Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Spotkania i podróże (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=31)
-   -   Gdzie z wilczakiem? (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=1407)

leśniczyna 27-11-2004 00:12

Gdzie z wilczakiem?
 
Powiedzcie - gdzie mozna jeździć z dużym psem? Są tutaj zdjęcia ze znanych miejsc, miast, gór. TO MOŻNA WSZĘDZIE TAM Z PSAMI???? Np. w Góry Stołowe.... wpuszczają tam psy?? Mój luby nie chce się zgodzić specjalnie na 2 psy, 'bo gdzie z nimi jeździć.' Jak to jest?

Ynk 27-11-2004 01:54

To mu powiedz że mozna jeździć w te same miejsca gdzie się jeździ z jednym !
:cheesy:

leśniczyna 27-11-2004 02:22

ach Ty!! tylko coraz więcej zakazów.. naprawdę można na szlaki w górach z psem??? uwielbiam wbiegać na Szczeliniec, jak jesteśmy u jego rodziny (Kotlina Kłodzka) i coraz lepiej mi to idzie:) tylko chętnych na bieganie wkółko brak ;)

Ynk 27-11-2004 02:30

No to wilk potrzebny.
On pobiega. I to chętnie.
Pytanie czy mu dorównasz chłe chłe. :cheesy:
Psiak Cie wykończy na starcie i popadniesz w depresje :-)

leśniczyna 27-11-2004 02:33

:) jasne, że b. lepszy :) ale to dodatkowa motywacja ;) ale ja nei chce sięścigac, tylko mieć towarzystko :) mój piękny b. rekreacyjnie lubi:)

z Peronówki 27-11-2004 13:08

Re: Gdzie z wilczakiem?
 
Quote:

Originally Posted by leśniczyna
Są tutaj zdjęcia ze znanych miejsc, miast, gór. TO MOŻNA WSZĘDZIE TAM Z PSAMI????

Oczywiscie. Fakt, ze bywaja klopoty i np do muzeum sie nie wejdzie (choc sa tez wyjatki). Ale ogolnie gory, zamki, trasy turystyczne, hotele, prywatne kwatery stoja otworem...

Quote:

Originally Posted by leśniczyna
Mój luby nie chce się zgodzić specjalnie na 2 psy, 'bo gdzie z nimi jeździć.' Jak to jest?

Tak samo jak z jednym psem, tyle ze troche wiecej zamieszania. Ale np przy noclegach obojetne jest, czy masz jednego psa, czy dwa. Jesli gdzie nie wolno brac czworonoga, to nie wejdziesz nawet z jednym.... 8)

Agnieszka 28-11-2004 10:50

:) jeśli chodzi o noclegi, to nie trzeba nam hoteli :) szczególnie u nas problem jest z tym, ze wszędzie w górach są PARKI NARODOWE, dlatego dziwi mnie, jak można tam wejść z psem... Widziałam Wasze zdjęcia z Czech bodajże... jak to zrobiliście? Naprawdę można? Wszędzie na postojach jest napisane, że zakaz wstępu z psem do lasu hm...

z Peronówki 28-11-2004 12:46

Quote:

Originally Posted by leśniczyna
:) jeśli chodzi o noclegi, to nie trzeba nam hoteli :)

Namiot?

Quote:

Originally Posted by leśniczyna
szczególnie u nas problem jest z tym, ze wszędzie w górach są PARKI NARODOWE

Ten bol juz znamy po wizycie w Tatrach. Niestety na to nic nie da sie poradzic, bo "Wstep z psem zabroniony".

Quote:

Originally Posted by leśniczyna
Widziałam Wasze zdjęcia z Czech bodajże...

Spacery po gorach to Slowacja - polecam, bo zakaz wstepu jest jedynie do rezerwatow. Po wiekszosc szlakow spokojnie mozna maszerowac z psem/psami....

Rona 28-11-2004 18:24

Quote:

Originally Posted by Margo
Ten bol juz znamy po wizycie w Tatrach. Niestety na to nic nie da sie poradzic, bo "Wstep z psem zabroniony".

Można spróbować wejść z suką. Suka to nie pies przecież :lol:
Jest to jawna dyskryminacja psów, ale czasem można co dowcipniejszych strażników na to nabrać. :wink: Zwłaszcza jak suka przyjazna i na szlaku posłusznie idzie przy nodze :twisted:

Rona 28-11-2004 18:38

Przy okazji mam do Was pytanie:
Rok temu we wrześniu pracowałam i w związku z tym też mieszkałam przez tydzień w centrum Białegostoku, przechodziłam codziennie dwukrotnie przez wspaniały park, sporo spacerowaliśmy po mieście, w okolicach pałacu i przez cały ten czas nie widziałam psów oprócz jednego małego jamnika na smyczy.
W porównaniu z Krakowem, gdzie (niestety, zresztą) idąc rano ulicami trzeba uprawiać slalom, psy i ich właściciele juz z daleka rozpoznają swoje sympatie i antypatie i raczej nikt nie przejmuje się zakazem puszczania psów w parkach i na skwerach - ten ‘pusto-psian’ wydawał mi się ogromnie dziwny.... Może to był przypadek, ale psiarzy nie widziałam ani rano, ani po południu, ani wieczorem.... Tak mnie to zaciekawiło, że końcu chodząc po mieście zajmowałam się głównie wypatrywaniem psów… :roll:

Może ktoś mieszkający w tamtym regionie wytłumaczy mi, co się za tym kryje -czy w centrum Białegostoku ludzie nie mają psów, czy jest to polityka miejska czy jeszcze cos innego – np. może jest jakieś miejsce poza centrum gdzie zwyczajowo wyprowadza się psy? Tylko jak one się tam dostają skoro nie chodzą po mieście? :o

z Peronówki 28-11-2004 19:24

Quote:

Originally Posted by Rona
Można spróbować wejść z suką. Suka to nie pies przecież :lol:

No, nie zawsze. Wydaje mi sie, ze wielu probowalo wejsc z psami i przy spotkaniu ze straznikamy wytrzyszczyli oczy i odgrywali Nix verstehen. Dlatego oprocz napisow wisza tez znaki z przekreslonym psem (chyba nawet suczka 8) )

Rona 28-11-2004 20:40

Quote:

Originally Posted by Margo
Dlatego oprocz napisow wisza tez znaki z przekreslonym psem (chyba nawet suczka 8) )

Widziałam jak jakiś dowcipniś próbował wytłumaczyć strażnikom, że na znakach są ON, a on chce wejść z jamniczką, wkładał ja do plecaka, zakładał na szyję jak kołnierz, itd. ale i tak nie udało mu się przebić. :?

Tatry faktycznie są "niemożliwe", nawet w Bukowinie mielismy kłopoty z poruszaniem się z psem po okolicznych zagajnikach, ale wyprawy na Turbacz, póki co jakoś się udają przy zachowaniu ostrożności (pies biegnie blisko ludzi) Tak samo w okolicach Wisły, Porąbki, Szczyrku.

Agnieszka 28-11-2004 20:48

Quote:

Originally Posted by Rona
Może to był przypadek, ale psiarzy nie widziałam ani rano, ani po południu, ani wieczorem.... Tak mnie to zaciekawiło, że końcu chodząc po mieście zajmowałam się głównie wypatrywaniem psów… :roll:

Chyba przypadek ;-)

Quote:

Originally Posted by Rona
Może ktoś mieszkający w tamtym regionie wytłumaczy mi, co się za tym kryje -czy w centrum Białegostoku ludzie nie mają psów, czy jest to polityka miejska czy jeszcze cos innego

Czy ludzie mieszkający w centrum mają psy - trudno mi powiedzieć. W zasadzie to też jak chodzę po tym miescie, to żadko widuję ludzi z psami na smyczy, chyba że jest to na jakimś osiedlu wsród bloków... Być może oni po prostu wolą się nie zapuszczać z pieskiem np. na taką Lipową. Ale do Pałacu Branickich, hmm... Raczej w tamtej właśnie okolicy ludzie spacerują. Co innego na spokojnych, odciętych od zgiełku centrum osiedlach - tam można spotkać wielu psiarzy. Przynajmnije na moim starym tak było :)

Quote:

Originally Posted by Rona
może jest jakieś miejsce poza centrum gdzie zwyczajowo wyprowadza się psy? Tylko jak one się tam dostają skoro nie chodzą po mieście? :o

W sumie to nie bardzo... W Białymstoku raczej nie ma żadnego miejsca, które by służyło dla psów, chyba że o takim nie wiem, ale raczej powinnam, bo mieszkałam ta prawie 14 lat :roll: Ludzie zazwyczaj wychodzą z psami w okolicę swego zamieszkania.

Agnieszka 28-11-2004 20:53

Quote:

Originally Posted by Margo
Spacery po gorach to Slowacja - polecam, bo zakaz wstepu jest jedynie do rezerwatow. Po wiekszosc szlakow spokojnie mozna maszerowac z psem/psami....

Co się tyczy Słowacji, to teraz mi się przypomniało, że dwa lata temu będąc w, o ile się nie mylę, Tatrzańskiej Łomnicy, zobaczyłam z mamą w jakiejś małej restauracji dwa wilki :love Oczywiście musiały to być Wilczaki, ale wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam :P

Rona 28-11-2004 21:13

Quote:

Originally Posted by Agnieszka
Chyba przypadek ;-)
Być może oni po prostu wolą się nie zapuszczać z pieskiem np. na taką Lipową. Ale do Pałacu Branickich, hmm... Raczej w tamtej właśnie okolicy ludzie spacerują. Co innego na spokojnych, odciętych od zgiełku centrum osiedlach - tam można spotkać wielu psiarzy. Przynajmnije na moim starym tak było :)
Ludzie zazwyczaj wychodzą z psami w okolicę swego zamieszkania.

Dzięki za wyjaśnienia Agnieszko. Widocznie musiał to byc zbieg okoliczności, albo pieski czuły, że ich wypatruję i chowały się za drzewa... :lol:
NB Białystok bardzo mi się podobał - byłam tam po wielu latach i widać ogromne zmiany na lepsze. No i kapitalni, niezwykle serdeczni ludzie :cheesy:

Agnieszka 28-11-2004 21:18

To prawda, to miasto ma swoje uroki :) Jednak nie zawsze można tam znaleźć spokój, ale to nie problem, bo lasy, pola i wsio-miasteczka blisko... ;)

Agnieszka 28-11-2004 22:28

to powiedzcie, gdzie w Polsce można z psami... Szczególnie preferujemy góry lub jeziora (bardziej te pierwsze, w szczególności Kotlina Kłodzka). Zawsze chodzilimy po górach i tak chciałam, by pies też mógł. hm....

Narvana 28-11-2004 23:03

Jak dla mnie przykroscia jest rowniez to ze nie mozna z psem na plaze Rozumiem na strzezona ale na niestrzezona? :evil:

z Peronówki 29-11-2004 00:15

Quote:

Originally Posted by leśniczyna
to powiedzcie, gdzie w Polsce można z psami...

Lepiej: "gdzie nie mozna". Do parkow narodowych. Co do reszty, to poniewaz psiarze maja kase, wiec i czworonogi sa mile widziane... ;)

Quote:

Originally Posted by leśniczyna
Szczególnie preferujemy góry lub jeziora (bardziej te pierwsze, w szczególności Kotlina Kłodzka).

Z tym to nie ma problemu. Gorzej jest w miejscach, gdzie pedza stada turystow, bo tam kontrole sa czeste i jest problem z przemycaniem psow... ;)

Quote:

Originally Posted by Narvana
Jak dla mnie przykroscia jest rowniez to ze nie mozna z psem na plaze Rozumiem na strzezona ale na niestrzezona?

No, o tym to nie slyszalam. Tzn przy plazach strzezonych moga byc pewne klopoty, ale reszta?

Ori 29-11-2004 03:00

Rok temu zwiedzilam cala Kotline Klodzka z TRZEMA psami :P
Mam swietne miejsce w cichej wiosce kolo Barda, jakbys chciala to sluze adresem (maja tam 5 psow :cheesy: )
Znam tez fajne miejsce pod Brodnica (jeziora!) gdzie lubia psy w kazdej ilosci a ludzi tam jeszcze malo, jestem tam prawie co roku :)
masa jezior, lasy, grzyby, stary mlyn...marzenie :D


All times are GMT +2. The time now is 17:39.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org