![]() |
HELP Wolfin albo jak nie poda cie zabijaniu w forume
ech w litewskym forume o psach otworzylam temat o CsV. I calkem zapomnialam ze najwaznejsza rasa u nas jest ON.
kedy opowiedzialam krotko co potrafi moja Harka, dostalam odpowiedz ze oberzam za duzo fantastiki :evil: bo takego psa nie moze byc. prosze o krotka i szybka pomoc-dla czego jest CsV wyjatkowym psem, innym niz cala reszta ras i dla czego ona Panom podoba sie. prszetlumace to i dodam do tego foruma. dzienki p.s. to jak wyglada litewska zabojcza diskusja: http://www.forum.lt/dogs/viewtopic.php?p=28823#28823 |
Jako ze ja mam w domu i ONa i czw to moge cos napisac z obserwacji. Przede wszystkim ON NIE MYSLI. On wykonuje, za pilke czy inny aport zrobi slepo wszystko. Ja mam na to okreslenie ze ON przy czw jest autystyczny. ON funkcjonuje jak planeta ukladu slonecznego: stale przyciagnie do slonca ( czlowiek) i stala orbita poruszania sie. Jest to szalenie wygodne dla kogos kto zyje z ONem w miescie, kto wdraza ONa do jakis konkretnych zadan. Ale tak naprawde potrafi byc nudne bo po 3-4 latach wlasciwe zapominasz ze masz psa a czujesz sie jak szczesliwy emeryt podczas zlotej jesieni zycia. A pies u stop:)
CZw od ONa rozni sie wszystkim: zmyslami!!! PokAzacie mi ONa, ktory w ciemnosci namierzy inna istote ( czlowiek, zwierze) w odleglosci 100-200 metrow, ktory wdrukowane ma w glowe brak barier. Przyklad: ON nauczony ktoredy ma isc, pojdzie tamtedy..czw nie ma ograniczen: jesli jedyna droga jest odbic sie od ziemi, potraktowac czlowieka jak trampoline- to to zrobi...a to sie nazywa INTELIGENCJA. Najkrocej: ON to maszyna do wykonywania polecen, czw- chodzaca inteligencja i o poziomie inteligencji przewodnika swiadczy stopien jego porozumienia z psme. nie prezcyjynego wykonywamnia musztry - porozumienia. U ONa nie zroznicujesz - u Czw tak. Daiva- to jest temat rzeka..bedziesz miala duzo pracy z wyborem tlumaczeniem i przerzucaniem na forum;) |
yes yes!!!!
super GAGA dzenki, tylko wesz ze za take opisy mnie juz zabyli a teras i ciebie zabijaj. bedzies w czarnej liscie w Litwie. ale KOCHANI MOJE WENCEJ WENCEJ..... p.s. to znaczy ze ta wystawa w Kowne gdzie ja bede sedziowac bedzie nie tylko wystawa o PUCHAR HARMONII, no i jak by pole walki CsV i cala reszta ras (ON, Belgi..) GAGA mam nadzieje ze bedziesz tam? |
juz GAGA jest dodana na litewsky forum :cheesy:
|
Nie zabija, spokojnie, ja mam ONa i bardzo go ( ja ) kocham, sa to naprawde bardzo fajne psy i doskonale do okreslonych sluzb. Wilczak jednak pokazuje co potrafi pies, nagle i zdecydowanie rozszerza horyzonty, wymaga 10 razy wiecej od wlasciciela niz ON, czy to wada czy zaleta- zalezy od charakteru czlowieka, od tego co lubi . Przeciez rasy ozdobne ( IX gr) tez sa wspanialymi psami, co kto lubi:)
troche nie rozumiem stawiania obu ras po obu stronach barykady. ja widze roznice bo mialam i mam do czynienia i z jednym psem i z drugim.ALe np gdyby moj Roman mialby miec sam psa to nie wybralby chyba wilczaka, no tu wybor padlby na bernenczyka...to jets wlasnie kwestia oczekiwan w stosunku do psa, doboru pod katem charakteru. Dla spokojnej osoby inny zasieg poruszania sie wilczaka moze byc koszmarna wada, a trzymanie sie ONa tuz przy nodze zaleta...dla mnie jest odwrotnie;) Ale potrafie napisac JEDNA, NIEZAPRZECALNA wade ONa: dziamgotliwosc. Niech zapalczywi fani ONow wejda na wystawe z zawiazanymi oczami i sprobuja na sluch zgadnac obok ktorej rasy przechodza....z pewnoscia bez pudla wskaza ONy;))) Bo te uwielbiaja sczezrzyc zeby, sczekac, wsciakac sie- niekoniecznie na powaznie, one tak maja. Zawsze musz sie poawanturowac, bez wzgledu na to czy jest potrzeba czy nie.To wyskakiwanie widac tez na ulicach i temu nei da sie zaprzeczyc;)) cala reszta to juz tylko sprawa zwolennikow i przeciwnikow- co kto lubi;) Moze sprobuj swoim kolegom na forum wyjasnic ze kazdy broni swoejgo ale nie musi to oznaczac ze inne jest zle: ) |
oi tam juz jest to wyjasznione, ale co z tego-u nas "bardzo dobrze pracujacy trenerzy" umieja tylko o jednym gadac-glupi pies, bo wilczak, a kazdy histerik inny On, belg ili jesce ktos-jest super.
oto chodzi ze oni nie moga zrozumiec ze jest pies, ktory ma wencej mozgu niz onni:)) a On na wystawe. ja z kolezanka byliszmi w estonii (myszle ze nawet o tym artikul jest w pl) to byliszmi zdzywione-ring On-ale czysza!! okazalo sie ze sedziowala kobietka z Litwy Natalja-Gapaniuk i ona powiedziala ze jeszly bedze halas-pies bedzie wywaliony za histeriu. a sedzina z Estonii (Wilno, moj ring 2004 rok marc) powiedziala ze dopoki On'y nie zamkna sie to my niebedzemy pracowac-byla awantiura na calu wystawu, bo u nas wlascicieli on'ow jak i psy, bardzo duzo sczekaja bez powodu, i nie ma roznicy ci maja racje ci nie. a teras czekami na odpowiedzi na twoj post. i co tlumaczic ich na polsky i klejac tu? |
Aaaaaaaaaaaaaa wiec o to chodzi!!! Nie o to ktory pies jest lepszy tylk bronia sie niedouczeni szkolenowcy, chcacy uchodzic za super-trenerow ale nie dali rady z wilczakiem i teraz musza jakos zachowac twarz i mowia ze wilczak jest glupi :cunao
To wiesz co? To tu nawet nie ma o czym rozmawiac....z ludzkimi kompleksami i poranionymi ambicjami nie da sie racjonalnie dyskutowac:) Niech ci trenerzy, ktorzy ze swoimi metodami siedza w poprzednim stuleciu, siedz w nim nadal. Jak sie obudza, ze nawet z ONami juz zostaja daleko w tyle- wtedy moze rusza mozg do pracy i popatrza na sprawe inaczej:) A odpowiedzi przetlumacz;) Bedzie ciekawie;) |
jeden problem-oni w zyciu nawet wilczaka nie widzeli. w Litwie jest tylko 1 i pol wilczaka u mnie to ja jedyna ich trenuje.
tu chodzi tez o to ze poprostu jest juz taka opinia o wilczakach ze to glupy nie stabilny pies, ktorego mozna tylko chodowac dla jednej cely-zeby zaztrzelic jak wilka i powieszic futerko przy ognisku w domu :evil: ok beda odpowiedzi-wytlumacze. a moze i caly forum? bedziemi gadac-z tlumaczem we dwuch stronach internetowych i dwiech forumach :cheesy: |
jak nie widzieli wilczaka to o czym oni pisza?? :shock: To jest jak , za przeproszeniem rozmowa ze slepym o kolorach. A jesli lubia sobie udowadnias swoja meskosc strezlaniem do zwierzat to ja juz nie chce z nimi ropzmawiac...osobiscie uwielbiam prawdziwych facetow a nie amatorow-gawedziarzy :twisted:
Wiesz, niedawno pojechalam do Romka do pracy i wzielam Cheya...z grupy 20 facetow tylko dwoch odwazylo sie podejsc..zwykle opowiadaja jacy to oni twardziele a tu wymiekli przy rocznym szczeniaku, ktorego kilka miesiecy temu glaskali... Zalamalam sie ...... :banghead :mrgreen: |
Jeszcze o trenerach-jedna strona:
www.malinois.lt druga 1 mojego "wroga"-najwaznejszego: http://www.k-9komanda.com/ no i wedlug stron jaka metodika oni trenuja i jakie psy. a kedy dalam im do zrozumienia ze wyzwanie dla nich-ci mogli by wytrenowacz do IPO wilczaka-to dali dyla-nie odpowiedzeli. |
o to chodzi ze nie mozemi podda cie bo przed zakupem Harki mnie sedzina gadala calu godzinu zeby nie kupowalam takiego "glupego" psa, ze lepej On, czy malinois.
dal tego kiedy ona dala mnie wygrac grupe w Lotwii ja bylam bardzo zdzywiona :| nawet dla tego ja robilam bonitacje w Slowacjii zeby im pokazacz ze mam normalnego wilczaka, bo prszed tymi obozami to nawet ja bylam w rozpaczi, bo ze wszystkich stron bylo tylko jiedno-nie NORMALNY pies. |
Quote:
też mam On-a i widze róznice między tymi psami.Na poczętku nie mogłam się przyzwyczaić do tych róznic. On bezwzględnie posłuszny,wydam polecenie , bez szemrania wykona, CsV przemysli czy mu się to opłaca :wink:, tak zgadzam się że jest to przykład na to że CsV jest inteligentniejszy ale nie można pozbawiać tego On-a. Quote:
Nie zrozumcie mnie źle, nie bronie ślepo ONów, ale nie można gloryfikować tylko wilczaków.Sama zakochałam się w tej rasie i wiem że jeśli kiedyś będę kupowała nowego psa to tylko CsV. acha! a jeśli mówimy o szczekaniu, to kwestia wychowania, Donka przebywa cały czas z Penny i teraz gdy idziemy ulicą zachowuą się bardzo podobnie tyle tylko że Dona warczy zamiast szczekać :) Jednym zdaniem:wilczaki to wspaniała , wymagająca rasa,wszechstronna,o niebywałej inteligencji.Uważam że mimo iż pochodzi od ONów nie powinno się ich porównywać bo są one od siebie tak różne jak jamnik i pudel, a dyskusja nad wyższością jednej rasy nad drugą jes pewnie podobna do dyskusji na d wyższością świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi |
Quote:
ale to nie chodzi ktora jest wysza rasa-tylko to ze nie podoba sie nam ze CsV jest obgadany jak nic nie warty pies i ze to on nie ma intelegencii. dzenki |
aaa to inna sprawa!!!
ja ze wszystkich swoich psów (a mam jeszcze doga niemieckiego ) pocichu najbardziej lubie i cenie wilczaka. Ale nie mogeę do tego przyznawać głośno :wink: |
Quote:
|
oto kilka przykładów na inteligencje wilczaka:
-po zrobieniu demolki w domu (zalaniu go) mimo iż wszytko pływało, on był suchy (wlazł do wanny ) -potrafi zapamietywać bezbłędnie drogę: puszczony ok 1 km od parkingu sam potrafi znaleść dobra drogę i swój samochod (mimo iż na parkingu stoi ich 30 -po dwóch powtórzeniach potrafi zapamiętać polecenie (czy go później wykona zależy od jego nastroju ) Zastanawiam się co tu jeszcze napisać, ale sama nie wiem, nie da sie tego opisać słowami, trzeba poprzebywać z psem, widzieć jego reakcje na otoczenie, nie wiem czy ktoś kto nie widział wilczaka jest w stanie zrozumieć o czym my tu wszyscy mówimy.A szkoda. |
Quote:
ja widze to tak, ze jak zaczynasz uczyc czw i ONa to czw o wiele szybciej zalapie, ale na dalszym etapie szkoelnia to ON moze do upadlego powtarzac nauczona czynnosc. czw Cie oleje- chyba ze sie ladnie postarasz i go zmotywujesz;) Jak chcesz poslusznego psa w systemie 3 miesiecy szkolenia PT to bierzesz ONa a jak chcesz sie bawic w szkolenie cale zycie to bierzesz czw;p Quote:
Dla mnie, ale podkreslam ze dla mnie wlasnie frajda jest to ze tu nie ma konca nauki;) Pokusilabym sie o twierdzenie ze wilczak jesst szalenie stymulujacy dla naszego rozwoju w dziedzienie: panowania nad emocjami, refleksu, umiejetnosci obserwacji ( w szerokim pojeciu tego slowa)...a to wszystko oznacza bark nudy;) Quote:
A nikt powazny nie wydaje opinii o rasie na podstawie znajomosci klku egzemplarzy :mrgreen: |
juz dodalam
i co myszli cie juz nawet pytaja ile charakterow maja wilczaki. okazuje sie ze racja to: "nie ma roznicy jaka reklama-najwaznejsza ze to reklama." czekam wieczoru beeeedzie ostro:)) patrze ze i tu juz calkem nie zla diskusja. jeszcze kilka minut i pogobie sie co w ktory jezyk tlumaczic :roll: |
Co prawda mój wilczak jest dośc nietypowy, ale porównując ja z innymi psami i CzW coraz bardziej przekonuje się, że to jednak wilczak. Wlasciwie dopiero gdy dowiedzialam sie wiecej o wilczakach zaczelam rozumiec lepiej zachowania Szarej, jej reakcje i sygnały i motywacje.
Dlaczego? Wilczaki są bardziej samodzielne i niezależne niż inne psy. Wlasnie nie uparte, jak jamniki, ale niezależne. Są niesamowicie pragmatyczne, potrafią same oceniać sytaucję i reagować najbardziej racjonalnie jak to jest w tej sytuacji mozliwe z ich punktu widzenia. Na przykład: Tina uwielbia las, zawsze na wakacjach na wieczornych spacerach buszuje po lesie, wracając na ogół w miarę przyzwoicie na przywołanie na ścieżkę, czy drogę. Nigdy nie wiedzieliśmy u niej strachu czy niepokoju gdy Leszek łaził z nią na przełaj po trudnym terenie, kamieniołomach, jaskiniach, jarach i wąwozach. Zawsze biegnie pierwsza lekkim truchcikiem, z taką pewną ostrożnością, uszami do góry, ogonem zadartym jakby miała misję do spełnienia. Kilka razy odmówiła podejścia pod skałę przy jakimś świeżym odsłonięciu i to był dla geologów znak, że luźny głaz może się oderwać, więc sami też starali się nie podchodzić, gdy tylko dało się tego uniknąć, np. gdy podobne skały odsłaniały się w bardziej bezpiecznym miejscu i stamtąd można byłó pobrać próbki. Natomiast pamietam, że raz odmówiła wejścia nocą do lasu. Było to w okolicach Brodów, noc księżycowa, jasno na szerokiej drodze, a Tina stała jak wmurowana z czerokezem na grzebiecie i warczała, nie dało jej się pociągnąć do przodu... Nie wiem, dlaczego, ale jestm pewna, że zachowała się tak nie bez powodu, do dzis zastanawiam przed czym nas ostrzegła! |
Magdo,
jeszcze w temacie nie myslenia;) Moja - nasza nauczycielka w szkole Cheitana ma mloda suczke owczarka australijskiego , gdy mloda miala pol roku pojechala na zerowke obedience. I nasza Malgosia opowiadala o tej suczce, ze pieknie pracuje , jest super do szkolenia ..bo nie mysli!! I jak spojrzysz w jej oczy to widzisz step akermanski....jak okiem siegnac ..nic! :mrgreen: Wiec niekoniecznie musi to byc starszliwa obraza :) |
Quote:
fraza:Kurde, ten pies nie moze pracowac. Bo jest zbyt madry.: nawet finowe trenerzy i teras pamietaja Harku, a nie ktoregosz super pracujacego psa. (najlepej wygladalo to-caly czas chodzili za nia zeby poglaskac, ale moja mala tylko pokazywala po wilczemu zeby, zeby spadali :wink: ) |
Gaga,teraz rozumiem co miałaś na mysli pisząc o ty nieszczęsnym "nie myśleniu".
tak się zastanawiam i myślę że dopuki wilczaki będą tak nieliczną rasą, doputy będą chodzić na jej temat historie i nieprzychylne opinie, to proste jak się czegoś nie zna budzi to lęk, zwłaszcza że z wyglądu nasze psy nie są milutkimi maskotkami jak np: chow chow. A przecież łatwiej jest uwierzyć w historijkę że ten lub tamten pies jest głupi niż dać wiarę że potrafi on dokonać rzeczy dla innych niewykonalnych zwłaszcza jak opowiadają to ich właściciele. |
Ale! Zeby nie bylo, ze mnie czw zaslepily to jeszcze raz, osobno napisze, ze w kazdej rasie znajda sie strachobzdziele i ze ta grupa, ktora ja mialam okazje widziec pokazala, ze poziom charakterow nie jest specjalnie wyrownany. jednak biorac pod lupe dokladnie taka sama ilosciowo reprezentacja dowolnej rasy - wyniki (przypuszczam) bylyby zblizone. :wink:
|
Quote:
tlumaczenie: "wolfin, co pobieglas skarzy cie?" ale zyczenia przekazal :roll: dla polakow-towarzyszow... :cheesy: |
Za zyczenia dziekujemy i zparaszamy na wizje lokalna do PL , w celu osobistego, namacalnego stwierdzenia co to jest wilczak :mrgreen:
|
Quote:
|
Melduje sie jako kolejny ex-ONo-maniak... 8)
Quote:
ON mial byc psem super latwym w szkoleniu. I trzeba przyznac, ze ONa wyszkoli przecietny idiota.. ;) Wiem to z autopsji. 8) A przy CzW potrzeba WIEDZY i DOSWIADCZENIA. Dlatego tak wielu szkoleniowcow dostaje wysypki na ich widok.... ;) One czesto pokazuja jak strasznymi cieniasami sa niektorzy pseudo-spece od szkolenia. :twisted: To autentycznie najlepszy sposob na sprawdzenie szkoleniowca - jak wysiada przy CzW mowiac "tego psa nie da sie wyszkolic" to mozna go sobie darowac, bo jego wiedza zatrzymala sie na poziomie psow ras "for dummies... :mrgreen: A co do porownania ON-Belg-CzW to kazda ma zarowno plusy jak i minusy. Zadna nie jest "do wszystkiego" i jest wiele rzeczy, gdzie jedna bije druga, ale w nastepnej "konkurencji" kolejnosc lokat sie zmienia... :wink: |
Quote:
Cecha psow, ktore najlepiej sie cwiczy jest brak "myslenia" - te psy w pelni polegaja na czlowieku: ty mowisz, ja robie. Nie ma miejsca na "a czy na pewno o to chodzi", "a czy jestes pewien", "ale wedlug mnie mozna by to zrobic inaczej", itd... :twisted: Jest komenda - pies robi. (oczywiscie sa nagrody, motywacja itd, ale pies cwiczy w zasadzie za nic - bo rzucona pileczka jest w rzeczywistosci "na ludzki rozum" bezwartosciowa). I to jest ich ogromna zaleta, jesli tego wlasnie potrzebujemy. Ale z drugiej strony takie psy nie sprawdzaja sie najlepiej, gdy przychodzi czas, aby same cos "wykombinowaly". Stad problem np z CzW w domu. Pies z "niemyslacych" bedzie siedzial i czekal, az wlasciciel wroci i powie mu jak wyjsc. Wilczak sam zacznie kombinowac, bo szare komorki wlasciciela nie sa mu potrzebne, aby znalezc rozwiazanie sytuacji... Ale z drugiej strony przydaje sie to, gdy pies jest w sytuacjach, w ktorych nigdy wczesniej nie byl - CzW zawsze sobie poradzi... Nawet jak wlasciciela "zamuruje"... ;) |
no to wojna trwa dalej :evil:
jeszli juz z ta 2 trenerow wyjaszniliszmi stosunki i gadami o wypiciu wodki na spotkaniu, to mami nowego "szkoleniowca". pozwaliam sobie pocitowac jego myszli o CsV: "Replika Wolfin: Kas liečia volčiakų pasidavimą dresūrai, tai manau, kad jiems sunkiau parinkti tinkamą motyvaciją (tai minusas), bet jie labai greitai supranta komandų reikšmę (tai pliusas, nes rodo sugebėjimą greitai mokytis). Tačiau abejoju, ar yra daug volčiakų, kurie pajėgūs praeiti visas tris mokymo stadijas, nes jie iš vilkų paveldėjo baimę viskam, kas netikėta ir svetima. Ir tai, kad neįmanoma jų išmokyti absoliučiai paklusti, visai nesusiję su ypatingu jų intelektu. Manau, kad jie yra labai įdomūs naminiai gyvūnai (stebėti juos iš šalies), bet tai tikrai nėra veislė, kurią būtų galima rekomenduoti laikyti nepatyrusiam šeimininkui. Ir netikiu, kad ji gali būti tinkanti kokiai nors tarnybai arba sportui." Replika dla Wolfin: to co dotyci podane sie do treningu u volciakow?(dziwnie slowa uzywa) to myszle ze jest bardzo trudno podebrac prawidlowa motywacje (to jest minus), ale oni bardzo szybko polapuja o co chodzi (to jest pliusem, poniewasz pokazuje umiejetnosc szybko uczy cie). Ale watpie, czy jest duzo volcziakow, ktore zdolne przejsz trzy stadii uczene sie (to znaczy-motywacja, nowa komenda, koregacja, nie znane situacje i wypelnianie komendy ), poniewasz oni odziedziczyli od wilkow lek na wszystko co jest nieznane i grozne. I to, ze nie mozna ich wyuczycz absoliutnego poszluszenstwa, nie jest powazanie z niewiarygodnym ich intelektem. Myszle ze oni sa fajne domowe zwierzeta zeby tak sobie ich poogladac, ale to nie jest ras psow, ktora moze miec wlasciciel bez wiedzy. I nie werze w to ze oni moga byc uzywanie do jakiegos tam sportu czy pracy" o i tak poszle takich postow, jak myszla o wilczakach? :evil: co wy na to? |
Generalnie musze przyznac, ze tak glupio to on wcale nie napisal :)
Quote:
Quote:
Quote:
Quote:
Powiem tak: wilczaka trzeba specjalnie intensywnie i rozsadnie socjalizowac. To co mozna odpuscic u laba czy Ona, u wilczaka pozostawione odlogiem mocno sie zemsci. Ale jesli odrobi sie te pierwsze lekcje sumiennie to cytiowana teoria upada na 100 %. Poznalam juz kilka tych wilczakow i widzialam takie cobaly sie wlasnego cienia ale znam tez takie , dla ktorych ni ema znaczenia nowa okolica, nowi ludzie, nowe zwierzeta.... Nalezy pamietac, ze skoro sa bystre i potrafia uzywac szarych komorek to umieja to wykrzystac w nowych sytuacjach ;) A zastanawiam sie czy nawet nie lepiej sie adaptuja do nowych warunkow niz inne rasy.... Z jednym wyjatkiem - ich czlowiek, ich stado. Na granicy czesko-slowacjeij pogadali z nami celnicy i powiedzieli ze problemem bylo to, ze wilczak nie mogl w czasie sluzby przechodzic z rak do rak... to utrudnialo ich wykorzystanie w sluzbach. Dla cywila jednak to duza zaleta :) Quote:
Zatem zalezy czego oczekujemy: SLEPEGO posluszentwa czy partnerskiej wspolpracy? ;) Quote:
tak - to nie jest pies dla laika i kogos kto nie ma czasu, bywa zmeczony, nie chce mu sie.. nie - nie zgadzam sie z twierdzeniem ze nie nadaja sie do sportu i pracy, wymagaja tylko lepszego przewodnika niz "przecietny" i przy zalozeniu, ze przewodnik nie potrzebuje psa do zadan, w ktorych lepiej sie sprawdza maliniak na przyklad....bo w koncu po co wywazac otwarte drzwi? :D pozdrawiam Gaga zamarznieta |
nooo, wencej ja wytlumaczyc nie moge, bo nie wem co mial autor na myszli, wedlug jego drugego postu, albo on mnie t.z.Daivy nie nawidzi albo jakisz wilczak nie dal sie poglaskac.
wedlug wszystkiego, to czlowiek ktory widzial psa na fotkie i juz wszystko o nich wie. ale jakos to prszezyjemi :cheesy: teras czekam na jego odpowiedz, bo on napisal Tai koks gi durnius prasidės su tokiu šunimi, jei norės rimtai sportuoti arba gerai atlikti savo tarnybines pareigas? "jaky durien (glupy, dummies) kupil by takego psa, jeszly by chcial z nim powazne trenowaci pracowac? " ja juz od jakegosz czasu tam pisze ze MY WILKI NIE PRETEDUJEMI NA 1 MIEJSCE W SUPER_DUPER PSOW PRACUJACYCH poprostu nie jestzesmi kanapcowami pieskami i tez mozna z nami duzo zrobic. i powtorzilam post Margo. jest doooobry :cheesy: apropo-glupio nie napisal, bo to bylo prszewrot wedlug jego mozgu moich slow o CsV :wink: |
Wydaje mi się, że ludzie często bardzo się przywiązują do swoich opinii i nie chcę ich zmienić nawet pod wpływem rozsądnych argumentów.
W sumie mają do tego prawo. Może zmiana opinii oznaczałaby dla nich utratę twarzy albo podkopałaby ich pozycję w środowisku.... Albo tylko im się tak wydaje? Ludziska bywają dziwne!:twisted: Ale jesli orientujesz się w którymś momencie, że w rozmowie nie chodzi już o ustalenie faktów, czy dojscie do prawdy, tylko o postawienie na swoim, to chyba lepiej sobie dać spokój... ? Kiedyś ktoś mądrze zauważył, że często trzeba wybierać : albo mieć rację, albo być szcześliwym. Może lepiej zostawić temu panu to pierwsze, a samemu cieszyć się swoim wilczakiem? :cheesy: |
Quote:
I tu jest roznica miedzy przecietnym CZW a przecietnym psem (nie tylko ONem). A tak na marginesie - ogladalam wczoraj scenki z US policji. Jak to K-9 wkroczylo do awantury domowej. I pies w zamieszaniu przyczepil sie calkiem solidnie zebami do swojego przewodnika :mrgreen: I to nie bylo "przypadkiem zlapal", bo atakowal kilkukrotnie nie tego, kogo trzeba. |
Quote:
A to, ze nie da sie ich wyuczyc absolutnego posluszenstwa.... to albo + albo -. Ale gdy chcialabym miec absolutnie poslusznego psa wybralabym.....robota :mrgreen: Quote:
|
dla czego to robie-tlumacze i nie daje spokoju Wam?
dla tego ze wiem jaka pierwsza opinia o CsV (jeszcze Harki nie bylo) bylo w Litwie-zla-to ze pies glupy, niczemu nie nadaje sie, calkem niezrowazony, nie podaje sie treningu. ...i tak dalej. ile moge tyle proboje dokazac ze tak nie jest: trening bonitacja z Harka, kedy mami okazje na wystawach pokazujemi trening. i kedy to znowu "wyskakuje" ze to pise "do niczego", nie moge na to patrzyc i nic nie robic-bo to psuje spokojne poznane rasy. "znami pieska z obrazka i wiemi jaky on ma caharkter i dla czego jest stworzony" dla tego potrzebuje sparcia i pomocy od Was. wencej liudzi, wencej opiniii i da sie cos zrobic, bo be Waszych tlumaczonych slow, ja wygladam jak ta, ktora wymiszlila takego psa. dzienki |
Quote:
Daiva- z jednej strony rozumiem, ze krzewisz rase wsrod narodu, sama sie spotkalam ze zdaniem " wilczak? a ich sie nie da szkolic"...potem temu medrcowi przyprowadzilam do pracy tego co sie nie da szkolic....zrobilam cos czego nie lubie ale musialam: pokazowke. Facet sie nie zna wcale wiec banalne siad,zostan, waruj itp zrobily na nim wrazenie :roll: Ale , jest i druga strona. Pamietaj, ze wiekszosc hodowcow i wlascicieli twierdzi ze ich rasa jest absolutnie doskonala do wszystkiego : i obroni i ponianczy dziecko i postrozuje i zdobedzie medal za posluszenstwo... A tu trzeba zlotego srodka. Dlatego to co napisal ten pan o trudnosci w motywowaniu psa, o inteligencji- jest prawda. I mi sie to podoba. I nawet rozumiem, ze ktos przyzwyczajony latami do trenowania owczarkow nie zachwyci sie wilczakiem. Ale nie musi. Kazda moda w jakims stopniu niszczy rase - nech tej mody na wilczaki nie bedzie.a Ty mozesz robic "swoje" , pracowac z Harka, pokazywac efekty pracy a ocene zostawisz innym. :wink: I naprawde- zapros kiedys ich zeby przyjechali i zobaczyli wilczaki na zywo, niech dotkna, popatrza..moze nie zmienia zdania ale przynajmniej beda wiedzieli na pewno o czym mowia ;) |
Hi, okazuje sie ze ten 3 "super" szkoleniowec, ktory nawet policzyl procentowo ile CsV maja zdane egzaminy i powiedzial ze "fi, to nic nie pokazuje ze mozna ich szkolic" jest "moim starym znajomym" z policii,(na 90 %), ktoremu tez kedysz bardzo podobali sie CsV tylko, poniewasz, jak Margo mowila, on jest z typu "for dummies" i jego posty i pogaduchy o CsV to jest zemsta kinologa na mnie i mojego wilczaka. :frown: :evil:
|
Quote:
|
Quote:
apropo-on tam napisal ze tylko 0.5 % CsV maja jakiegos tam egzaminka zrobionego, ale kedy moja kolezanka napisala ze z 3000 rotweilerow w Litwie ani jeden nie ma IPO 1 i ci to znaczy ze rotweiler bez tego pokazuje ze nie podaje sie treningu... Cisza jak przed burza :cheesy: |
Quote:
Trzeba jednak przyznac, ze srednia nam mocno spada. Potem podam wczesniejsze wyliczenia, bo przygotowalam je juz kiedys dla wlascicieli ONow... Gdybysmy podzielili populacje wilczakow na populacje "wschodnioeuropejska" (Polska, Czechy i Slowacja - gdzie z psami sie cwiczy i cos robi) i "zachodnioeuropejska" (Wlochy, Niemcy Francja, Holandia, itd - gdzie psy sa trzyma jak wilki albo psy 'kanapowe' i nawet dobrze nie wychowuje) to statystyki wilczakow zyjacych tutaj lokowalyby rase wsrod najlepszych ras uzytkowych... :) Podczas gdy statystyki zachodnioeuropejskie niestety potwierdzaja slowa tych szkoleniowcow - tam chyba nawet 0.5% wilczakow nie ma zadnego "ezgaminka"... ;) A skala problemu jest ogromna i ten temat jest czesto podnoszony w Czechach czy na Slowacji, ze na "Zachodzie" rase sie degeneruje, rozmnaza psy nietypowe, hoduje dla kasy. Zaprzepaszcza cala prace Hartla, strazy granicznej i wielu hodowcow i szkoleniowcow. Jest sie o co martwic. Na "Zachodzie" rodzi sie obecnie wiekszosc CzW. Np. we Wloszech rodzi sie wiecej CzW niz np w Czechach i Slowacji lacznie. A jak z uzytkowoscia tamtejszych psow? Jeden piekny przyklad, czyli moja "ulubiona" wloska hodowla - Passo del Lupo. Do chwili obecnej wyprodukowala prawie 500(!) szczeniakow. Jak wygladaja sukcesy uzytkowe. W sumie ich psy zaliczyly 11(!) egzaminow uzytkowosci. Czyli niewiele wiecej co sama Jolly!!!! To jest po prostu tragedia i kilku swietnych hodowcow, ktorzy rzeczywiscie interesuja sie rasa i odpowiednim chakatarem nie sa w stanie tych statystyk zmienic.... :( Bo kilka dobrych psow to nic przeciw setkom Saarloosopodobnym strachliwcom.... Quote:
"jaky durien (glupy, dummies) kupil by takego psa, jeszly by chcial z nim powazne trenowaci". Tu sie zgadzam - mialam ONy i niestety nakrecenie wilczaka tak samo jak ONa na pileczke, czy na inna dziwna rzecz jest o wiele bardziej problematyczne i osiagniecie poziomu, ze pies bedzie szedl przy nodze 'glupio' ;) sie usmiechajac jest diabelnie trudne... bo nienaturalne. Tak samo jest z aportowanie 50x tego samego brudnego patyka. Szczekanie bez powodu (czyt., na komende). Czy gryzienie rekawa (czyt. osoby), ktora nie zrobila nic gorszego niz to, ze troche pokrzykuje.. ;) I to powoduje, ze do sportow wilczak nie jest wyborem, ktory zapewni podium na stopniu mistrzostw. Czesc 2. "jaky durien (glupy, dummies) kupil by takego psa, jeszly by chcial z nim powazne pracowac? " Tu sie nie zgadzam. Predzej powiem: "jaky durien (glupy, dummies) kupil by np ONa, jeszly by chcial z nim powazne pracowac? " ;) Gdybym miala prace, gdzie mialabym w prawie 100 procentach zaufac psu to wybralabym wilczaka. Wlasnie dlatego, ze ten pies mysli. A nie wykonuje wyuczone regulki. Gdyby moje zycie i bezpieczenstwo mialo zalezec od psa to: tak, bylby to CzW. Dlaczego. Joanna podala doskonaly przyklad: Quote:
Latwosc szkolenie oznacza tez szybkie wpadanie w schematy. Jesli przewodnik nie zauwazy zagrozenia to pies zalicza powazne wpadki. Teraz nie pamietam szczegolow, ale byl to jeden z testow robionych w Polsce dla psow ratowniczych przez Bogdana. Psy byly szkolone do tropienia (poszukiwania). Robily dokladnie to, czego sie nauczyly - nos na slad i jazda... A co sie stalo, gdy zrobiono cos czego nie znaly? Zamiast umiescic "zaginionego" na ziemi umieszczono go na drzewie. Co sie stalo? Z calej grupy zaledwie jeden pies POMYSLAL samodzielnie i wypadl ze schematu - spojrzal w gore zamiast lazic, bo "zgubilo sie slad, osoba doslownie wyparowala"... ;) Pod tym wzgledem w sytuacjach niezaplanowanych, nieprzewidzianych i nowych o wiele lepiej beda sie jednak sprawowaly rasy "myslace". Szczegolnie, gdy pies pracuje w duzym stopniu sam i nie ma kolo siebie pasa, ktory musi o wszystkim decydowac. W wszechstronnosc - to stary problem psow, ktore pojda z kazdym. Mielismy doskonaly przyklad w Lazne Belohrad - na egzaminach byly tez ONy. Cwiczylo sie dwojkami, a najwieksza obawa ludzi od ONow bylo to, czy nie beda wykonywaly komend drugiej (nieznanej) osoby. Bo autentycznie wystarczylo, ze jedna osoba w podobny spobob (intonacja) wymawiala komendy, aby przywolanie zrobily dwa ONy - ten ktory mial cwoczyc, jak i ten ktory mial lezec.... Na CzW zawsze moglam pod tym wzgledem polegac - bo to co bylo jego wada w wojsku (klopot z przystosowaniem sie do nowego przewodnika) jest ogromna zaleta w zyciu codziennym, jak i na szkoleniu czy w pracy. Wilczak to MOJ pies, slucha tylko MNIE i dzieki temu moga na nim polegac bez obaw, ze inna osoba skusi go jedzeniem, pileczka czy ...taka sama intonacja glosu.. ;) Oczywiscie z wilczakiem potrzebne jest wiecej pracy - jak ktos zamknie go w kojcu i wyciagnie jedynie do szkolenia to nic z nim nie osiagnie, bo braknie podstawowej rzeczy - wiezi psa z przewodnikiem. To wlasnie na tym bazuje calosc pracy z CzW.... a niestety wielu szkoleniowcow nie jest w stanie tego przeskoczyc, bo psy sa rzecza, ktora sie szkoli i uczy, a nie partner do pracy (i w domu). Czasem spotykam sie ze stwierdzeniem, za nauczenie wilczaka zwykle trwa dluzej niz np ONa.... Prawda. Ale CO Z TEGO? Nawet jesli bedzie to 2x dluzej to sie oplaca. Bo to ponownie matematyka... ;) Biorac ONa - zaczynamy intensywne szkolenie, gdy pies ma rok. Zwykle trwa ono mak. 1.5 roku. Czyli pies 2.5 letni jest prawdziwym psem uzytkowym. W wieku 6 lat ONy zaczynaja miec problemy. W wieku 7 lat sa juz zwykle stare - dajemy go na emeryture? Uzywalismy go wiec jakies 4.5 roku. Teraz biezemy CzW - od razu zaznaczam, ze mowimy o tych typowych, wilczych i lzejszych, bo jedynie one zyja dluzej. Ciezkie sa niestety nadal zdrowiem i dlugoscia zycia jedynie troche lepsze od ONow. Tak wiec mamy wilczaka. Zaczynamy intensywne szkolenie w wieku roku. Jak dobrze wybierzemy szczeniaka to szkolenie bedzie trwalo podobnie jak u ONa. Ja trafimy na oporniejsza sztuke to powiedzmy, ze bedzie to nam trwalo 2x dluzej niz u ONa, czyli 3 lata. Czyli nasz uzytek bedzie mial 4 lata. Aby dorownac ONowi trzeba by go uzywac przez 4.5 roku, czyli do wieku 8.5 roku, a dla wilczaka to nic trudnego. Zwykle CzW zachowa zdrowie i zywotniosc (wytrzymalosc, ruchliwosc) to wieku 10 lat. Czyli bedziemy mogli go uzywac przez 6 lat, prawie 1.5 roku dluzej niz ONa. A plusy - pies uczy sie cale zycie, wiec mozna sobie wyobrazic psa, ktory majac za soba 4 lata pracy nadal moze sluzyc czlowiekowi i uzytkowac zdobyta wiedze, prawda? ;) Porownanie bylo robione z ONami. Ale wyniki np rottkow, czy bokserow (ich rokowania co do dlugosci zycia sa jeszcze gorsze) wypada jeszcze bardziej na korzysc chocby CzW. Oczywiscie sa jeszcze inne rzeczy, ktore dzialaja na korzysc dla wilczakow, jak wlasnie wytrzymalosc (tu CzW moze sobie chyba podac lape jedynie z belgami), futro (tu CzW bije reszte), 'nos' (brak obecnie wiarygodnych testow, ale mozna spokojnie powiedziec: czolowka). Bardzo duza latwosc uczenia sie, wysoka inteligencja apadpacyjna.... wiele zalet, ale nie zawsze sie to przydaje i nie do wszystkiego mozna brac wilczaka. Bo cos, co w jednym zadaniu jest zaleta, w innych moze byc przeszkoda.... Dlatego nie ma ras "do wszystkiego"... ;) |
OK, mam juz ten tekst z owczarek.pl. Tam jedna z kolezanek p. Boczuli robila za speca od wilczakow, gdyz miala szanse zobaczyc na zywo trzy CzW: Irme, Bola i Dragona.... :twisted: To i tak postep w stosunku do oceny rasy na podstawie obrazkow... :mrgreen: Pytala sie o uzytkowosc CzW i tu moja odpowiedz:
Moze rzucimy malymi statystykami rasy, aby bylo sensowniej i na temat, a nie tylko "jedna baba powiadala"... Wrzucam wiec moj post z listy "Z psem" na ten sam temat: "Cala zyjaca populacja tej rasy na swiecie jest MNIEJSZA niz ilosc psow rasy owczarek niemiecki urodzonych w Polsce w ciagu JEDNEGO roku (i mowie tu tylko o miotach rodowodowych)? Przy takiej "masie" psow nie ma co oczekiwac, ze bedzie slychac o nich tak czesto jak o spotykanych na kazdym kroku ONach, dobkach, czy nawet maliniakach. Tak sie sklada, ze pod moimi skrzydlami prowadzona jest praca nad baza danych wszystkich CzW. Dane o certyfikatach sa marne, bo w Czechach i Slowacji egzaminy prowadzone sa niezaleznie od ZK i trzeba samemu odnajdywac te, ktore cos maja. Jednak bazujac na statystykach nam dostepnych prawie 10% CzW ma na koncie choc jeden zaliczony egzamin (wytrzymalosciowek tu nie licze - sa one wymagane na Slowacji, wiec znacznie podbilyby statystyki). W odroznieniu od owczarkow nikt im tych egzaminow nie kaze zaliczac - robia to z dobrej woli. Przekladajac to na owczarki niemieckie - czy co roku ponad 400 z nich zalicza jakies egzaminy? Bo ja tego tloku jakos nie widzialam...." |
:shock: ooooo ile czytania (ile tlumaczenia) ALE JEST POPROSTU SUPER!!!!!!
dzienki Margo p.s. to naprawde warto pomiszlec o tym pokaze na wystawie na Litwie-bo jak juz mowilam-dostajemi najlepszy czas na wystawie :wink: |
Quote:
Mam zupelnie odmienne doswiadczenia z ONem. Nie mozesz tak generalizowac. Kazdy pies jest inny - tak jak czlowiek. Moja dziewczyna ma 3 wyzły (suki:babcia/matka/corka) i kazda jest zupelnie inna. Jedna goni za kotem, druga wacha kwiatki a trzecia zamiast spaceru woli film w TV. Mialem ONa, ktory jak juz zdazylem wywnioskowac z roznych chatrakterystyk rasy, byl bardzo osobliwym przypadkiem ONa. Pies, ktory gral w pilke nozna ( ja nie gralem - nie lubilem) A po mojego Psa przychodzily dzieciaki z podworka z pytaniem: Czy Bari moze wyjsc zagrac? W kazdym razie wydaje mi sie, psy moga sie bardzo roznic potencjalem i charakterem w obrebie rasy a nawet "rodziny" :D Wazne jest podejscie do "wychowanka". Jako jedynak dziecinstwo spedzilem wlasciwie glownie z ONem. Traktujac psa niczym mlodszego brata stawialem mu chyba dosc wysokie wymagania...zmuszajac jego szare komorki do nieustannej pracy :) Jako "psubrat" nie moge sie z Toba zgodzic :) |
Alez oczywiscie ze moge generalizowac, robie to na potrzeby tematu i na bazie wlasnych obserwacji. Nie wyklucza to jednak mozliwosci zgodzenia sie, ze charaktery sa indywidualna cecha osobnicza :wink: Mamy charakter typowy dla rasy i mamay osobowosc konkretnego psa ale sa tez wyjatki, wszystko mozliwe.
Nie mniej jednak jakos nie wyobrazam sobie aby jakikolwiek wilczak zafiksowal sie tak na jakakolwiek rzecz aby zmienic towarzystwo ludzi , ale oczywiscie jak takiego spotkam to zmienie zdanie :D |
All times are GMT +2. The time now is 05:52. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org