzowkami z mieszankami Malamutow, owczarkow i wilkow amerykanskich. Rodowody sa falszowane, jest powazne podejrzenie o podstawianiu psow (jeden nawet dobrze udokumentowany). Krycia innymi psami niz te figurujace w rodowodach nie sa niczym nowym. Hodowcy z Francji bojuja o to, aby ich klub wydal nakaz wykonania badan DNA u wskazanych psow - tak na poczatek. Ale obecnie mozna sytuacje opisac tak: BAGNO totalne.

Niestety w chwili obecniej nie mozna byc pewnym co do czystosci jakiegokolwiek psa, ktory w rodowodzie ma Crying Wolf i de la Louve Blanche. Pewne jest, ze czesc z nich jest mieszancami - zreszta widac to na wczesniejszych zdjeciach. Problem w tym, ze nie widac tych, ktore sa czyste - wyglad wilczaka nie gwarantuje, ze dany pies jest 100% CsW. :| Wiec nawet wilczak ladnie prezentujacy sie (wygladajacy na rasowego) moze byc Amerykansko-Czesko-Slowackim Saarlooso-Wilczakiem...

GRABA 20-09-2011 15:45

A ja tak się wtrącę, bo tłumaczę ten angielski temat sobie różnymi translatorami i mam w głowie p........ip.
Takie pytanko czy nie ma testu żeby sprawdzić czy dany pies jest czysty wilczak, a inny nie? Tam w temacie było coś, że się nie da, bo potrzebne geny (próbki) rodziców... Jak to jest naprawdę?

Galicja 20-09-2011 18:31

Quote:

Originally Posted by GRABA (Bericht 405011)
A ja tak się wtrącę, bo tłumaczę ten angielski temat sobie różnymi translatorami i mam w głowie p........ip.
Takie pytanko czy nie ma testu żeby sprawdzić czy dany pies jest czysty wilczak, a inny nie? Tam w temacie było coś, że się nie da, bo potrzebne geny (próbki) rodziców... Jak to jest naprawdę?

Nie ma nic prostrzego jak badanie gentyczne, wystarczy mieć tylko krew rodziców a to już może być problem ;)

z Peronówki 20-09-2011 18:42

Quote:

Originally Posted by Galicja (Bericht 405040)
Nie ma nic prostrzego jak badanie gentyczne, wystarczy mieć tylko krew rodziców a to już może być problem ;)

Dokladnie - czesc z nich nie zyje. A krwi tych co zyja hodowczyni do testowania dac nie chce.

Quote:

Originally Posted by GRABA (Bericht 405011)
Takie pytanko czy nie ma testu żeby sprawdzić czy dany pies jest czysty wilczak, a inny nie? Tam w temacie było coś, że się nie da, bo potrzebne geny (próbki) rodziców... Jak to jest naprawdę?

Da sie, ale wymaga to duzego nakladu pracy - "hurtowe" laboratoria tego nie rusza. Zreszta nie ma takich funduszy.
W kazdym razie testy musza byc jednoznaczne, bo beda stanowily podstawe do wykluczenie z rasy i odebrania rodowodow. Nie moze byc wiec watpliwosci.

Da sie sprawdzic samce, bo wszystkie wilczaki maja chromosomy tylko od dwoch psow: wilka Sarika, albo owczarka Treu von Hildakloster. Jesli ojcem byl Saarloos to samce po nim nie beda mialy ani Treu ani Sarika.

"Problem" w tym, ze latwo daje sie sprawdzic jedynie samce (bo suki Y nie maja). No i wykryc mozna jedynie pierwsza generacje, czyli dzieci Saarloosa. U innych pokolen czesc szczeniat znow moze miec "prawidlowe" Y o ojcach wilczakach.

GRABA 21-09-2011 15:42

No dzięki, czyli dobrze zrozumiałam, albo jako-tako:)

jefta 07-11-2011 08:32

Mam ploteczke od owczarkarzy. Brazowy b jest obecny w populacji ON i to nie jest jakas bardzo duza zadkosc. W Pl brazowe szczeniaki urodzily sie w hodowli Temperton, za nosiciela uznano psa Timo vom Berecasten.

Gaga 07-11-2011 09:17

A nie chodzi przypadkiem o kolor wilczasty, czyli taki gdzie nie ma wyraźnego czapraka? Czyli nie czarny-podpalany?

Grin 07-11-2011 09:36

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 411681)
Mam ploteczke od owczarkarzy. Brazowy b jest obecny w populacji ON i to nie jest jakas bardzo duza zadkosc. W Pl brazowe szczeniaki urodzily sie w hodowli Temperton, za nosiciela uznano psa Timo vom Berecasten.

Z tego co pamiętam, temat występowania brązu w populacji ONów wypłynął już wcześniej na angielskim forum. Nie pamiętam już co prawda, jaka była argumentacja (dość przymawiająca przynajmniej do mnie w każdym razie), ale wynikało z niej, że tak czy inaczej nie tłumaczy to wystąpienia brązu o CSW.

jefta 07-11-2011 10:23

Na angielskim forum podawano przyklady amerykanskiego owczarka, ktory bywa we wszystkich odmianach kolorystycznych natomiast ich czystosc rasy jest bardzo watpliwa. Tutaj jest konkretny onek z SV.

Gaga wilczastosc, podpalanie itd. to "deseń" na wlasciwym kolorze. Kolory bazowe u ssakow sa tylko dwa-czarny dominujacy B i brazowy recesywny b. Desen i kolor bazowy dziedzicza sie niezaleznie.

z Peronówki 07-11-2011 10:24

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 411681)
Mam ploteczke od owczarkarzy. Brazowy b jest obecny w populacji ON i to nie jest jakas bardzo duza zadkosc. W Pl brazowe szczeniaki urodzily sie w hodowli Temperton, za nosiciela uznano psa Timo vom Berecasten.

Oczywiscie, ze jest. Tak samo jak niebieski... Jesli w obecnych ONKach urodzi sie szczeniak w rozowe kwiatki to nikogo to nie zdziwi... 8)
A to z tego samego powodu dla jakiego w ONkach tak starano sie o wprowadzenie badan DNA. 8) Przekrety i krycie nie tymi psami, ktore widnialy w rodowodach to dla niektorych byl styl hodowli...
Obecnie ON to nie rasa, ale zbior pewnych cech - nikt juz nie probuje dochodzic co plynie w ich zylach, bo to niewykonalne...

Kolor czerwony (bb) moze pochodzic np od dobermanow - to tlumaczyloby tez pojawiajace sie czasami ONki w kolorze blue. :rock_3 A znajac ludzi od ONkow jest wielce prawdopodobne, ze mogli chcec polepszyc tak "uzytkowosc" - budowe ONow i ich "ostrosc"...

Kiedys jednak bylo inaczej - ONki hodowalo wojsko, policja, hodowcy nastawiajacy sie na uzytki. Nie bylo sensu robic przekretow, bo nikt nie zyskiwal na podstawianiu psow.
A teraz: kazdy "wtajemniczony" wilczakowiec zna linie ONow, gdzie byla domieszana krew wilczakow (btw sa to linie uzytkowe i ONki diabelnie na tym zyskaly 8)).... Co budzi moj "podziw" to fakt, ze potrafili to zrobic takze Niemcy mimo obowiazku badania DNA psow... 8)

CsW bazuja na starych liniach - tych "czystych", gdzie nie zdarzaly sie "cuda".... 8) Dowodem sa stare psy i lata 80-te. Slowacy tak "nainbreedowali" rase, ze nie ma opcji: jesli w genach CsW bylby kolor czerwony (bb) to takie psy by sie rodzily i to MASOWO... Czesi dodali nowa linie (Kazana) aby ten inbreed zmniejszyc, ale tu tez mielismy stale hodowle w pokrewienstwie (i stale taka mamy).
Zobacz, ze kolor bb dziedziczy sie jak DM i dwarfizm. Gdyby bb istnial w naszej rasie to wszedzie takie szczeniaki by" wyskakiwaly". U Slowakow nie ma z tym kompletnie zadnego problemu mimo, ze bazuja na tych samych psach na ktorych bazuja linie wegierskie...

jefta - jest jeszcze cos. Wielkosc - mielismy juz w Holandii krzyzowki Saarloosa i CsW. Te outcrossy byly duze... Musisz zobaczyc Crying wolfy z Francji. Bolaczka CW jest maly wzrost - dotad ciezko wyciagaly minimum nawet kryte sporymi psami (duzo pisalo sie o tym na forach). Jako "duze" CW uwazane sa te, ktore maja sredni wzrost. A potem hodowcy mieli ZONKa, bo jak filip z konopii wyskakuja w CW psy, przy ktorych czeskieCsW sa male. Dotad bylo zdziwienie, bylo niedowierzanie. Teraz jest tylko zrozumienie - "dziwnym trafem" wielkie CW naleza do tych samych "linii", ktora jest na cenzurowanym... :roll:

Jak cos znosi jajka, wyglada jak kura, gdacze jak kura to jest to kura a nie strus...

Gaga 07-11-2011 10:26

To ja całkiem poza tematem dyskusji bardzo ładnie poproszę o jakieś fotki brązowych ONów:) Bo jako żywo nie widziałam, a teraz mnie skręca z ciekawości ;) Pliiiisssss....

jefta 07-11-2011 13:20

Oprocz istnienia genu b w populacji on/czw dochodzi jeszcze obecnosc Dvoraka akurat w tej hodowli i fotka kojcow. Margo widzialas skan badania tych czerwonych psow? Nam maluczkim nie bylo to dane wiec mamy prawo miec i tu jakies watpliwosci.

Dlugi wlos dziedziczy sie tak samo jak bialy kolor a dlugowlose rodza sie czesto a biale sporadycznie. My mamy Repa jesli mial jakies rzadkie geny recesywne to je spopularyzowal.

Padre 25-11-2011 12:32

Witam wszystkich serdecznie. Po lekturze wątku mam mały mętlik w głowie. Jako osoba zainteresowana powiększeniem rodziny o CzW nie wiem, których hodowli/miotów należy unikać. Czy "podejrzane" są psy z dowolnym wychowankiem Crying Wolf w rodowodzie, czy tylko z tymi z miotów powyżej 'M'?

Od lat planowaliśmy z żoną przygarnąć Wilczaka i teraz, kiedy wreszcie zaczynamy działać, wolimy uniknąć ew. niespodzianek (i niepotrzebnych wycieczek do hodowli oferujących takie atrakcje).

jefta 25-11-2011 13:52

CW mialo wiele miotow, więc alfabet przerobiony jest 2 albo 3 razy i samymi literkami nie ma co sie sugerowac ;) przy psach urodzonych po 2004 r. zapytaj lepiej kogos np. Margo czy wobec tego psa sa jakies watpliwosci co do czystosci rasy.

CDaniela 25-11-2011 13:52

bb gen
 
V populaci dnešních čsv se bb gen nevyskytuje. Podle slov ing. Hartla se nikdy (ani v minulosti) červení psi nerodili. Všichni čsv jsou v tomto genu BB.

Padre 25-11-2011 14:01

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 413769)
CW mialo wiele miotow, więc alfabet przerobiony jest 2 albo 3 razy i samymi literkami nie ma co sie sugerowac ;) przy psach urodzonych po 2004 r. zapytaj lepiej kogos np. Margo czy wobec tego psa sa jakies watpliwosci co do czystosci rasy.

Dzięki wielkie :)

EDIT: Tak się upewniam: czy przez "psy urodzone po 2004 roku" rozumiesz tych przodków z CW? Innymi słowy: czy lampka ostrzegawcza powinna nam się włączać, kiedy w rodowodzie widnieje Wilczak z CW urodzony po 2004 roku?

jefta 26-11-2011 18:51

Saarlos, ktory mieszka w CW urodzil sie w pazdz. 2003r. Nawet jesli wczesniej zdazylo sie jakies przypadkowe krycie to tylko miedzy dwoma czw, a unikajac takich miotow trzeba by wykluczyc wszystkie hodowle gdzie mieszka jakis inny niz w rodowodzie samiec ;)
jak wybierzecie konkretne skojarzenie to dopytajcie kogos doswiadczonego co sadzi, bo mieszanki to nie jedyny "trup w szafie" na jakiego mozecie sie nadziac.

z Peronówki 26-11-2011 19:05

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 413939)
a unikajac takich miotow trzeba by wykluczyc wszystkie hodowle gdzie mieszka jakis inny niz w rodowodzie samiec ;)

Zeby tylko... :) Wielu hodowcow "wstawia" suki do psow - zostawia je na czas krycia... czyli bez nadzoru.... ;) Czesto w hodowlach, gdzie jest wolna amerykanka... ;) Lub u ludzi, dla ktorych "zdrowy rozsadek" i "mysleni" to czarna magia... ;)

Jednak takie krycia wychodza.... ;) Dwa udowodniono podczas badan DNA. Choc trzeba przyznac, ze hodowcy wczesniej juz wiedzieli, ze psy z rodowodu nie zgadzaja sie z tymi, ktore sa ojcami...
Trzecie jest znane - jeszcze nie udowodnione...

ALE - w takich wypadkach szczeniaki nadal sa wilczakami. Hodowcom grozi kara, ale psom co najwyzej pozmienia sie rodowody. Wlasciciele nie beda mieli z tego powodu problemow...

Co innego krycia innymi rasami. Lewe mioty innych ras wychodza juz w pierwszej generacji - widac po szczeniakach, ze cos jest nie tak. ZA WYJATKIEM Saarloosow. Czasem mieszanki Saarloosa i wilczaka przypominaja CsW i dopiero pozniej wychodza takie "klopsy" jak po Thalii i Sybirze Crying Wolf. (a dziwnych szczeniat po Crying Wolfach jest we Francji wiecej).
Dlatego lepiej jednak omijac szerokim kolem hodowle, ktore maja te dwie rasy, bo CW to na serio nie jest jedyna hodowla, ktora ma takie "wpadki" zaliczone...

z Peronówki 26-11-2011 19:09

Quote:

Originally Posted by Padre (Bericht 413762)
Czy "podejrzane" są psy z dowolnym wychowankiem Crying Wolf w rodowodzie, czy tylko z tymi z miotów powyżej 'M'?

CW jest podejrzany ogolnie jako hodowla od momentu zakupu Saarloosa, bo dziwnych psow jest wiecej i kwesstionuje sie tez te po "zagranicznych" kryciach.

Jesli chodzi o inne hodowle z CW w rodowodzie - te we Francji radze omijac. W innych krajach - jesli maja w rodowodowach psy od litery "A" (1999) do "M" (2004) to luzik - ich potomkowie nie dali zadnego pretekstu aby watpic w ich czystosc. Co do reszty.... Diabli wiedza - czasem pies moze wygladac jak czysty CsW a bys mieszanka Saarloosa... Ja dla swietego spokoju roblabym badania DNA, aby moc spac spokojnie... ;)

z Peronówki 05-12-2011 01:30

No i okazuje sie, ze czesc hodowcow stara sie, aby hodowac czyste wilczaki, a inni... robia na zlosc(?) (choc chyba glownie samym sobie...) i sprowadzaja do Polski psy, ktore sa na "czarnej liscie" - sa podejrzewane o bycie mieszancami Saarloosow i wilczakow. Chodzi oczywiscie o "dzieci" Galiby Crying Wolf...

Okazuje sie, ze wlasnie co do Polski przyjechala nowa suczka z linii w ktorej rodzily sie dziwne czerwone i biale szczeniaki; z linii psow, po ktorych we Francji rodzily sie Saarloosowilczaki...
Polecam lekture:
http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=18510
http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=20855

Dziwi mnie takie swiadome nabywanie DO HODOWLI psow co do ktorych isnieja tak powazne zarzuty i otwarcie mowi sie o falszowaniu rodowodow i krycie suk CsW Saarloosami... Ale przypuszczam, ze jak zwykle zainteresowani zbeda to gadkami o "przesladowaniach"...

Pozostaje miec nadzieje, ze FCI wezmie sie wreszcie za kretaczy i zmusi do wykonania badan DNA, ktore wyjasna to, ktore z psow z Cruing Wolf sa mieszancami, a ktore sa czyste. A te, ktore sa kundelkami i wszyscy ich potomkowie straca wreszcie rodowody, do ktorych nie maja prawa!

A jesli tak sie nie stanie w najblizszej przyszlosci to jedyne na co mozna liczyc to etyka hodowlana i zrobienie z suni nie suczki hodowlanej, ale suni "do kochania", ktora nie bedzie miala zadnego "wkladu" w polska populacje CsW...
Ale biorac pod uwage to co sie obecnie dzieje to chyba sa to plonne nadzieje....

Puchatek 05-12-2011 09:32

Czy można prosić o oficjalne podanie imienia tego psa oraz nazwę hodowli, do której trafił?

...
Bardzo staram się być grzeczna i nie eksplodować /barwnie "literacko" forumowo/... chociaż przy deszczowym poniedziałku i po takiej lekturze, to nie łatwe...
...

Puchatek 05-12-2011 15:01

Eeeeeeeeeeeeeeeee tam.....myślałam, że to Ktoś dla mnie istotny...
Temat dla mnie zamknięty.

Hanka 05-12-2011 20:51

Margo já Tě varovala. Zkus o mojich psech a štěňatech napsat, že nejsou čistokrevní čsv a budeš mít problém s policíí. Mám dost Tvojich pomluv. Plné zuby.
Nebudu Ti odepisovat na Tvé narážky a útoky, ale mysli na to.

z Peronówki 05-12-2011 22:03

Quote:

Originally Posted by Hanka (Bericht 414752)
Margo já Tě varovala. Zkus o mojich psech a štěňatech napsat, že nejsou čistokrevní čsv a budeš mít problém s policíí. Mám dost Tvojich pomluv. Plné zuby.
Nebudu Ti odepisovat na Tvé narážky a útoky, ale mysli na to.

Hanko, przestan zamykac ludziom usta i grozic. Jesli masz z tym problem to skieruj sie tam skad te slowa pochodza... Bo NIE POCHODZA ODE MNIE!!!! Nie u mnie urodzily sie nietypowe szczeniaki i nie ja twierdze, ze ta linia to mieszance... To slowa Lorry!!!! - hodowczyni, ktora psy Crying Wolf ma i u ktorej urodzily sie czerwone Saarlooso-CzW. A wreszcie ktora nie stara sie sprawy zatuszowac tylko OTWARCIE o tym pisze!

Zapomnialas o tym????
http://www.wolfdog.org/forum/showpos...&postcount=103
"I dont see in what is a dream to have bought 3 dogs which have an incontestable proof that mixages happened by their lines, without being sure about in which level of their lines it happened..."

"Nie wydaje mi sie, ze snem [o posiadaniu Crying wolfa] bylo kupienie 3 psow, co do ktorych mam niepodwazalne dowody, ze sa wynikiem mieszanek, ktore mialy miejsce w tej linii, nie bedac tylko pewna na jakim poziomie do tego [do mieszania] doszlo".

Wiec moze wreszcie zamiast atakowac kazdego hodowce, ktory twierdzi (bo wie; bo taka jest genetyka), ze czerwony wilczak nie ma prawa narodzic sie w naszej rasie.

Danieli tez zaraz bedziesz grozic policja?
http://www.wolfdog.org/forum/showpos...0&postcount=76
"W populacji obecnych csw gen bb [kolor czerwony] nie wystepuje. Wedlug slow ing. Hartla nigdy (takze w przeszlosci) czerwone psy sie nie rodzily. Wszystkie csw sa w tym genie BB."
Slowa Danieli to: czerwone wilczaki nie moga byc czystymi wilczakami.


Wiec moze swoja zlosc wyladujesz wreszcie tam, gdzie powinnas - a mianowicie na Edith, bo to od niej sie zaczelo.
Lorry (francuska hodowczyni u ktorej w miocie po psach z CW urodzily sie dwa czerwone szczeniaki) JASNO NAPISALA, ze wedlug niej Sybir i Thalia Crying Wolf nie sa czystymi wilczakami. Jesli sie z nia nie zgadzasz to podaj ja do sadu. Tak sie sklada, ze akurat ona ma dowody - wyniki badan DNA, ze rodzicami tych czerwonych saarloosowilczakow sa psy z Crying Wolf. Co masz Ty, aby jej slowa obalic?

FAKTY:
- rodzicami czerwonych wilczakow sa psy z Crying Wolf (dowody w postaci badan DNA ma Lorry)
- czerwone wilczaki nie istnieja (slowa Hartla)

WNIOSEK:
W hodowli CW doszlo do zmieszania CsW z inna rasy - w tym wypadku wyglada na to, ze z przebywajacym tam (czerwonym) Saarloosem. Jedyne pytanie jakie pozostaje postawila juz Lorry: kiedy doszlo do zmieszania? I ktore psy sa mieszancami? Mioty S i T dowodza, ze nie byla to jednorazowa "wpadka", ale takich miotow Saarloosow-wilczakow z przydomkiem Crying Wolf moze byc wiecej...


Moze najwyzszy czas, byscie wreszcie (z Lorry(?)) wyjasnily dlaczego po Galibie i Fallko urodzily sie czerwone szczeniaki. Czyli w kolorze ktory w tej rasie NIE WYSTEPUJE. Nikt tego za Was nie zrobi....

Dziwi mnie, ze wszyscy nabieraja wody w usta. Wybacz, ale na Twoim miejscu bylabym PIERWSZA OSOBA, ktora napisalaby protest do wegierskiego zwiazku kynologicznego z !RZADANIEM! wyjasnienia tej sytuacji i przedlozena OFICJALNYCH wynikow badan DNA, czy Galiba jest ojcem Rubin. W Czechach masz tez prezny klub rasy, ktory moze tego zarzadac od Wegrow jesli Tobie odmowia.
Dlaczego tak sie tych testow boicie, skoro jestescie tak pewni tego, ze Wasze psy sa czyste rasowo...? Dlaczego straszysz innych hodowcow policja zamiast zrobic najbardziej sensowna rzecz - wykonac badania DNA potwierdzajace czystosc podejrzanych psow. Dwa badania DNA spowodowalyby, ze mialabys problem z glowy.


Zloscisz sie na mnie, ze sprawe podnosze na publicznym forum? Mi jest to generalnie obojetne. Nie uzywam psow z Crying Wolf i nie uzyje ZADNEGO psa z tej hodowli jesli nie bedzie mial badan DNA potwierdzajacych jego pochodzenie. Wystarczajaco sie nasluchalam. To samo dotyczy psow z "de la Louve blanche", "de l'Ange Gardien de Faujus" i "de Louba tar" i innych, gdzie pojawiaja sie mieszance. Oraz wszystkich hodowli z nimi wspolpracujacych.


Tylko, ze nie chodzi o mnie, ale o ewentualnych hodowcow, ktorzy maja chec bazowac na tych liniach. DOSKONALE wiesz co sie stanie jesli rzeczywiscie Lorry ma racje.... Jesli czesc psow z Crying Wolf jest mieszancami CsW i Saarloosow...
Powiedzmy to otwarcie: WSZYSTKIE TE PSY I ICH POTOMKOWIE straca rodowody FCI. Bez wzgledu na to ile pokolen uplynie.
A trzeba pamietac, ze prawda wyjdzie na jaw (predzej czy pozniej), bo badania DNA sa coraz bardziej zaawansowane.
Wiesz na kim wyladuja swoja zlosc wlasciciele tych psow, ktore z tego powodu z wilczakow stana sie z dnia na dzien kundelkami?
...nie, nie na mnie...

CDaniela 05-12-2011 23:21

Hanka neví, že toto napíšu, nemám její souhlas a doufám, že se nebude zlobit. Ale musím reagovat ..
Testovala jsem Wolfy i Wickey v genu pro hnědou barvu - TYRP1 gen (Tyrosine related protein 1), což je gen, o kterém je tato diskuze a který je (v sestavě bb) u SV pravděpodobně hlavním genem zodpovědným za hnědé zbarvení.
Obě její feny jsou dominantní homozygoti v tomto genu - obě jsou BB. To znamená, že ani jedna NEMÁ gen pro hnědé zbarvení, který je typický pro SV.

z Peronówki 05-12-2011 23:51

Quote:

Originally Posted by CDaniela (Bericht 414768)
Hanka neví, že toto napíšu, nemám její souhlas a doufám, že se nebude zlobit. Ale musím reagovat ..
Testovala jsem Wolfy i Wickey v genu pro hnědou barvu - TYRP1 gen (Tyrosine related protein 1), což je gen, o kterém je tato diskuze a který je přítomný v populaci SV a je pravděpodobně hlavním genem zodpovědným za hnědé zbarvení u SV.
Obě její feny jsou dominantní homozygoti v tomto genu - obě jsou BB. To znamená, že ani jedna NEMÁ gen pro hnědé zbarvení, který je tipický pro SV.

Byloby super przetestowac jeszcze Rubin. Jesli jej ojcem jest Saarloos, a nie Galiba to bylaby Bb. Jesli rzeczywiscie ojcem jest Galiba to Rubin bedzie BB - a to bylby dowod, ze miot "W" jest czysty. A to zalatwiloby sprawe choc tych trzech suk z CW... :)

z Peronówki 05-12-2011 23:58

Quote:

Originally Posted by CDaniela (Bericht 414768)
Hanka neví, že toto napíšu, nemám její souhlas a doufám, že se nebude zlobit. Ale musím reagovat ...

Tak przy okazji, bo nie tylko mnie to ciekawi :p - testowalyscie moze (zastanawialyscie sie) co jest przyczyna pojawienia sie tych bialych szczeniakow u Wickey i Czambora? Mutacja? Jakis gen rozjasniajacy?

CDaniela 06-12-2011 09:14

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 414772)
Byloby super przetestowac jeszcze Rubin. Jesli jej ojcem jest Saarloos, a nie Galiba to bylaby Bb. Jesli rzeczywiscie ojcem jest Galiba to Rubin bedzie BB - a to bylby dowod, ze miot "W" jest czysty. A to zalatwiloby sprawe choc tych trzech suk z CW... :)

Testovat mohu jen ve spolupráci s majitelem a jen v krajních případech, protože my nejsme charita. Tyto testy jsou velice drahé a i komerční laboratoře nabízí možnost tohoto testování.

CDaniela 06-12-2011 09:28

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 414773)
Tak przy okazji, bo nie tylko mnie to ciekawi :p - testowalyscie moze (zastanawialyscie sie) co jest przyczyna pojawienia sie tych bialych szczeniakow u Wickey i Czambora? Mutacja? Jakis gen rozjasniajacy?

Nevím, ale rozhodně to není gen, který je hlavním faktorem pro vznik hnědé barvy u SV - konkrétně mutace TYRP1 genu v exonu2. Tzn. gen, který by dokazovat, že W vrh je mix.

z Peronówki 06-12-2011 11:15

Quote:

Originally Posted by CDaniela (Bericht 414793)
Testovat mohu jen ve spolupráci s majitelem a jen v krajních případech, protože my nejsme charita. Tyto testy jsou velice drahé a i komerční laboratoře nabízí možnost tohoto testování.

Szkoda - bo wyniki testu suczysk Hanki nic nam nie daja. Nawet jesli zamiast Galiby byl uzywany Saarloos to drugie pokolenie moze byc BB, czyli wolne od "czerwonego" genu. Jedynie testowanie dzieci i "dzieci" Galiby daloby konkretne wyniki...

CDaniela 06-12-2011 12:23

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 414806)
Szkoda - bo wyniki testu suczysk Hanki nic nam nie daja. Nawet jesli zamiast Galiby byl uzywany Saarloos to drugie pokolenie moze byc BB, czyli wolne od "czerwonego" genu. Jedynie testowanie dzieci i "dzieci" Galiby daloby konkretne wyniki...

Znovu opakuji - každá laboratoř zabývající se testy zvířat na komerční bázi může udělat tento test s certifikátem. Pokud mají majitelé zájem vědět jestli je jejich zvíře nositel mutace tohoto genu ať si nechají své zvíře otestovat tam.
Nemyslím že by peníze v tomto případě hráli tak velkou roli. Jde o tom jen mít či nemít zájem znát pravdu.
Galiba je sice spojovacím článkem, ale to nic neznamená. Nikdo nemůže říct, že on je kříženec SV protože jeho "děti" rodí červená štěňata. On nemusí být otcem!

Palpatine 06-12-2011 15:24

Przeglądam z zainteresowaniem ten wątek, ale oprócz tego co piszę Margo nic nie rozumiem ;)

Spider 06-12-2011 22:43

No właśnie, ja też niewiele kumam z tego co pisze Daniela :cry:.Przetłumaczcie proszę ,jak ktoś umie...Pozdrawiam Spiderka

Predator 07-12-2011 14:54

Spider przecież można użyć google tłumacza -> wklej tekst w okienko i zmień język na czeski ;)

Pozdrawiam ;)

anija 07-12-2011 17:47

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 414947)
Spider przecież można użyć google tłumacza -> wklej tekst w okienko i zmień język na czeski ;)

Pozdrawiam ;)

To się nie zawsze sprawdza niestety. Wujek google nie zawsze rozumie kontekst :P

z Peronówki 24-06-2013 12:53

Podnosze temat, bo znow czynaja sie gadki o Margo, ktora nie ma zadnych dowodow a uzywajac wolfdoga przesladuje niewinne bidulki.... Rozpowiada sie bajeczki, ze pieski w CW to czysciutkie wilczaki, a jedynie u nas w Polsce sciga sie je z zazdrosci i zlosliwosci...

BZDURA! To wylacznie echo tego co sie dzieje poza granicami naszego kraju....

Tak sie sklada, ze dopiero co toczyla sie dyskusja na slowackim forum wlasnie na ten temat. Chodzi o to, ze Slowacki Klub (czyli gwarant rasy przy FCI) ZAKAZAL u siebie uzywania w hodowli czesci psow, ktore pochodza z hodowli Crying Wolf.

W 2011 zakazano zarejestrowania miotu po Harmoni CW - stad byl rejestrowany na hodowczynie na Wegrzech. Obecnie mowi sie o zakazie dla Juny Crying Wolf. Obie suki to corki Rubin Crying Wolf - tej samej, ktorej krew wprowadzono do Polski. :? Dochodzeniem objety jest obecnie przede wszystkim miot Y. Chodzi o to, ze wegierska hodowczyni odmawia wspolpracy nawet z klubem (co powoduje, ze cala sprawa smierdzi na kilometr :|), a to jeden z miotow, gdzie ojcem jest slowak i liczono, ze choc tutaj cos sie wyjasni... Ale bez krwi matki wszystko utknelo... Golym okiem widac, ze to kolejny miot Crying Wolf, gdzie cos jest nie tak i psy te wykazuja za duze podobienstwo do Saarloosow....

W kazdym razie zostalo OFICJALNIE napisane, ze Slowacki Klub CzW MA DOWODY, ze Edith wpisywala do rodowodow nieprawdziwe informacje... Oficjalnie pisze sie, ze Edith krzyzowala wilczaki i Saarloosy. Otwarta sprawa zostaje tylko ustalenie, ktore mioty sa kundelkami... Sprawa jest w toku - nie tylko na forum, ale idzie rowniez oficjalnymi torami...

Jesli ktos chce obecnie uzywac w hodowli psow po miocie Y, czy z linii Galiby, jego sprawa. Obecnie nikt tych rodowodow jeszcze oficjalnie nie cofnal. Ale wedlug nie odpowiedzialny hodowca psow z tych linii nie powinien uzywac, do czasu wyjasnienia sprawy... Bo ryzyko jest ogromne i widac, ze czesc tych psow CzW na 100% nie jest....


Dla przypomnienia dwa Crying Wolfy:

- w typie czerwony Saarloos
http://www.chiens-de-france.com/phot...92d5adee9d.jpg

- w typie husky
http://dl.wolfdog.org/pics/dbase/12272.jpg

Jesli pani, ktora twierdzi, ze zarzuty sa bezpodstawne na tych fotkach widzi czyste wilczaki to ...no coz...ale chyba nie mamy o czym rozmawiac... ;)


All times are GMT +2. The time now is 01:06.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org