Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Żywienie i zdrowie (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=28)
-   -   Sterylizacja wilczaka (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=21467)

Witek 21-11-2011 16:07

Sterylizacja wilczaka
 
Jako, że Aszczura doczekała się drugiej cieczki, a my uznaliśmy jednak, że w świetle obecnych wydarzeń ( miotów, których jest cała masa, chętnych na szczeniaki natomiast nie przybywa) dobrze by było jednak wysterylizować burą.
Ale tu rodzi się pytanie. Gdzie najlepiej, kiedy najlepiej ( w którym okresie cyklu i jak ten okres rozpoznać) i jaki może być łączny koszt sterylki z prześwietleniami HD i ED?
Czy ktoś już sterylizował swoje suczysko?

szasztin 21-11-2011 16:37

Trochę OT.
Gratujacje za trzeźwe myślenie i odwagę!!!!:klatsch:tard:cool3

jefta 21-11-2011 16:39

koszt samej operacji to ok. 100-200zl, zaleznie od metody i kliniki. do tego dochodzi narkoza (inna niz do samego HD,ED) 150-1000 zl + badania przedoperacyjne, leki, wizyty pooperacyjne, ubranko itd, lacznie od 400zl. Ceny warszawskie. Mozesz poczekac na jakas akcje sterylizacji bedzie taniej (200zl do 35kg, 250 powyzej 35kg) za calosc, ale to jest tym najtanszym wariantem robione-ciecie od pepka o spojenia lonowego, narkoza infuzyjna. 15kg suka sterylizowana metoda malego ciecia w narkozie wziewnej (najdrozsza i najbezpieczniejsza) na SGGW wyszlo calosci ok. 900 zl
Strylizuje sie min. 2 m-ce po cieczce nie pozniej niz 2-mce przed kolejna.



Sexy ma pierwsza cieczke, na sterylizacje przed 1 sie zagapilam i teraz mam watpliwosci-jesli cieczka nie bedzie bardzo upierdliwa to nie bede ciac. A jesli bedzie ciagnac miesiacami, a na to sie niestety zapowiada (od dwoch tyg. wiem o cieczce, bo przykladam wacik-innych objawow brak) to wytne po 1 cieczce. Powody decyzji o nie kryciu podobne jak u Ciebie ;)

Witek 21-11-2011 16:47

No właśnie 2 mc-e po cieczce to jest standardowo u suk co mają cieczkę dwa razy w roku. A Aszczu ma raz na rok. I nie wiem czy te standardowe nie będą okresem zbyt krótkim jak dla wilczaka...

Aha, i co masz na myśli mówiąc o innej narkozie przy prześwietleniu? Bo my chcemy usmażyć dwie pieczenie przy jednej narkozie, coby burej dwa razy nie usypiać.

jefta 21-11-2011 16:57

Wilczaki (ale nie tylko) maja dluzsza faze uspienia, miedzyrujowa-czyli ta w ktorej najlepiej sterylizowac, ale wyznacza sie ja tak samo.
Do samych przeswietlen wystarczy `glupi jas`, ale jak najbardziej mozecie zrobic w pelnej narkozie podczas operacji.

Rybka 21-11-2011 18:05

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 413357)
koszt samej operacji to ok. 100-200zl, zaleznie od metody i kliniki. do tego dochodzi narkoza (inna niz do samego HD,ED) 150-1000 zl

W jakiej klinice biorą 100 zł za zabieg? I 1000 zł za znieczulenie?

Bajka 21-11-2011 18:26

A ja mam inne pytanie, najbardziej chyba do Rybki: czy skoro jest możliwość kastracji farmakologicznej psów, czy istnieje taka analogia sterylizacji dla suk? Jeśli tak, to czy wiąże się to z jakimś zagrożeniem dla zdrowia suki? (jeśli byłoby to nieszkodliwe, to mnie by takie rozwiązanie np bardzo odpowiadało. Moje dziewczyny póki co mają cieczki w tym samym czasie, ja sobie dwóch suk z maluchami równocześnie na dzień dzisiejszy nie wyobrażam - dla mnie by to było super wyjście np).

Rybka 21-11-2011 19:08

Są hormonalne zastrzyki dla suk.
Podawane co pół roku zupełnie znoszą cieczkę, jednak po 2,5 roku stosowania należy zrobić przerwę i pozwolić na wystąpienie jednej cieczki.
Komplikacje- mogą zwiększać ryzyko wystąpienia ropomacicza ale tu zdania są bardzo podzielone.
Wielu położników nie zauważyła znaczącego wzrostu przypadków ropomacicza u suk na hormonach, inni natomiast taką korelację widzą i nie polecają stosowania.

Ile wetów tyle zdań, ja swojego nie narzucam- właściciel ma podjąć decyzję znając wszystkie za i przeciw.

Druga sprawa- ważne jest też to, czy chcemy zastosować preparat raz czy ciągle przez długi okres czasu- to też na pewno ma wpływ na kondycję macicy.

jefta 21-11-2011 19:34

Quote:

Originally Posted by Rybka (Bericht 413365)
W jakiej klinice biorą 100 zł za zabieg? I 1000 zł za znieczulenie?

100 zabieg bez znieczulenia, lekow, badan itd w malym jednoosobowym gabinecie na przedmiesciach Wwy.

1000 za narkoze wziewna w malej ale bardzo znanej gl. z ortopedii klinice w Wwie. Za wziewna na 15kg wszedzie gdzie pytalam w Wwie chcieli 700-900zl

Gaga 21-11-2011 21:53

Quote:

Originally Posted by jefta (Bericht 413377)
100 zabieg bez znieczulenia, lekow, badan itd w malym jednoosobowym gabinecie na przedmiesciach Wwy.

Jefta-nikt nie podaje takich kosztów, bo kto robi zabieg bez znieczulenia i leków?:) Matematycznie masz rację, ale to tak jakby mi ktoś zapodał cenę za mąkę, a nie za chleb.
W Wawie koszt sterylki to mniej-więcej 300-450 zł i to są pieniądze jakie zostawiamy w klinice. Nawet za późniejsze zdjęcie szwów (po ok.10 dniach) nie płacimy.


Dla Magdy: najważniejszy moim zdaniem (z praktyki) jest wywiad środowiskowy-podpytanie o gabinet, gdzie spokojnie można zabieg zrobić. Niech inni psiarze polecą, poszukaj na dogo, w okolicy, podpytaj...
To dość "rutynowy" zabieg, nie mniej jednak pamiętajmy, że lekarz to człowiek i to od niego zależy najwięcej:)
Faktycznie można obniżyć cenę zabiegu zgłaszając się w okresie akcji, wtedy wytypowane/wybrane gabinety robią sterylki taniej. Akcja jest skierowana głównie do osób, których nie stać na zabieg, a są świadome zagrożeń idących za niekontrolowanym rozmnażaniem. Ale nikt nie zabrania z ulg korzystać, skoro są oferowane.

Zanim podejmiesz decyzję-dokładnie poczytaj o ewentualnych skutkach i konsekwencjach. Może pochodź sobie na pogadanki do gabinetów i porozmawiaj, ważne ile Ci powie lekarz, po tym już wstępnie będziesz miała rozeznanie komu swoją sucz powierzyć. Taka pogadanka nie kosztuje, a moim zdaniem -warto.

Puchatek 21-11-2011 22:35

Sterylizacja* dużej suki** w Grodzisku Maz.*** /woj.maz./:
-po opłaceniu podatku: 250zł +100zł narkoza wziewna
-bez płacenia podatku: 600zł +100zł narkoza wziewna
Badanie kontrolne przed zabiegiem: ok.70zł

*-leki w cenie
**-waga ok.60kg
***-dobry lekarz z dobrze wyposażonym gabinetem
...................
Gminy różnie dopłacają do zabiegu: 20%-50% /mniej więcej/

...................
Tylko czy sterylizacja takiej młodej panny /bez wskazań do zabiegu/ jest na pewno najlepszą decyzją...
...rozważcie wszystkie "za" i "przeciw"......

makota 21-11-2011 22:52

Jak ja sterylizowałam moją 30kg sukę, to zapłaciłam 200zł za wszystko. Zabieg trwał tylko godzinę, rozcięcie na ok. 15cm, suka doszła do siebie po kilku dniach na tradycyjnych szwach, aczkolwiek ich pielęgnacja i pilnowanie psa, żeby ich nie lizał, ani nie gryzł to koszmar :lol:
Co do sterylizacji farmakologicznej - sucz była na zastrzykach przez 2,5 roku przed sterylką i nie wiem, czy to ich wpływ, ale zmiany na macicy były.

Druga suka miała zakładane szwy wchłanialne i zdecydowanie szybciej doszła do siebie po zabiegu, bo już trzeciego dnia wszystko zaczęło ładnie zarastać.

Pierwszej sterylki bardzo się bałam, ale okazało się, że to naprawdę szybki zabieg i nie ma się czym martwić ;)

dorotka_z 22-11-2011 09:27

Quote:

Originally Posted by Puchatek (Bericht 413408)
Tylko czy sterylizacja takiej młodej panny /bez wskazań do zabiegu/ jest na pewno najlepszą decyzją...
...rozważcie wszystkie "za" i "przeciw"......


A jakie są "przeciw"? Zdaję sobie sprawę, że istnieje ryzyko związane z samą operacją i rekonwalescensją ale sa jeszcze jakieś inne negatywne następstwa?

MagdaW 22-11-2011 09:37

Tutaj jest ciekawy artykuł na temat kastracji:
http://www.wilczarz.pl/index.php?opt...d=322&Itemid=6

Rybka 22-11-2011 10:09

Quote:

Originally Posted by MagdaW (Bericht 413447)
Tutaj jest ciekawy artykuł na temat kastracji:
http://www.wilczarz.pl/index.php?opt...d=322&Itemid=6

Moim zdaniem bardzo subiektywny.
Ale faktem jest, że taką decyzję należy dokładnie przemyśleć :)

anula 22-11-2011 10:22

Quote:

Originally Posted by dorotka_z (Bericht 413445)
A jakie są "przeciw"? Zdaję sobie sprawę, że istnieje ryzyko związane z samą operacją i rekonwalescensją ale sa jeszcze jakieś inne negatywne następstwa?

Nieżyjąca już Arya JW była chyba wysterylizowana. Mozna zasięgnąć opinii u Eli Wojtko, jakie miała w zwiazku z tym doświadczenia.

Puchatek 22-11-2011 10:29

Quote:

Originally Posted by dorotka_z (Bericht 413445)
A jakie są "przeciw"? Zdaję sobie sprawę, że istnieje ryzyko związane z samą operacją i rekonwalescensją ale sa jeszcze jakieś inne negatywne następstwa?

Ja się niekoniecznie znam, ale to co wiem "z własnego podwórka" przekazuję /Rybka, proszę o korektę/
Operacja dzisiaj jest w zasadzie "zabiegiem taśmowym", jeśli suka jest zdrowa /->badania robione przed sterylizacją/.
Narkoza wziewna jest chyba najbezpieczniejsza i można szybko psa obudzić, gdyby w trakcie coś zaczęło się niedobrego dziać.
Rekonwalescencja przebiegnie bezproblemowo, jeśli będziemy czuwać, by suka sama się nie otworzyła /kubraczki, kołnierze i patrzenie, czy nie próbuje majstrować przy szwach/.
Ale... raczej chodzi o możliwość wystąpienia podatności organizmu na inne choroby, w tym zaburzenie gospodarki hormonalnej. To są "naczynia połączone" w całym organizmie. Istnieje niebezpieczeństwo, że jeśli zdrową, młodą sukę wysterylizujemy, zostanie zaburzona gospodarka hormonalna całego organizmu... Nie jest to absolutnie reguła! Ale też z tego powodu są różne opinie lekarzy. Co innego, gdy suka jest już mocno dojrzała, nie będzie rodzić i zwiększa się prawdopodobieństwo ropomacicza.
Wszystko jest indywidualne i każdy pies jest inny, ale przed podjęciem decyzji, dobrze skonsultować się z kilkoma fachowcami /weterynaryjni ginekolodzy-położnicy/ i w wtedy sobie "wypośrodkować" i wyrobić własne zdanie.
..................
:) Magda -tę stronę /wilczarz.pl/ polecam -bardzo dużo informacji dot. "mojej" rasy i nie tylko, ale także przystępnie podane ogólne informacje zdrowotne. A czasem subiektywnie /fakt/, bo zdarza nam się pisać na podstawie własnych doświadczeń, a to powoduje "pryzmat"...

Witek 22-11-2011 11:14

No to powiem szczerze, że się zmartwiłam... Do tej pory byłam święcie przekonana, że sterylizacja jest najlepszą rzeczą jaką można zrobić. :|

Gaga 22-11-2011 12:01

Moje doświadczenia:
Pierwsza suka – mix ONkowaty- permanentne ciąże urojone (kto miał to w domu, ten wie-jazda bez trzymanki :( ), umarła w dramatycznych okolicznościach, ropomacicze, źle rozpoznane, źle leczone, powtórzyło się i wtedy nie było ratunku. Rzecz działa się w czasach gdy mało kto słyszał o sterylizacji w ogóle.
Druga suka- rasowa ONka- od razu wiedziałam, że albo będzie świetną suką hodowlaną, albo idzie pod nóż. Poszła pod nóż, po I cieczce. Bałam się jak ognia ropomaczicza, raka sutka…Operacja-nasz stres, jej ból, bo jednak pierwsza doba przyjemna nie jest, później krótka ale gigantyczna ciąża urojona. Skutek uboczny-nietrzymanie moczu, choć w wersji light – gdy spadł śnieg i Giga w zabawie się go najadła- po godzinie leciało z niej, a ona o tym nie wiedziała. Niestety straciliśmy ją z powodu potwornego zwyrodnienia kręgosłupa i nowotworu – zupełnie nie związanego z organami rodnymi…i zdecydowanie za wcześnie.
Wtedy postawiłam sobie pytanie: czy unikając ryzyka jednej choroby, mogę podejmować takie decyzje, skoro mogą nas dopaść całkiem inne nieszczęścia?
Dla mnie nie były problemem cieczki, upilnowanie suki – bałam się jedynie chorób.
Czy dziś podjęłabym taką decyzję? Gdyby zaistniały choćby minimalne objawy ciąży urojonej- natychmiast!
Psychicznie suczydło mi się nic nie zmieniło po sterylce, apetyt jej wzrósł ale nie jakoś spektakularnie (ale trzeba było pilnować diety), jedynie co, to nietrzymanie moczu (na szczęście była to bardziej woda, więc sprzątanie nie nastręczało trudności i uniknęliśmy specyficznego smrodku)

Grin 22-11-2011 12:18

Ja co prawda nie mam żadnego doświadczenie z sukami (w moim domu rodzinnym zawsze były psy), ale podzielę się tym, co usłyszałam w jednej z rozmów od trenerki (może się komuś przypadać). Zdaję sobie sprawę, że to pewnie zdanie dość kontrowersyjne, zatem może się też wywiązać przy okazji jakaś ciekawa dyskusja, z której być może ktoś będzie mógł zaczerpnąć coś dla siebie. Mianowicie stwierdziła ona, że suki trenerów nie miewają ciąż urojonych. Na moje wielkie oczy i pytanie odpowiedziała coś w tym sensie, że często czas cieczki z oczywistych względów jest związany z mniejszą ilością ruchu suczy i pracy, bardziej jest też wtedy "niuniana" itp., a to ponoć powoduje (czy raczej - może spowodować) że poczuje się... kimś wyjątkowym w tym czasie, a stąd już ponoć krok od ciąży urojonej. ;)
Zapytana jak w takim razie zapobiegać, powiedziała, że wtedy sucz powinna dostać jeszcze więcej do roboty; jeszcze więcej pracy, jeszcze więcej wycisku, treningu, ruchu.
Tak jak mówię; sama tego nigdy nie miałam okazji "przetestować", no a poza tym samo wprowadzenie tego w czyn może być problematyczne.
Ale zawsze to jakaś możliwość.


All times are GMT +2. The time now is 20:59.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2021, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org