![]() |
Uwaga na Crying Wolf....
Pewnie czesc z Was slyszala juz o problemach we Francji, gdzie w miotach pojawiaja sie coraz bardziej nietypowe wilczaki, ktore wygladaja jak czyste Saarloosy... Lub mieszanki z malamutem... "Czare goryczy" przelal miot Demoniaka Diamond de la Louve Blanche i Doz de la Louve Blanche Wolfsirius, gdzie ani jeden szczeniak nie posiada cech czechoslowackiego wilczaka. Rosna z nich piekne Saarlooski. A podobne "cuda" dzieja sie w wszystkich miotach Demoniaka.
Wywolalo to fale dyskusji - sa kolejne meldunki o dziwnych nietypowych szczeniakach wsrod potomkow, w ktorych rodowodach figuruje Galiba Crying Wolf. Ostateczny dowod przedstawila jedna z hodowczyn, ktora w miocie Sibira Crying Wolf i Thalii Crying Wolf miala na 7 urodzonych szczeniakow 3 koloru watrobianego, ktory w naszej rasie nie wystepowal i niewystepuje, a swiadczy ewidentnie o domieszce krwi albo husky albo Saarloosa. http://www.chiens-de-france.com/phot...92d5adee9d.jpg To Sibir z synem "Wilczako-Saarloosem"... Francuska hodowczyni wykonala oficjalne badania DNA, ktore potwierdzaja, ze rodzicami tych czerwonych psow sa Thalia i Sibir, wiec "winne" sa psy z hodowli Crying Wolf. Po tym fakcie skontaktowala sie z wegierska hodowczynia oferujac, ze przyjedzie na Wegry z weterynarzem, ktory pobierze material DNA od Galiby (poniewaz mama Sibira nie zyje). Chciala pokryc wszystkie koszty z tym zwiazane. Hodowczyni nie wyrazila jednak zgody. Jeszcze gorzej bylo podczas biegu na Slowacji, gdzie rowniez nie uzyskano zadnych wyjasnien, a byla francuska kolezanka zostala potraktowana jak powietrze. Z tego powodu wstrzymajcie sie z uzywaniem psow pochodzacych zu tej linii az do wyjasnienia niejasnosci. W chwili obecnej wyjasnione musza byc nastepujace rzeczy: - czy Galiba jest ojcem Sybira. Jesli tak to czy Galiba jest wilczakiem. - jesli nie to kto jest ojcem Sybira. Moze to troche potrwac, jako ze wegierska hodowczyni nie wykazuje najmniejszej checi wspolpracy... A skutki sa straszne - we Francji z hodowli wycofano cala linie potomkow Sibira i Thalii. A konsenwencje moga dotkac kolejne psy... Wiec jesli chcecie uzyc jakichkolwiek psow z Finlandii (tych ogolnie radze unikac, gdyz sa tam uzasadnione podejrzenia falszowania rodowodow), Francji, Wloch czy Holandii to lepiej pytajcie na priva lub na forum... We Francji, Wloszech i Holandii jest masa dobrych hodowcow, ktorzy maja "czyste" rodowody u swoich psow. Ale sa tez tacy, ktorzy nieswiadomie nabyli mieszanke Saarloos czy psa z tych "Saarloosowych" skojarzen.... Dodatkowo: w Holandii przebadano psa u miotu "U" de Louba tar. Od dawna byly podejrzenia, ze w hodowli tej miesza sie Saarloosy i wilczaki rejestrujac je jaki CsW. Teraz mamy pierwszy dowod, ale problem dotyczy tez innych miotow z tej hodowli. Tu tez warto byc ostroznym.... |
A czy ktoś wie jak dziedziczy sie czerwony u hysky czy Sarlosow? Na dogo widzialam kiedys taka rozpiske.
i jak ten kolor sie nazywa? Czerwono-wilczasty? |
Quote:
Wsrod dzieci Galiby pojawila sie masa "dziwnych" szczeniat. Ale jak dotad jedynie w miocie Thalii i Sibira pojawily sie "ewidentne Saarlooosy": szczeniaki "w "lesnym" kolorze (watrobiane - czerwone, z czerwonymi nosami) - przypominajace Saarloosy nie tylko umaszczeniem, ale i budowa... |
Czyli albo Thalia tez jest mixem albo gen w populacji byl a dopiero silne inbredy Crying Wolfow go pokazaly?
|
Czyli jeśli sprawa pójdzie dalej, to odbiorą im rodowody, uznają za mixy CsV i WS czy jak? Bo w takim wypadku za saarloosy ich chyba nie uznaja?
|
Quote:
A to przecież jeden z piękniejszych czw...przez parę lat był dla mnie ideałem wilczaka (z wyglądu) :( |
Quote:
Czy ojcem Thalii jest ten pies, ktory figuruje w rodowodzie. Jesli nie to kto jest ojcem. Czy dotyczy to jedynie tych motow? Akurat rodzice Thalii nie zyja - badac trzeba bedzie dalsze rodzenstwo... Pojawia sie pytanie, czy podobne czerwone szczeniaki pojawily sie tez w Crying Wolfie - nie jest to do sprawdzenia bez pomocy hodowczyni, bo wiele psow znika tam "bez sladu". W kazdym razie na slowackich w liniach tych czerwonych psow nigdy nie bylo. Wiec wszystko sprowadza sie do hodowli wegierskiej, ktora z tego co sie pisze ma u siebie Saarloosy... Sprawe mozna zakonczyc szybko - ewentualnie zarzuty obalic czy potwierdzic, a w kazdym razie wyjasnic. Potrzebna jest tylko chec wspolpracy, ktora jakos dziwnie brakuje, co rodzi kolejne watpliowsci.... |
Na stronie Crying Wolfa pojawia się coraz więcej ogłoszeń dotyczących sprzedaży psów (Karidas CW - 1,5 years old, well balanced, friendly male for sale HD/B, ED0/0 other adult dogs are for sale too, ask for information in email or on phone).
Ktoś ma jakieś info co czemu Edit sprzedaje psiaki? |
Quote:
Mieszanka Saarloosa i CzW nie jest wilczakiem: Czechoslowacki wilczak to WYLACZNIE pies, ktory jest potomkiem psow zarejestrowanych przy zatwierdzeniu klubu... Ale Saarloosem taka mieszanka moze byc... Sam Saarloos mieszal wszystko ze wszystkim ;) Potem nie bylo lepiej - mieszanki CsW i Saarloosow byly i sa na porzadku dziennym. Wprowadzono tez do Saarlosow amerykanskie wolfdogi (krzyzowki z malamutami) - oczywiscie pod ukrytymi rodowodami, choc sprawa i taks ie sypla.... Wlasnie dlatego namawia sie wlascicieli takich mieszanek (jak Mutary z Passo del Lupo czy Foresty Incantata), aby przerejestrowywali psy jako Saarlooosy, ktorymi w sumie te psy sa... |
Quote:
Jednak radze uwazac na badanie na dysplazje i prosic ja o pokazanie oficjalnego wyniku - certyfikat powinien byc wystawiony przez MKOE (Magyar Kisallat Ortopediai Egyesulet). Uniknie to przykrych niespodzianek... |
Quote:
Zdublowalam odpowiedz ;) |
Okazuje sie ze google az pluje ofertami genetycznego testowania koloru :) jeszcze troche i niektorzy hodowcy beda musieli psy w pokrowcach prowadzac zeby ktos wlosa nie wyrwal i nie odkryl jakiejs machlojki :)
|
Patrząc na źródłowy wątek afery, na francuskim forum, można wysnuć wniosek, że najładniejsze, najbardziej wilcze wilczaki...nie są wcale wilczakami :D
Coś jest nie w porządku, skoro zamyka się pulę genetyczną z jednej strony i każe dążyć do wilczego ideału z drugiej, to musi w końcu wyjść tak, że w dążeniu do "ideału" sięga się po geny spoza zamkniętej przepisami grupy. A skoro to już nie pierwszy taki przypadek, to pewnie w końcu zakończy się uchyleniem furtki, albo przez pozwolenie na zewnętrzne krzyżowania, albo akceptację tych, które dzieją się od kilku lat. Poza wszystkim załamująca jest hipokryzja niektórych hodowców, którzy walą kamieniami w "winowajców" i jednocześnie klepią sobie kolejkę na krycie do owego winowajcy (gdyby się okazało, że przestępstwa nie da się udowodnić, więc w zasadzie to wszystko jest legalne i warto skorzystać z okazji wpuszczenia krwi takiego prawdziwego (no prawie!) wilka. |
Quote:
|
Historia zna już przypadki tzw. uszlachetniania jednej rasy inną dla odświeżenia puli genetycznej (tylko w ściśle określonych sytuacjach i pod kontrolą Klubu/Kraju który tworzył rasę). Jeśli Klub Słowacki nie weźmie sprawy w swoje ręce to niestety ale sprawa może przycichnąć, a za 10 lat i u nas mogą w miotach pojawiać się wilczaki o nietypowym umaszczeniu .
|
Jest możliwość że gen ,,uaktywnia'' się pomiędzy blisko spokrewnionymi psami, czy oprócz wątrobianego jakiś inny kolor saarloosowy wystąpił?
|
Quote:
A tu wyskakuje ktos, kto ciezkim dosyc limfatycznym psem kryje suke z linii owczarkowatej, ze bardziej ONkowa trudniej znalezc i nagle staje sie "cud".... wychodzi prawie wilk.... Ale szydlo wychodzi z worka - to samo bylo w Saarloosach, gdy do rasy tez boczna furtka wproadzono amerykanskie wolfdogi (ktore sa z zasady miksami wilkow i malamutow lub husky).... Pierwsze generacje byly sliczne, ale potem geny sie "porozczepialy" i rodza sie zarowno saarloosy, jak u malamuty... Tak jest we Francji - w miotach tych "slicznych psow pojawiaja sie takie anomalie, ze zakazuje sie publikacji ich zdjec na forach.... I tak juz ukrywa sie "lewe" wilczaki od 2-3 generacji.... Quote:
Jaki zysk bedzie z mieszanek amerykanskich wolfdogow? Atypowe charaktery? Biale lub czarne wilczaki, czy takie, ktore wygladaja jak husky? Poza tym jest to zaprzeczenie hodowli psow rasowych. Na diabla nam rodowody, skoro hodowcy produkuja lewe mioty krzyzujac z wilczakami co sie da i wpisujac lewych rodzicow. A zamiast krytyki sa jeszcze za to klapani po glowkach jakie to sliczne pieski im wychodza... Mnie rozbawila hodowczyni z Finlandii - wypuscila lewy miot co zostalo wykryte...I to by bylo na tyle, bo ich zwiazek nie widzi w tym nic zlego, ze rodowody psow mozna spalic, bo sa tylko bezuzytecznymi papierkami. A hodowczyni mowi, ze to taki NOWY STYL HODOWANIA.... (a kiedys o finskich hodowcach mialam dobre zdanie). Quote:
Trudno sie im dziwic, bo Czechoslowacy stworzyli rase, ktora ma konkretne cechy i pochodzenie. A inne kraje im to partacza.... Quote:
Czas nie ma znaczenia - to ze Edith odmawia testowania nie oznacza, ze sprawa sie nie "sypnie".... Problem polega jedynie na tym, zeby sypla sie teraz, kiedy jeszcze szkody nie sa duze... Z drugiej strony - trudno nie dojsc do wniosku, ze kto jest fatalnym hodowca ten jest tez fatalnym oszustem... Jak dotad mielismy kilka przekretow i ani jeden nie byl udany... Ani razu nie uzyto ladnego typowego wilka... Stale tylko mieszaja wilczaki albo z Saarloosami, albo z czarnymi wolfdogami, albo z kundelkami wolfdogopodobnymi... I efekty sa oplakane.... |
Quote:
|
Quote:
A tak sie glupio sklada, ze "doniosly jaskolki", ze Edith ma czerwonego Saarloosa... Massimo ma nawet jego zdjecia... |
Quote:
|
Quote:
|
Quote:
Podobna afera byla juz kiedys w Holandii... Pojawily sie miksy Saarloosa i wilczaka. Sami Holendrzy zglosili protest. I co? Zwiazek kynologiczy poprosil hodowce o krew rodzicow - nikt nie kontrolowal od jakich psow byla pobrana. Oczywiscie wynik badania DNA potwierdzil rodzicielstwo.... Wnioski, aby krew pobrala komisja zostaly odrzucone... Niestety to nie Polska, gdzie takie sprawy rozwiazuje sie szybko i skutecznie... |
Quote:
Ja na pewno bym chciał wstrzymania uprawnień hodowlanych dla psów o podejrzanym pochodzeniu do czasu wyjaśnieni co z nimi zrobić, a jedynym realnym rozwiązaniem są badania genetyczne u podejrzanych psów i odpowiedni wpis w rodowodzie. |
A co z PRA? Czy mi sie prawidlowo kojarzy ze jakis finski pies ma pra?
edit: to Waldo Crying Wolf-wnuk Galiby. na Csv statistic nie pokazuje wiecej psow z pra a Margo pisala kiedys o kilku przypadkach... W jakis konkretnych liniach to bylo? |
Przyjmijmy że to Galiba jest nosicielem, czyli miot V CW też jest nosicielem genu, pies z tego miotu jest ojcem szczeniąt w hodowli LB a tam z kolei pojawiaja sie ,,cechy zbyt wilcze'' ale gen koloru się nie ujawnia.Thalia CW jak by nie patrzeć jest pół siostrą Galiby - ojca miotów S i V, czyli ona tez jest nosicielką. Kolor wątrobiany pojawił się w miocie po Thali i Sibirze co spowodowało bliskie pokrewieństwo.
Z drugiej strony jesli Galiba nie jest ojcem S, to coś musiało spowodowac że ten gen pojawił sie też u Thali. Poprawcie mnie jeśli sie mylę. |
Quote:
I o takiej furtce pisałam. Przy czym akurat nietypowe umaszczenie wsunęłabym do dolnej szuflady. Jakoś "krivoklatskie atosy" nie zostały wycofane mimo fatalnych, czarnych masek (a to tylko jeden z przykładów). W podhalanach mamy KW, co pozwala na odświeżenie puli genetycznej psami z hal, u których nikt nawet nie wie, co to rodowód. Quote:
Quote:
Quote:
A historia Akit i DJP pokazuje, że stanowisko Czechów czy Słowaków niewielkie ma tu znaczenie (praktyczne). Zakaz importu niewiele zmieni, importują i tak baaardzo ostrożnie, a pojedyncze jaskółki jak miały odwagę robic cos na własną rękę, tak będa miały i teraz. Poza tym, jeśli Mutara staje na wystawie przed sędzią nr.1 w rasie i jest oceniana, to jakim cudem taki "ban" miałby działać?? |
Ja po francusku ni w zab... Co w tamtym temacie robi zdjecie Buxa?
|
Quote:
Sami Czesi i Słowacy nie mają tak czystych sumień jak by nam się mogło zdawać . Jako hodowca dziękuję za informacje - trzeba będzie się niektórym psom bardziej przyjrzeć , a hodowle jedną i drugą wpisać sobie na czarną listę .... |
Quote:
|
Mozecie dac link do francuskiej wersji?
|
Quote:
Pomijam juz fakt, ze hodowcy podhalanow przez generacje walczyli z laciatymi szczeniakami pojawiajacymi sie, bo czesc podhalanow byla mieszancami z bernardynami. I wielu bylo wlasnie za zamknieciem ksiag wstepnych.... W kazdym razie wilczaki to "inna bajka" - to wynik konkretnego, przemyslanego i wypracowanego eksperymentu...Czechoslowackiego wilczaka nie odchwyci sie w lesie.... Wiec po co robic totalny balagan w rasie, gdzie wlasnie ceni sie przejrzystoc i jasnosc rodowodow? Po co z czystej rasy robic kundelki? A jesli porownac Saarloosy (gdzie kontroli nie bylo zadnej i kazdy robil i robi co chce), a wilczaki (gdzie wszystko bylo robione wedlug planu) to niestety wynik jest miazdzacy.... i z tego powodu na zachodzie Saarloosy odchodza w zapomnienie wlasnie na rzecz wilczakow... Poza tym pozostaje kwestia wlasnosci rasy - to rasa Czechow i Slowakow i warto to uszanowac... Francuzi nie mieszaja nam sie do hodowli podhalanow, wiec dlaczego ktos ma sie mieszac do hodowli wilczakow. Oba kluby na miksowanie nie zezwalaja i KONIEC. Jesli ktos chce eksperymentow to droga wolna - moze zrobic swoja rase, albo dolaczyc do hodowcow wolfdogow. Po co psuc wilczaki? Quote:
Prawdziwe Saarloosy sa takie jak BABY SPEEDY Miraja, ktora mieszka u Eli... Widac to i po wygladzie i po charakterze... Tez zgadzam sie, ze Saarloosy na miksowaniu nie stracily, ale zyskaly... Ale wilczaki nie - pojawilo sie tylko wiecej szczeniakow o nietypowej budowie i charakterze.... Wybacz, ale szczeniak do ktorego nie moze podejsc sam wlasciciel, bo musi zaganiac go w rog, aby moc go dotknac. Czy suka probujaca skasowac wszystko od pieska po dziecko (w celach kosumpcyjnych) to nie to co bym chciala widziec w naszej rasie... Tak samo jak psy czerwone, biale i czarne, rozwislouche i ze skora a la Shar pei... Quote:
A Mutary to mieszanice bialego wilka z psem a la owczarek (wlasciciel mowi, ze to miks owczarka, "czegos z polnocy" a la husky i Bog wie jeszcze czego). Demoniak to tez malamuto-husky-amerykanski wilk. Mutary sa zabanowane i hoduje ja jedynie margines we Wloszech. Zaden sensowny hodowca wilczakow w tym kraju po nie nie siega - tez sa w ten sposob zabanowane. Krzyzowki we Francji spotkalby ten sam los, gdyby nie to, ze fakt domieszania innej rasy byl ukrywany za pomoca sfalszowanych rodowodow. Nabywcy szczeniat nie mieli pojecia co dostaja - byli swiecie przekonani, ze kupuja czyste wilczaki. Dopiero teraz sprawa zaczyna sie sypac, bo szczeniaki po tych psach sa autentycznie nietypowe... I to JEST wybryk jednego hodowcy - a raczej jednej grupy ludzi. Nie bede wymieniac nazwisk, bo kazdy je doskonale zna - to grupa kumpli, ktorzy szukaja wlasnie miejsc, gdzie nie ma kontroli zwiazku kynologicznego i takie przekrety ujda im na sucho... Kundelki z Czech, Wloch, Francji, Holandii i Finlandii to jedna i ta sama grupa ludzi. To jedna banda... ;) Quote:
Moze warto pomyslec nad "Tscheloosami" - bo mniej wiecej tak sie okresla te "nowe" wilczaki we Francji... ;) |
Quote:
http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=18389 |
Quote:
Sprawa miala byc zalatwiona po przyjacielsku - Lorry zrobila testy DNA. To sa NIEZBITE dowody... Rodzicami czerwonych szczeniat sa psy Crying Wolf. Z tego powodu na spokojnie chciala wykonac testy w hodowli Crying Wolf... I wtedy z kolezanki zrobila sie wrogiem Nr.1.... Jesli chodzi o Lorry to ona juz wilczakow nie hoduje... Wlasnie z tego powodu. Jak stwierdzila od rasy odrzucily ja wlasnie te kretactwa jakie maja tam miejsce...Sama na ogloszeniu sprawy nic nie ugrala - nawet na tym stracila, bo "czerwone" mioty zostaja wycofane z hodowli... Daniel - tu nie chodzi o walke z hodowla CW. Akurat to nie jest hodowla, ktorza trzeba oczerniac... Dla mnie samej to szokujaca wiadomosc, bo tez stawialam, ze przekrety robione sa we Francji (co do tego, ze sa tam mieszance to wiedzialam - nie sadzilam jednak, ze jest ich tak duzo i wlasnie w tych liniach)... Nie zdziwiloby mnie tez, gdyby ten "lewy" miot nie byl robiony specjalnie... Warunki w CW sa jakie sa i wiadomo, ze Edith zbytnio nie jest w stanie kontrolowac tych kilkudziesieciu psow, ktore ma u siebie... Ale stawialam, ze suki w cieczkach trzymane sa w solidnych kojcach... W kazdym razie - na serio mam nadzieje, ze sprawa sie wyjasni zanim ktos wpadnie na pomysl, aby "czeklooosy" sprowadzic do Polski... |
Quote:
|
Quote:
Niestety teza o czystości eksperymentu czasem kuleje, zwłaszcza w obliczu informacji że cała dokumentacja "zagrała jako statysta" przy kręceniu pierwszych scen "Psów" Pasikowskiego (i niestety był to pojedynczy występ w płomieniach ognia) :twisted: To się "łyka" na początku, później pojawiają się niejakie wątpliwości. Quote:
Quote:
Quote:
W każdym razie powtarzam z uporem, że różnice w charakterach, którymi wilczakowcy tak chętnie wymachiwali przeciw Saarloosom, mocno straciły na sile :( Quote:
Pytanie jest retoryczne, chcę tylko pokazać, że siła wady nadal podlega subiektywnym osądom. A uparty fan club czerwonych wilczaków wskaże nam słynną "olchę" u wilków :D Quote:
Quote:
|
KW to zlo konieczne i rozwiazanie tymczasowe, wymaga scislej kontroli w kolejnych pokoleniach itd. Po co wilczakom nowa krew i to jeszcze zupelnie niezgodna z jej historia i uzytkowoscia? Jakie pozytywne cechy przyniesie hysky czy Sarloos? Margo pisze o wadach i trudno nie przyznac racji. Czym innym jest eliminacja z hodowli psa ktory ma wady (dlugie ucho, kolor, charakter) a czym innym celowe ich wprowadzanie do populacji. Nie ma psow idealnych i decyzja o uzyciu w hodowli danego psa jest zawsze bilansem zyskow (jego zalety) i strat (jego wady). A jaki jest zysk z wprowadzania tych mieszanek? Jakis pewnie jest skoro byly sa i beda robione.
o ile wprowadzaniu krwi saarlosa jestem zupelnie przeciwna o tyle mam mieszane uczucia co do samego bana. Co daje zakaz? Zaprzestanie dzialania czy jego ukrycie? Z dwojga zlego wolalabym chyba legalne, udokumentowane mixy niz takie podziemne dzialania ktore uderzaja w uczciwych hodowcow i wlascicieli ktorzy nieswiadomie kupuja takie mieszanki. Za to Kazana uzywa kto chce a kto nie chce-ma szanse go unikac. Do dzis czyli wiele generacji po zapalnym punkcie! |
Teraz z innej beczki: mieszancom reklame robia wilcze fotki... Czego sie jednak nie publikuje to fotki innych szczeniat z tych miotow, ktore nie tylko nie sa wilcze, ale KOMPLETNIE NIE PRZYPOMINAJA WILCZAKOW.. Wygladaja jak mieszance owczarkow...
http://www.chiens-de-france.com/phot...8e3b38e3b3.jpg No kto chce miec TAKIE szczeniaki w miotach? To dziecko Volosa Crying Wolf i Au Ténébre de la Louve Blanche, czyli polsiostera "sliczniusiego" Demoniaka |
Quote:
|
UUUU rety, faktycznie masakra - tej fotki nie widziałam....:(
I najgorzej, że właściwie psy, które podobnie jak Gaga ja uważałam za jakieś wg mnie "piękne" nagle takie coś.... Czyli chyba należy się spodziewać, że tam gdzie będzie Galiba i Volos w rodowodzie, to kiedyś jakiemuś hodowcy może się "przytrafić" - jeje, dobrze, że mamy Margo:p Smutne jest to, że takie rzeczy mają miejsce w tej rasie też. I smutne, że gdy cichnie jedna afera mieszania krwi csv, pojawia się za chwile druga i to tam, gdzie bym się tego najmniej spodziewała:( |
Quote:
Ale te nietypowe wilczaki do zasluga francuskich hodowcow... Kolega hodowcy z ktorego hodowli pochodza te psy ma czarnego amerykanskiego wolfdoga-suke (ktore oficjalnie sa krzyzowka amerykanskich wilkow i malamutow - a w rzeczywistosci sa zwykle mieszancami roznych ras, bo nikt tam sie nie bawi w rodowody i kontrolowanie, czy uzyty "malamut" czy "wilk" sa "czyste"). I te "ukrywane" szczeniaki pokazuja, ze namieszano tam roznych "cudow"... Wedlug mnie sa dwa zrodla tych psow. Z jeden strony "Saarloos" od Edith. Z drugiej - powodujace o wiele wiekszy pogrom we Francuskiej populacji - czarne malamuto-wilki wprowadzone do rodowodow przez samych francuzow. |
Quote:
Wykasowałam fotę, bo ogromna. (nie chcę podważać niczyjej wiarygodności, ale szalenie trudno mi uwierzyć w prawdziwość tego zdjęcia),gdyby jednak...to wynikałoby z niego, że jak dzieją się takie rzeczy wokół takiego psa jak Demoniak, to chichot losu bywa wyjątkowo okrutny....aż nieprawdopodobne. |
Dla mnie przerażające jest to że hodowca bez żadnej żenady sprzedaje rodowodowe psy wiedząc lub podejrzewając że mogą być ''zmieszane'' i nie poinformować o tym przyszłego właściciela. Wiadomo że gdyby z takiego wilczaka wyrósł np. saarlos kochałabym go równie mocno, co nie zmienia jednak faktu że ktoś chciał wilczaka a nie saarlosa. To tak jakby ktoś kupił chociażby rodowodowego husky a wyrósł mu malamut. Co z tego że podobne, że wiekszość laików myli te rasy. To jednak zupełnie inne psy, inne charaktery itp. A potem się dziwimy że ludzie nie wierzą w R=R :|
|
Quote:
|
Quote:
Bynajmniej nie twierdzę, że tak było, tylko że mogło być. Wg mnie miarą uczciwości poszczególnych hodowców w tej sytuacji będzie ich gotowość do współdziałania w wyjaśnianiu tej przykrej sprawy. Ktoś, kto ma czyste sumienie i popełnił błąd będzie zachowywał się inaczej niż osoba, która świadomie zrobiła przekręt :| Dlatego nie ma sensu wieszać na nikim psów (nomen omen) zanim nie udowodni mu się złej woli i oszustwa. Jakiś czas temu pewien mądry hodowca powiedział, że jeśli ktoś bierze się za hodowanie, to powinien mieć świadomość, że choćby nie wiem jak się starał, to wcześniej czy później i tak dorobi się "trupa w szafie", bo taka jest natura Natury :cry: Problem tylko, co z tym trupem zrobi dalej: wyciągnie i pochowa i wtedy należy mu się szacun z odwagę i solidność, czy będzie upychał kolanem i udawał, że nic się nie stało. :evil: |
Quote:
|
Quote:
Quote:
O ile jednak potrafię sobie wyobrazić powody celowego domieszania "wilczych genów" (pięknie wygladająca stronka hodowli, a za nią ...kasa, kasa, kasa! :evil:) to jakoś nie widzę racjonalnych powodów mieszania czw z saarlosami. Bynajmniej nie z powodu charakteru czy chorób genetycznych tych ostatnich (przypuszczam, że to są w dużej mierze stare stereotypy), tylko dlatego, że saarlosy wyglądają inaczej niż czw i sprawa musiałaby wyjść na jaw wcześniej lub później, co się zresztą stało. Stąd przypuszczam, że była to jednak wpadka (lub wpadki :?); Pytanie - na ile hodowca był, lub nie był ich świadomy. Przekonamy się wkrótce; ja wolę założyć, że nie był i dać mu (im?) szanse wyjaśnienia :) |
Quote:
Jakie dawanie szansy... |
Quote:
|
Z tego co ja zrozumialam to jest to stara sprawa (z 2008?) i temat na wolfdogu, upublicznienie calej historii i co za tym idzie rozpoczecie nagonki bylo spowodowane wlasnie odmowa wspolpracy i zalatwienia sprawy po cichu miedzy zainteresowanymi.
|
Quote:
|
offtop. bo to nie najwazniejsze w tym temacie, ale nie moglam sie powstrzymac.
eh, szkoda ze z taka pogarda piszesz Margo o Saarloosach:( w zasadzie po co? Wilczaki to ugruntowana, silna rasa i same sie bronią, po co to wywyższanie się kosztem deprecjonowania innej rasy.... Troche mnie to wkurza, choc moze nie powinnam sie przejmoac. strachliwosc, hm... powiem tylko ze na obozie w Havranowie i nie tylko mialam okazje ogladac bonitację i niestety jesli chodzi o te ceche to uwazam ze bylo to zaskakujace jak wiele wilczakow jest strachliwych i malo stabilnych...co nie zmienilo mojego uwielbienia dla tej rasy, jest wiele pieknych i wywazonych psów, nie to co moja ciepla klucha z uszami nietoperza;) o tym ze Bowek to prawdopodobnie miks slyszalam juz po tym jak byl u mnie, szkoda, nie powiem, chcialam miec czystego rodowodowwego psa, wyszlo jak wyszlo. |
Spokojnie;), jaki jest Bow każdy widzi i nie trzeba tego komentować, my też mamy psa, z hodowli na którą trzeba uważać;)
|
Witam wszystkich
Jestem właścicielem wilki géméhtoues Ostrevent, mały post pies pytanie. Jestem również właścicielem chaa'rey charushila de la combe noire http://www.zimagez.com/miniature/dscf07095.jpg DELCO de la combe noire dit HU'NASS http://www.zimagez.com/miniature/photo052145.jpg JALISCA ptits loups d'amour http://www.zimagez.com/miniature/253...001322780n.jpg To było po prostu dać moje zdanie na ten bitch (w tym pracowników sprawia, że tak wiele osób mówi) Zrobiliśmy ten wybór wiedząc, że wiem i vero spór o te dwa psy, ale jedziemy dalej, ale wciąż prosić o twardych dowodów na zeznaniach niektórych. To nas nie dotyczy, mamy 3 psy i wilki Czechosłowackiej chcieliśmy psa "inne" w wielkim stylu. To jest zakup "ulubione" mamy przyjemność nie będzie reprodukcja z planem, jesteśmy po prostu szczęśliwi właścicieli. Nie hodowców. Wiemy, że właściciel Sophie i Demoniak DOZ, i to jest moim bliskim przyjacielem. Nikt nie kłamał na temat "problemów" zostaliśmy ostrzeżeni o uwagi, które można było przeczytać o naszych psów. Jesteśmy przygotowani przed jego przybyciem do oczerniania, że to suka miał zapytać. Nasz wybór jest celowe i przemyślane Oglądałem wiele géméhtoues line i wątpię zarzuty niektórych, ale jeżeli okaże się to prawdą, to mi nie przeszkadza, kocham tego psa, czy LOF, czy pies rasy lub psa bez papierów, dla mnie to jest najważniejsze. Jako pies wilk, uważam Demoniak DOZ i niezwykłe, i jestem dumny, że jeden z ich córek. To co mam na myśli. Jeśli pewnego dnia pies straci tytuł Czechosłowacki Wilczak, nazwa "krzyż psa, wilka," Wolałam, żeby mój pies, papier nie będzie mój pies bardziej atrakcyjne, nie dokona się mniej atrakcyjne dla mnie. Chciałbym potwierdzić, chciałbym zaproponować w konkurencji z honorem i dumą dla nas, właścicieli rodziców, wygrywa, że będzie dobrze, to wniosek jest odrzucany nie dbam. Mamy inne psy, które konkurują również, więc géméhtoues sam jak inni. Dziękuję i przepraszam za tłumaczenie. |
Bravo! Je vous souhaite bonne chance !:fingers1
|
Quote:
|
Quote:
Saarloosy w Polsce sa od niedawna. Ja je znam tak dlugo jak wilczaki. I moje podejscie jest takie, a nie inne... Ale nie mam wobec nich negatywnych uczuc. Wrecz przeciwnie - wedlug mnie wiele osob, ktore nie pasuja do CzW swietnie bedzie pasowala do SW. I na odwrot. Obie rasy swietnie moga sie uzupelniac. Ale uzupelniac, a nie MIESZAC ;) PRZEZ lata Saarloosy byly z wilczakami bardzo mocno zwiazane - CzW na Zachodzie zajmowaly sie kluby rasy Saarloosow. Wtedy to Saarloosy byly "gora" - a i np. wiekszosc ksiazek powstawala na Zachodzie. Typowe bylo publikowanie super wilczych fotek Saarloosow i na serio FATALNYCH zdjec wilczakow (to jeszcze widac na polskim rynku, gdzie nadal trafiaja sie stare przedruki ksiazek "z Zachodu"). Typowe bylo opisywanie Saarloosow jako psow-przewodnikow, jako swietne psy rodzinne, a wilczaki jako "odrzut hodowlany" i "nieudany eksperyment wojskowy". TO BYLO WYWYZSZANIE. ;) Ba - to byla czysta propaganda ;) Te wszystkie negatywne opisy wilczakow jako rasy na serio wyszly spod piora "Saarloosowcow". I kazdy "stary" hodowca CzW mogl to odczuc na swojej skorze... A i teraz nie raz na stronach o Saarloosach wyczytasz te same zarzuty... "Nie bierz wilczaka, bo to agresywne psy", "nie bierz wilczaka bo nie nadaje sie jako pies do domu"... I to echo slychac nawet w Polsce... Sama dlugo zastanawialam sie, czy brac "super" Saarloosa, czy "niepoczytalnego" CzW... Dla mnie osobiscie SZOKIEM bylo zobaczenie Saarloosow na niemieckiej klubowce. ZADEN nie zachowywal sie normalnie. Nie bylo w ringu ani jednego stabilnego Saarloosa - masowo kladly sie w ringu, bo ten nie dosyc ze byl na hali to jeszcze otoczony tasma!. Fajnego Saarloosa poznalam dopiero na wystawie w Berlinie. Stal kolo ringu - wlasciciel powiedzial, ze pies jest niehodowlany, za ciezki i ogolnie nietypowy.... A w ringu? W ringu na sile ciagano te "typowe" osobniki orajac nimi dywan... Poza tym. Jeszcze niedawno wlascicielem wszystkich Saarloosow w Holandii byl klub rasy. Ktory mogl ci odebrac psa...jesli dowiedzial sie, ze puscilas go gdzies bez smyczy... Klub Saarloosow byl bowiem zdania, ze jest to przyklad kompletnej nieodpowiedzialnosci, by tak strachliwego psa puszczac "wolno" (bo moze sie sploszyc i wpasc pod auto, czy pociag). Wiesz, dlaczego FCI nie chcial przez tyle lat zarejestrowac CzW? Bo urzednicy stwierdzili, ze jedna "mieszankowa porazka" za jaka z powodu strachliwosci uwazali Saarloosy juz nam wystarczy i nie trzeba drugiej takiej rasy... Choroby - znam osobe, ktora ma 4 Saarloosy i wszystkie sa slepe (PRA). A osoba ta brala Saarloosy z roznych linii. Niesamowite spokrewnienie tych psow spowodowalo, ze w zasadzie wszystkie cierpialy na jakies choroby oczu... Hodowla - oficjalnie Saarloos, tak jak wilczak jest krzyzowka wilka europejskiego i GSD. A praktycznie - wiadomo, ze Saarloos mieszal rozne rasy. Jego sasiad mial wilka kanadyjskiego, a i rasy polnocy rowniez zawedrowaly do Saarloosowych rodowodow, CO WIDAC. Co prawda klub nadal trzyma sie wersji oficjalnej, ale sama rodzina Saarloosa mowi, ze nie maja pojecia jakich psow uzywal. I to samo wychodzi na badania DNA. To nie sa "prawdziwe" krzyzowki wilka. Czasy sie troche zmienily. Wiem (bo to byla nasza "wilczakowa przyjaciolka"), ze pierwsze "normalne" niemieckie Saarloosy byly w rzeczywistosci mieszankami z wilczakami. Rodowody sa lewe, a psy wyszly co prawda takie sobie (bo mialy ciemne maski), ale mialy za to super charaktery. To samo robili i innii hodowcy, w tym slynna hodowla de Louba Tar, ktorej Saarloosy sa w rodowodach chyba wszystkich psow tej rasy... Tak samo jak wilczak Chrop ;) A jak wiadomo nie on jeden ;) I tutaj dochodzimy do mojej "pogardy" - dotyczy ona nie rasy, ale tego jak jest hodowana. A przede wszystkim tego, ze ma to wplyw na wilczaki... O ile CzW zostaly wyhodowane wedlug konkretnego "planu" i nadal kluby maja swoje linie, ktorych pilnuja. O tyle w Saarloosach masz totalna wolna amerykanke... Udowodnione zostalo falszowanie rodowodow, domieszki innych ras - w tym wilczakow.. "Furore" robil wlasnie importowany Skog. A wykrywanie tego bylo straszliwie ciezkie, bo w przekretach maczaly osoby z zarzadu rasy - ktore ta rase tworzyly. I prawde mowiac slowa bym nie powiedziala, gyby nie uderzalo to tez w wilczaki. Bo te mieszane mioty byly czasem rejestrowane jako CzW, czasem jako Saarloosy. Balagan w Twojej rasie wprowadzaly te same hodowle, ktore mieszaly w naszej rasie. Kretacze od Saarloosow byli tez kretaczami od Wilczakow. I to sie nie zmienilo - ta "mafia", ktora robi u nas bagno z mieszankami to jednoczenie hodowcy Saarloosow (z dwoma wyjatkami). To jest "cel" moje pogardy... I tutaj przyklad Skoga - o ile ten importowany amerykanski wolfdog do Sarloosow pasuje. Bo jednak jego pochodzenie pokrywa sie z tym co robil sam tworca rasy. A sam pies jest piekny i dal wielu fajnych potomkow. To dolanie jego krwi (jak i innych amerykanskich krzyzowek) do wilczakow to skrajna glupota, bo psy te nie maja NIC wspolnego z CzW. A jesli chodzi o rase - mam nadzieje, ze zrozumiesz moj punkt widzenia. Bo jest taki sam jak slowa jednego ze znanych angielskich kynologow, ktory pisal sprawozdanie z Crufta - wystawe ta wygral piekny Saarloos od Corrie o bardzo stabilnym charakterze. Napisal on potem, ze nie wie, czy dobrze jest, ze wygral pies o tak dobrym charakterze. Czy moze rase wziac Saarloos nietypowy, o charakterze, ktory dla tej rasy typowy nie jest... I tak jest ze mna - dla mnie Bow Bow to niesamowity Saarloos. Tak samo jak Abel, czy drugi Saarloos Eli... Uwazam, ze wlasnie w takich psach tkwi przyszlosc tej rasy, bo sa NORMALNE. Z drugiej strony jednak holenderskie Saarloosy jakie ja poznalam to takie psy, ktore wygladaja i zachowuja sie inaczej. A nowe "linie" Saarloosow zostaly "polepszone" dolewkami psow innych ras. Wiec niewiele jest tam juz "Saarloosa w Saarloosie" - co nie znaczy, ze jest to zle... ;) Piszesz o obozie na Slowacji. Masz racje, ze byly lepsze i gorsze psy. Ale wierz mi, ze ZADEN nie byl tak strachliwy jak HOLENDERSKIE Saarloosy jakie poznalam, zanim tak popularne stalo sie "polepszanie" (mieszanie) tej rasy... Wasza rasa na tym zyskala - psy sa ladniejsze, zdrowsze i maja lepsze charaktery... Niestety te same osoby mieszaja tez u nas - probuja robic to samo - jednak efekt jest inny, bo w rasie "poukladanej" robi sie bagno jesli chodzi o charakter, wyglad i zdrowie... A falszowanie rodowodow powoduje, ze nic nie trzyma sie juz kupy... Niszcza cos, co byl fachowo zaplanowane.... Dotad obie rasy mocno sie roznily - wygladem, charakterem, kierunkiem hodowli, jej celami... Teraz? Te nowe szczeniaki, ktore przychodza na swiat we Francji sa CZYSTYMI Saarloosami - maja takie same charaktery i budowe... Dotad choroby oczu zdarzaly sie u CzW sporadycznie (na zasadzie pecha i jednego psa na 1000) - obecnie w "Saarloosowych" liniach na choroby oczu cierpia 2-3 szczeniaki z miotu! Dotad mielismy rozne charaktery - pewniejsze siebie, strachliwsze. Ale byly to psy "reagujace" - teraz we Francji pojawiaja sie nam autystyki. Psy, ktore maja wlasny swiat i czlowiek do niego nie nalezy... Dotad bylo tak, ze w miocie mialas same wilczaki - lepsze i gorsze. Czasem trafial sie wnetr, czy nie wybil sie zabek, albo zgryz sie nie zszedl. Teraz sa mioty w FR, gdzie polowa szczeniakow jest "niehodowlana", bo nie sa to psy przypominajace Wilczaki. Moja pogarda nie dotyczy Saarloosow jako rasy... Nie krytykuje samych zmian, bo o ile nie znam normalnej osoby, ktora SWIADOMIE chcialaby miec psa w typie holenderskiego Saarloosa. O tyle bez problemu moge sobie wyobrazic ludzi, ktorzy chetnie pod swoj dach przyjma Bow Bowa... Co jest celem moje krytyki to to JAK to bylo zrobione. A juz totalny protest budzi takie same "mieszanie" u wilczakow... i oszukiwanie kolejnych wlascicieli... |
Quote:
Dotad jednak choc z rodowodami byl spokoj. Dlatego teraz trzeba cala sprawe szybko wyjasnic - aby ponownie w wilczakach byl porzadek chociaz na wschod od Odry i Nysy... :rock_3 |
Quote:
http://www.chiens-de-france.com/phot...8e3b38e3b3.jpg http://dl.wolfdog.org/pics/dbase/Dem...ve_Blanche.jpg |
Quote:
i ogolnie zgadzam sie z nurtem " czystosci rasy" , jakkolwiek to brzmi;) hehehe a co do tej historii z Crufts, to sama kiedys mialam takie rozwazania ze tak wlasciwie Saarloos z charakterem Chewbacci powinien byc oceniany jako nietypowy i jak wlasciwie pojmowac hodowle scisle ze wzorcem w takim przypadku, kiedy nalezy sie przyznac ze "eksperyment" ma swoje wielkie wady.... i jak patrzec na fakt ze malo stabilne, kulace sie wilczaki dostaja prawa hodowlane i uznawane sa za zgodne ze wzorcem....?czy "nie psuje to krwii"? zastanawia mnie jaka jest tendencja wsrod czeweczek, czy pojawia sie coraz wiecej takich psow , czy od dawna tak bylo...dla mnei to po prostu bylo zaskoczenie,bo nie znalam wielu wilczakow przed obozem. |
Temat rozwija sie dalej :| - i nie sa to najszczesliwsze informacje. Czerwone wilczaki (prawdoodobne mieszance CsW i Saarloosow) pojawily sie w miotach o psach "T", "S" i "R" Crying Wolf. A to niestety uderza juz w Polske, bo krew tych psow mamy i u nas...
Wegierska hodowczyni chowa glowe w piasek, kluby dzialaja jak mucha w smole, czy moze nawet wcale nie dzialaja... A sprawa staje sie coraz bardziej powazna... Niedlugo bedzie "sezon" wilczakowy - zanim kupicie wilczaka sprawdzajcie prosze rodowody i jesli sa tam wilczaki Crying Wolf (z miotow z literkami pozniejszymi niz "M" (A(stare)-M sa najprawdopodobniej "czyste") to lepiej poczekajcie do rozwiazania calej sprawy. To samo dotyczy psow z hodowli "de Louba tar". I pomyslcie dwa, a nawet trzy razy zanim kupicie szczeniaka sa z hodowli, ktora hoduje zarowno wilczaki jak i Saarloosy, bo to nie pierwszy taki przypadek. Jakos dziwnie czesto zdazrzaja sie tam "wpadki", a o ile "lewe" krycie inna rasa latwo wykryc, bo roznice widac gdy szczeniaki sa na swiecie, o tyle mieszanki Saarloosow i wilczakow sa praktycznie nie do rozroznienia od "czystych" wilczakow, a to, ze sa mieszankami wychodzi dopiero pozniej (w kolejnych generacjach).... |
Bardzo ciekawe informacje przekazujesz. Masz jakąś wiedzę na temat Nek?
Tak pytam z ciekawości... |
Quote:
Niestety w chwili obecniej nie mozna byc pewnym co do czystosci jakiegokolwiek psa, ktory w rodowodzie ma Crying Wolf i de la Louve Blanche. Pewne jest, ze czesc z nich jest mieszancami - zreszta widac to na wczesniejszych zdjeciach. Problem w tym, ze nie widac tych, ktore sa czyste - wyglad wilczaka nie gwarantuje, ze dany pies jest 100% CsW. :| Wiec nawet wilczak ladnie prezentujacy sie (wygladajacy na rasowego) moze byc Amerykansko-Czesko-Slowackim Saarlooso-Wilczakiem... |
A ja tak się wtrącę, bo tłumaczę ten angielski temat sobie różnymi translatorami i mam w głowie p........ip.
Takie pytanko czy nie ma testu żeby sprawdzić czy dany pies jest czysty wilczak, a inny nie? Tam w temacie było coś, że się nie da, bo potrzebne geny (próbki) rodziców... Jak to jest naprawdę? |
Quote:
|
Quote:
Quote:
W kazdym razie testy musza byc jednoznaczne, bo beda stanowily podstawe do wykluczenie z rasy i odebrania rodowodow. Nie moze byc wiec watpliwosci. Da sie sprawdzic samce, bo wszystkie wilczaki maja chromosomy tylko od dwoch psow: wilka Sarika, albo owczarka Treu von Hildakloster. Jesli ojcem byl Saarloos to samce po nim nie beda mialy ani Treu ani Sarika. "Problem" w tym, ze latwo daje sie sprawdzic jedynie samce (bo suki Y nie maja). No i wykryc mozna jedynie pierwsza generacje, czyli dzieci Saarloosa. U innych pokolen czesc szczeniat znow moze miec "prawidlowe" Y o ojcach wilczakach. |
No dzięki, czyli dobrze zrozumiałam, albo jako-tako:)
|
Mam ploteczke od owczarkarzy. Brazowy b jest obecny w populacji ON i to nie jest jakas bardzo duza zadkosc. W Pl brazowe szczeniaki urodzily sie w hodowli Temperton, za nosiciela uznano psa Timo vom Berecasten.
|
A nie chodzi przypadkiem o kolor wilczasty, czyli taki gdzie nie ma wyraźnego czapraka? Czyli nie czarny-podpalany?
|
Quote:
|
Na angielskim forum podawano przyklady amerykanskiego owczarka, ktory bywa we wszystkich odmianach kolorystycznych natomiast ich czystosc rasy jest bardzo watpliwa. Tutaj jest konkretny onek z SV.
Gaga wilczastosc, podpalanie itd. to "deseń" na wlasciwym kolorze. Kolory bazowe u ssakow sa tylko dwa-czarny dominujacy B i brazowy recesywny b. Desen i kolor bazowy dziedzicza sie niezaleznie. |
Quote:
A to z tego samego powodu dla jakiego w ONkach tak starano sie o wprowadzenie badan DNA. 8) Przekrety i krycie nie tymi psami, ktore widnialy w rodowodach to dla niektorych byl styl hodowli... Obecnie ON to nie rasa, ale zbior pewnych cech - nikt juz nie probuje dochodzic co plynie w ich zylach, bo to niewykonalne... Kolor czerwony (bb) moze pochodzic np od dobermanow - to tlumaczyloby tez pojawiajace sie czasami ONki w kolorze blue. :rock_3 A znajac ludzi od ONkow jest wielce prawdopodobne, ze mogli chcec polepszyc tak "uzytkowosc" - budowe ONow i ich "ostrosc"... Kiedys jednak bylo inaczej - ONki hodowalo wojsko, policja, hodowcy nastawiajacy sie na uzytki. Nie bylo sensu robic przekretow, bo nikt nie zyskiwal na podstawianiu psow. A teraz: kazdy "wtajemniczony" wilczakowiec zna linie ONow, gdzie byla domieszana krew wilczakow (btw sa to linie uzytkowe i ONki diabelnie na tym zyskaly 8)).... Co budzi moj "podziw" to fakt, ze potrafili to zrobic takze Niemcy mimo obowiazku badania DNA psow... 8) CsW bazuja na starych liniach - tych "czystych", gdzie nie zdarzaly sie "cuda".... 8) Dowodem sa stare psy i lata 80-te. Slowacy tak "nainbreedowali" rase, ze nie ma opcji: jesli w genach CsW bylby kolor czerwony (bb) to takie psy by sie rodzily i to MASOWO... Czesi dodali nowa linie (Kazana) aby ten inbreed zmniejszyc, ale tu tez mielismy stale hodowle w pokrewienstwie (i stale taka mamy). Zobacz, ze kolor bb dziedziczy sie jak DM i dwarfizm. Gdyby bb istnial w naszej rasie to wszedzie takie szczeniaki by" wyskakiwaly". U Slowakow nie ma z tym kompletnie zadnego problemu mimo, ze bazuja na tych samych psach na ktorych bazuja linie wegierskie... jefta - jest jeszcze cos. Wielkosc - mielismy juz w Holandii krzyzowki Saarloosa i CsW. Te outcrossy byly duze... Musisz zobaczyc Crying wolfy z Francji. Bolaczka CW jest maly wzrost - dotad ciezko wyciagaly minimum nawet kryte sporymi psami (duzo pisalo sie o tym na forach). Jako "duze" CW uwazane sa te, ktore maja sredni wzrost. A potem hodowcy mieli ZONKa, bo jak filip z konopii wyskakuja w CW psy, przy ktorych czeskieCsW sa male. Dotad bylo zdziwienie, bylo niedowierzanie. Teraz jest tylko zrozumienie - "dziwnym trafem" wielkie CW naleza do tych samych "linii", ktora jest na cenzurowanym... :roll: Jak cos znosi jajka, wyglada jak kura, gdacze jak kura to jest to kura a nie strus... |
To ja całkiem poza tematem dyskusji bardzo ładnie poproszę o jakieś fotki brązowych ONów:) Bo jako żywo nie widziałam, a teraz mnie skręca z ciekawości ;) Pliiiisssss....
|
Oprocz istnienia genu b w populacji on/czw dochodzi jeszcze obecnosc Dvoraka akurat w tej hodowli i fotka kojcow. Margo widzialas skan badania tych czerwonych psow? Nam maluczkim nie bylo to dane wiec mamy prawo miec i tu jakies watpliwosci.
Dlugi wlos dziedziczy sie tak samo jak bialy kolor a dlugowlose rodza sie czesto a biale sporadycznie. My mamy Repa jesli mial jakies rzadkie geny recesywne to je spopularyzowal. |
Witam wszystkich serdecznie. Po lekturze wątku mam mały mętlik w głowie. Jako osoba zainteresowana powiększeniem rodziny o CzW nie wiem, których hodowli/miotów należy unikać. Czy "podejrzane" są psy z dowolnym wychowankiem Crying Wolf w rodowodzie, czy tylko z tymi z miotów powyżej 'M'?
Od lat planowaliśmy z żoną przygarnąć Wilczaka i teraz, kiedy wreszcie zaczynamy działać, wolimy uniknąć ew. niespodzianek (i niepotrzebnych wycieczek do hodowli oferujących takie atrakcje). |
CW mialo wiele miotow, więc alfabet przerobiony jest 2 albo 3 razy i samymi literkami nie ma co sie sugerowac ;) przy psach urodzonych po 2004 r. zapytaj lepiej kogos np. Margo czy wobec tego psa sa jakies watpliwosci co do czystosci rasy.
|
bb gen
V populaci dnešních čsv se bb gen nevyskytuje. Podle slov ing. Hartla se nikdy (ani v minulosti) červení psi nerodili. Všichni čsv jsou v tomto genu BB.
|
Quote:
EDIT: Tak się upewniam: czy przez "psy urodzone po 2004 roku" rozumiesz tych przodków z CW? Innymi słowy: czy lampka ostrzegawcza powinna nam się włączać, kiedy w rodowodzie widnieje Wilczak z CW urodzony po 2004 roku? |
Saarlos, ktory mieszka w CW urodzil sie w pazdz. 2003r. Nawet jesli wczesniej zdazylo sie jakies przypadkowe krycie to tylko miedzy dwoma czw, a unikajac takich miotow trzeba by wykluczyc wszystkie hodowle gdzie mieszka jakis inny niz w rodowodzie samiec ;)
jak wybierzecie konkretne skojarzenie to dopytajcie kogos doswiadczonego co sadzi, bo mieszanki to nie jedyny "trup w szafie" na jakiego mozecie sie nadziac. |
Quote:
Jednak takie krycia wychodza.... ;) Dwa udowodniono podczas badan DNA. Choc trzeba przyznac, ze hodowcy wczesniej juz wiedzieli, ze psy z rodowodu nie zgadzaja sie z tymi, ktore sa ojcami... Trzecie jest znane - jeszcze nie udowodnione... ALE - w takich wypadkach szczeniaki nadal sa wilczakami. Hodowcom grozi kara, ale psom co najwyzej pozmienia sie rodowody. Wlasciciele nie beda mieli z tego powodu problemow... Co innego krycia innymi rasami. Lewe mioty innych ras wychodza juz w pierwszej generacji - widac po szczeniakach, ze cos jest nie tak. ZA WYJATKIEM Saarloosow. Czasem mieszanki Saarloosa i wilczaka przypominaja CsW i dopiero pozniej wychodza takie "klopsy" jak po Thalii i Sybirze Crying Wolf. (a dziwnych szczeniat po Crying Wolfach jest we Francji wiecej). Dlatego lepiej jednak omijac szerokim kolem hodowle, ktore maja te dwie rasy, bo CW to na serio nie jest jedyna hodowla, ktora ma takie "wpadki" zaliczone... |
Quote:
Jesli chodzi o inne hodowle z CW w rodowodzie - te we Francji radze omijac. W innych krajach - jesli maja w rodowodowach psy od litery "A" (1999) do "M" (2004) to luzik - ich potomkowie nie dali zadnego pretekstu aby watpic w ich czystosc. Co do reszty.... Diabli wiedza - czasem pies moze wygladac jak czysty CsW a bys mieszanka Saarloosa... Ja dla swietego spokoju roblabym badania DNA, aby moc spac spokojnie... ;) |
No i okazuje sie, ze czesc hodowcow stara sie, aby hodowac czyste wilczaki, a inni... robia na zlosc(?) (choc chyba glownie samym sobie...) i sprowadzaja do Polski psy, ktore sa na "czarnej liscie" - sa podejrzewane o bycie mieszancami Saarloosow i wilczakow. Chodzi oczywiscie o "dzieci" Galiby Crying Wolf...
Okazuje sie, ze wlasnie co do Polski przyjechala nowa suczka z linii w ktorej rodzily sie dziwne czerwone i biale szczeniaki; z linii psow, po ktorych we Francji rodzily sie Saarloosowilczaki... Polecam lekture: http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=18510 http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=20855 Dziwi mnie takie swiadome nabywanie DO HODOWLI psow co do ktorych isnieja tak powazne zarzuty i otwarcie mowi sie o falszowaniu rodowodow i krycie suk CsW Saarloosami... Ale przypuszczam, ze jak zwykle zainteresowani zbeda to gadkami o "przesladowaniach"... Pozostaje miec nadzieje, ze FCI wezmie sie wreszcie za kretaczy i zmusi do wykonania badan DNA, ktore wyjasna to, ktore z psow z Cruing Wolf sa mieszancami, a ktore sa czyste. A te, ktore sa kundelkami i wszyscy ich potomkowie straca wreszcie rodowody, do ktorych nie maja prawa! A jesli tak sie nie stanie w najblizszej przyszlosci to jedyne na co mozna liczyc to etyka hodowlana i zrobienie z suni nie suczki hodowlanej, ale suni "do kochania", ktora nie bedzie miala zadnego "wkladu" w polska populacje CsW... Ale biorac pod uwage to co sie obecnie dzieje to chyba sa to plonne nadzieje.... |
Czy można prosić o oficjalne podanie imienia tego psa oraz nazwę hodowli, do której trafił?
... Bardzo staram się być grzeczna i nie eksplodować /barwnie "literacko" forumowo/... chociaż przy deszczowym poniedziałku i po takiej lekturze, to nie łatwe... ... |
Eeeeeeeeeeeeeeeee tam.....myślałam, że to Ktoś dla mnie istotny...
Temat dla mnie zamknięty. |
Margo já Tě varovala. Zkus o mojich psech a štěňatech napsat, že nejsou čistokrevní čsv a budeš mít problém s policíí. Mám dost Tvojich pomluv. Plné zuby.
Nebudu Ti odepisovat na Tvé narážky a útoky, ale mysli na to. |
Quote:
Zapomnialas o tym???? http://www.wolfdog.org/forum/showpos...&postcount=103 "I dont see in what is a dream to have bought 3 dogs which have an incontestable proof that mixages happened by their lines, without being sure about in which level of their lines it happened..." "Nie wydaje mi sie, ze snem [o posiadaniu Crying wolfa] bylo kupienie 3 psow, co do ktorych mam niepodwazalne dowody, ze sa wynikiem mieszanek, ktore mialy miejsce w tej linii, nie bedac tylko pewna na jakim poziomie do tego [do mieszania] doszlo". Wiec moze wreszcie zamiast atakowac kazdego hodowce, ktory twierdzi (bo wie; bo taka jest genetyka), ze czerwony wilczak nie ma prawa narodzic sie w naszej rasie. Danieli tez zaraz bedziesz grozic policja? http://www.wolfdog.org/forum/showpos...0&postcount=76 "W populacji obecnych csw gen bb [kolor czerwony] nie wystepuje. Wedlug slow ing. Hartla nigdy (takze w przeszlosci) czerwone psy sie nie rodzily. Wszystkie csw sa w tym genie BB." Slowa Danieli to: czerwone wilczaki nie moga byc czystymi wilczakami. Wiec moze swoja zlosc wyladujesz wreszcie tam, gdzie powinnas - a mianowicie na Edith, bo to od niej sie zaczelo. Lorry (francuska hodowczyni u ktorej w miocie po psach z CW urodzily sie dwa czerwone szczeniaki) JASNO NAPISALA, ze wedlug niej Sybir i Thalia Crying Wolf nie sa czystymi wilczakami. Jesli sie z nia nie zgadzasz to podaj ja do sadu. Tak sie sklada, ze akurat ona ma dowody - wyniki badan DNA, ze rodzicami tych czerwonych saarloosowilczakow sa psy z Crying Wolf. Co masz Ty, aby jej slowa obalic? FAKTY: - rodzicami czerwonych wilczakow sa psy z Crying Wolf (dowody w postaci badan DNA ma Lorry) - czerwone wilczaki nie istnieja (slowa Hartla) WNIOSEK: W hodowli CW doszlo do zmieszania CsW z inna rasy - w tym wypadku wyglada na to, ze z przebywajacym tam (czerwonym) Saarloosem. Jedyne pytanie jakie pozostaje postawila juz Lorry: kiedy doszlo do zmieszania? I ktore psy sa mieszancami? Mioty S i T dowodza, ze nie byla to jednorazowa "wpadka", ale takich miotow Saarloosow-wilczakow z przydomkiem Crying Wolf moze byc wiecej... Moze najwyzszy czas, byscie wreszcie (z Lorry(?)) wyjasnily dlaczego po Galibie i Fallko urodzily sie czerwone szczeniaki. Czyli w kolorze ktory w tej rasie NIE WYSTEPUJE. Nikt tego za Was nie zrobi.... Dziwi mnie, ze wszyscy nabieraja wody w usta. Wybacz, ale na Twoim miejscu bylabym PIERWSZA OSOBA, ktora napisalaby protest do wegierskiego zwiazku kynologicznego z !RZADANIEM! wyjasnienia tej sytuacji i przedlozena OFICJALNYCH wynikow badan DNA, czy Galiba jest ojcem Rubin. W Czechach masz tez prezny klub rasy, ktory moze tego zarzadac od Wegrow jesli Tobie odmowia. Dlaczego tak sie tych testow boicie, skoro jestescie tak pewni tego, ze Wasze psy sa czyste rasowo...? Dlaczego straszysz innych hodowcow policja zamiast zrobic najbardziej sensowna rzecz - wykonac badania DNA potwierdzajace czystosc podejrzanych psow. Dwa badania DNA spowodowalyby, ze mialabys problem z glowy. Zloscisz sie na mnie, ze sprawe podnosze na publicznym forum? Mi jest to generalnie obojetne. Nie uzywam psow z Crying Wolf i nie uzyje ZADNEGO psa z tej hodowli jesli nie bedzie mial badan DNA potwierdzajacych jego pochodzenie. Wystarczajaco sie nasluchalam. To samo dotyczy psow z "de la Louve blanche", "de l'Ange Gardien de Faujus" i "de Louba tar" i innych, gdzie pojawiaja sie mieszance. Oraz wszystkich hodowli z nimi wspolpracujacych. Tylko, ze nie chodzi o mnie, ale o ewentualnych hodowcow, ktorzy maja chec bazowac na tych liniach. DOSKONALE wiesz co sie stanie jesli rzeczywiscie Lorry ma racje.... Jesli czesc psow z Crying Wolf jest mieszancami CsW i Saarloosow... Powiedzmy to otwarcie: WSZYSTKIE TE PSY I ICH POTOMKOWIE straca rodowody FCI. Bez wzgledu na to ile pokolen uplynie. A trzeba pamietac, ze prawda wyjdzie na jaw (predzej czy pozniej), bo badania DNA sa coraz bardziej zaawansowane. Wiesz na kim wyladuja swoja zlosc wlasciciele tych psow, ktore z tego powodu z wilczakow stana sie z dnia na dzien kundelkami? ...nie, nie na mnie... |
Hanka neví, že toto napíšu, nemám její souhlas a doufám, že se nebude zlobit. Ale musím reagovat ..
Testovala jsem Wolfy i Wickey v genu pro hnědou barvu - TYRP1 gen (Tyrosine related protein 1), což je gen, o kterém je tato diskuze a který je (v sestavě bb) u SV pravděpodobně hlavním genem zodpovědným za hnědé zbarvení. Obě její feny jsou dominantní homozygoti v tomto genu - obě jsou BB. To znamená, že ani jedna NEMÁ gen pro hnědé zbarvení, který je typický pro SV. |
Quote:
|
Quote:
|
Quote:
|
Quote:
|
Quote:
|
Quote:
Nemyslím že by peníze v tomto případě hráli tak velkou roli. Jde o tom jen mít či nemít zájem znát pravdu. Galiba je sice spojovacím článkem, ale to nic neznamená. Nikdo nemůže říct, že on je kříženec SV protože jeho "děti" rodí červená štěňata. On nemusí být otcem! |
Przeglądam z zainteresowaniem ten wątek, ale oprócz tego co piszę Margo nic nie rozumiem ;)
|
No właśnie, ja też niewiele kumam z tego co pisze Daniela :cry:.Przetłumaczcie proszę ,jak ktoś umie...Pozdrawiam Spiderka
|
Spider przecież można użyć google tłumacza -> wklej tekst w okienko i zmień język na czeski ;)
Pozdrawiam ;) |
Quote:
|
Podnosze temat, bo znow czynaja sie gadki o Margo, ktora nie ma zadnych dowodow a uzywajac wolfdoga przesladuje niewinne bidulki.... Rozpowiada sie bajeczki, ze pieski w CW to czysciutkie wilczaki, a jedynie u nas w Polsce sciga sie je z zazdrosci i zlosliwosci...
BZDURA! To wylacznie echo tego co sie dzieje poza granicami naszego kraju.... Tak sie sklada, ze dopiero co toczyla sie dyskusja na slowackim forum wlasnie na ten temat. Chodzi o to, ze Slowacki Klub (czyli gwarant rasy przy FCI) ZAKAZAL u siebie uzywania w hodowli czesci psow, ktore pochodza z hodowli Crying Wolf. W 2011 zakazano zarejestrowania miotu po Harmoni CW - stad byl rejestrowany na hodowczynie na Wegrzech. Obecnie mowi sie o zakazie dla Juny Crying Wolf. Obie suki to corki Rubin Crying Wolf - tej samej, ktorej krew wprowadzono do Polski. :? Dochodzeniem objety jest obecnie przede wszystkim miot Y. Chodzi o to, ze wegierska hodowczyni odmawia wspolpracy nawet z klubem (co powoduje, ze cala sprawa smierdzi na kilometr :|), a to jeden z miotow, gdzie ojcem jest slowak i liczono, ze choc tutaj cos sie wyjasni... Ale bez krwi matki wszystko utknelo... Golym okiem widac, ze to kolejny miot Crying Wolf, gdzie cos jest nie tak i psy te wykazuja za duze podobienstwo do Saarloosow.... W kazdym razie zostalo OFICJALNIE napisane, ze Slowacki Klub CzW MA DOWODY, ze Edith wpisywala do rodowodow nieprawdziwe informacje... Oficjalnie pisze sie, ze Edith krzyzowala wilczaki i Saarloosy. Otwarta sprawa zostaje tylko ustalenie, ktore mioty sa kundelkami... Sprawa jest w toku - nie tylko na forum, ale idzie rowniez oficjalnymi torami... Jesli ktos chce obecnie uzywac w hodowli psow po miocie Y, czy z linii Galiby, jego sprawa. Obecnie nikt tych rodowodow jeszcze oficjalnie nie cofnal. Ale wedlug nie odpowiedzialny hodowca psow z tych linii nie powinien uzywac, do czasu wyjasnienia sprawy... Bo ryzyko jest ogromne i widac, ze czesc tych psow CzW na 100% nie jest.... Dla przypomnienia dwa Crying Wolfy: - w typie czerwony Saarloos http://www.chiens-de-france.com/phot...92d5adee9d.jpg - w typie husky http://dl.wolfdog.org/pics/dbase/12272.jpg Jesli pani, ktora twierdzi, ze zarzuty sa bezpodstawne na tych fotkach widzi czyste wilczaki to ...no coz...ale chyba nie mamy o czym rozmawiac... ;) |
All times are GMT +2. The time now is 01:06. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org