U mnie metoda opisana przez Ronę też działa. I tak jak pisze Kasia - tyle zabawek zeby nie chcialo jej sie robic wynalazkow z naszych rzeczy

Plus to że lepiej zapobiegać niż później płakać i jak nas nie ma w domu to Ciri jest w swojej klatce i śpi. Za dużo elektroniki i kabelkow zeby ryzykowac porazenie pradem psiaka. A tak 4h pospi, potem na spacerek z rodzinka i potem czeka juz na spacerek z nami po pracy. Raz faktycznie dala czadu jak wyszla z niezamknietej klatki - urwal sie rekaw marynarki i poszlo pudlo ze styropianem z monitora. I tyle

Jak na ponad 8 miesiecy a to co tutaj czytalem jestem zawiedziony.