![]() |
Pies jest psem
Nick i avatar zajebisty mam - "niech wiedzą że pan z Polski przyjechał"
A dla wilczaka tabsy - w końcu "pies jest psem" a "moja pewność siebie nie bierze się z niczego" Ubawiłem się PRAWIE tak jak przy płycie Figo Fagot :D Niby na serio a beka straszna! |
Secki skoro już chcesz się wdać w durną przepychankę to ;)
Quote:
Quote:
Quote:
a tak całkowicie poważnie zapytam czy masz coś MĄDREGO do dodania? czy też zamierzasz wyciągać wnioski gó.no wiedząc? ;) (byłbym bardziej szczery w wypowiedzi ale Margo pewnie by mnie zbanowała więc powstrzymam się deczko... ;) ) Pozdrawiam ;) |
Quote:
BTW Czy naprawdę nie potrafisz choćby i ostro, ale uprzejmie polemizować? :shock: To nie forum ONet ani GW i sorry za szczerość, ale słowa typu "głupoty", "g...o" naprawę tutaj rażą. Zdecydowana większość forumowiczów, choćby z racji posiadania wilczaka, potrafi nad sobą i swoim językiem panować :p 8) Moja ogólna i życzliwa uwaga: zrobisz co zechcesz, ale radzę Ci pochopnie nie zrażać do siebie ludzi, od których teraz, czy w przyszłości będziesz chciał się czegoś dowiedzieć. A wracając do tematu, przypomniałam sobie, ze DAP w sprayu ma właściwości usypiające psa i ludzi też ;-) - zostało przetestowane w 5-godzinnej podróży pociągiem. Gdy popsikałam podłogę zarówno bura jak i każdy, kto wchodził do przedziału natychmiast zasypiał; dwie osoby przespały nawet swoje stacje.:oops: Sami na zmianę walczyliśmy ze straszliwą sennością. Może warto spróbować na początek, bo z tego co wiem, nie ma skutków ubocznych. Hydroxiziunum też polecam, nasza wetka przepisywała je Jezzi i Oskarowi przed lotem do Brazylii. |
Quote:
po pierwsze: to co napisałem seckiemu ni jak nie podważa jego wiedzy na temat lęku - po prostu pisząc swoje DEBILNE wydumki pokazał klasę ;) przynajmniej mi - ciekawe czemu jemu nie dotniesz, że to nie onet? :roll: po drugie: przecież to nie temat o lęku separacyjnym... więc jeśli ma coś MĄDREGO do dodania na temat leków(preparatów) to BARDZO chętnie wysłucham tak jak to pisali inni i jakoś im nie docinałem... różnica polega, że napisali co wiedzieli i tym samym mi pomogli za co im BARDZO DZIĘKUJE. Quote:
jeszcze jedno Rona wydaje mi się, że jesteś lekko stronnicza ;) bo mój wulgarny język Ciebie bardzo razi a Quote:
Quote:
ps. natomiast co do ciętego języka - no niestety mam taki charakter, że jak ktoś mi pluje w twarz to nie przepraszam i nie odchodzę...choć widzę po forum, że podkulanie ogona jest tą postawą która jest najbardziej pożądana. Ja natomiast kulić się i pokładać w gestach uległości nie zamierzam... Pozdrawiam ;) |
Quote:
Dla Ciebie, forum co chwilę zamienia się w pole walki, gdzie trzeba się siłować, atakować, ulegać, kulić, upokarzać, pluć w twarz itd. Nieustannie używasz tzw. "mowy stresującej" która nic nie załatwia oprócz dawania Ci wątpliwej satysfakcji, że jesteś przez chwilę górą i komuś "dowaliłeś". Wierz mi, taki sposób komunikowania się jest naprawdę na dłuższą metę mało skuteczny i niszczy relacje. To, co nazywasz ostrym językiem jedynie "wyświetla" Twoje głębsze podejście do sposobu komunikowanie się. Dla mnie i dla wielu tutaj (nie twierdzę, że dla wszystkich), forum to miejsce gdzie wymienia się argumenty. Można z nimi dyskutować, nie zgadzać się lub zgadzać, ironizować na ich temat, nawet je wyszydzać itd. ale to inny poziom - bardziej "konferencyjny", niż czysto osobisty, czy wręcz "koguci". W tym ostatnim ludzie angażują całe swoje "ego", honor i poczucie własnej wartości do przedyskutowania byle bzdury i z byle powodu nawzajem się obrażają. W pierwszym - dyskutują nawet ostro, ale nie obrzucają się błotem, bo nie odnoszą się do siebie jako do ludzi, tylko do swoich argumentów. Kiedy ktoś mówi coś, z czym się nie zgadzasz i uważasz za absurdalne, możesz mu powiedzieć "jesteś idiotą, kretynem i mówisz debilne bzdury" - wtedy na 100% go nie przekonasz, dodatkowo obrazisz, obniżysz jego poczucie własnej wartości i zantagonizujesz w stosunku do siebie, czyli Twój komunikat będzie nieskuteczny. Ale możesz też powiedzieć: "zupełnie nie zgadzam się z tym co mówisz, (bo...)" i wtedy możesz utrzymać z nim dobrą a nawet bardzo dobrą relację pomimo, że macie inne zdanie na jakiś temat. Własnie dlatego, że odnosisz się to tego, co ten ktoś powiedział, do jego opinii czy poglądu, a nie gnoisz przy okazji gościa w całości jako człowieka . Czujesz różnicę? Sławkowi nie zwróciłam uwagi bo go znam i wiem, że choć bywa czasem złośliwy, w odróżnieniu od ONETowców jest naprawdę bardzo życzliwy, inteligentny i nie używa brzydkich słów. M.in. za to go lubię 8) No i też za to, że ma takiego fajnego psa jak Imbus i ...Kasię. :love Radzę nie zadzierać z nimi bo nikt nie zrobi tak pięknych fotek Twojego burego jak Kasia :lol: Ostatnie to żarty, więc nie napinaj się - zresztą spotkacie się kiedyś w Późnej, albo na jakiejś wystawie to sam zobaczysz jacy to są fajni i sympatyczni ludzie! PS Margo, możesz wykroić z tego nowy wątek o komunikowaniu się na forum? |
Quote:
W związku z tym NAPRAWDĘ mamy szansę się porozumieć tylko zgodnie ze standardem miedzy ludzkim czyli Ty mówisz/piszesz WPROST i ja to DOKŁADNIE tak odbieram. Natomiast jeśli zaczniemy sie bawić metodą "głuchego telefonu" to ja też mogę zaraz napisać, że kompletnie mnie nie zrozumiałaś bo seckiemu chciałem pomóc :lol: gdyż odniosłem wrażenie, że chciałby mieć taki super avatar jak ja tylko nie wie jak ;) rozumiesz? Quote:
Quote:
Quote:
Quote:
Quote:
ps. ONETU, WP, INTERI, GW i innych portali celujących w tak zwaną widownię polsatowską ;) nawet nie odpalam więc nie trafiasz z tym "dzieckiem onetu" ;) Pozdrawiam ;) |
Quote:
Quote:
Quote:
Może Ty od razu oceniasz ludzi na podstawie tego co piszą i wyrabiasz sobie na ich temat zdanie, ale wierz mi, nie wszyscy tak mają. Niektórzy nie mają problemów z oddzielaniem tego, jaki jest człowiek, od tego jakie ma poglądy. Nie chcę pisać za Sławka, bo jest dużym chłopcem i nie wiem do końca co "poeta miał na myśli", ale znając go, mogę przypuszczać, że zakpił z Twoich wypowiedzi i awataru, a nie z Ciebie jako człowieka, w każdym razie jego wypowiedź nie określa żadnej opcji całkiem jednoznacznie. Zaś nazywając kogoś debilem - z wielką łatwością i bardzo negatywnie i agresywnie oceniasz całego człowieka - w sekundę staje się nikim: śmieciem, niedorozwiniętym głupcem, po prostu mieszasz go jednoznacznie z błotem z powodu osobistej urazy, w dodatku niekoniecznie opartej na prawdziwych przesłankach. :cry: Na tym kończę nasz a spokojną polemikę. Możesz mnie teraz zmieszać z błotem i nazwać idiotką, kretynką i ..... co tam sobie jeszcze wymyślisz - jestem bardzo odporna :twisted: Jednak w wolnej chwili przynajmniej się nad tym zastanów, zwłaszcza jeśli masz dziecko (dzieci?), bo one uczą się wzorców komunikowania właśnie od rodziców :) |
Quote:
Quote:
Quote:
Przepraszam WSZYSTKICH(przede wszystkim tych którzy od początku wyszli z pomocną ręką) za offtop i dziękuję za rzeczowe wypowiedzi. Niestety sytuacja może się powtórzyć jeśli ktoś będzie pozwalał sobie na głupie docinki w moim kierunku nie znając wszystkich faktów bądź oceniając na podstawie z ekhm wziętych informacji. Pozdrawiam ;) |
No nie! Tyle czasu zmarnowałam! Klasyczny przypadek beznadziejny...:stupido ;)
Chyba zaczynam Cię lubić bo... jesteś jak wilczak 8) Kiedy ten nie chce czegoś zrozumieć, też udaje że nie słyszy. :lol: |
Nie pierwsza i nie ostatnia "bestia" na tym forum, które to w realu o wiele chętniej pocierają ogonkiem o brzuszek niż noszą go u góry.
A jeśli dziubuś by chciał mi coś odpisać to niech na początek sobie obejrzy to tutaj biorąc końcówkę do drapieżnego serduszka bo tyle właśnie mnie to odchodzi. Pozdrawiam serdecznym GFYS |
Quote:
A przy okazji doskonalisz pisanie na klawiaturze komputerowej, trenujesz cierpliwość - widzisz same zalety ;) Quote:
Następnym razem jak znowu się coś Tobie przyśni i będziesz chciał pobredzić to zaśnij z powrotem zamiast pisać debilizmy bo zrobiłeś z siebie barana ;) (heh najlepsze jest to, że wiem, że nie rozumiesz dlaczego mądrusiu) ps. z tym GFYS to ta znana umiejętność panowania nad słowem u wilczakowców opisana przez Rone? :lol: Pozdrawiam ;) |
Quote:
|
Quote:
|
Quote:
Quote:
ps. Grin a jeśli znasz facetów to pewnie wiesz, ze żaden normalny facet nie uznaje hierarchii drugiego faceta no chyba, że jest ciotą ;) i tego nic nie zmieni - właśnie dlatego Seckiemu spływa to co ja pisze i odwrotnie :D tak to już jest ;) ps1. Grin przeczytaj temat od 1 strony - zobacz jak narasta napięcie ;) Pozdrawiam ciepło i naprawdę już koniec :) proszę - bo ja niestety tak mogę długo ;) a jak złapię to trzymam jak pitbull :lol: |
Quote:
http://dl.wolfdog.org/pics2/2010/4/1...76-8901266.jpg |
Quote:
|
Ale interesujące wzbudzanie czynności życiowych przy tej temperaturze otoczenia.....8)
To tylko taka uwaga, nie przyczynek.... Fajnie się zaczęło: preparaty na uspokojenie:lol: .... czy na pewno dla psów?....:twisted: Jak by co, nie podnoszę tematu.... moje czynności życiowe są na poziomie tuzina leniwców.... :lol: Lecz nie krępujcie się.... fajnie się poczytowuje, gdy się człek doczołga do kompa.... ... Edit... cholera dopiero teraz doczytałam propozycję zaprzestania tematu.......... |
Quote:
Wybacz, ale postawa "nie zgadzam sie z Toba i nie akceptuje tego co robisz na zasadzie "nie bo nie"" bez poznania przyczyn jest bez sensu... "Oddam psa, PILNIE!!!" moze zarowno oznaczac "oddam psa, bo mi sie znudzil i bede teraz hodowac rybki" jak i "wykryto u mnie smiertelna chorobe, za tydzien ide do szpitala z ktorego nie wyjde i chce znalezc dobry dom dla ukochanego czworonoga". Widzialam pare "wojen" z "nowymi" i prawde mowiac rzeczywiscie paru z nich niedlugo zamilknie, bo COKOLWIEK napisza to jest be. Dla jasnosci - nie bronie "swoich", nie chodzi mi generalnie o ta dyskusje, ale mam wrazenie, ze co niektorzy maja problemy z przydomkami i "scinaja" ostatnio "dla zasady" nowych tylko dlatego, ze maja jakies zatarczki z ich hodowcami.... 8) I po ktoryms razie jednej czy drugiej osobie puszczaja nerwy... |
Pewną prawidłowością na tym forum jest to, że wielu od razu "jedzie" po innych (secki, Gaga, w zależności od tematu długo by wymieniać) w GŁUPI sposób docinając. Dlaczego głupi? bo jak ktoś nie zna wszystkich faktów a na tej podstawie wyraża opinię to jest to właśnie dowodem na ich ograniczenie umysłowe. I tak np Secki - wyraził pogląd który ma się nijak do rzeczywistości. Gość nie zna sytuacji i docina... inni mu wtórują, kolejni się dołączają tylko dlatego, że się znają prywatnie ;) bądź są z jednej hodowli. Znacie powody(w tym również motywacje) dla których muszę wyciszyć małego? Czy tak jak secki z góry zakładacie, że po prostu ktoś sobie nie radzi?(stracił pewność siebie i inne bzdury). Do tego w rozmowach prywatnych ludzie mi przyznają - "nie napiszę tego i tamtego na forum bo mnie zjedzą" itp. Przecież to OBŁUDA. Pominę kwestię opiniowania o kimś, że ktoś jest "kogucikiem" nie znając go(baa nawet nigdy nie widząc) bo to jest już w ogóle poziom podstawówki i straszna żenada jak dla mnie... takich przykładów można mnożyć. Dlatego jak widzę, zachowaniem najbardziej porządanym u "nowych" jest dzielnie znosić "razy" tych rzekomo bardziej doświadczonych nawet jeśli pierdzielą głupoty aż uszy więdną... szeptając przy tym: "jestem nikim, muszę taki być, nie mogę być pewny siebie o nie... co ONI wtedy powiedzą..." :rock_3
NEVER SURRENDER Predator ;) Peace ;) |
|
Quote:
Dotychczas sądziłam, że mój świrek może się czasem komuś przydać, ale po dyskusji z Predatorem zmieniłam zdanie. :p Debat telewizyjnych też już nie oglądam i dobrze mi z tym, po prostu bosko! :rock_3 W tej sytuacji tym, którzy nie mogą się powstrzymać, albo nie znają innego sposobu zwracanie się do ludzi - życzę miłego i przyjemnego bluzgania i wesołego opluwania się! :twisted: :) |
Quote:
Ale (nie wiem, czy się nie mylę) ten czas mamy już chyba za sobą, przynajmniej co do drugiej przytoczonej sytuacji. Wydaje mi się, że w tej chwili, żeby "nowy" spotkał się z tak negatywną reakcją musi naprawdę "nagrabić" sobie dużo więcej, niż tylko "zgrzeszyć" przydomkiem. Zresztą obecna potyczka jest tego najlepszym przykładem; zauważ, że tutaj "wymieniają poglądy" sami "swoi", albo raczej "Twoi" ;) i to nie jest tak, że Predator jest "ścinany" dla zasady. Nie wiem, czy miałaś czas (szczerze w to wątpię), żeby prześledzić jego wszystkie wypowiedzi, także w innych topicach. Przypomnę więc, że zaczął swoją błyskotliwą działalność na tym forum od bardzo niegrzecznego potraktowania Rony, której jedynym grzechem było to, że w dobrej wierze poradziła mu, aby nie zostawiał lepiej psa samego pod sklepem, a wyszło na to, że jest praktycznie psychopatką, która boi się, że oberwie cegłówką, jak tylko wyjdzie z domu... Inni natomiast zostali potraktowani co najmniej przedmiotowo na zasadzie: "odpowiadajcie ściśle na moje pytanie, a swoje rady sobie... bo ja ich nie potrzebuję/wiem lepiej". W obecnym topicu natomiast wszyscy tylko (cytuję) głupio docinają, są baranami, ciotami oraz/i reprezentują żenujący poziom podstawówki, bo nie znają rzeczonego, a ośmielają się coś napisać na jego temat, :roll: choć Rona bardzo grzecznie i (wydawałoby się że) jasno starała się wytłumaczyć, że nie odnosimy się do tego jaki jest "naprawdę", a jedynie do tego w jaki sposób zachowuje się na tym forum. Tak btw: ja nie znam większości osób z tego forum prywatnie, wiadomo, że jeśli się do siebie odnosimy, to dotyczy to głównie naszego "forumowego wizerunku". Ja naprawdę wierzę, że osoba o nicku Predator ma sporo zalet. Mam nawet taką pewność, bo w końcu powierzyłaś mu jednego ze swoich szczeniaków. ;) :D Ale czy się to komuś podoba czy nie; tutaj, na tym forum zachowuje się po prostu niestosownie i niegrzecznie. Pytanie więc, czy powinno się temu przyklaskiwać tylko w imię tego, że jest nowy i żeby się nie zraził on, ani inni "nowi"? Tak btw; to w te "płacze" nowych właścicieli wilczaków odnośnie obaw przed pisaniem na WD jakoś nie wierzę. Wszyscy kiedyś byliśmy "nowi" i jak sądzę większość z nas została tu przyjęta normalnie i po ludzku. No chyba, że ktoś ma aż tak nadszarpnięte ego, iż boi się, że bron Boże przeczyta, że niekoniecznie wszystko co robi, jest najlepszym z możliwych rozwiązań. Ale o to chyba chodzi, żeby szukać rozwiązań lepszych, jeśli to możliwe? Podsumowując; wydaje mi się, że "nowi" bez obawy mogą pisać na forum i pytać. Bo to nie jest prawda, jakoby prawidłowością tego forum jest to, że dla zasady się po nich "jedzie". To kolejna bujda na resorach, jaką było kiedyś to, że zPeronówki z definicji jadą po ludziach mających psy z innych hodowli... I nie zgodzę się z tym, żeby jakość totalnie miała stracić na znaczeniu wobec ilości... Jeżeli jednak tak by miało być, to muszę zacytować Ronę: Quote:
|
A ja nawet dodam , że z tego co mi wiadomo to "starzy" czują się osaczeni i coraz częściej zastanawiają się nad tym czy się tutaj udzielać.Na czym stracą w dłuższej perspektywie "nowi"
|
Moge tylko podpisac sie : LIKE IT
|
Ja się zgadzam, większość z nas ma świry, szmergle czy inne zajoby. Ma też DOROSŁE psy, z którymi już sobie (ta większość) poradziła i to całkiem dobrze. I niejednokrotnie dzieliła się własnym doświadczeniem, całkiem owocnie! I dziwię się drogim paniom i sobie również, że dajemy się jeszcze wpuszczać w takie trollowo-testorenowe rozgrywki. Tyle podobnych doświadczeń, a my na co liczymy? Że coś zmienimy?:D pffffff...:)
Może to upał ;p |
Quote:
"nie jarzysz", bo patrzysz na moja wypowiedz przez pryzmat Predatora, a ja na serio mowie ogolnie... :p Zobacz tematy nowych na forum (nie byly to osoby z mojej hodowli, wiec "stronniczosc jest wykluczona" ;) i ich prosby o porady i jak sie to konczylo... I jak tak poobsewujesz to zobaczysz, ze czesc rozmow przebiegala milo, a czesc konczyla sie mega pyskowkami - w tematach osob z niektorych hodowli na serio jest ostrzej niz byc powinno... ;) I problemy stwarzaja stale te same osoby... ;) A akurat ja nie czuje sie jakas szczegolnie poszkodowana, ludzie tez nie sa glupi - widze kto stwarza problemy "po to aby sie czegos przyczepic... " :lol: Wiecie, ze ja jestem za DYSKUSJA, ale czesto "dla zasady" stosuje sie nadinterpretacje... 8) A jesli ktos ma czelnosc zapytac o rozwiazanie jakiegos problemu dostaje "TRZEBA SE BYLO WCZESNIEJ POCZYTAC O RASIE".... I nie ma znaczenia, ze ktos czytal, a problem sie i tak pojawil, bo ma co drugi wlasciciel.... A jesli chodzi o predatora - problemem nie jest pies, ale to, ze niespodziewanie zmienily sie warunki i pies trafi na gleboko wode jesli chodzi o zostawanie. Chodzi o znalezienie srodkow, ktore mu to maksymalnie ulatwia (ewentualnie o wykluczenie wspomagaczy). Padlo kilka propozycji - wypowiedziala sie wilczakowa wetka, hodowca psa, czyli ja ;), przyszedl czas na samych wlascicieli i predator pojawil sie na forum.... No i zostal leniem, ktory chce faszerowac psa medykamentami zamiast zaczac z nim pracowac... Osoba, ktora musiala nie miec pojecia o rasie, bo wymieka przy czyms co jest u wilczakow normalne. NIE, Predaotr nie wymieka, wiedzial, ze tak moze byc, ale interesuja go sposoby innych wlascicieli na radzenie sobie z tym problemem... Oznacz to, ze nie jest leniem, ktory myslal, ze kupuje kwiatka, ale czlowiekiem, ktory woli wysluchac kilka propozycji zanim cos zadecyduje... |
:ehmmm Robię to - reaguję kiedy coś mnie ruszy i mam czas, niemal z automatu, bo to moja profesja. I zawsze, nieodmiennie, naiwnie wierzę, że zasiane ziarno kiedyś wzejdzie i że pod każdym czerepem rubasznym drzemie anielska dusza :p:)
Choć muszę przyznać, że ostatnio, gdy przeczytałam na ang forum jak pewien "nowy" Australijczyk, czekający na swego pierwszego szczeniaka wilczaka -mieszańca pouczał Sonę Bognarovą (sic!) i zarzucał jej ignorancję, miałam podobne odczucia jak Magda... że nadszedł już czas na adieu ;-) |
Quote:
Rzeczony wolał wypisać kilkadziesiąt inwektyw, wycieczek osobistych, laurek na cześć własnego ego, pewności siebie itp. zamiast napisać te dwa, klarowne i rzucające sensowne światło na sytuację, zdania? :roll: Dla mnie zagadka..... |
Quote:
Predator zadal krotkie pytanie. Wydaje mi sie, ze brak @backgroundu" nie oznacza od razu, ze komus trzeba przypisywac wszystkie najgorsze pobudki.... :roll: A w razie watpliwosci zawsze mozna o zapytac... (ok, juz mnie nie ma) |
Ale Przemek NIGDY nie zszedł poniżej pewnego poziomu :)
Przedstawienie problemu za zasadnicze znaczenie. Poza tym to nie ten przypadek (odwołuję się do ilości wypisanych słów) :) To już luźne dywagacje, bo po dublecie-ciężko się będzie dać naciąć kolejny raz (choć podobno do 3 razy sztuka):p |
Quote:
Quote:
Quote:
ps. dla tych którym nie chce się sprawdzać - KAŻDY mój post poprzedzający wyżej pokazaną wycieczkę osobistą Gagi w moim kierunku był grzeczny... I naprawdę Rona, Gin, Galicja i inni - nie uważam Was za wrogów(przecież nawet się nie znamy) ale nie każcie mi czekać biernie jak ktoś na mnie pluje... Podsumowując - 3 zasada dynamiki Newtona ;) - AKCJA = REAKCJI ;) Pozdrawiam ;) |
ciesze sie, ze mam juz 46 lat :p
|
Quote:
Akcja wywołuje reakcję ale to nie to samo, ty mój ogarnięty na wszystkich frontach misiu... |
Jednak coś wiesz Secki :lol:
ps. mam nadzieję, ze następnym razem zrozumiesz przenośnię no chyba, że zamienimy WD na forum fizyczne i każdy w takich przypadkach będzie tłumaczył każdy niuans Einsteinie ;) Pozdrawiam i naprawdę nie spinaj się bo nie masz powodu ;) ps. zobaczcie i właśnie o takie zachowanie mi chodzi... Secki wolał mówiąc wprost dopierdzielić się do mnie niż napisać "no cóż Predator w istocie tak było z Gagą..." ;) czy po prostu przyznać mi rację. Po co... lepiej czepiać się słówek. |
Quote:
|
Quote:
|
Quote:
ale na 99% uprzedzi mnie twoj pies bo zamiast się nim zająć wolisz wymachiwać na forum swoim pisiorkiem.... Pozdrawiam serdecznie, OVO |
Quote:
ps. Secki nie mierz wszystkich swoją miarą - może Ty faktycznie masz pisiorka - nie wiem i nie bardzo mnie to obchodzi bo co najwyżej Twoja Pani będzie się koleżankom żalić ;) |
Quote:
|
Quote:
Ja się cieszę na przykład udanym ciastem z wiśniami z własnego drzewka, a chłopaki niech się naparzają na zdrowie - najwazniejsze, ze kochają swoje psy :p |
A ja się cieszę Waszym szczęściem drogie Panie ale zastanawia mnie
czy ktoś ma wystarczająco dużo odwagi cywilnej aby przyznać, że w tym konkretnym przypadku widać, że to nie ja zaczynam starcia? czy na forum dalej będzie panowała obłuda i "kolesiostwo"? no bo chyba zostało to bezsprzecznie dowiedzione na stronie drugiej tego wątku... |
Mam wrażenie /gdy już dopełzłam do komputera i przeczytałam całość dokładnie/, że Obaj Panowie macie rację, ale zbyt wysoka temperatura, ale jesteśmy drażliwi, ale mówimy "skrótami myślowymi"....:p
Predator, Jesteś pyskol i "masz warunki" /mówisz wprost -choć trochę mętnie, ale wyrobisz się.... sto razy jest to lepsze niż słodzenie komuś włażąc w hemoroidy równocześnie na kameralnych spotkankach obrabiając te hemoroidy właśnie/, ale więcej obserwuj i analizuj /bo akurat Seski chyba raczej nie jest stricte Twoim wrogiem..../. Ale to rozmowa na zupełnie inny temat /o obłudzie i błaznującym o-guryźmie/ i nie teraz -za duży upał....lepiej upiec ciacho /truskawkowo-jagodowe daje fajny melanż kolorystyczny/, posączyć zimnego browca lub wieczornie przypalić dobrą sziszę... :lol:;-):lol: ... A co do odwagi cywilnej, to "pojadę nią" w innej kwestii -ten piesio na Twoim obrazku ma coś ze zgryzem? Nie przeczę -ładniusi, ale jakby go cUś bolało.... tak z wnętrza trzewi..... I obrazek nie przestrasza: zazwyczaj pyszczące psy, to schizole albo tchórze, te których należy się bać wzbudzają niepokój pozorną łagodnością przy jednoczesnym tym "czymś" w oczach....8) |
Quote:
ad2. miał być "ładniusi" (pewnie photoshop mu pomógł :lol: cholera wie) ad3. nie miał "przestraszać"...no bo w końcu kto się boi obrazków ;) Pozdrawiam ;) |
Quote:
PS Predator, chyba wcześniej, w p. nr 21 wyraziłam się jasno: odtąd postów w których padają argumenty wykorzystujące wnętrze spodni i/lub wulgaryzmy, przekleństwa czy tzw. "brzydkie słowa" nie widzę, nie czytam, ani się do nich nie odnoszę. I to bez względu kto je pisze! |
Quote:
Ja mam - tak, to wygląda:twisted::lol: P.S. Nie przejmuj się! Wierzę, że jednak Wasza sprawa ułoży się, w końcu maluch sam całkiem nie zostanie;) |
Quote:
"Może się też zdarzyć, że nie obejdzie się bez zastosowania na jakimś etapie środków farmakologicznych – i tak było w wypadku Sierry. – Hipokryzją jest odmówienie podania psu leku, powołując się na jego dobro i jednoczesne godzenie się z jego ciepieniem. Chroniczny stres nie jest przecież obojętny dla zdrowia. Oczywiście leki należy stosować jedynie jako uzupełnienie terapii modyfikacji zachowań – uważa Nicole. Wskazaniem do ich podania jest kaleczenie się psa podczas prób ucieczki z domu, a także stres tak silny, że powoduje ślinienie się, drżenie i ziajanie zwierzaka. Nicole długo wzbraniała się przed farmakoterapią, ale w końcu zdecydowała się na podanie Sierrze leku przeciwdepresyjnego, a efekty jego działania były widoczne już po tygodniu." http://www.psy.pl/archiwum-miesieczn...wiaj-mnie.html W książce Nicole Wilde jest to opisane znacznie lepiej i dokładniej, ale ze względu na prawa autorskie pozwolę sobie nie kopiować całego rozdziału ;) Dodała tam min. "Seven weeks in, tired and frustrated, I threw up my hands and cried, “One of us needs to be on drugs!” I chose Sierra." Nie należy demonizować farmakologii, ani tez jej nadużywać czy stosować jako leku na całe zło, ale czasem po prostu sytuacja sprawia, że trzeba. |
Quote:
Powtórzę po raz ostatni - nie czepiłam się tego, że z nim polemizujesz, tylko JAK to robisz. Dotyczy nas wszystkich tu piszących. Nie musisz się z nami zgadzać, przeżyjemy. Natomiast nie widzę powodu, żeby ktoś traktował to co tutaj piszę, w dodatku grzecznie, w dobrej wierze i w oparciu o własne doświadczenia tak, jak opisała to Grin. Jeśli się z czymś nie zgadzasz, możesz spokojnie wyjaśnić dlaczego się nie zgadzasz. Jeśli z jakiegokolwiek powodu nie pasuje Ci czyjaś (życzliwa) rada, choćby dlatego, że nie ma w Twojej sytuacji zastosowania , a ten, kto ją dawał zna Twoją sytuację tylko na tyle na ile ją opiszesz, możesz podziękować "na nie", albo pominąć post milczeniem i z niej nie skorzystać, korona Ci z głowy nie spadnie. Zejdź na ziemię - to jest tylko forum, a nie ring bokserski. Nikt tu punktów nie liczy! Jeśli zaś uważasz, że jest to powód, żeby bluzgać na tego, kto poświęca czas żeby Ci ją dać, to taka reakcja, przynajmniej w moim odczuciu, jest chora. Nie dziw się, że potem ten czy inny nie wytrzymuje i wybucha. Każda rada jest podarunkiem; czy gdy ktoś wręczy Ci nietrafiony prezent na imieniny też wymyślasz mu od psychopatów? :roll: Na razie oddalam się z tematu i wd, bo są ciekawsze rzeczy na świecie. W końcu trzeba suczę uczyć pracować też w trudnych warunkach .8) |
Quote:
I dla swoich wrogów bądź uroczy/gdy wreszcie ich rozpoznasz lecz nim zniszczysz/-nic ich bardziej nie rozzłości.:lol::twisted: ""P.S. Nie przejmuj się! Wierzę, że jednak Wasza sprawa ułoży się, w końcu maluch sam całkiem nie zostanie;)"" -Dokładnie! /Cze, Graba! -zmieniłaś nick :p/ ............... Errata: -winno być >Secki< /przepraszam!/ ............... I coś dla uśmiechu: http://www.youtube.com/watch?v=cAty2...eature=related :p |
Quote:
Ad1. Rona naprawdę co miałem napisać seckiemu na PIERWSZY jego ZACZEPNY post? "Przepraszam Secki ale według mnie kochany przyjacielu nie masz racji, że się ze mnie wyśmiewasz ohh ;) Wcale to nie jest beka straszna. A tak w ogóle to przepraszam, i mam nadzieję, że nie będziesz się naśmiewał ze mnie następnym razem bo zrobiło mi się przykro ;) " Hehe takiej reakcji ode mnie oczekujesz za każdym razem jak ktoś mnie ZAATAKUJE postem BEZ JAKIEJKOLWIEK ARGUMENTACJI? Zejdź na ziemię ;) Ad2. Polemizujemy na argumenty? Ok wskaż mi proszę w PIERWSZYM zaczepnym poście Seckiego JAKĄKOLWIEK radę. TYLKO NIE PISZ, ŻE ZNÓW NIE ZROZUMIAŁEM. PO PROSTU WSKAŻ TĄ RADĘ. Ad3. Tak Secki poświęcił czas... ale na prześmiewczy post a nie na radę. Pozdrawiam i naprawdę uczysz mnie, że trzeba odpuszczać, przyznawać się do błędów a sami jakoś nie wszyscy potraficie zastosować się do żadnej z ww rad ;) A Seckiemu pomimo jego szyderczych postów proponuję rozejm. Nie ma co się kłócić bo tak można w nieskończoność. Zapewne i ja i Ty wyciągneliśmy z tego jakieś wnioski więc Peace. Zrobisz z tym co zechcesz ale pamiętaj, że publicznie wyciągnąłem rękę do Ciebie. |
Quote:
PS Pisałam o radach w innych wątkach, m.in. tych które przytoczyła Grin. |
Quote:
/krążą słuchy, że Cha taka łysa, a tu nawet latem ma ją co chłodzić:)/ |
Quote:
A Cha zawsze serce grzeje ;-) -czy łysa czy kudłata... :) .............................. Rona: ""Jestem pod wrażeniem tego gestu, serio! Przywracasz mi wiarę w ludzi!"" A mówiłam!!! :twisted: Ma chłop "warunki"! 8) |
All times are GMT +2. The time now is 14:27. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org