![]() |
Rozglądam się za odpowiednią hodowlą....
Witajcie
Wreszcie udało mi się zarejestrować na forum :-) Od dłuższego czasu czytam forum z zainteresowaniem i z nadzieją, że niedługo wilczak zawita do mojego domu. Narazie rozglądam się za odpowiednią hodowlą. Pozdrawiam Asia |
A właśnie. Dajacie rade apropo hodowli.Wiem że bardzo dobra hodowla to Z Peronówki. Mam racje.? A może dlatego że jedyna o której jak dotąd słyszałam. ;-)
I w jakich miesiącach są zazwyczaj szczeniaki? Pewnie trzeba spory czas wczesniej zaklepac sobie psiaka. Pozdrowienia:) |
Quote:
......I będę miała wilczaka.....!!!!:p:lol:;-):):lol: |
http://www.wolfdog.org/php/modules.php?op=modload&name=WolfdogDB&newlang=pol& file=kennels&country=PL
tu masz link do polskich hodowli sama musisz wybrać każda z nich ma coś fajnego do zaoferowania wystarczy zajrzeć i trochę poszperać a sama znajdziesz odpowiednią matkę swojego szczeniaczka POWODZENIA ;-) ps. napisz na którą się zdecydowałaś tak z ciekawości :lol: |
a ja zapytam - dla czego tylko polskie- zawsze warto przywiesc nowa krew :)
|
Przeglądając hodowle wilczaków w Europie zaczęłam zastanawiać się nad jedną sprawą otóż: czemu włoskich hodowli jest tak dużo (ze spisu na str wynika że aż 125, a w Słowacji raptem 38). Co myślicie na temat włoskich hodowli?
|
miało być 39 a jakiś 8) pojawił się w poście.
|
Jak dla mnie najważniejszy jest dobry kontakt z hodowcą. Możliwość przyjechania, konsultacji kiedy trzeba, pomocy z jego strony i to czy się interesuje co się dzieje w nowym domu z psem.
Ja jestem ze swojego wyboru wiecej niż w 100% zadowolony :-) |
Quote:
|
Sami musimy wybrać czego oczekujemy od hodowcy. Wtedy musimy wybrać tego, który nam przynajmniej najbardziej pod tym względem pasuje. Kwestia też jakiego chcemy psa bo to też jest różnica i psy oraz hodowle w danych krajach są różne. Nie mozna stanowczo powiedzieć, ze dana hodowla jest najlepsza, bo jest wiele dobrych hodowli o których się głośno nie mówi.
Jest też wiele takich o których się ciągle mówi, a to czy są dobre pozostawia wiele do życzenia. Najpierw sprecyzuj sobie sama czego ty oczekujesz, a następnie patrz co Ci jest w stanie zaoferować dana hodowla. Z hodowcą musisz mieć stały kontakt jeśli ty tego potrzebujesz, ale zastanów się co wtedy jeśli nie będziesz sobie radzić ze szczeniakiem. Nie możesz dopuścić do tego aby wszystko robić sama, ale też nie mozesz być zupełnie od kogoś uzależniona. Pozdrawiam |
Na pewno dobrą hodowlą jest ta, z której człowiek przerwie rozmowę jeśli pierwsze pytanie będzie w stylu 'a ile kosztuje ten piesek' :twisted:
|
oi ja mam na takie pytanie odpowiedz "a po co Panu pies?"
i czlowiek zaczyna robic "eee, aaa, mmm, nooo" i jasna sprawa |
A wedlug mnie jesli chetny na szczeniaka, oczywiscie po juz dluzszej rozmowei i wypytaniu o wszystko co na lezy, na koniec zapyta o cene szczeniaka i mniej wiecej jak wyglada jego utrzymanie, z jakimi kosztami trzeba sie liczyc, to oznaka rozsadku, coz nie kazdego jest by od tak wylozyl na raz taka spora kwote lub nie zdaje sobie sprawy ile kosztuje utrzymanie psa, bo przeciez zwierzaki tez choruja i robia sobie krzywdy, a wtedy trzeba czesto nie malo wydac na ich leczenie jak i utrzymanie w dobrej kondycji..
Popieram tez to co zauwazyla Magda i Grzesiek, bo jak bioerzemy szczeniaka to wedlug mnie jakbysmy brali dziecko i kontakt z hodowca, jego rady i pomoc tez sa bardzo potrtzebne i wazne. Pozdrawiamy |
Shaluka, zgadzam sie - tu chodzi kedy jest zadawane to pytanie- na koncu czy na samym poczatku :)
|
Napisałem:
Quote:
|
Oj, to ja chyba bym była spalona u hodowcy bo nawet nie wiem jakie pytania miałabym mu zadać ;-)
Nie jestem laikiem jeśli chodzi o psy, zdaje sobie sprawę z ich potrzeb, u mnie w domu zawsze były psy (dog, spaniel, owczarek niemiecki, pudel). Obecnie mam pudla średniego. Nie mówię że pozjadałam wszystkie rozumy i jestem znawcą psów. Czemu wilczak? - nie ukrywam że wygląd, to było pierwsze co skłoniło mnie do zainteresowania się tą rasą, potem zaczełam czytac o jego predyspozycjach i charakterze i stwierdziłam że właśnie takie psa chcę mieć. nie dość że piękny to jeszcze trochę indywidualista, z silnym charakterem i psychiką. I zaczęłam czytać i oglądać zdjęcia. Powiecie że to nie wystarczy aby być właścicielem, no ale od czego trzeba było zacząc. każdy z Was pewnie podobnie zaczynał swoją "przygodę" z wilczakiem. Mój przyszły wilczak na pewno będzie wystawiany, będzie szkolony pod katem OBi (chcę jeździć z nim na zawody) i z pewnością zaliczy szkolenie z IPO, może spróbujemy też agility albo dogtreking. I teraz pozostaje mi tylko szukac odpowiednich rodziców mojego maleństwa :) |
Zapomniałam dodać :roll: Ponawiam pytanie: czemu we Włoszech jest tyle hodowli wilczaków? i na jakim poziomie są te hodowle?
|
Quote:
Jak ktoś myśli, ze kupuje telewizor to powinien isć po telewizor, a nie zwierzaka. Co do pytania o kasę to fakt, ze od tego nigdy nie zaczyna się rozmowy, bo jeśli ktoś jest zainteresowany tylko tym ile go będzie kosztował pies to powinien zadać sobie to pytanie ( do czego jest mu ten pies potrzebny ? ) Dla mnie taka osoba z pewnoscią nie była by potencjalnym nabywcą szczeniaka. Zgadzam się w pełni, że o takie żeczy należy pytać ostrożnie i to sam hodowca powinien wyjść z tego typu pytaniami , a nie raczej przyszły właściciel szczeniaka. To hodowcy powinno bardziej zależeć na tym aby przyszły własciciel był w stanie zapewnić szczeniakowi godne warunki i był na to przygotowany finansowo, aby nie było potem roszczarowań i niedomówień, ze pies jest za drogi w utrzymaniu i ktoś chce go oddać. |
Pytanie o kase jest Ok, bo chętny też musi wiedzieć czy stać go na zakup szczeniaka. To jedna ze składowych "planowanego budżetu". Nie bądźmy bardziej święci niz papież - pieniądze nie śmierdzą.
Bez znaczenia jest kiedy pytanie o cenę padnie- ważniejsze czy obie strony się dogadają. Tak samo jak my wybieramy hodowlę wg własnych priorytetów, tak samo hodowca ma prawo wybierać nas. I np nie zdecydować się nam sprzedać/powierzyc szczeniaka. To nie sklep, że wchodzę, płacę i wymagam. Tu musi zaistnieć pole do rozmowy, wzajemnego poznania się, poznania oczekiwań itp. Ja kiedyś zdecydowałłam sie na Peronówke i dziś tego wyboru bym się trzymała, bo twierdziłam i nadal twierdzę, że szczeniak z tej hodowli trafia do nas wyposażony w wersji "lux", pod kazdym względem ;) A te wczeesniejsze kontakty z hodowcą to gwarancja tego, że trafi do nas taki charakterek, jaki jest dla nas najlepszy :) I potem nie bujamy się pół roku z nauką banałów jak oddawanie kości, soclaj itp... bo te robotę zrobili już za nas hodowcy. Wystarczy tylko nie popsuc i jest cymesik :P Oczywiście hodowla z taką renomą ma ten komfort, że może sobie wybierać przyszłych "wilczakowców" i robic przesiew.. ale prawdziwa jakośc zawsze nie była powszechnie dostepna ;) Bez czajenia sie- masz tu moja, prywatną rekomendację :) |
Quote:
żeby zobaczyc hodwlę najlepiej: - pojeździc po wystawach i poogladać psy pochodzące z danej hodowli - zajrzec na obóz - pzyjrzec sie takim blizej - poszperac w bazie - pojechac i zobaczyc na miejscu.... Żadne zapewnienia na pismie nie dadza Ci tego, co sam możesz ocenic ;) |
Quote:
Wilczaki są cieżkimi psami, którym nalezy poswiecić naprawdę maksymalnie dużo czasu i pracy na wychowanie. Takiego psa nie kupuje się ze względu na wygląd i ze względu na sąsiadów, aby mieli czego zazdroscić. W innym przypadku mozemy zrobić bardzo dużą krzywdę psu, a niedajboze sobie i innym. Zawsze musimy to rozważyć aby potem nie było, że nikt nam tego nie mówił. Wilczaka nie można zostawić na wychowanie samemu sobie. Trzeba naprawdę dużo pracy i serca włożyć w jego socjalizację do zwierząt ( wszystkich zwierząt ), ludzi oraz innych zwykłych przedmiotów i zdarzeń. Nigdy nie wiemy czego nagle się wystraszy. Sytuacje dla nas zupełnie normalne dla wilczaka już takie nie są. Moze się zdazyc, ze wilczak moze nagle zareagować strachem, agresją na zwykłe otwarcie parasola przez stojąca obok nas osobę. Co do pytań to nie chodzi jakie nalezy zadać hodowcy. Te pytania nalezy zadać sobie czy naprawdę chcemy takiego psa i w jakim celu, czy jesteśmy w stanie poświęcić mu wystarczająco dużo czasu, czy jestesmy w stanie sprawić tak aby nasz pies był szczęśliwy. Wiadomo, ze szczęśliwy wilczak to : dostatecznie wymeczony ( zabawa z innymi psami, bieganie, zabawy umysłowe) niestety brudny ( wszelkiego rodzaju padliny są mile porządane, błoto itp ) Dobrze najedzony ( niestety czasami sa wybredne ) Wtedy mamy kochanego zmeczonego brudnego i smierdzącego pupila, który jest szczęśliwy. Ja bym bardzo poważnie rozważał zakup wilczaka. Powiem tylko tyle, że warto się poświecić bo nikt nie potrafi oddać tyle uczucia jak wilczak. |
Czym dla Was jest poziom hodowli? Jakie hodowla wg Was musiałaby spełniać warunki żebyście mogli o niej powiedzieć: tak, to jest hodowla wilczaków na poziomie!
A temat ceny psa - no ludzie przecież jasne jest że normalny człowiek mający trochę zdrowego rozsądku nie zaczyna tematu od kasy którą miałby wydać na kupno psa. A taki który już od dzień dobry zaczyna nawijać o kasie, to myślę że nawet się nie zorientował w temacie i dzwoni na prawo i lewo po hodowlach szukając chyba najtańszego szczeniaka. Z drugiej strony, patrząc na to z perspektywy hodowcy nie dziwię się jak się w Was hodowcach krew gotuję kiedy słyszycie ''a po ile jest szczeniak" |
hey aflorian.....
tak jestem naprawde zakochana.... to muj doberman wiecej nabroil jak byl mlody.... jestem Danielowi bardzo wdzieczna za Elusie.... od poczatku mialam dobre uczucie u Daniela, a szukalam dosc dlugo. eli jest posluszna, byla po 2 tygodniach czysta, moge znia chodzic bez smyczy, zostaje tez juz w domu bez rozrabiania na 2 godzinki i nie goni innych zwierzat. :love:love:love:love |
Quote:
Nie chciałabym też żebyście pomyśleli: o! wpisała się na forum paniusia z pudlem i zachcaiło jej się wilczaka :lol:. Bo tak nie jest. Decyzja o posiadaniu wilczaka jest przemyślana, rozważone są wszystkie za i przeciw. |
hallo Redire,
w poszukiwaniu dobrego hodowca musisz sluchac na twoje uczucie. ja szukalam ponad 6 miesiecy w wlochach, czechach, naturalnie w niemczech i w polsce znalazlam moje szczesie. tez myslalam hm..eli ma juz 5 miesiecy ale mnie do niej bardzo ciaglo. sama stwierdzisz jak poswiecisz czasu tym wrzystkim gdzie bedziesz czula sie najlepjej. sorry za bledy albo zle napisane zdanie muj polski jest nie najleprzy w pisaniu...:roll: |
Quote:
W stodole u sąsiada też jest dużo myszy i moje koty tam nie chodzą. Sąsiad nie ma kotów więc ma dużo myszy. U mnie w stodole też są myszy ale one kota się nie boją i jest ich mało. Te co się kota boją idą do sąsiada. Tak poważnie pytanie na jakim poziomie są hodowle jest nie na miejscu. Nie wybieramy psa po hodowli tylko względem naszych oczekiwań. Każdy kraj ma swoje cele w hodowli wilczaka i w każdym one są inne. tak samo jest to widoczne u wilczaków, bo one też sa inne. Dlatego najpierw zadajmy sobie pytanie w jakim celu jest nam potrzebny wilczak i jaki potem zaczynajmy wybierać hodowle. Zgodze się z gaga na temat Peronówki, ale w Polsce też jest wiele innych równie dobrych hodowli . Jednych mniejszych innych większych . Z pewnością zakup psa w kraju da nam ten konfort, ze hodowca nie odmówi nam pomocy. Biorąc psa z Włoch będziemy zdani raczej sami na siebie. |
Redire ja wiem, ze Twoja decyzja o zakupie szczeniaka jest przemyślana i zdajesz sobie z tego sprawę jakim psem jest wilczak. Przynajmniej mam taką nadzieję.
Nie sugeruj się zatem tym, ze ktoś zaproponuje Ci dobrą hodowlę na najwyższym poziomie bo tak szczerze takiej nie ma. To ty musisz rozmawiac ze wszystkimi i szukac tego hodowcy, który będzie w stanie spełnić Twoje oczekiwania. Kazda hodowla jest inna i wiedx, ze tak jak napisała justi kiedy znajdziesz to czego chcesz będziesz dobrze wiedziała i pozbędziesz się wszelkich wątpliwości. Zrozum, ze nikt nie będzie tu robił kryptoreklamy i podawał Ci na tacy hodowle z jakiej musisz nabyć szczeniaka. To ma być Twój wybór i to Ty musisz nawiązać dobry kontakt z hodowcą. Nie koniecznie musi on być z Polski. Musisz szukać. |
hmmm jesli chces zdac IPO to baaardzo powazne pomysl o wilczaku- to nie ten pies.:rock_3
jasne ze sa wilczaki ktore to maja ale ile ich? maly procent. nie dla tego ze nie nadaja sie (jasna sprawa z 100 wilczakow mysle testy na "pies doskonaly dla IPO" zdali moze jakis 1) a dla tego ze calkiem inny styl treningu i malo jest trenerow ktore beda szkolic wilczaka na IPO. wiem co mowie :) sama mam takiego szczeniaka ktory ... nie stety nadaje sie i nie wiem gdzie bede szkolic :) po drugie - jesli chces psa wystawowego bedzies wybierac eksterjer- a to zawsze bywa tak - albo piekny albo madry :) trzeba wybrac co najwaznejsze- pieknosc czy madrosc i troche wieciej genow do uzytkowosci. |
Evikzegar - nigdzie nie pisałam że chcę abyście mi polecili jakaś hodowle, nawet wzmianki o tym nie było w moich wypowiedziach. Z prostej przyczyny o to nie pytałam: nie chcę aby ktoś oprócz mnie miał wpływ na wybór hodowli, bo to tylko i wyłącznie moja decyzja. W sprawie Włoch pytałam tylko orientacyjnie bo to mi się rzuciło w oczy przy przegładaniu wykazu hodowli, pytałam:dlaczego tam jest tyle hodowli. A jełśi jest ich tak duóz to jaki poziom. Po prostu mnie to zastanowiło.
Wolfin - i właśnie dlatego wybór hodowli w moim przypadku nie jest łatwą sprawą. |
hmm to bedzie trudno wybrac bo nie wszystko mozna znalesc na WD a bywa tak ze hodowcy beda mowili to co kupiec chce wiedziec :) i nie zawsze racje.
ale dawaj znac co i jak :) mysle ze pomozemi razem - jesli co PW pisac mozna :) jesli nie chce sie na forum pytac. |
Quote:
Co do pewności, że hodowca (w kraju czy nie) nie odmówi nam współpracy to ...ostrożnie. Znamy przypadki gdy hodowca wypiął się na chore szczenię...:evil: Pochodzenie nie ma tu nic do rzeczy. Tak samo jak wielkość hodowli. Zgadzam się, żę w wyborze hodowli nalezy kierować sie własnym rozumem, oczywiście opinie nie sa tu bez znaczenia ale własny rozum powinien byc najwazniejszy. Natomiast nie zgodzę się z twierdzeniem, że Quote:
Quote:
Ale tez konia z rzedem temu hodowcy, ktory odwazy sie powiedziec co finalnie z malucha wyrosnie. Moze wskazac na pewne cechy , ktore obiecuja przyszlosciowy wyglad ale hodowca to nie wrozka ;) Jak 2 miesiecznemu sczezniakowi klapai uszka to nie ma sily- malutkie one w przyszlosci nie beda, ciemne oko nie zjasniejej pod wplywem slonca :D ale to sa pojedyncze elementy. Dobry hodowca za to wie dokladnie co piszczy w rodowodach pary hodowlanej i dzieki tej wiedzy ma jakas baze ;) Ten, kto wybiera ma z pewnoscia jakies wyobrazenia, jakies upodobania i tym sie kieruje.. reszta i tak zostanie niespodzinka ;) Redire- nie mamy w Polsce włoskich psów, sa tam hodowle baaardzo masowe jak i domowe, jak wszedzie. Mnie osobiscie podoba sie pare wloskich psow i dziwie sie czemu jeszcze hodowle po nie nie siegnely ale przyjdzie na to czas ;) Wilczaki sa tam rasa bardzo dobrze sprzedajaca sie a wiadomo- jest popyt-jest i podaz. Normalne prawo rynku :) Ale zaden z krajow, w ktorym sa hodowle czw, nie moze zostac okreslony jako "naj".. bo wszystko zalezy od ludzi. Dlatego napisalam wczesniej; pojechac, zobaczyc, pogadac.. i wyrobic sobie wlasna opinie. ` W przeciwnym przypadku nasluchasz sie ze jakis pies jest genialny a inny agresywny, jakas suka doskonala a inna nie powinna chodzic po tym swiecie. :) |
Zgadzam się z Gaga , ze sama musisz wszystko sprawdzić i sama zadecydować.
Wkońcu wszyscy jesteśmy ludzmi i nie czarujmy sie, ze większosć hodowli nastawiona jest tylko na zysk, a nie na to aby szczeniak trafił w dobre ręce, zarówno w polsce, włoszech. słowacji, czechach, niemczech i innych krajach. Spzrdając szczeniaki komu popadnie potem jest właśnie tak ( szukamy domu dla 6 miesięcznego agresywnego wilczaka) Dlaczego bo własciciel i hodowca mieli gdzieś psa. Jednemu zależało na osiągnieciu zysku i szybkiej sprzedazy, a drugiemu aby móc się popisać przed innymi. Zero jakiego kolwiek zainteresowania szczeniakiem bo po co. Dlatego większość hodowców bardzo selektywnie i ostrożnie wybiera przyszłych właścicieli wilczaków. Co do szczeniaka to ciężko jest powiedzieć co kolwiek jaki będzie. Dużo zależy też tu i od nas. Tego w jakim kierunku będziemy ukierunkowywać szczenie od małego. Zawsze można mieć pewne założenia i wysnuć wnioski na podstawie obserwacji ale to też moze ulec potem całkowitemu rozmyciu. Ty jako kobieta powinnaś wybierać na zasadzie intuicji bo wtedy z pewnoscią będzie to dobry wybór. |
Mozesz np. przy wybiorze hodowli zadac pytania hodowcy dlaczego wybral takiego psa do pokrycia swojej suni, jak wyglada sprawa z dysplazja ( niektore psy mimo ze maja czyste stawy, czesto daja chore psy), jakie są w domu, jak z charakterem u suni i u psa, bo np. tendencja do strachliwosci, czy agresywnosci jest tez na swoj sposob dziedziczna. Jest wiele pytan, ktore jako przyszly wlasciciel powinnas zadac, ale to przede wszystkim tez zalezy od Ciebie co oczekujesz od szczeniaka i od hodowcy, w przyszlosci.
Jesli chodzi o Wlochy.. Powiem tak: 1. nie tylko hodowli wilczakow jest tam masa.. popatrz chocby z ciekawosci w innych rasach i jakie wychodza z nich psiaki ( porownaj tez ze wzorcem) 2. nie zawsze ilosc przeklada sie w jakosc... I popieram Gage, przede wszystkim SPOTKAJ sie z hodowca i przyszla mama twojego szczeniaczka, zobacz jak sie zachowuje, to tez idealny moment na zadawanie najdziwniejszych pytan ;) Wedlug mnie kazdy hodowca powinien zabiegac o spotkanie z przyszlym wlascicielem jego malca, bo ktos moze byc niezwykle zwinnny w mowie, a kiedy dochodzi do spotkania mozna wylapac co jst prawda, a co nie, choc oczywiscie nie zawsze. |
Gaga, ja nie mowie ze nie jest najmodrejsze wilczaki :) Tu wpadlo haslo - IPO to i powiedzialam jaka situacja z tym jest :)
a od madrosci mojej 3 to i umrziec ze smiechu i zabic nawet ich mozna :) lepej nie mowic a samemu zobaczyc :) |
Ja, gdy wybierałam swojego wilczaka, nie patrzyłam na hodowlę [a przynajmniej nie na zasadzie, że jak taki przydomek, to już mi pasuje], a raczej na konkretny miot. Szukałam bardzo konkretnej cechy i znalazłam ją w Donie. Przy wyborze szczeniaka podpierałam się opiniami osób doświadczonych i nie ukrywam, że hodowca bardzo pomógł zapraszając nas na dłużej do siebie. Baaj spełnia nasze oczekiwania, a to jest najważniejsze. Ma wady i zalety, jak każdy pies. Ale ma też dokładnie te cechy, jakich szukaliśmy. Inna sprawa, że od początku prowadziliśmy go w takim, a nie innym kierunku. :)
|
Dziękuje wszystkim za rady. Wreszcie jakaś porządna dyskusja :)
Gaga - mogłabyś rozwinąć temat "rasa wymagająca więcej" pisałas to ta temat szkolenia. |
Quote:
I nie przerażaj się, jeśli hodowca będzie Cię traktował prawie jak wroga, a przynajmniej jak partnera o "podwyższonym ryzyku" - to z korzyścią dla Ciebie i psa. Właśnie po tym poznaje się odpowiedzialnych hodowców, którzy wiedzą, że CSV to bardzo trudna rasa - geny i zachowanie właściwe u wilków przebijają się u nich wyraźnie, a u wilków nie ma stałej hierarchii, charakterystyczna jest za to walka o wyższą pozycję. Jeśli nie masz cech charakteru właściwych dla "przywódców stada", będą kłopoty, zwłaszcza gdy pies osiągnie dojrzałość. |
Quote:
Te cechy wilczaka o których pisałeś właśnie jeszcze bardziej utwierdzaja mnie w przekonaniu że to nie jest zwykły pies, że trzeba z nim więcej i cięzej pracować. Zgadzam się z poprzednimi wypowiedziamy: bez względu jakiej rasy jest pies, z każdym trzeba pracować każdego szkolić. |
Quote:
|
Quote:
Więcej gimnastyki przewodnika na polu motywacji. Umiejętności "czytania" psa a nie rabania go metalem po szyi w bezmyślny sposób. Chyba własnie motywacja jest tym najtrudniejszym elementem bo samo prowadzenie wilczaka to frajda :) Choc i wyzwanie, zwłaszcza dla tych co maja ambicję na jakieś starty. Ja nie mam za to czerpie nieustanna radoche z bycia przeczolgiwana po cwiczaku :D Pies zreszta tez ;P Co do tych samców w wieku 2..3...10 i 55 lat i innych "opowieści o zelaznym wilku" to daruj sobie zapamietywanie:) Normalnie prowadzony pies nie ma powodu aby stawac do walki z człowiekiem.. zbytnia utrata energii i nie wiadomo po co :twisted: Wilczak to oportunista :p O teorii dominacji to ja juz nawet sie nie wypowiadam bo na samo słowo dostaję wysypki alergicznej ;) LIDER a nie dominant...taka jest rola człowieka.. i wtedy wszystko gra jak w najlepszej rodzinie ;) No chyba, że ktos akurat ma takie hobby żeby udręczac psu zycie i albo go złamie albo.. zaryzykuje starcie... ale to dewiacja a nie szkolenie/prowadzenie psa... Napisałam- wilczak to inteligentne zwierzę i wymaga inteligentnego człowieka do prowadzenia..a wtedy wystarczy miekka obroża i miekka reka ;) Ale na pewno tez sporo pracy :) |
Quote:
Ale pewnie ja się nie znam, mam wilczaka tylko 18 miesięcy. :-> |
Quote:
sporo i na wystawie widac.. pies, ktory tworzy z przewodniekiem team, ufa mu, cieszy sie, ze moga RAZEM cos robic- bedzie sie wystawial, w przeciwnym wypadku widzisz przerazona bide z ogonem wiecznie pod brzuchem, stulonymi uszami i przerazonyn wzrokiem... to sa rzeczy tak widoczne, ze ciezko nie zauwazyc. Pamietam na jednej z wystaw, w hali gdy ludzie pokazywali sobie palcami pare: czlowiek i ciagniety po ziemi pies.. sliska podloga wiec latwo bylo ciagnac.. pies skulony, slizgajacy sie brzuchem po tej podlodze bo bal sie wstac... to raczej ciezko zakwalifikowac do psow o dobrym charakterze :evil: |
Gaga a powiedz, który pies nie jest oportunista. Jeden mniej a drugi bardziej, ale nigdy pies nie zrobi tego co mu się po prostu nie opłaca. Całe szczeście że zgadzamy się na tem teorii dominacji, nieraz widziałam jak można psa "zepsuć" ślepo ufając poglądom fishera czy fennel.
|
Quote:
Quote:
Wyobraz sobie, że tak samo pisałam 3 lata temu i czekałam na te magiczne 2, 3...lata... więc mam ponad 3,5 letniego samca, łaże między ludzi, puszczam luzem i nic nie wskazuje na to abym musiała miec pod ręką telefon na pogotowie... |
Quote:
O oportunizmie było przy "walce" ;) Fennelowa paliłabym w kominku gdybym go miała ;) A Fischer- coz, zabawna lekturka.. te wszystkie kolejnosci jedzenia, przechodzenia przez drzwi, pierwszenstwo na schodach sa po to aby ludziom bylo na duszy lepiej jak sobie nie radza :) Prawdziwy dominant nie robi z siebie blazna i nie drze futra gdzie popadnie.. nie dziamga, nie fika koziolkow i nie dopada szczypiac wszystkeigo co sie rusza... po prostu takimi popierdolkami nie zawraca sobie glowy :D Ładnie to widac w relacjach miedzy psami.. O szkoleniu wilczakow nikt Ci nie opowie- ten poligon przejsc musi kazdy sam. Wiesz jaki szok przezylam jak po 2 latach trafilam do innego szkoleniowca i zakiumalam jak nic nie umiemy? Jak cos takiego jak wysoki kontakt bylo tak odlegle jak gwiazdy na niebie ? Jak wprowadzenie psa w tryb pracy bylo chinszczyzna? :lol: jak warunkowanie okazalo sie trudniejsze niz definicja tego slowa? Mam spalona motywacje lupowa.. dupa, nie ptrzeskocze tego..a z rekawem chodzic nie bede bo duz, ciezki i sie placze ;) I czasem zazdroszcze ONKarzom.. ale tylko czasem :P |
Quote:
Psa należy cały czas motywować i to on ma w nas widzieć partnera. Slepe wyszkolenie i walka z psem nic tu nie da bo kiedyś właśnie, któreś nie wytrzyma i dojdzie do tragedii człowieka lub psa. Ja z moim psem cały czas utrzymujemy stosunki partnerskie. On wie co mu wolno, a czego nie i wie, ze nie opłaca mu się zachowywać tak jak ja sobie tego nie życzę. Wilczaka nalezy poznać i zrozumieć nie trenowac wtedy nie będziemy mieli z nim problemu. Wiem, ze teraz ktoś powie, ze ja mam go dopiero rok i wszystko jeszcze przedemna ale mam nadzieję, ze układ partnerski pomiedzy nami pozostanie. Pies też nie moze być cały czas strofowany i jakaś wolnosć mu się nalezy. Jesli w danym dniu nie ma ochoty na wykonywanie głupich ćwiczeń to ich nie robi, bo wtedy to czasami nawet wołowinowa motywacja nie działa. Wtedy jedziemy się wyszaleć, wybiegać, wybawić, zrobić to co sprawia mu największą przyjemnosć. Wilczak sam potem się zrewanzuje dobrym zachowaniem i posłuszeństwem. |
Quote:
Jak chcesz się przekonać, jak to naprawdę wygląda - sprawdź wyniki bonitacji, w ramach których przeprowadzany jest sprawdzian psychiki i rezultaty odrębnie dokonywanych testów zachowania. Przy tej okazji warto sobie zadać pytanie, dlaczego tak mało psów poddawanych jest tym tym próbom - taka zabawa w "logikę". Powie ktoś: a co mnie tam "takie egzaminy" - ja wiem lepiej; a wtedy zacznij uważać, kto i o czym Cię informuje. Poczytaj sobie także angielskie forum, a zwłaszcza temat "Differences in bonitations"; przy okazji głównego tematu wyszło kilka ciekawostek z zakresu zachowania i wychowywania CSV. Z resztą wypowiedzi nie można się nie zgodzić. |
Dzięki Konrad:) za wskazówkę, przeczytałam wszystko, no nie powiem zdziwiło mnie parę rzeczy.
Jak wygląda przeprowadzanie testów psychiki, bo domyślam się że pewnie wygląda to inaczej niż np w przypadku ONków? I czy w kodzie bonitacyjnym wynik tego testu oznaczony jest jako "O"? Przyznam szczerze że się trochę pogubiłam jeśli o to chodzi. Niedawno na jakiejś str rzeczytałam że w przypadku wilczaków takie testy nie są przeprowadzane. Ale przecież wilczaki podlegają próbom pracy. Poprawcie proszę jeśli się myle. |
Quote:
Quote:
I to jest winik tego, ze ludzie maja "tylko psa do domu, malutkiego alicznego naszego pieska...". Wilczak potrzebuje podstawowy trening nie tylko dla umocowania stosunku s wlaszczyczelem, ale i dla umocnienia dufnosczi. Pavel PS : Przepraszam za gramatyke :D |
Quote:
|
Ale przecież żyjemy w epoce komunikacji. Co za problem fotke pstryknac, maila napisac co jakis czas?
Będzie spoko, pytasz, szukasz, starasz się. To się liczy :) |
Quote:
Heh masz świętą racje. Fotografia to moje następne hobby więc i hodowca i Wy (jak będziecie za rok mnie jeszcze pamiętać) ;-) nie odgonicie się od zdjęc psiaka !~;-) A co do hodowli, naprawdę trzeba poświecić troche czasu zapokować tyłek w "cokolwiek" ;-) i jeździć po hodowlach. I wydaje mi sie że już tyle wiem na temat wilczaków, że wiele pytań nie będę miała do hodowcy. Napewno nie takie jakie są te psy. ;-) A mam zamiar jeszcze jeździc na wystawy, no i może na jakieś spotkanko (ale z tym nie będzie łatwo) i pogadać z włascicielami i zaprzyjaźnić się z jakimś wilczakiem :twisted: A co do ceny- nie ma w tym nic złego jeśli ktoś sie o nią spyta, bo wiadomo kasa nie rośnie na drzewie, ale z drugiej jesli ktoś sie interesuje zakupem psa....o cenie juz wie A i jeszcze wróce do hodowli....cięzko jest po nich jeżdzić jeśli sie nie wie gdzie one są ;-) Szukałam w necie na ten temat ale za wiele to ja nie znalazłam. Właściwie to Z Peronówki. Nie wiem, może nie umiem szukać ;-), ale własnie dlatego poprosiłam o pomoc Was....wtajemniczonych;-) Pozdrawiam |
Z Polskiego Dworu jest pod Warszawą. Daj znać na priva, to napiszę więcej.
|
Tu masz adresy:
http://www.wolfdog.org/php/modules.p...els&country=PL i pod kazdym adresem stronę www lub tel. I do dzieła. Na wolfdogu po prawej stronie masz planowane mioty i tez do dzieła :) |
Quote:
Quote:
|
Dzięki wielkie. Nie mam pojęcia jak do tego nie doszłam. I to na tej samej stronie. Wstyd;-)
P.S- fantastyczne zdjęcia!! ;-) |
Quote:
|
Quote:
Podczas bonitacji badanie psychiki polega na pozostawieniu psa samego, przywiązanego do palika i ocenie jego reakcji na zbliżającego się pozoranta, który w pewnym momencie markuje atak - najczęściej kijem. Oczywiście obserwuje się także i ocenia zachowanie podczas przywiązywania do palika, odejścia właściciela i po pozorowanym ataku. W trakcie badania oddawany jest także strzał, aby sprawdzić odporność na nietypowy i ostry hałas. Zachowanie psa jest zresztą obserwowane także podczas innych badań, w tym mierzenia. Testy psychiczne są trochę bardziej rozbudowane. Poza wymienionymi wyżej elementami, bada się reakcję psa (w obecności właściciela) na gwałtowny ruch z towarzyszącym hałasem, wywołany tuż za zwierzęciem (w naszym przypadku przewrócony metalowy stojak z zawieszonymi puszkami po piwie). Kolejny test polega na pozostawieniu psa pod opieką obcej osoby, puszczeniu go luzem, a "badany" ma dotrzeć do właściciela z odległości ok. 30 m., od którego przedziela go grupa obcych ludzi. W momencie gdy pies jest już blisko nich, podchodzą się do siebie, aby zawęzić pole przejścia. Bonitacja i testy psychiczne nie są oczywiście obowiązkowe. Podobnie jak udział w wystawach. Zawsze jednak warto zastanowić się, dlaczego wielu właścicieli, tak dumnych z własnych metod wychowawczych i osiąganych rezultatów, z rezerwą podchodzi do tego rodzaju sprawdzianów, czynnie za to uczestnicząc w wymianie poglądów na te tematy. A propos "temat" - zwróć szczególną uwagę na wypowiedzi Pavla (n.p. nr 58 i 61) - on ma bardzo duże doświadczenie i osiągnięcia w tresowaniu CSV. Na zakończenie krótka uwaga w związku z tematem wątku. Eksterier można z grubsza ocenić obserwując psy z poszczególnych hodowli. Ale też tylko w odniesieniu do konkretnego miotu. Psychiki, w zasadzie, się nie da. Oczywiście, większe jest prawdopodobieństwo, że szczeniaki po "stabilnych" rodzicach, będą miały lepszy charakter, ale tak naprawdę będą takie, jakie wychowanie odbiorą (od właściciela). CSV są trudne, ale i bardzo "plastyczne". Na "kanapowce" nie da się ich przerobić lecz mądrym postępowaniem i pracą można osiągnąć naprawdę doskonałe rezultaty. |
Oznaczenia w karcie przeglądu już wcześniej przestudiowałam. I jak czytam wyniki bonitacji poszczególnych psów to zastanawiam się jakie to ma odzwierciedlenie w rzeczywistości.
W przypadku psów hodowlanych chyba bonitacje są obowiązkowe? A jak jest z testami? Przegladając str hodowców kłade duży nacisk nie tylko na eksterier ale też na wyszkolenie. I boje się tego że nie znajdę odpowiedniego miotu i zostanie mi wybierać tylko i wyłącznie po eksterierze i po osiagnięciach wystawowych :lol: Jasne że pies jest na tyle elastyczny, że nawet po rodzicach ze słabym wynikiem "O" mozna z nim dużo zdziałać, można go wyszkolić i osiągać z nim sukcesy. Uważam że z każdego psa można zrobić kanapowca, pies który nic nie robi tylko jeździ po wystawach, nie pracuje (mam na myśli szkolenia, jakieś zawody, prace umysłową, nie mówię że hodowca ma skupiać się tylko na sporcie), nie ma zajęcia jest dla mnie zwykłym kanapowcem. I taki pies jest nieszcześliwy. I teraz pytanie: w jakim kierunku zmierza polska hodowla wilczaków? |
Redire, juz pisalam o tym ze trudno bedzie znalesc wilczaka ktory by wygrywal na dobrych wystawach - (tz na klubowach a nie na krajowach) i na dodatek byl uzytkem - kedy znajdzies taka hodowle daj znac- ja tez takiego szczeniaka szukam :) bo narazie mam uzytka ale nie modelke :)
|
Quote:
W Polsce bonitacje i testy psychiczne dla CSV nie są obowiązkowe. Zwróć uwagę na opinię Pavla dotyczącą "użytkowości" (= biegania na określonych dystansach), bo w przypadku CSV do tego się to pojęcie sprowadza. Jest to jedynie dowód na wytrenowaną wytrzymałość fizyczną i bardzo wąsko pojęte posłuszeństwo (że Cię z roweru nie ściągnie). Na jednej z wystaw sędzia zażartował, że CSV "użytki" powinny w ringu chodzić bez smyczy - anegdotka, ale coś w tym jest. A zadane przez Ciebie pytanie jest bardzo na czasie. Hodowcy - do tablicy:). |
Quote:
Nie mów, że zamarzyło Ci sie cos takiegojak w ONkach :lol: Rodowód, badania DNA, prześwietlenia, badania i wyszkolenie itp.. i jeszcze może Korungi co? :D NIE TA BAJKA ;) |
Quote:
strzal w 10 :) |
Quote:
|
Quote:
|
Fakt po tych wszystkich badaniach selekcjach koringu i różnych innych
ONKI wyglądają tak jak wyglądają i są zdrowe tak jak są :twisted: Powodzenia Oby się nikt nie znalazł:rock_3 |
Quote:
|
Jak wyglądają jak połamane pokraki mają problemy z chodzeniem ich przewód pokarmowy przy większej dawce pokarmu wymięka i po to zostały stworzone
|
Quote:
Pytam tak z ciekawości - jaki jest Wasz stosunek do bonitacji i testów? Powinny być obowiązkowe czy nie? I czy Klub CsV planuje coś z tym zrobić, pewnie były na ten temat jakieś klubowe dyskusje. |
Quote:
Quote:
|
Mówiąc eksperyment miałam na mysli pierwszy miot po skrzyżowaniu wilczycy i owczarka, dopiero póxniej zaczęto się zastanawiac nad wykorzystaniem ich jako psów granicznych, stróżujących czy tropiących.
Klub klubem :lol: (nawet odwiedziłam stronę klubu, z czego niczego się nic nie dowiedziałam bo pojawia mi się formularz zgłoszeniowy). Czyli klubu nie ma? Już Was nie będę męczyć pytaniami o testy, bonitacje :lol: jak w temacie: rozglądam się za odpowiednią hodowlą :rock_3 |
Sory ale ON wystawowy to nie pies a karikatura - zobac sama ile takich psow sa na WW IPO? ani jednego bo tam biegaja NORMALNE anatomyczne uzytki ON.
jesli ktos by powiedzial ze wilczaki z takimi kiorungami moga pojsc na taky ekstrym anatomowy to ja takiego wynalazce sama zastrzelilam. p.s. Redire mam pytanie- pisalas ze jesli nie znajdzies pieknego i uzytkowego bedzies szukac pieknego. a dla czego- zyc to bedzie trzeba z charakterem a nie pieknoscia :) bo mowilas jak chces IPO zdawac a tu - fi szukami pieknego po co uzytkowosc :) co do egzaminow - kazdy kraj inne mozliwosci: na CZ mozna zdawac egzaminy kazdego wykendu i ich maja hoho ile. na LT mami tylko IPO i BH, oraz SVP dla wilczakow - zawody sa minim 1-2 razy w rok. to wieciej u nas nie ma co zdawac. SK maja IPO SVP i ... jakos wieciej nie znam. na PL macie IPO PT PTT OB - juz troche wieciej. i teras popatrz na hodowle i na wynikach ze szkolenia- co widzis? i to tez zalezy od tego jaki kraj jest |
Quote:
Poszukaj na świecie :) Ta Polska nie taka ostatnia. Wiadomo, że z wilczakami pracować się powinno. Ale aby mówić o hodowli, linii użytkowej to trzeba kilku pokoleń. Kojarzenia osobników o sprawdzonych predyspozycjach i hodowaniu na "uzytki" własnie. A tego nie ma. Specjalnie porównałam do ONków bo tu mozesz spokojnie podzielić : eksteriery i arbeity. U wilczaków sie nie da. W eksterierach ONków (że pozwolę sobie wejść nie na swój teren) - giną z powodów parcia na hipertyp te cechy fizyczne, które stanowią o uzytkwoości psa (w sensie czysto fizycznym) .Skupiając się chocby na tym jednym elemencie - czy u wilczaków mozna o czyms takim powiedzieć? Chyba nie. Można pietnowqac rozmnazalnie psychicznie kalekich psów, mozna próbować kontynuować dorobek jednego z rodziców, które ma na koncie 30 egzaminów...ale nie wierzę w dobór hodowlany pod katem uzytkowości. Polacy nie sa sportowcami (co pokazała ostatnia olimpiada :twisted:) i tu bardziej sie liczy spokojny, zrównowazony charakter umozliwiający wyjazd na spotkanie, rodzinna imprezkę, pójście do parku itp. Nikt nie czycha na super popędy. Bo zwyczajnie nie będzie wiedział co z nimi zrobic ;) Czesi, którzy teoretycznie powinni stawiac na uzytkowośc tez ida w tym kierunku, jakiego oczekuja nabywcy szczeniat. Chcesz psa do sportu? Znajdziesz tam hodwlę..ale suka będzie w kojcu na zewnatrz, na domowy wychów nie licz. Tam z ćwiczaka pies idzie do kojca i nie wie co to łóżko .. I teraz co bys chciała: psa z hodowli domowej czy z hodowli "uzytków" ? Czy za rok nie okaże sie, że owa "uzytkowośc" przerosnie Cie w zyciu rodzinnym? Wsród dzieci? Moim zdaniem rasa jest zbyt młoda aby mozna było wybierać :ekterier czy uzytek. rzeczywistośc jest taka, że z kazdym psem u nas zrobisz championat, młodziezowy i dorosły - to zadna trudnośc ;) Tylko czy taki tytuł stanowi o tym, ze pies jest "eksterierem" ? |
ale wilczaki i nie maja linii uzytkowej - ja znam tylko kilka ktore wieciej podaja sie na to ale to nie sa uzytkowe linii :)
|
Gaga zgadzam się 100%
Quote:
|
cena - taaak smiesna bo :inne rasy kosztuja wieciej niz wilczaki :) a my swoje szczeniaki mozna mowic za darmo oddajemi :)
|
Wolfin - Piękność dlatego bo chciałabym jeździć na wystawy. Moim zdaniem jeśli pies świetnie odpowiada wzorcowi nic nie stoi na przeszkodzie żeby oprócz wystaw brał udział w zawodach chociazby IPO czy był szkolony (i zaznaczam nie musi być mistrzem świata, po prostu żeby miał coś do roboty i po drugie ja to lubie, lubie pracować z psem), bo na to mam wpływ od pierwszego dnia pobytu szczeniaka u mnie w domu, a na kolor oczu, maski, czy długość ogona wpływu mieć nie będę.
Nie mają linii uzytkowych bo nie było i nie ma potrzeby i czasu na to bo rasa za młoda i chętnych brak. :lol: Ale nadal mnie zastanawia czemu bonitacja jest nieobowiązkowa :roll: I słuchajcie, sukces :lol: wybrałam 11 hodowli wartych moim zdaniem zainteresowania. I mam wątpliwości: chciałabym być na biezaco w kontakcie z hodowcą, odwiedzać co jakiś czas sukę potem oglądać miot a tego nie będę mogła wybierając hodowle zagraniczną :( I sama nie wiem polska czy zagraniczna. |
Quote:
|
hmm ale nie zawsze standart bedzie odpowiadac potrebowan na szkolenie.
jasne - wybieras wystawy i eksterjer :) no moje 2 maja zagraniczne hodowli i nie mam z tym problemu- mami staly kontakt i tak juz z jednym 6 lat z drugim 2 lata :) moje maliuchy te ktore sa zagranica maja taki samy kontakt a moze i lepszy niz te ktore zostali w kraju |
Bonitacja to nie nasz przegląd hodowlany. bardzo dokładny, z pomiarami niemal kazdej części ciała psa. Jako wymóg jest u Czechów i Słowaków, od niedawna wpisany do regulaminu klubu czw na Litwie. Dla reszty krajów- nieobowiązkowy. Takie mamy przepisy a nie inne, ustala je Zk a zmiana może byc wprowadzona jedynie przez klub zdaje się, ale na to sie dłuuugo nie zanosi.
W naszych przepisach hodowlanych nie ma tez obowiązku prześwietlenia stawów, u Niemców masz obowiazkowe badania PRA. Możesz zrobic wszystko, spełniając warunki kazdego z krajów świata ale czy zdołasz wprowadzic obowiązek bonitacji czy choćby HD u nas? :roll: |
Gaga jesteś prawdziwą skarbnica wiedzy :)
|
Quote:
Znakomita wiekszosc "dóbr" na tym swiecie kosztuje i nie ma co sciemniac, ze nic nas to nie obchodzi. Ładnei ktos kiedys powiedzial: jesli mozemy oszczedzac na dvd, komputer czy samochod to tak samo mozemy oszczedzac na wymarzonego psa... |
Quote:
|
Quote:
|
Tak jest! :) Ale żeby wiedziec czy warto musimy zapytac i lepiej chyba zapytac wprost niz udawac zainteresowanego własnie tym miotem. Hodowca tez człowiek ;)
|
Ale nim zajmę czas hodowcy a padnie pytanie o cenę za wcześnie to mi hodowca odłozy słuchawkę albo nie odpisze mi w ogóle na maila i niczego się nie dowiem. I o tym mowa była wcześniej.
i pytanie kolejne na temat cen: ceny CsV w krajach sądiednich (Niemcy, Czechy, Słowacja) a w Polsce? |
gaga- u nas moze kedys bedzie bonitacja obawiazkowa- narazie to tylko dodatkowa info dla reproduktora.
a co do ceny - ok napisze- cena jest od 600 do 3500 euro :) info z krajow - polska, litwa, slowacia, czechy, niemcy, francja, wlochy :) p.s. nawet w tym samym kraju cena mozet byc rozna, zalezy od hodowcy, psow, krycia rodowodu . lepej pisz i pytaj :) |
Quote:
Ale macie to w regulaminie jako pozadane czy nie? Bo generalnie wskazanie klubu jest, zeby rep mial bonitacje, tak? Suka hodowlana tez? Wiem, ze to nie obowiazek ale dazycie do tego aby bonitacja byla jako wymog? |
Quote:
|
Czyli co :shock: Z tego wynika że nigdzie nie jest obowiązkowa.
|
No choćby z wcześniejszych postów w tym topicu wynika, że gdzieś jednak jest, choćby post Gagi:
Quote:
|
Niom :) Czechy i Słowacja na bank :wolf
|
Quote:
|
Quote:
|
znowu od pociatku. co to jest bonitacia? :
to jest dokladne wymiary psa i test psichiczny. czy warto na na powazne patrzyc? ja powiem ze 50 na 50. bo- nie zawsze kod zgadza sie z obrazkem psa, ktorego widzimi. bywa tak ze pies ktory ma wady dostaje P1. bywa i to ze pies ktory wart P1 dostaje P3 albo nawet P5. bonitacia to pomoc dla hodowcy przy wybore psa, ale nie jest to 100 % realna info o tym pse. jasne ze ja wszystkim to mowie i prose liudzi o to zeby robili bonitacje bo to pomaga nam hodowcom, hystorikom rasy i sedziom. tak zie pomaga i liudziom ktory znaja jak to czytac i moga widziec jakim kierunkiem idzie rasa tylko z wynikow bonitacii. ale przy wyborze psa nie kladlam na bonitacje 100 % wiare, bo nie zawsze (jak mowilam) pies z P1 jest tym psem z P1. ;-) |
Jestem na etapie poznawania rasy, uczę się i szukam informacji. Przeglądnęłam już tyle zdjęć, że mi się od tego w głowie miesza :)
Mój pierwszy wilczak to będzie suka, mam już suczkę, więc przynajmniej nie bedzie problemu z cieczkami i też patrze pod kątem wychowania. Suczka i spokojniejsza i łatwiejsza w wychowaniu. I przy wyborze hodowli nie będę zbytnio sugerować się bonitacja, bo to moim zdaniem przy wyborze pierwszego wilczaka nie odgrywa istotnej roli. Fajnie jakby było a jak nie ma to trudno. Czy będe umiała wybrać właściwą hodowlę? - nie wiem. Jak już wcześniej ktoś zasugerował chyba poddam się intuicji. A z głowy mi nie chce wyjść zdjęcie suczki z pewnej hodowli. ;-) tylko u licha nie mają swojej str internetowej, widziałam parę tylko na str wolfdoga. Powiem tylko że wg danych na str hodowla jest najbliżej B-szczy. ;-) |
noo nie powiedzialam by ze suku wilczaka jest latwej wychowac :) liudzie mowia ze z psem latwej :)
wiem ze bajka jest taka ze "z sukami latwej, oni nie sa takie dominantne i ..." podobne info, ale to nie o wilczaku :) i psy i suki sa takie same, nawet bywa ze suka ma mocznejszy charakter i wieciej w koziolka gra niz pies :) |
Quote:
|
Quote:
Wilczaka jak będziesz chciała kupić za 1000 zł to też takiego znajdziesz. Możesz też wybrać takiego za 5000 zł o ile to Cie zadowoli. Podam przykład i może będzie on nie na miejscu, ale pewnie zrozumiesz o co mi chodzi. Kupując bluzkę na targu płacisz za nią mało i tak samo mało dostajesz w zamian, robiąc to w markowym sklepie przynajmniej masz gwarancje. Tak samo jak nie wiadomo nigdy w 100% co wyrośnie z Twojego szczeniaka to i tak samo nie wiesz co będzie z tą bluzką po praniu. Każdy dobry hodowca będzie sie szanował i z pewnością nie sprzeda Ci szczeniaka za bezcen. Potem też nie odmówi Ci pomocy, fachowych porad przy jego wychowaniu. Więc tak własciwie to nie płacisz za szczeniaka ale za tą pomoć jaką zawsze mozesz otrzymać w przyszłosci. Dlatego z hodowcą trzeba mieć dobry kontakt. Oczywiscie cena nigdy nie przekłada się na jakosć. Dlatego tak jak wcześniej pisałem szukaj i zdaj się na intuicję bo ona nie pozwoli dokonać Ci złego wyboru. Biorąc wilczaka musisz pokochać go takim jakim będzie i wszystko inne nie powinno mieć znaczenia. To potem barzdo procentuje. Jeśli jesteś zdecydowana to nie patrz na cene. |
Wcześniej pisałeś o telewizorach a teraz o bluzeczkach :) Tv nie kupuje zbyt często nawet się na tym nie znam, no a bluzki ... to już inna sprawa :twisted: Przykład dobry.
Cena nie przekłada się na jakość - to fakt, widziałam psy które kosztowały majątek, od szanujących się hodowców, wystawy zaliczały średnio (pomimo zapewnień hodowców że pies będzie super, ekstra i w ogóle naj,naj), z psychiką miały problemy. Ale znam też psy które są po prostu nieziemskie, a kupione jak mówisz prawie za bezcen. |
All times are GMT +2. The time now is 12:42. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org