Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Off topic (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=27)
-   -   Pies jest psem (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=22339)

secki 06-07-2012 00:12

Pies jest psem
 
Nick i avatar zajebisty mam - "niech wiedzą że pan z Polski przyjechał"
A dla wilczaka tabsy - w końcu "pies jest psem" a "moja pewność siebie nie bierze się z niczego"

Ubawiłem się PRAWIE tak jak przy płycie Figo Fagot :D
Niby na serio a beka straszna!

Predator 06-07-2012 02:14

Secki skoro już chcesz się wdać w durną przepychankę to ;)
Quote:

Originally Posted by secki (Bericht 434122)
Nick i avatar zajebisty mam

a nie mam? :rock_3 (podpowiem Ci, że tez taki możesz mieć... jest w ustawieniach ;) )

Quote:

Originally Posted by secki (Bericht 434122)
w końcu "pies jest psem"

a nie jest? ;)

Quote:

Originally Posted by secki (Bericht 434122)
"moja pewność siebie nie bierze się z niczego"

istotnie ;) nic dodać nic ująć ;-)

a tak całkowicie poważnie zapytam czy masz coś MĄDREGO do dodania? czy też zamierzasz wyciągać wnioski gó.no wiedząc? ;) (byłbym bardziej szczery w wypowiedzi ale Margo pewnie by mnie zbanowała więc powstrzymam się deczko... ;) )

Pozdrawiam ;)

Rona 06-07-2012 06:19

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434132)
a tak całkowicie poważnie zapytam czy masz coś MĄDREGO do dodania? czy też zamierzasz wyciągać wnioski gó.no wiedząc? ;) (byłbym bardziej szczery w wypowiedzi ale Margo pewnie by mnie zbanowała więc powstrzymam się deczko... ;) )

:lol: Tak się składa, że o silnym lęku separacyjnym dużego wilczaka, który pojawił się w wieku mniej więcej 8 mies., z dnia na dzień po okresie stabilizacji oraz o skutecznych metodach jego zwalczenia secki wie chyba najwięcej z tu zgromadzonych! Mało tego, wszystko na forum zostało opisane, wystarczy tylko poszukać w starych wątkach.

BTW Czy naprawdę nie potrafisz choćby i ostro, ale uprzejmie polemizować? :shock: To nie forum ONet ani GW i sorry za szczerość, ale słowa typu "głupoty", "g...o" naprawę tutaj rażą. Zdecydowana większość forumowiczów, choćby z racji posiadania wilczaka, potrafi nad sobą i swoim językiem panować :p 8)
Moja ogólna i życzliwa uwaga: zrobisz co zechcesz, ale radzę Ci pochopnie nie zrażać do siebie ludzi, od których teraz, czy w przyszłości będziesz chciał się czegoś dowiedzieć.

A wracając do tematu, przypomniałam sobie, ze DAP w sprayu ma właściwości usypiające psa i ludzi też ;-) - zostało przetestowane w 5-godzinnej podróży pociągiem. Gdy popsikałam podłogę zarówno bura jak i każdy, kto wchodził do przedziału natychmiast zasypiał; dwie osoby przespały nawet swoje stacje.:oops: Sami na zmianę walczyliśmy ze straszliwą sennością. Może warto spróbować na początek, bo z tego co wiem, nie ma skutków ubocznych. Hydroxiziunum też polecam, nasza wetka przepisywała je Jezzi i Oskarowi przed lotem do Brazylii.

Predator 06-07-2012 08:59

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434135)
:lol:Tak się składa, że o silnym lęku separacyjnym dużego wilczaka, który pojawił się w wieku mnie więcej 8 mies. z dnia na dzień po okresie stabilizacji oraz o skutecznych metodach jego zwalczenia secki chyba wie najwięcej z tu zgromadzonych! Mało tego, wszystko na forum zostało opisane, wystarczy tylko poszukać w starych wątkach.

Rona na początku dodam, że nie chcę się kłócić ;) ale:
po pierwsze: to co napisałem seckiemu ni jak nie podważa jego wiedzy na temat lęku - po prostu pisząc swoje DEBILNE wydumki pokazał klasę ;) przynajmniej mi - ciekawe czemu jemu nie dotniesz, że to nie onet? :roll:
po drugie: przecież to nie temat o lęku separacyjnym... więc jeśli ma coś MĄDREGO do dodania na temat leków(preparatów) to BARDZO chętnie wysłucham tak jak to pisali inni i jakoś im nie docinałem... różnica polega, że napisali co wiedzieli i tym samym mi pomogli za co im BARDZO DZIĘKUJE.

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434135)
BTW Czy Ty naprawdę nie potrafisz choćby i ostro, ale uprzejmie polemizować? :shock: To nie forum ONet ani GW i sorry za szczerość, ale słowa typu "głupoty", "g...o" naprawę rażą. Zdecydowana większość forumowiczów choćby z racji posiadania wilczaka potrafi nad sobą i swoim językiem panować :p 8)

Rona tylko o czym polemizować z DEBILNYM postem seckiego? Przecież to co on napisał to poziom szkoły podstawowej i właśnie onetu... (problem polega na tym, że secki nic nie wie na temat mojej obecnej sytuacji - tej niezwiązanej z psem - a próbuje "dopiec" mądrząc się przy okazji robiąc z siebie pisząc wprost bałwana(tak tak dokładnie tak i to jest jeszcze miłe określenie)... Śmieszne natomiast jest to że gdyby wiedział o co chodzi to by zamknął dziobek i 2 razy się zastanowił... no ale tak to jest jak się wyciąga pochopne wnioski - stąd napisałem, że "gó.no" wie bo i tak jest w istocie...

jeszcze jedno Rona wydaje mi się, że jesteś lekko stronnicza ;) bo mój wulgarny język Ciebie bardzo razi a
Quote:

Originally Posted by secki (Bericht 434122)
zajebisty

Jak rozumiem język seckiego jest ok i nie razi? ;) nie mam nic do dodania ;) (wystarczy przeglądnąć forum aby zobaczyć jak to piszesz "jak wilczakowcy panują nad językiem)

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434135)
A wracając do tematu, przypomniałam sobie, ze DAP w sprayu ma właściwości usypiające psa i ludzi też ;-) - zostało przetestowane w 5-godzinnej podróży pociągiem. Gdy popsikałam podłogę zarówno bura jak i każdy, kto wchodził do przedziału natychmiast zasypiał; dwie osoby przespały nawet swoje stacje.:oops: My na zmianę walczyliśmy ze straszliwą sennością. Może warto spróbować na początek, bo z tego co wiem, nie ma skutków ubocznych. Hydroxiziunum też polecam, nasza wetka przepisywała je Jezzi i Oskarowi przed lotem do Brazylii.

Tobie i wszystkim piszącym na temat naprawdę dziękuje za opisanie swoich doświadczeń.

ps. natomiast co do ciętego języka - no niestety mam taki charakter, że jak ktoś mi pluje w twarz to nie przepraszam i nie odchodzę...choć widzę po forum, że podkulanie ogona jest tą postawą która jest najbardziej pożądana. Ja natomiast kulić się i pokładać w gestach uległości nie zamierzam...

Pozdrawiam ;)

Rona 06-07-2012 10:46

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434147)
ps. natomiast co do ciętego języka - no niestety mam taki charakter, że jak ktoś mi pluje w twarz to nie przepraszam i nie odchodzę...choć widzę po forum, że podkulanie ogona jest tą postawą która jest najbardziej pożądana. Ja natomiast kulić się pokładać w gestach uległości nie zamierzam...

Zupełnie nie zrozumiałeś o co mi chodzi i obawiam się, że raczej nie mamy szansy się porozumieć. Ale spróbuję jeszcze raz, ostatni, wyjaśnić najjaśniej jak potrafię.

Dla Ciebie, forum co chwilę zamienia się w pole walki, gdzie trzeba się siłować, atakować, ulegać, kulić, upokarzać, pluć w twarz itd. Nieustannie używasz tzw. "mowy stresującej" która nic nie załatwia oprócz dawania Ci wątpliwej satysfakcji, że jesteś przez chwilę górą i komuś "dowaliłeś". Wierz mi, taki sposób komunikowania się jest naprawdę na dłuższą metę mało skuteczny i niszczy relacje. To, co nazywasz ostrym językiem jedynie "wyświetla" Twoje głębsze podejście do sposobu komunikowanie się.

Dla mnie i dla wielu tutaj (nie twierdzę, że dla wszystkich), forum to miejsce gdzie wymienia się argumenty. Można z nimi dyskutować, nie zgadzać się lub zgadzać, ironizować na ich temat, nawet je wyszydzać itd. ale to inny poziom - bardziej "konferencyjny", niż czysto osobisty, czy wręcz "koguci". W tym ostatnim ludzie angażują całe swoje "ego", honor i poczucie własnej wartości do przedyskutowania byle bzdury i z byle powodu nawzajem się obrażają. W pierwszym - dyskutują nawet ostro, ale nie obrzucają się błotem, bo nie odnoszą się do siebie jako do ludzi, tylko do swoich argumentów.

Kiedy ktoś mówi coś, z czym się nie zgadzasz i uważasz za absurdalne, możesz mu powiedzieć "jesteś idiotą, kretynem i mówisz debilne bzdury" - wtedy na 100% go nie przekonasz, dodatkowo obrazisz, obniżysz jego poczucie własnej wartości i zantagonizujesz w stosunku do siebie, czyli Twój komunikat będzie nieskuteczny. Ale możesz też powiedzieć: "zupełnie nie zgadzam się z tym co mówisz, (bo...)" i wtedy możesz utrzymać z nim dobrą a nawet bardzo dobrą relację pomimo, że macie inne zdanie na jakiś temat. Własnie dlatego, że odnosisz się to tego, co ten ktoś powiedział, do jego opinii czy poglądu, a nie gnoisz przy okazji gościa w całości jako człowieka . Czujesz różnicę?

Sławkowi nie zwróciłam uwagi bo go znam i wiem, że choć bywa czasem złośliwy, w odróżnieniu od ONETowców jest naprawdę bardzo życzliwy, inteligentny i nie używa brzydkich słów. M.in. za to go lubię 8) No i też za to, że ma takiego fajnego psa jak Imbus i ...Kasię. :love Radzę nie zadzierać z nimi bo nikt nie zrobi tak pięknych fotek Twojego burego jak Kasia :lol: Ostatnie to żarty, więc nie napinaj się - zresztą spotkacie się kiedyś w Późnej, albo na jakiejś wystawie to sam zobaczysz jacy to są fajni i sympatyczni ludzie!

PS Margo, możesz wykroić z tego nowy wątek o komunikowaniu się na forum?

Predator 06-07-2012 11:49

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434154)
Zupełnie nie zrozumiałeś o co mi chodzi i obawiam się, że raczej nie mamy szansy się porozumieć.

Rona może wina leży po mojej stronie ale uwierz mi, że rozumiem to co ktoś pisze a nie to co chciałby napisać... z Twojego postu zrozumiałem dokładnie to co napisałaś. Domyślać się jakiś dodatkowych przekazów podprogowych nie zamierzam bo zbyt dużo jest możliwości interpretacji Twoich słów ;)
W związku z tym NAPRAWDĘ mamy szansę się porozumieć tylko zgodnie ze standardem miedzy ludzkim czyli Ty mówisz/piszesz WPROST i ja to DOKŁADNIE tak odbieram. Natomiast jeśli zaczniemy sie bawić metodą "głuchego telefonu" to ja też mogę zaraz napisać, że kompletnie mnie nie zrozumiałaś bo seckiemu chciałem pomóc :lol: gdyż odniosłem wrażenie, że chciałby mieć taki super avatar jak ja tylko nie wie jak ;) rozumiesz?
Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434154)
Nieustannie używasz tzw. "mowy stresującej" która nic nie załatwia

Rona ale co ma załatwić? Dla mnie sprawa jest prosta - człowiek szydzi ze mnie nie mając BLADEGO pojęcia o prawdziwej sytuacji więc mu odpowiadam... tak po prostu.
Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434154)
forum to miejsce gdzie wymienia się argumenty.

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434154)
odnoszą się do siebie jako do ludzi, tylko do swoich argumentów

Hmm Rona bez złośliwości - przeczytaj post seckiego... argumentów full aż nie wiedziałem na które najpierw odpowiadać :roll:

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434154)
Sławkowi nie zwróciłam uwagi bo go znam i wiem, że choć bywa czasem złośliwy, w odróżnieniu od ONETowców jest naprawdę bardzo życzliwy, inteligentny i nie używa brzydkich słów.

czyli jak kogoś znasz to ten ktoś może sobie pozwalać na wulgaryzmy na forum i jest ok czyli już nie rażą? szczerze pisząc pokręcona logika(bez urazy). Jesteś strasznie stronnicza rzekłbym nawet niesprawiedliwa w ocenie...

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434154)
sam zobaczysz jacy to są fajni i sympatyczni ludzie!

nie wątpię, że są mili tylko ja traktuje ludzi tak jak oni mnie... jeśli Secki jedzie po mnie przysłowiowo jak po burej s... to wierz czy nie ale nie zamierzam tego tolerować... ja wychodzę z prostego założenia - jeśli człowiek na ulicy podchodzi i pyta "chcesz w mordę?" to zakładam, że rzeczywiście chce mi zrobić kuku i musi się liczyć z tym, że deczko go ubiegnę ;) Nie zastanawiam się nad podprogowymi przekazami (bo może miał coś innego na myśli ;) Natomiast jeśli ktoś nie chce starcia to wystarczy NIE ZACZEPIAĆ ;) Czyli każdy ma to co chce - ja sam nikogo tu z forum nie zaczepiłem więc nie widzę powodu abym musiał tolerować głupie teksty co poniektórych.

ps. ONETU, WP, INTERI, GW i innych portali celujących w tak zwaną widownię polsatowską ;) nawet nie odpalam więc nie trafiasz z tym "dzieckiem onetu" ;)

Pozdrawiam ;)

Rona 06-07-2012 13:03

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434158)
Rona ale co ma załatwić? Dla mnie sprawa jest prosta - człowiek szydzi ze mnie nie mając BLADEGO pojęcia o prawdziwej sytuacji więc mu odpowiadam... tak po prostu.

No właśnie nie rozumiesz...:( Nie przyszło Ci do głowy, że on nie szydzi z Ciebie, tylko z tego co, albo jak napisałeś? Nie wiem czy tak jest, ale może lepiej wypuścić trochę adrenaliny i założyć czyjąś dobrą wolę, a nie złą?

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434158)
czyli jak kogoś znasz to ten ktoś może sobie pozwalać na wulgaryzmy na forum i jest ok czyli już nie rażą? szczerze pisząc pokręcona logika(bez urazy). Jesteś strasznie stronnicza rzekłbym nawet niesprawiedliwa w ocenie...

Przecież napisałam, że to żart :p:twisted:

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434158)
nie wątpię, że są mili tylko ja traktuje ludzi tak jak oni mnie... jeśli Secki jedzie po mnie przysłowiowo jak po burej s... to wierz czy nie ale nie zamierzam tego tolerować... ja wychodzę z prostego założenia - jeśli człowiek na ulicy podchodzi i pyta "chcesz w mordę?" to zakładam, że rzeczywiście chce mi zrobić kuku i musi się liczyć z tym, że deczko go ubiegnę ;) Nie zastanawiam się nad podprogowymi przekazami (bo może miał coś innego na myśli ;) Natomiast jeśli ktoś nie chce starcia to wystarczy NIE ZACZEPIAĆ ;) Czyli każdy ma to co chce - ja sam nikogo tu z forum nie zaczepiłem więc nie widzę powodu abym musiał tolerować głupie teksty co poniektórych.

Właśnie w tym masz problem - sam piszesz, że traktujesz ludzi tak jak oni Ciebie... wszystko, każdą wypowiedź, każdy argument, każdy żart czy ironię odnosisz do siebie personalnie. Czy naprawdę nie jesteś w stanie założyć, że na tym forum jacyś "oni" nie traktują Ciebie, tak czy inaczej (choćby dlatego, że Cię nie znają), tylko to, co piszesz????
Może Ty od razu oceniasz ludzi na podstawie tego co piszą i wyrabiasz sobie na ich temat zdanie, ale wierz mi, nie wszyscy tak mają. Niektórzy nie mają problemów z oddzielaniem tego, jaki jest człowiek, od tego jakie ma poglądy.

Nie chcę pisać za Sławka, bo jest dużym chłopcem i nie wiem do końca co "poeta miał na myśli", ale znając go, mogę przypuszczać, że zakpił z Twoich wypowiedzi i awataru, a nie z Ciebie jako człowieka, w każdym razie jego wypowiedź nie określa żadnej opcji całkiem jednoznacznie.

Zaś nazywając kogoś debilem - z wielką łatwością i bardzo negatywnie i agresywnie oceniasz całego człowieka - w sekundę staje się nikim: śmieciem, niedorozwiniętym głupcem, po prostu mieszasz go jednoznacznie z błotem z powodu osobistej urazy, w dodatku niekoniecznie opartej na prawdziwych przesłankach. :cry:

Na tym kończę nasz a spokojną polemikę. Możesz mnie teraz zmieszać z błotem i nazwać idiotką, kretynką i ..... co tam sobie jeszcze wymyślisz - jestem bardzo odporna :twisted:

Jednak w wolnej chwili przynajmniej się nad tym zastanów, zwłaszcza jeśli masz dziecko (dzieci?), bo one uczą się wzorców komunikowania właśnie od rodziców :)

Predator 06-07-2012 18:12

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434173)
Nie przyszło Ci do głowy, że on nie szydzi z Ciebie, tylko z tego co, albo jak napisałeś? Nie wiem czy tak jest, ale może lepiej wypuścić trochę adrenaliny i założyć czyjąś dobrą wolę, a nie złą?

Musisz być "złotą kobietą" skoro "w mordę leją" a Ty myślisz "może oni po prostu potrzebują wysiłku fizycznego" ;)

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434173)
Zaś nazywając kogoś debilem

Przecież ja NIGDY nie nazwałem go debilem... piszesz, że ludzie odnoszą się do moich wypowiedzi a nie do mnie więc i ja również odniosłem się do JEGO WYPOWIEDZI :lol: (tyczy się "DEBILNYCH WYDUMEK", "DEBILNYCH POSTÓW SECKIEGO"). DEBILNE nie jest równe DEBIL ;)

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434173)
Na tym kończę nasz a spokojną polemikę. Możesz mnie teraz zmieszać z błotem i nazwać idiotką, kretynką i ..... co tam sobie jeszcze wymyślisz - jestem bardzo odporna :twisted:

Rona nie wiem czemu mnie tak źle oceniasz :lol: W życiu nie mam powodów aby tak brzydko Ciebie nazywać, a pamiętaj, że kilka postów i pw jednak wymieniliśmy... jednak też chciałbym abyś zrozumiała, że nie będę patrzył spokojnie jak uzurpujecie sobie jednostronne prawo do "jeżdżenia po innych" oczekując braku reakcji i pokory... w moim przypadku trafiliście na zły grunt ;)

Przepraszam WSZYSTKICH(przede wszystkim tych którzy od początku wyszli z pomocną ręką) za offtop i dziękuję za rzeczowe wypowiedzi.

Niestety sytuacja może się powtórzyć jeśli ktoś będzie pozwalał sobie na głupie docinki w moim kierunku nie znając wszystkich faktów bądź oceniając na podstawie z ekhm wziętych informacji.

Pozdrawiam ;)

Rona 06-07-2012 19:13

No nie! Tyle czasu zmarnowałam! Klasyczny przypadek beznadziejny...:stupido ;)

Chyba zaczynam Cię lubić bo... jesteś jak wilczak 8) Kiedy ten nie chce czegoś zrozumieć, też udaje że nie słyszy. :lol:

secki 06-07-2012 19:39

Nie pierwsza i nie ostatnia "bestia" na tym forum, które to w realu o wiele chętniej pocierają ogonkiem o brzuszek niż noszą go u góry.

A jeśli dziubuś by chciał mi coś odpisać to niech na początek sobie obejrzy
to tutaj
biorąc końcówkę do drapieżnego serduszka bo tyle właśnie mnie to odchodzi.

Pozdrawiam serdecznym GFYS

Predator 06-07-2012 19:44

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434207)
No nie! Tyle czasu zmarnowałam! Klasyczny przypadek beznadziejny...:stupido ;)

oj tam oj tam ;) wcale nie zmarnowałaś... nawet co nie co zrozumiałem/zapamiętałem (wiesz te moje problemy z komunikacją itp ) :lol:
A przy okazji doskonalisz pisanie na klawiaturze komputerowej, trenujesz cierpliwość - widzisz same zalety ;)

Quote:

Originally Posted by secki (Bericht 434211)
które to w realu o wiele chętniej pocierają ogonkiem o brzuszek niż noszą go u góry.

no patrz w końcu ktoś kto się na mnie poznał :) jest DOKŁADNIE tak jak piszesz - nie sprowokowany jestem grzeczny i cichy. Natomiast zmieniam się dokładnie jak wilczak (w ułamku sekundy wybucham ;) - pewnie będziesz miał okazję więc możesz to sprawdzić :lol:)

Następnym razem jak znowu się coś Tobie przyśni i będziesz chciał pobredzić to zaśnij z powrotem zamiast pisać debilizmy bo zrobiłeś z siebie barana ;) (heh najlepsze jest to, że wiem, że nie rozumiesz dlaczego mądrusiu)

ps. z tym GFYS to ta znana umiejętność panowania nad słowem u wilczakowców opisana przez Rone? :lol:

Pozdrawiam ;)

Grin 06-07-2012 22:46

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434207)
Chyba zaczynam Cię lubić bo... jesteś jak wilczak 8) Kiedy ten nie chce czegoś zrozumieć, też udaje że nie słyszy. :lol:

Trafne skojarzenie, Rona. :p Mnie też się nasunęło kolejne skojarzenie z wilczakami. :D Bo które wilczaki najbardziej się odgryzają i robią najwięcej hałasu? Czy te dojrzałe, pewne siebie, charyzmatyczne i stojące najwyżej w hierarchii samce? Nieeee. Najbardziej się rzucają i dziamgają te młodsze i/lub mniej pewne siebie, "słabsze psychicznie" osobniki, czujące potrzebę udowadniania wszystkim naookoło jakie to są grooooźne. :D Na szczęście większość z nich z tego wyrasta w miarę nabierania pewności siebie. Zatem jest szansa, że i nasz Predator stanie się kiedyś predatorem pełną gębą, bo w tej chwili to tak trochę... na "wyrost i spuchliznę" :D Teraz bardziej by "Zadziorny Kogucik" czy coś w tym stylu pasowało. :D

Rona 06-07-2012 22:56

Quote:

Originally Posted by Grin (Bericht 434218)
. Zatem jest szansa, że i nasz Predator stanie się kiedyś predatorem pełną gębą, bo w tej chwili to tak trochę... na "wyrost i spuchliznę" :D Teraz bardziej by "Zadziorny Kogucik" czy coś w tym stylu pasowało. :D

Oj, uważaj Bożenko, bo zaraz będzie wielkie :boom2 Młode wilczaki nie lubią 'holdingu' i czasem się wtedy odgryzają!:rock_3

Predator 06-07-2012 23:45

Quote:

Originally Posted by Grin (Bericht 434218)
Na szczęście większość z nich z tego wyrasta w miarę nabierania pewności siebie. Zatem jest szansa, że i nasz Predator stanie się kiedyś predatorem pełną gębą

Oj Grin...masz rację powinienem wydorośleć ;) Niestety stare czasy i przyzwyczajenia odbijają mi się czkawką ;) co raczej niestety się już nie zmieni :lol:. No ale co próbować zawsze można :p
Quote:

Originally Posted by Grin (Bericht 434218)
bo w tej chwili to tak trochę... na "wyrost i spuchliznę" :D Teraz bardziej by "Zadziorny Kogucik" czy coś w tym stylu pasowało. :D

bawisz się w seckiego? :lol: wiem, ze nic nie wiem ale coś powiem? a zadziorny naprawdę nie jestem ;) wręcz przeciwnie - cichy i miły ;)

ps. Grin a jeśli znasz facetów to pewnie wiesz, ze żaden normalny facet nie uznaje hierarchii drugiego faceta no chyba, że jest ciotą ;) i tego nic nie zmieni - właśnie dlatego Seckiemu spływa to co ja pisze i odwrotnie :D tak to już jest ;)

ps1. Grin przeczytaj temat od 1 strony - zobacz jak narasta napięcie ;)

Pozdrawiam ciepło i naprawdę już koniec :) proszę - bo ja niestety tak mogę długo ;) a jak złapię to trzymam jak pitbull :lol:

Rona 07-07-2012 07:12

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434222)
ps. Grin a jeśli znasz facetów to pewnie wiesz, ze żaden normalny facet nie uznaje hierarchii drugiego faceta no chyba, że jest ciotą ;) i tego nic nie zmieni - właśnie dlatego Seckiemu spływa to co ja pisze i odwrotnie :D tak to już jest ;)

Ja tylko króciutko ad vocem::evil_lol
http://dl.wolfdog.org/pics2/2010/4/1...76-8901266.jpg

Grin 07-07-2012 07:13

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434222)
ja niestety tak mogę długo

No właśnie, tego też się obawiam, dlatego przez wzgląd na innych użytkowników tego forum; faktycznie; koniec. :D

Puchatek 07-07-2012 11:09

Ale interesujące wzbudzanie czynności życiowych przy tej temperaturze otoczenia.....8)
To tylko taka uwaga, nie przyczynek.... Fajnie się zaczęło: preparaty na uspokojenie:lol: .... czy na pewno dla psów?....:twisted:
Jak by co, nie podnoszę tematu.... moje czynności życiowe są na poziomie tuzina leniwców.... :lol:
Lecz nie krępujcie się.... fajnie się poczytowuje, gdy się człek doczołga do kompa....

...
Edit... cholera dopiero teraz doczytałam propozycję zaprzestania tematu..........

z Peronówki 07-07-2012 12:40

Quote:

Originally Posted by Bura (Bericht 434233)
Edit... cholera dopiero teraz doczytałam propozycję zaprzestania tematu..........

Mysle, ze ten temat warto zakonczyc, ale zaczac nastepny - ten, ze ostatnio czesto wazne jest nie to CO kto mowi, ale KTO co mowi... I od tego uzaleznia sie odpowiedz, ktora jest na tak, albo na nie. Zalezy jak wiatr zawieje...

Wybacz, ale postawa "nie zgadzam sie z Toba i nie akceptuje tego co robisz na zasadzie "nie bo nie"" bez poznania przyczyn jest bez sensu...
"Oddam psa, PILNIE!!!" moze zarowno oznaczac "oddam psa, bo mi sie znudzil i bede teraz hodowac rybki" jak i "wykryto u mnie smiertelna chorobe, za tydzien ide do szpitala z ktorego nie wyjde i chce znalezc dobry dom dla ukochanego czworonoga".

Widzialam pare "wojen" z "nowymi" i prawde mowiac rzeczywiscie paru z nich niedlugo zamilknie, bo COKOLWIEK napisza to jest be. Dla jasnosci - nie bronie "swoich", nie chodzi mi generalnie o ta dyskusje, ale mam wrazenie, ze co niektorzy maja problemy z przydomkami i "scinaja" ostatnio "dla zasady" nowych tylko dlatego, ze maja jakies zatarczki z ich hodowcami.... 8) I po ktoryms razie jednej czy drugiej osobie puszczaja nerwy...

Predator 07-07-2012 14:29

Pewną prawidłowością na tym forum jest to, że wielu od razu "jedzie" po innych (secki, Gaga, w zależności od tematu długo by wymieniać) w GŁUPI sposób docinając. Dlaczego głupi? bo jak ktoś nie zna wszystkich faktów a na tej podstawie wyraża opinię to jest to właśnie dowodem na ich ograniczenie umysłowe. I tak np Secki - wyraził pogląd który ma się nijak do rzeczywistości. Gość nie zna sytuacji i docina... inni mu wtórują, kolejni się dołączają tylko dlatego, że się znają prywatnie ;) bądź są z jednej hodowli. Znacie powody(w tym również motywacje) dla których muszę wyciszyć małego? Czy tak jak secki z góry zakładacie, że po prostu ktoś sobie nie radzi?(stracił pewność siebie i inne bzdury). Do tego w rozmowach prywatnych ludzie mi przyznają - "nie napiszę tego i tamtego na forum bo mnie zjedzą" itp. Przecież to OBŁUDA. Pominę kwestię opiniowania o kimś, że ktoś jest "kogucikiem" nie znając go(baa nawet nigdy nie widząc) bo to jest już w ogóle poziom podstawówki i straszna żenada jak dla mnie... takich przykładów można mnożyć. Dlatego jak widzę, zachowaniem najbardziej porządanym u "nowych" jest dzielnie znosić "razy" tych rzekomo bardziej doświadczonych nawet jeśli pierdzielą głupoty aż uszy więdną... szeptając przy tym: "jestem nikim, muszę taki być, nie mogę być pewny siebie o nie... co ONI wtedy powiedzą..." :rock_3

NEVER SURRENDER Predator ;)
Peace ;)

Gaga 07-07-2012 15:04

http://cheitan.zperonowki.com/blog/u.../5734_63c7.png

Rona 07-07-2012 15:28

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 434235)
Mysle, ze ten temat warto zakonczyc, ale zaczac nastepny - ten, ze ostatnio czesto wazne jest nie to CO kto mowi, ale KTO co mowi...

Zapomniałaś jeszcze o JAK! mówi 8) Dla mnie, pewnie z racji skrzywienia zawodowego, ma całkiem spore znaczenie. Skoro prawie każdy na tym forum ma jakiegoś swojego świra (Grzesia, strachobździelce, kluby, wystawy, IPO, klatki piersiowe, wzrost wilczaków, itd. itp) czemu ja nie miałabym mieć swojego własnego, małego i w miarę nieszkodliwego? :)

Dotychczas sądziłam, że mój świrek może się czasem komuś przydać, ale po dyskusji z Predatorem zmieniłam zdanie. :p Debat telewizyjnych też już nie oglądam i dobrze mi z tym, po prostu bosko! :rock_3

W tej sytuacji tym, którzy nie mogą się powstrzymać, albo nie znają innego sposobu zwracanie się do ludzi - życzę miłego i przyjemnego bluzgania i wesołego opluwania się! :twisted: :)

Grin 07-07-2012 16:20

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 434235)
Widzialam pare "wojen" z "nowymi" i prawde mowiac rzeczywiscie paru z nich niedlugo zamilknie, bo COKOLWIEK napisza to jest be. Dla jasnosci - nie bronie "swoich", nie chodzi mi generalnie o ta dyskusje, ale mam wrazenie, ze co niektorzy maja problemy z przydomkami i "scinaja" ostatnio "dla zasady" nowych tylko dlatego, ze maja jakies zatarczki z ich hodowcami.... 8) I po ktoryms razie jednej czy drugiej osobie puszczaja nerwy...

Ośmielę się nie do końca się z Tobą zgodzić Margo, bo nie za bardzo jarzę, o ścinaniu których "nowych" ze względu na hodowlę w tej chwili mówisz. Ja mam szczerze mówiąc wrażenie, że "nowi" są tu przyjmowani z reguły serdecznie i nie jest to uzależnienie od przydomka za czy przed imieniem psa. Owszem, pamiętam sytuacje z przeszłości, gdy to właśnie "nowi" zachowywali się tak, jakby ich celem było zrobienie rozróby na WD (ja również w tej chwili abstrahuję od obecnej "potyczki"). Pamiętam też sytuacje, gdy np. Rona, Gaga czy Ty, czy ktokolwiek posiadający psa z Peronówki nie mógł nic napisać, żeby nie być posądzonym o działanie we wzajemnej zmowie, "mafii", itd itd itd.
Ale (nie wiem, czy się nie mylę) ten czas mamy już chyba za sobą, przynajmniej co do drugiej przytoczonej sytuacji. Wydaje mi się, że w tej chwili, żeby "nowy" spotkał się z tak negatywną reakcją musi naprawdę "nagrabić" sobie dużo więcej, niż tylko "zgrzeszyć" przydomkiem. Zresztą obecna potyczka jest tego najlepszym przykładem; zauważ, że tutaj "wymieniają poglądy" sami "swoi", albo raczej "Twoi" ;) i to nie jest tak, że Predator jest "ścinany" dla zasady. Nie wiem, czy miałaś czas (szczerze w to wątpię), żeby prześledzić jego wszystkie wypowiedzi, także w innych topicach. Przypomnę więc, że zaczął swoją błyskotliwą działalność na tym forum od bardzo niegrzecznego potraktowania Rony, której jedynym grzechem było to, że w dobrej wierze poradziła mu, aby nie zostawiał lepiej psa samego pod sklepem, a wyszło na to, że jest praktycznie psychopatką, która boi się, że oberwie cegłówką, jak tylko wyjdzie z domu... Inni natomiast zostali potraktowani co najmniej przedmiotowo na zasadzie: "odpowiadajcie ściśle na moje pytanie, a swoje rady sobie... bo ja ich nie potrzebuję/wiem lepiej". W obecnym topicu natomiast wszyscy tylko (cytuję) głupio docinają, są baranami, ciotami oraz/i reprezentują żenujący poziom podstawówki, bo nie znają rzeczonego, a ośmielają się coś napisać na jego temat, :roll: choć Rona bardzo grzecznie i (wydawałoby się że) jasno starała się wytłumaczyć, że nie odnosimy się do tego jaki jest "naprawdę", a jedynie do tego w jaki sposób zachowuje się na tym forum. Tak btw: ja nie znam większości osób z tego forum prywatnie, wiadomo, że jeśli się do siebie odnosimy, to dotyczy to głównie naszego "forumowego wizerunku". Ja naprawdę wierzę, że osoba o nicku Predator ma sporo zalet. Mam nawet taką pewność, bo w końcu powierzyłaś mu jednego ze swoich szczeniaków. ;) :D Ale czy się to komuś podoba czy nie; tutaj, na tym forum zachowuje się po prostu niestosownie i niegrzecznie. Pytanie więc, czy powinno się temu przyklaskiwać tylko w imię tego, że jest nowy i żeby się nie zraził on, ani inni "nowi"?
Tak btw; to w te "płacze" nowych właścicieli wilczaków odnośnie obaw przed pisaniem na WD jakoś nie wierzę. Wszyscy kiedyś byliśmy "nowi" i jak sądzę większość z nas została tu przyjęta normalnie i po ludzku. No chyba, że ktoś ma aż tak nadszarpnięte ego, iż boi się, że bron Boże przeczyta, że niekoniecznie wszystko co robi, jest najlepszym z możliwych rozwiązań. Ale o to chyba chodzi, żeby szukać rozwiązań lepszych, jeśli to możliwe?
Podsumowując; wydaje mi się, że "nowi" bez obawy mogą pisać na forum i pytać. Bo to nie jest prawda, jakoby prawidłowością tego forum jest to, że dla zasady się po nich "jedzie". To kolejna bujda na resorach, jaką było kiedyś to, że zPeronówki z definicji jadą po ludziach mających psy z innych hodowli...
I nie zgodzę się z tym, żeby jakość totalnie miała stracić na znaczeniu wobec ilości... Jeżeli jednak tak by miało być, to muszę zacytować Ronę:
Quote:

W tej sytuacji życzę miłego i przyjemnego bluzgania i wesołego opluwania się! :twisted: :)

Galicja 07-07-2012 16:49

A ja nawet dodam , że z tego co mi wiadomo to "starzy" czują się osaczeni i coraz częściej zastanawiają się nad tym czy się tutaj udzielać.Na czym stracą w dłuższej perspektywie "nowi"

anula 07-07-2012 17:40

Moge tylko podpisac sie : LIKE IT

Gaga 07-07-2012 17:47

Ja się zgadzam, większość z nas ma świry, szmergle czy inne zajoby. Ma też DOROSŁE psy, z którymi już sobie (ta większość) poradziła i to całkiem dobrze. I niejednokrotnie dzieliła się własnym doświadczeniem, całkiem owocnie! I dziwię się drogim paniom i sobie również, że dajemy się jeszcze wpuszczać w takie trollowo-testorenowe rozgrywki. Tyle podobnych doświadczeń, a my na co liczymy? Że coś zmienimy?:D pffffff...:)

Może to upał ;p

z Peronówki 07-07-2012 18:01

Quote:

Originally Posted by Grin (Bericht 434247)
Ośmielę się nie do końca się z Tobą zgodzić Margo, bo nie za bardzo jarzę, o ścinaniu których "nowych" ze względu na hodowlę w tej chwili mówisz.(...)
Podsumowując; wydaje mi się, że "nowi" bez obawy mogą pisać na forum i pytać. Bo to nie jest prawda, jakoby prawidłowością tego forum jest to, że dla zasady się po nich "jedzie". To kolejna bujda na resorach, jaką było kiedyś to, że zPeronówki z definicji jadą po ludziach mających psy z innych hodowli...
I nie zgodzę się z tym, żeby jakość totalnie miała stracić na znaczeniu wobec ilości... Jeżeli jednak tak by miało być, to muszę zacytować Ronę:

HEJ! Przez tydzien nie bede miala sieci, a zaraz musze uciekac wiec:
"nie jarzysz", bo patrzysz na moja wypowiedz przez pryzmat Predatora, a ja na serio mowie ogolnie... :p Zobacz tematy nowych na forum (nie byly to osoby z mojej hodowli, wiec "stronniczosc jest wykluczona" ;) i ich prosby o porady i jak sie to konczylo... I jak tak poobsewujesz to zobaczysz, ze czesc rozmow przebiegala milo, a czesc konczyla sie mega pyskowkami - w tematach osob z niektorych hodowli na serio jest ostrzej niz byc powinno... ;) I problemy stwarzaja stale te same osoby... ;) A akurat ja nie czuje sie jakas szczegolnie poszkodowana, ludzie tez nie sa glupi - widze kto stwarza problemy "po to aby sie czegos przyczepic... " :lol:

Wiecie, ze ja jestem za DYSKUSJA, ale czesto "dla zasady" stosuje sie nadinterpretacje... 8) A jesli ktos ma czelnosc zapytac o rozwiazanie jakiegos problemu dostaje "TRZEBA SE BYLO WCZESNIEJ POCZYTAC O RASIE".... I nie ma znaczenia, ze ktos czytal, a problem sie i tak pojawil, bo ma co drugi wlasciciel....


A jesli chodzi o predatora - problemem nie jest pies, ale to, ze niespodziewanie zmienily sie warunki i pies trafi na gleboko wode jesli chodzi o zostawanie. Chodzi o znalezienie srodkow, ktore mu to maksymalnie ulatwia (ewentualnie o wykluczenie wspomagaczy). Padlo kilka propozycji - wypowiedziala sie wilczakowa wetka, hodowca psa, czyli ja ;), przyszedl czas na samych wlascicieli i predator pojawil sie na forum.... No i zostal leniem, ktory chce faszerowac psa medykamentami zamiast zaczac z nim pracowac... Osoba, ktora musiala nie miec pojecia o rasie, bo wymieka przy czyms co jest u wilczakow normalne.
NIE, Predaotr nie wymieka, wiedzial, ze tak moze byc, ale interesuja go sposoby innych wlascicieli na radzenie sobie z tym problemem...
Oznacz to, ze nie jest leniem, ktory myslal, ze kupuje kwiatka, ale czlowiekiem, ktory woli wysluchac kilka propozycji zanim cos zadecyduje...

Rona 07-07-2012 18:09

:ehmmm Robię to - reaguję kiedy coś mnie ruszy i mam czas, niemal z automatu, bo to moja profesja. I zawsze, nieodmiennie, naiwnie wierzę, że zasiane ziarno kiedyś wzejdzie i że pod każdym czerepem rubasznym drzemie anielska dusza :p:)

Choć muszę przyznać, że ostatnio, gdy przeczytałam na ang forum jak pewien "nowy" Australijczyk, czekający na swego pierwszego szczeniaka wilczaka -mieszańca pouczał Sonę Bognarovą (sic!) i zarzucał jej ignorancję, miałam podobne odczucia jak Magda... że nadszedł już czas na adieu ;-)

Gaga 07-07-2012 19:15

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 434251)
A jesli chodzi o predatora - problemem nie jest pies (ciach)

Margo - to jest siedemdziesiąty któryś post w temacie (już podzielonym) i powiedz mi DLACZEGO dopiero teraz i dlaczego to Ty przedstawiasz bodaj zarys sytuacji? (pytanie retoryczne:))
Rzeczony wolał wypisać kilkadziesiąt inwektyw, wycieczek osobistych, laurek na cześć własnego ego, pewności siebie itp. zamiast napisać te dwa, klarowne i rzucające sensowne światło na sytuację, zdania?
:roll:
Dla mnie zagadka.....

z Peronówki 07-07-2012 19:24

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 434254)
Rzeczony wolał wypisać kilkadziesiąt inwektyw, wycieczek osobistych, laurek na cześć własnego ego, pewności siebie itp. zamiast napisać te dwa, klarowne i rzucające sensowne światło na sytuację, zdania?
:roll:
Dla mnie zagadka.....

Pamietam jak w szkole szlo Przemkowi pisanie wypracowan... Po dwoch zdaniach uwazal, ze powiedzial wszystko co ma do napisania w temacie.. A moja kolezka dostawala od nauczycieli zakaz pisania wiecej niz dwoch stron.... ;)


Predator zadal krotkie pytanie. Wydaje mi sie, ze brak @backgroundu" nie oznacza od razu, ze komus trzeba przypisywac wszystkie najgorsze pobudki.... :roll: A w razie watpliwosci zawsze mozna o zapytac...

(ok, juz mnie nie ma)

Gaga 07-07-2012 19:31

Ale Przemek NIGDY nie zszedł poniżej pewnego poziomu :)
Przedstawienie problemu za zasadnicze znaczenie.
Poza tym to nie ten przypadek (odwołuję się do ilości wypisanych słów) :)
To już luźne dywagacje, bo po dublecie-ciężko się będzie dać naciąć kolejny raz (choć podobno do 3 razy sztuka):p

Predator 07-07-2012 19:41

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 434254)
DLACZEGO dopiero teraz i dlaczego to Ty przedstawiasz bodaj zarys sytuacji?

Gaga widzisz podobnie jak Ty mi i ja Tobie nie muszę się tłumaczyć - właśnie dlatego. NATOMIAST PYTANIE ZOSTAJE PYTANIEM.

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 434254)
Rzeczony wolał wypisać kilkadziesiąt inwektyw, wycieczek osobistych, laurek na cześć własnego ego, pewności siebie itp. zamiast napisać te dwa, klarowne i rzucające sensowne światło na sytuację, zdania?
:roll:
Dla mnie zagadka.....

Quote:

Originally Posted by Gaga (Bericht 434091)
Predator-szukam tego kozaka z kwietnia :lol:
Młody ma ile? 7? 8 miesięcy? Czyli dopiero zacznie pokazywać, co wilczak ma za uszami, co wtedy? Seria tabletek jak u emerytów? Rano, południe i wieczorem?

I co ja niby robię wycieczki osobiste... Sherlokiem nie jestem ale wydaje mi się, że masz bardzo wybiórczą pamięć ;) Dla każdego który uważa, że JA zacząłem burdę proponuję cofnąć się do tematu o lekach ;)

ps. dla tych którym nie chce się sprawdzać - KAŻDY mój post poprzedzający wyżej pokazaną wycieczkę osobistą Gagi w moim kierunku był grzeczny...

I naprawdę Rona, Gin, Galicja i inni - nie uważam Was za wrogów(przecież nawet się nie znamy) ale nie każcie mi czekać biernie jak ktoś na mnie pluje...

Podsumowując - 3 zasada dynamiki Newtona ;) - AKCJA = REAKCJI ;)

Pozdrawiam ;)

anula 07-07-2012 19:53

ciesze sie, ze mam juz 46 lat :p

secki 07-07-2012 20:01

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434258)
Podsumowując - 3 zasada dynamiki Newtona ;) - AKCJA = REAKCJI ;)

Akcja nie może równać się reakcji ponieważ maja przeciwne zwroty, Einsteinie...
Akcja wywołuje reakcję ale to nie to samo, ty mój ogarnięty na wszystkich frontach misiu...

Predator 07-07-2012 20:07

Jednak coś wiesz Secki :lol:

ps. mam nadzieję, ze następnym razem zrozumiesz przenośnię no chyba, że zamienimy WD na forum fizyczne i każdy w takich przypadkach będzie tłumaczył każdy niuans Einsteinie ;)

Pozdrawiam i naprawdę nie spinaj się bo nie masz powodu ;)

ps. zobaczcie i właśnie o takie zachowanie mi chodzi... Secki wolał mówiąc wprost dopierdzielić się do mnie niż napisać "no cóż Predator w istocie tak było z Gagą..." ;) czy po prostu przyznać mi rację. Po co... lepiej czepiać się słówek.

Galicja 07-07-2012 20:10

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434258)

I naprawdę Rona, Gin, Galicja i inni - nie uważam Was za wrogów(przecież nawet się nie znamy) ale nie każcie mi czekać biernie jak ktoś na mnie pluje...

Mnie w to proszę nie mieszać ;) ja tylko rady dawał odnośnie hydroxaziny :)

Galicja 07-07-2012 20:11

Quote:

Originally Posted by anula (Bericht 434259)
ciesze sie, ze mam juz 46 lat :p

Nie wierzę...(że tyle masz, a nie że się z tego cieszysz ;) )

secki 07-07-2012 20:22

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434261)
...

Szczekasz tak słodko, że byłbym gotów zapłacić za możliwość ułożenia ciebie
ale na 99% uprzedzi mnie twoj pies bo zamiast się nim zająć wolisz wymachiwać na forum swoim pisiorkiem....

Pozdrawiam serdecznie,
OVO

Predator 07-07-2012 20:32

Quote:

Originally Posted by secki (Bericht 434264)
Szczekasz tak słodko, że byłbym gotów zapłacić za możliwość ułożenia ciebie
ale na 99% uprzedzi mnie twoj pies bo zamiast się nim zająć wolisz wymachiwać na forum swoim pisiorkiem....

Pozdrawiam serdecznie,
OVO

Grin, Rona i co? Znów ja zaczynam? Pewnie robię wycieczki osobiste ;)

ps. Secki nie mierz wszystkich swoją miarą - może Ty faktycznie masz pisiorka - nie wiem i nie bardzo mnie to obchodzi bo co najwyżej Twoja Pani będzie się koleżankom żalić ;)

Rona 07-07-2012 21:44

Quote:

Originally Posted by anula (Bericht 434259)
ciesze sie, ze mam juz 46 lat :p

W takim razie ja cieszę się jeszcze bardziej z tego ile mam :p:lol:

anula 07-07-2012 22:28

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434269)
W takim razie ja cieszę się jeszcze bardziej z tego ile mam :p:lol:

Co ma zwisnąć, i tak zwiśnie, Rona ;-)
Ja się cieszę na przykład udanym ciastem z wiśniami z własnego drzewka, a chłopaki niech się naparzają na zdrowie - najwazniejsze, ze kochają swoje psy :p

Predator 07-07-2012 23:14

A ja się cieszę Waszym szczęściem drogie Panie ale zastanawia mnie

czy ktoś ma wystarczająco dużo odwagi cywilnej aby przyznać, że w tym konkretnym przypadku widać, że to nie ja zaczynam starcia? czy na forum dalej będzie panowała obłuda i "kolesiostwo"?

no bo chyba zostało to bezsprzecznie dowiedzione na stronie drugiej tego wątku...

Puchatek 07-07-2012 23:59

Mam wrażenie /gdy już dopełzłam do komputera i przeczytałam całość dokładnie/, że Obaj Panowie macie rację, ale zbyt wysoka temperatura, ale jesteśmy drażliwi, ale mówimy "skrótami myślowymi"....:p
Predator, Jesteś pyskol i "masz warunki" /mówisz wprost -choć trochę mętnie, ale wyrobisz się.... sto razy jest to lepsze niż słodzenie komuś włażąc w hemoroidy równocześnie na kameralnych spotkankach obrabiając te hemoroidy właśnie/, ale więcej obserwuj i analizuj /bo akurat Seski chyba raczej nie jest stricte Twoim wrogiem..../. Ale to rozmowa na zupełnie inny temat /o obłudzie i błaznującym o-guryźmie/ i nie teraz -za duży upał....lepiej upiec ciacho /truskawkowo-jagodowe daje fajny melanż kolorystyczny/, posączyć zimnego browca lub wieczornie przypalić dobrą sziszę... :lol:;-):lol:

...
A co do odwagi cywilnej, to "pojadę nią" w innej kwestii -ten piesio na Twoim obrazku ma coś ze zgryzem? Nie przeczę -ładniusi, ale jakby go cUś bolało.... tak z wnętrza trzewi.....
I obrazek nie przestrasza: zazwyczaj pyszczące psy, to schizole albo tchórze, te których należy się bać wzbudzają niepokój pozorną łagodnością przy jednoczesnym tym "czymś" w oczach....8)

Predator 08-07-2012 01:47

Quote:

Originally Posted by Bura (Bericht 434274)
ten piesio na Twoim obrazku ma coś ze zgryzem? Nie przeczę -ładniusi, ale jakby go cUś bolało.... tak z wnętrza trzewi.....
I obrazek nie przestrasza

ad1. nie wiem :lol:
ad2. miał być "ładniusi" (pewnie photoshop mu pomógł :lol: cholera wie)
ad3. nie miał "przestraszać"...no bo w końcu kto się boi obrazków ;)

Pozdrawiam ;)

Rona 08-07-2012 04:44

Quote:

Originally Posted by anula (Bericht 434272)
Co ma zwisnąć, i tak zwiśnie, Rona ;-)
Ja się cieszę na przykład udanym ciastem z wiśniami z własnego drzewka, a chłopaki niech się naparzają na zdrowie - najwazniejsze, ze kochają swoje psy :p

Święta racja....:thumbs

PS Predator, chyba wcześniej, w p. nr 21 wyraziłam się jasno: odtąd postów w których padają argumenty wykorzystujące wnętrze spodni i/lub wulgaryzmy, przekleństwa czy tzw. "brzydkie słowa" nie widzę, nie czytam, ani się do nich nie odnoszę. I to bez względu kto je pisze!

GRABA 08-07-2012 09:26

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434273)
czy ktoś ma wystarczająco dużo odwagi cywilnej aby przyznać, że w tym konkretnym przypadku widać, że to nie ja zaczynam starcia? czy na forum dalej będzie panowała obłuda i "kolesiostwo"?

no bo chyba zostało to bezsprzecznie dowiedzione na stronie drugiej tego wątku...


Ja mam - tak, to wygląda:twisted::lol:

P.S. Nie przejmuj się! Wierzę, że jednak Wasza sprawa ułoży się, w końcu maluch sam całkiem nie zostanie;)

maillevin 08-07-2012 12:47

Quote:

Originally Posted by z Peronówki (Bericht 434251)
NIE, Predaotr nie wymieka, wiedzial, ze tak moze byc, ale interesuja go sposoby innych wlascicieli na radzenie sobie z tym problemem...
Oznacz to, ze nie jest leniem, ktory myslal, ze kupuje kwiatka, ale czlowiekiem, ktory woli wysluchac kilka propozycji zanim cos zadecyduje...

Zgadzam się, i pozwolę sobie przytoczyć cytat:
"Może się też zdarzyć, że nie obejdzie się bez zastosowania na jakimś etapie środków farmakologicznych – i tak było w wypadku Sierry. – Hipokryzją jest odmówienie podania psu leku, powołując się na jego dobro i jednoczesne godzenie się z jego ciepieniem. Chroniczny stres nie jest przecież obojętny dla zdrowia. Oczywiście leki należy stosować jedynie jako uzupełnienie terapii modyfikacji zachowań – uważa Nicole. Wskazaniem do ich podania jest kaleczenie się psa podczas prób ucieczki z domu, a także stres tak silny, że powoduje ślinienie się, drżenie i ziajanie zwierzaka. Nicole długo wzbraniała się przed farmakoterapią, ale w końcu zdecydowała się na podanie Sierrze leku przeciwdepresyjnego, a efekty jego działania były widoczne już po tygodniu." http://www.psy.pl/archiwum-miesieczn...wiaj-mnie.html

W książce Nicole Wilde jest to opisane znacznie lepiej i dokładniej, ale ze względu na prawa autorskie pozwolę sobie nie kopiować całego rozdziału ;) Dodała tam min. "Seven weeks in, tired and frustrated, I threw up my hands and cried, “One of us needs to be on drugs!” I chose Sierra."

Nie należy demonizować farmakologii, ani tez jej nadużywać czy stosować jako leku na całe zło, ale czasem po prostu sytuacja sprawia, że trzeba.

Rona 08-07-2012 13:03

Quote:

Originally Posted by GRABA (Bericht 434283)
Ja mam - tak, to wygląda:twisted::lol:

Predator, tak, Secki stracił cierpliwość i na Ciebie napadł... natomiast Twoja reakcja była "kogucia". Mogłeś go "załatwić" z większą klasą, bez używania inwektyw. Tak samo jak Sławek mógł potem nie wdawać się z Tobą w brzydką pyskówę. :(

Powtórzę po raz ostatni - nie czepiłam się tego, że z nim polemizujesz, tylko JAK to robisz. Dotyczy nas wszystkich tu piszących. Nie musisz się z nami zgadzać, przeżyjemy. Natomiast nie widzę powodu, żeby ktoś traktował to co tutaj piszę, w dodatku grzecznie, w dobrej wierze i w oparciu o własne doświadczenia tak, jak opisała to Grin.

Jeśli się z czymś nie zgadzasz, możesz spokojnie wyjaśnić dlaczego się nie zgadzasz. Jeśli z jakiegokolwiek powodu nie pasuje Ci czyjaś (życzliwa) rada, choćby dlatego, że nie ma w Twojej sytuacji zastosowania , a ten, kto ją dawał zna Twoją sytuację tylko na tyle na ile ją opiszesz, możesz podziękować "na nie", albo pominąć post milczeniem i z niej nie skorzystać, korona Ci z głowy nie spadnie. Zejdź na ziemię - to jest tylko forum, a nie ring bokserski. Nikt tu punktów nie liczy!

Jeśli zaś uważasz, że jest to powód, żeby bluzgać na tego, kto poświęca czas żeby Ci ją dać, to taka reakcja, przynajmniej w moim odczuciu, jest chora. Nie dziw się, że potem ten czy inny nie wytrzymuje i wybucha.

Każda rada jest podarunkiem; czy gdy ktoś wręczy Ci nietrafiony prezent na imieniny też wymyślasz mu od psychopatów? :roll:

Na razie oddalam się z tematu i wd, bo są ciekawsze rzeczy na świecie. W końcu trzeba suczę uczyć pracować też w trudnych warunkach .8)

Puchatek 08-07-2012 14:21

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434296)
Każda rada jest podarunkiem

Strzeż się Greków niosących dary.....;-)..... nie każdy >dar< to >dar<.....

I dla swoich wrogów bądź uroczy/gdy wreszcie ich rozpoznasz lecz nim zniszczysz/-nic ich bardziej nie rozzłości.:lol::twisted:

""P.S. Nie przejmuj się! Wierzę, że jednak Wasza sprawa ułoży się, w końcu maluch sam całkiem nie zostanie;)"" -Dokładnie!
/Cze, Graba! -zmieniłaś nick :p/
...............

Errata:
-winno być >Secki< /przepraszam!/


...............
I coś dla uśmiechu:
http://www.youtube.com/watch?v=cAty2...eature=related :p

Predator 08-07-2012 15:27

Quote:

Originally Posted by Rona (Bericht 434296)
Jeśli się z czymś nie zgadzasz, możesz spokojnie wyjaśnić dlaczego się nie zgadzasz.

Jeśli z jakiegokolwiek powodu nie pasuje Ci czyjaś (życzliwa) rada

Jeśli zaś uważasz, że jest to powód, żeby bluzgać na tego, kto poświęca czas żeby Ci ją dać


Ad1.
Rona naprawdę co miałem napisać seckiemu na PIERWSZY jego ZACZEPNY post? "Przepraszam Secki ale według mnie kochany przyjacielu nie masz racji, że się ze mnie wyśmiewasz ohh ;) Wcale to nie jest beka straszna. A tak w ogóle to przepraszam, i mam nadzieję, że nie będziesz się naśmiewał ze mnie następnym razem bo zrobiło mi się przykro ;) " Hehe takiej reakcji ode mnie oczekujesz za każdym razem jak ktoś mnie ZAATAKUJE postem BEZ JAKIEJKOLWIEK ARGUMENTACJI? Zejdź na ziemię ;)

Ad2. Polemizujemy na argumenty? Ok wskaż mi proszę w PIERWSZYM zaczepnym poście Seckiego JAKĄKOLWIEK radę. TYLKO NIE PISZ, ŻE ZNÓW NIE ZROZUMIAŁEM. PO PROSTU WSKAŻ TĄ RADĘ.

Ad3. Tak Secki poświęcił czas... ale na prześmiewczy post a nie na radę.

Pozdrawiam i naprawdę uczysz mnie, że trzeba odpuszczać, przyznawać się do błędów a sami jakoś nie wszyscy potraficie zastosować się do żadnej z ww rad ;)

A Seckiemu pomimo jego szyderczych postów proponuję rozejm. Nie ma co się kłócić bo tak można w nieskończoność. Zapewne i ja i Ty wyciągneliśmy z tego jakieś wnioski więc Peace. Zrobisz z tym co zechcesz ale pamiętaj, że publicznie wyciągnąłem rękę do Ciebie.

Rona 08-07-2012 16:21

Quote:

Originally Posted by Predator (Bericht 434308)
[b]
A Seckiemu pomimo jego szyderczych postów proponuję rozejm. Nie ma co się kłócić bo tak można w nieskończoność. Zapewne i ja i Ty wyciągneliśmy z tego jakieś wnioski więc Peace. Zrobisz z tym co zechcesz ale pamiętaj, że publicznie wyciągnąłem rękę do Ciebie.

WOW!!! Jestem pod wrażeniem tego gestu, serio! 8) Przywracasz mi wiarę w ludzi! :gent

PS Pisałam o radach w innych wątkach, m.in. tych które przytoczyła Grin.

GRABA 08-07-2012 20:06

Quote:

Originally Posted by Bura (Bericht 434304)
/Cze, Graba! -zmieniłaś nick :p/
...............

eee, to chiba avatar siem zwie:)
/krążą słuchy, że Cha taka łysa, a tu nawet latem ma ją co chłodzić:)/

Puchatek 08-07-2012 20:46

Quote:

Originally Posted by GRABA (Bericht 434322)
eee, to chiba avatar siem zwie:)

Szitenfak! :shock: Byłam pewna, że napisałam avatar, bo patrzyłam na avatar.... Za długo byłam dziś na słońcu.....:lol:
A Cha zawsze serce grzeje ;-) -czy łysa czy kudłata... :)


..............................

Rona: ""Jestem pod wrażeniem tego gestu, serio! Przywracasz mi wiarę w ludzi!""

A mówiłam!!! :twisted:
Ma chłop "warunki"! 8)


All times are GMT +2. The time now is 14:27.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org