Margo napisala:
Co do sprawy nagonek i przesladowan... Elu, zdaje sobie sprawe, ze Twoje konktakty z polskimi wlascicielami CzW ograniczaja sie obecnie do malutkiej grupki osob rozgoryczonych i przepelnionych zloscia. Nie dziwi mnie wiec Twoje nastawienie, ale jest ono niesamowiscie kontrastowe do tego co sie w Polsce dzieje...

dobra mamusiu nie placz, wszystko bedzie dobrze
Mozesz sobie podarowac ten ton rodem z teleturnieju
zajrzyj na nasza stronke
www.jantarowa.wataha.wolfdog.org , bawimy sie dobrze, psy sa dla mnie zrodlem nieustajacej radosci
co ciekawe , kontakty mamy nie tylko z wygrywajacymi ostatnio na wystawach (rozgoryczonymi tym ponizajacym faktem) Wilkami z Polskiego Dworu

ale i z ludzmi z calej Europy
siedzac w zascianku i jezdzac na wystawy zawsze w te same miejsca nie widzisz jak wiele sie dzieje na swiecie
my mamy szerokie zaiteresowania i Europe na wyciagniecie reki
szkoda ze nie bylas na Championacie Francji w Montlucon...
szkoda ze nie dotarlas na duzy szol do Luksemburga...
przed nami Klubowka w Holandii i Europejska w Belgii
ale co bede gadac wiecej
zobaczcie jacy my zgnebieni
Najbardziej ponura jest ADANE, najbardziej ciazy jej swiadomosc ze ma w rodzie tyle slawnych postaci
wielkiego HASSO z linii BETI
Jolly, no i samego AMBERA
odreagowuje uciekajac w nirwane pod palmami
AMBER postanowil ze soba skonczyc
na miejsce pozegnania ze swiatem wybral zamek Dartmouth
To jest cichy cmentarzyk przy klasztorze gdzie zyczyl sobie byc pochowanym
BETI (Wilk z Polskiego Dworu - oj) postanowila ze zginie romantycznie - da sie zagryzc milosci swojego zycia czyli Amberkowi (jakby nie bylo z Peronowki)
Ale nastroj nastrojem - a obowiazki rodzinne wzywaja
I nie byloby odpowiedzialnie tak z soba skonczyc
Mozna przeciez skoczyc sobie do Paryza
Poszalec w morzu
Albo po prostu siedziec i cieszyc sie zyciem