![]() |
Do czego pies zmusza właścicieli :p
Doszliśmy do wniosku (niezbyt odkrywczego), że posiadanie psa zmusza niekiedy właściciela do różnych rzeczy (oczywiście oprócz postawienia mu życia do góry nogami ma się rozumieć). :D Między innymi człowiek zaczyna się przerzucać na sporty i hobby, bądź rozszerzać dotychczas uprawiane o te, które da się "robić" z psem.
Z tego też powodu w tym tygodniu nasza kolekcja sprzętu narciarskiego poszerzyła się o dwa komplety nart do biegania :D (Sama nie wiem, jak to się wszystko w mieszkaniu mieści). Była już inauguracja, a dzisiaj nawet wypad do lasu. Jest to fajna sprawa, bo pomimo 15 stopni mrozu, człowiek wraca do domu tak zgrzany, że aż mokry. :D Niestety z powodu panującego mrozu nie zabraliśmy aparatu, więc póki co dokumentacji fotograficznej nie ma, a szkoda - bo WRESZCIE słoneczko zaszczyciło na swoją obecnością, zdjęcia więc byłyby pewnie fajne. Mam nadzieję, że jeszcze nadrobimy. No i czekamy na relację Magdy, która jutro wybiera się z Astarte do Brennej zakosztować różnych zimowych dyscyplin. :p Pozdrawiamy i życzymy udanych prób. :) |
Zmusza również do zakupu ośmiu par rękawiczek, kiedy zwykłe już nie wystarczają. ;)
|
uczycie Łowcę ciągnąć narciarza?
|
Quote:
Na tym etapie jeszcze sobie nie wyobrażamy pomocy w postaci ciągnięcia przez psa, :D ale jak "okrzepniemy", to postaramy się zorientować, jak to powinno wszystko "fachowo" wyglądać i postaramy się jakoś Łowcę bardziej zaangażować. :p |
Quote:
|
Super Bożenko!:p
Takie wybieganie, to dla wszystkich świetna zabawa. Ja mam nadzieję w następnym sezonie ruszyć, ale najpierw trzeba zadbać o swoją kondychę, bo kiepsko:? Unka jak zawsze - pełna sił:p |
Przemek już zaczął przygotowywać psa, choć jeszcze nie ma biegówek ;)
Ale pies już wie, że ma ciągnąć i dziś o 8:30 byli na godzinkę biegania w parku :) Takie małe przygotowania do skijoringu i dogtrekkingu :twisted: A w poniedziałek chyba kupimy szory właściwe wreszcie :) |
To życzymy... zachowania równowagi, jak już te bieganie będzie miało miejsce z nartami. :p
|
My już biegamy; narty też są już zamówione. Czy ktoś się wybiera z psem na Bieg Piastów w marcu? Myślimy o tym, żeby spróbować swoich sił z Mortką.
Nasze treningi, na razie bez nart: http://www.lupusek.pl/galeria/albums...0631.sized.jpg http://www.lupusek.pl/galeria/albums...0634.sized.jpg |
Quote:
Niedawno wrociliśmy z Brennej i przyznam się bez bicia, że stuchurzyłam i nie wyporzyczyłam biegówek:oops: Bałam się podpiąc siebie do Astarte, szczególnie, że nigdy na czymś takim nie jeździłam. Za to zasmakowałam w dogtrekingu :D Biegać nie mam dalej zamiaru, choć rzeczywiście wtedy sucysko najładniej ciągnie, bo równo i przedemną, ale mnie sił starczyło tylko na parumetrowy bieg. Powiem też szczerze, że nie wiem ile przeszłyśmy, ale chyba sporo bo wycieczka zajęła nam coś około trzech godzinek. I pomału rozumię co ludzie widzą w górach.... Żałuję tylko, że nie zabrałam ze sobą aparatu ;( Wiem juz też, że Astarte potrafi się bardzo panicznie bać- szokiem był dla niej orczyk i masa narciarzy... W życiu nie widziałam jej tak przerażonej. Ale na szczęście jak jednym z tych "potworów" na nartach okazał się Witek, kolejnym jej ukochany "dziadzio" a trzecim mój brat to przestała sie bać, ale czujna była nadal :D No ale po koleji, mały fotograficzny skrót :) http://images8.fotosik.pl/180/48b91838ae010ba4.jpg http://images8.fotosik.pl/180/9589ed5da31c25d1.jpg Najlepiej Astarte ciągnie z górki :/ A pod to już nie bardzo.... http://images8.fotosik.pl/180/7847e33052148978.jpg A na sam koniec imprezki były sanki :D http://images8.fotosik.pl/180/83cac565d670c14f.jpg http://images8.fotosik.pl/180/557a74fe7d8e9c5d.jpg U chyba Astusi smutno było wracać do domu... Mnie zresztą też, choć mrozik dawał czadu. http://images8.fotosik.pl/180/9fe94a27658b08fb.jpg |
Hm, fajna sprawa. My tez mamy szelki do zaprzegu, smycz z amortyzatorem i uprzaz dla czlowieka, ale... jakos mi brak zapalu.
Jedyne co, to wlasnie przypiac Garude do sanek-bo biegac kompletnie mi sie nie chce 8) |
Super, gratuluję wycieczki!
Okazuje się, że i tak byśmy dzisiaj nie mogli Wam towarzyszyć, bo Jacka choróbsko rozłożyło (pewnie wirusa złapał w pracy, a to przepocenie z powodu biegówek dopomogło). Zastanawiam się też, jak to będzie z tym ciągnięciem u Łowcy, który od samego początku był uczony... nieciągnięcia i czy jedno nie będzie przypadkiem psuło drugiego. Ale może kiedyś zrobimy zaprzęg z dwu psów? :p |
Quote:
Ja chciałabym, żeby było tak, że ciągniemy tylko w szelkach i żeby je tak kojażyła, ale jak będzie to nie wiem... Ale muszę powiedzieć, że komenda "do przodu" była w dogtrekingu nie zastąpiona :D A sanki to ciagnie Asta tylko jak ktos ja z przodu zachęca... Sama z siebie nie bardzo... I obawiam się, że jak będzie stać koło Łowcy to będzie bardziej nim zajęta niż ciągnięciem, ale kto wie, może kiedyś pod okiem Anety ma to szanse? :D |
Quote:
|
Quote:
Ale rzeczywiscie czasem wilczaka cos takiego trafia.... jednak jak juz sie przekona, ze to cos 'nie gryzie' to ma sie spokoj... do innej takiej dziwnej rzeczy... ;) Quote:
Quote:
Nad nartami tez myslimy... bo rowerem jezdzie sie teraz... trudno... :lol: Ale to juz pewnie za rok... ;) |
Quote:
|
Wy tu o nartach a na skrzynkę mi spadły właśnie foty synka z Litwy (Ivju Inari):
najpierw warto poprosić, bo a nuż podzielą się sprzętem :) http://cheitan.zperonowki.com/blog/u...ith-Ivju-1.jpg ale skoro nie, to można i bez sprzętu: http://cheitan.zperonowki.com/blog/u...-with-Ivju.jpg http://cheitan.zperonowki.com/blog/u...ts-in-snow.jpg a jak się wyprzedzi narciarza to można samemu poszaleć ;) http://cheitan.zperonowki.com/blog/uploads/hills-3.jpg |
Ale pięęęęękne!!! :p
|
Quote:
http://cheitan.zperonowki.com/blog/u...f-the-walk.jpg |
Quote:
|
All times are GMT +2. The time now is 11:22. |
Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org