Wolfdog.org forum

Wolfdog.org forum (http://www.wolfdog.org/forum/index.php)
-   Żywienie i zdrowie (http://www.wolfdog.org/forum/forumdisplay.php?f=28)
-   -   Kantary (http://www.wolfdog.org/forum/showthread.php?t=21352)

Puchatek 29-10-2011 12:36

Kantary
 
Ciekawostka w ramach poszerzania wiedzy. Warto zwrócić uwagę na aspekt zdrowotny
http://pies.onet.pl/60397...,2,artykul.html

makota 18-11-2011 22:02

Ten artykuł widziałam już jakiś czas temu...
Dla mnie kantarki od kiedy tylko je zobaczyłam są czymś, czego się wystrzegam.
Być może mądrze użyte (jak każde zresztą narzędzie), są skuteczne i nieszkodliwe, nie wątpię.
Niemniej jednak najgorsze w kantarach jest to, jaką zrobiły furorę - szczególnie wśród kochających pieseczki nastolatek, które broń Boże nie skarcą pieska, bo to jest "nie-pozytywne", a kolczatka według nich to najgorsze zło i na ludzi, którzy ich używają patrzą jak na morderców.
Trochę stereotypowo, owszem. Ale niestety właśnie coś takiego obserwuję na wszystkich forach internetowych związanych z psami.
Śmieszny zbieg okoliczności, że tak mocno działające narzędzie ma w "psim" świecie plakietkę pozytywnej pomocy szkoleniowej :|

Bajka 18-11-2011 22:26

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 413050)
Niemniej jednak najgorsze w kantarach jest to, jaką zrobiły furorę - szczególnie wśród kochających pieseczki nastolatek, które broń Boże nie skarcą pieska, bo to jest "nie-pozytywne"

To trochę jak z nastoletnimi wegetariankami: pewnego dnia przestają jeść mięso i żywią się kanapkami z serem żółtym. Oj tam, oj tam, bilansowanie diety, bzdury jakieś.;)

Dariasek 19-11-2011 00:33

Jeżeli chodzi o kantary to zależy jak ktoś na to patrzy,ogólnie mówiąc kantar dla psa jest bardziej swobodny,pies napewno lepiej się w nim czuje,ma blogade,ale jednoczesnie swobodnie oddycha.Kantary są różne,także cieżko jest porównać ten temat

makota 19-11-2011 00:49

Quote:

Originally Posted by Dariasek (Bericht 413077)
Jeżeli chodzi o kantary to zależy jak ktoś na to patrzy,ogólnie mówiąc kantar dla psa jest bardziej swobodny,pies napewno lepiej się w nim czuje,ma blogade,ale jednoczesnie swobodnie oddycha.Kantary są różne,także cieżko jest porównać ten temat

Bardziej swobodny niż w czym? :lol:

jaskier 19-11-2011 14:12

Quote:

Originally Posted by makota (Bericht 413079)
Bardziej swobodny niż w czym? :lol:

Bardziej swobodny niż kaganiec, nawet ten fizjologiczny. A już na pewno bardziej swobodny niż szmaciany kaganiec weterynaryjny.

Dla mnie kantar to super rozwiązanie do jeżdżenia komunikacją miejską. Jest nakaz używania kagańca, a kantar jak by nie było, to jest kaganiec uzdowy. Pies może swobodnie ziajać, wąchać, ba nawet szczekać ;) PO wyjściu z autobusu/metra kantar ląduje w kieszeni - spróbuj zrobić to samo z kagańcem fizjologicznym ;)

makota 19-11-2011 15:19

Quote:

Originally Posted by jaskier (Bericht 413097)
Bardziej swobodny niż kaganiec, nawet ten fizjologiczny. A już na pewno bardziej swobodny niż szmaciany kaganiec weterynaryjny.

Dla mnie kantar to super rozwiązanie do jeżdżenia komunikacją miejską. Jest nakaz używania kagańca, a kantar jak by nie było, to jest kaganiec uzdowy. Pies może swobodnie ziajać, wąchać, ba nawet szczekać ;) PO wyjściu z autobusu/metra kantar ląduje w kieszeni - spróbuj zrobić to samo z kagańcem fizjologicznym ;)


Aa to prawda, ja też używam tego "cuda" udając przed strażą miejską, że to kaganiec. I owszem w takiej sytuacji (pomijając fakt, że właściwości kagańca toto nie ma), jest to całkiem fajne rozwiązanie :)
A że w Krakowie mieszka ze mną tylko jeden z mojej bandy, niegroźny kurdupel, to jest to całkiem niezły patent.
Ale w przypadku psa, który naprawdę potrzebuje kagańca niestety nawet nie ma o czym mówić...

Niemniej jednak tematem rozmowy było stosowanie kantarków zgodnie z ich przeznaczeniem, a nie jago oszukane kagańce 8)

evel 20-11-2011 19:59

Quote:

Originally Posted by jaskier (Bericht 413097)
Bardziej swobodny niż kaganiec, nawet ten fizjologiczny. A już na pewno bardziej swobodny niż szmaciany kaganiec weterynaryjny.

Dla mnie kantar to super rozwiązanie do jeżdżenia komunikacją miejską. Jest nakaz używania kagańca, a kantar jak by nie było, to jest kaganiec uzdowy. Pies może swobodnie ziajać, wąchać, ba nawet szczekać ;) PO wyjściu z autobusu/metra kantar ląduje w kieszeni - spróbuj zrobić to samo z kagańcem fizjologicznym ;)

Gorzej, jak pies postanowi kogoś capnąć i capnie rzeczywiście. Oczywiście, ja rozumiem, że można mieć psa, który nawet gdy ktoś nadepnie mu na łapę czy ogon po prostu się odsunie, ale pies "to tylko pies tylko" ;) Dlatego dla mnie w komunikacji miejskiej świetnie sprawdza się właśnie fizjolog.

Ja generalnie nie jestem nastawiona pozytywnie do kantarów - jakoś to do mnie nie przemawia. Wiem, że są psy, po których to spływa, ale np. moja suka przy założonym kantarze zachowywałaby się, jakby miała autyzm. I wiem, że nie jest ona odosobnionym przypadkiem ;)

makota 20-11-2011 21:24

Quote:

Originally Posted by evel (Bericht 413232)
Gorzej, jak pies postanowi kogoś capnąć i capnie rzeczywiście. Oczywiście, ja rozumiem, że można mieć psa, który nawet gdy ktoś nadepnie mu na łapę czy ogon po prostu się odsunie, ale pies "to tylko pies tylko" ;) Dlatego dla mnie w komunikacji miejskiej świetnie sprawdza się właśnie fizjolog.

Ja generalnie nie jestem nastawiona pozytywnie do kantarów - jakoś to do mnie nie przemawia. Wiem, że są psy, po których to spływa, ale np. moja suka przy założonym kantarze zachowywałaby się, jakby miała autyzm. I wiem, że nie jest ona odosobnionym przypadkiem ;)

No właśnie... ;)

Ja mimo, że mam takie "niewiadomoco" - Trixie zaczęło produkować kantary z grubym "ogumieniem" na pysk, sprzedając to pod nazwą "kaganiec", ale to COŚ mimo bycia teoretycznie kagańcem, ma normalne kółeczko do przypięcia smyczy pod pyskiem.
Po naszej rozmowie z ciekawości pierwszy raz w życiu na chwilę zapięłam smycz właśnie do kantarka, ciekawa jak sucz zareaguje na lekki (bardzo lekki!) impuls z mojej strony...nie przeszłyśmy na tym więcej niż 5m, bo jak zobaczyłam minę Nitki i jej podkulony ogon, to zrezygnowałam z dalszych eksperymentów :shock:
A jest to pies na ogół olewający WSZYSTKO...np. nosić "kaganiec" na pysku nauczyła się w jeden dzień, tak żeby go nie ściągać, mając prawie dwa lata.
A tu nagle taka reakcja na mini impulsik z mojej strony... :?


All times are GMT +2. The time now is 08:39.

Powered by vBulletin® Version 3.8.1
Copyright ©2000 - 2025, Jelsoft Enterprises Ltd.
(c) Wolfdog.org