View Single Post
Old 11-06-2008, 20:18   #72
z Peronówki
VIP Member
 
z Peronówki's Avatar
 
Join Date: Sep 2003
Location: Późna
Posts: 6,996
Send a message via MSN to z Peronówki Send a message via Skype™ to z Peronówki
Default

Poprzednia czesc byla bardziej ogolna, teraz przejdzmy do konkretow...

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Tak się złożyło, że na ringach pokazują się mioty prawie równolatków z czterech polskich hodowli, z tej najliczniejszej, masowej, czyli z Peronówki r11; miot J, z Wilk z Polskiego Dworu miot C, miot A Jantarowa Wataha, i pierwszy miot M z hodowli Silver Power.
Zerknijmy na rok 2007.... Masowa produkcja 'z Peronówki' miala jeden miot 'J', domowe hodowle jak 'Wilk z Polskiego Dworu', 'Jantarowa Wataha' i 'Silver Power' tez po jednym...
Choc pejoratywnymi okresleniami autorki powinna poczuc sie obrazona - ale nie: jestem dumna, ze po wyhodowaniu 11 miotow nadal udaje sie nam utrzymac taki sam poziom (o ile nie wyzszy) niz na poczatku... Ze w Europie hodowcy uwazaja nasze mioty i nasze psy za godne uwagi... Majac 3 suki moge sprowadzic do Polski to co najcenniejszego w Czechach czy Slowacji... To w Polsce przyszly na swiat jedyne dostepne obecnie reproduktory po tak znanym psie jak Borko Kollárov dvor... To w Polsce mamy jedyne reproduktory po psie sportowcu, jakim byl Akim Slnečný dvor. Nie, to nie jest cos czego bede sie wstydzic, nawet jesli ciagle slychac z drugiej strony plotu "producenci", "rozmnazacze", "masowcy"...

Jesli chodzi o samo slowo "masowa" - oznacza ono "podobne", "takie same". Cecha "masowosci" jest "bezosobowosc" i "nieciekawosc"... I porownajmy teraz 3 pierwsze mioty z naszej hodowli i 3 mioty z hodowli 'Wilk z Polskiego Dworu'. W hodowli autorki tej wypowiedzi mamy 2 mioty po wlasnych (tych samych) psach - pierwszy jest dokladna kopia drugiego, genetycznie oba takie same. Drugi jest miotem po suczce z miotu 'A'. I psa z Czech.
W hodowli 'z Peronówki' uzyte zostaly 3 rozne psy - w 'A' najbardziej znany slowacki reproduktor, w 'B' wtedy najbardziej utytulowany slowacki pies (miot ten jest unikalny o czym juz pisalam) i 'C' - po suczce z miotu 'A' i bardzo cenionym slowackim reproduktorze...
Jasno wiec widac, ze oceniajac roznorodnosc genetyczna miotow i dazenie do posiadania unikalnych i ciekawych kryc to slowo "masowa" zdecydowanie do nas nie pasuje...Do kogo? Ocencie sami...

W tym miejscu chciabym tez bardzo powaznie ZAAPELOWAC - mozemy sobie dyskutowac bez konca na temat psow jako wyniku naszych dzialan hodowlanych i tu istnieje szansa na merytoryczne rozmowy. Ale nie mam zamiaru znizac sie do poziomu okreslania opnentow czy nawet konkurencji mianem "producentow", bo to jest absolutnie ponizej moich mozliwosci prowadzenia rozmowy. Nigdy nie szkalowalam ludzi - wypowiadalam sie i nadal wypowiedam WYLACZNIE na temat psow i ich zgodnosci (badz nie) ze wzorcem. Mam wiec prosbe, aby mimo mozliwosci wypisywania WSZYSTKIEGO na prywatnych stronach - nie ublizac innym...tym bardziej bezpodstawnie...

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Natomiast eksterieru dopracować się nie da, i to jest problem suczki JUVART z Peronówki, a właściwie nie suczki, bo sunia jest fajna, ale jej hodowczyni.
I to jest wprost wzorcowe zdanie jesli chodzi o fachowosc niektorych ocen... Wczesniej pisalam juz na forum, ze czasem pies jest typowy, bo sie kogos lubi, a zostaje pasztetem, bo sie kogos nie lubi...
Jak widac wedlug hodowczyni piszacej te slowa problemem EKSTERIERU (czyli wygladu) suczki JUVART z Peronówki jest jej wlascicielka... Jesli z Aneta zamienimy sie suniami - do mnie trafi Jadiel, a ona dostanie Juvart to NAGLE z SEKUNDY NA SEKUNDE Juvart wypieknieje do statutu (tu cytuje) "super suni", a Jadiel zbrzydnie i stanie sie nietypowa...

Jak mozna szanowac fachowosc hodowcy, ktory w selekcji i ocenie psow bazuje WYLACZNIE na tym, jaki ma stosunek do ich wlascicieli, czy nazwy hodowli? ZALOSNE...
Zalosne, gdy czyta sie krytyke Eligo, a wychwalanie pod niebiosa Eurego, gdy sie wie, ze jedyne niewielkie roznice miedzy nimi to rysy glowy, czy ruch. Jeszcze bardziej smieszy, czy czyta sie o Jadiel jako o super-suni i ostra krytyke Juvart, sporo obie suki budowa wcale sie nie rozna (eksterierowo sa prawie klonami), a obecnie jedynie jedna jest w siersci a druga nie...
VIVA PROFESJONALIZM!

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Siłą rzeczy spotkań w ringach uniknąć się nie da, panny jeszcze w młodzieży. Stało się też tak, że CALANTHE Wilk z Polskiego Dworu zakończyła swój Młodzieżowy Championat Polski, ma zaczęty austriacki i węgierski. ADANE Jantarowa Wataha w pięknym stylu też już została Młodzieżowym Ch.Polski i ma zaczęty JCH Czech, a MALLORY Silver Power pięknie zadebiutowała na Słowacji i też ma JCh Słowacji rozpoczęty. Suczki oceniane przez wielu sędziów różnych narodowości, zyskują uznanie, CALANTHE i MALLORY miewają jeszcze niedociągnięcia w ekspozycji ale to da się z czasem dopracować. Natomiast eksterieru dopracować się nie da, i to jest problem suczki JUVART z Peronówki, a właściwie nie suczki, bo sunia jest fajna, ale jej hodowczyni.
W sprawie licytowania sie i faktow - jesli chodzi o Juvart to moge zacytowac doskonale opisy, ktore uzyskala od Soni Bognarovej, czy Oskara Dory (slowackich sedziow klubowych).... Opisy nie zawierajace ANI JEDNEJ nawet malej wady... To samo moze zaprezentowac Mallory, ktora do Juvart eksterierowo jest BARDZO podobna...
Niestety w przypadku Adane i Calanthe takich opisow juz nie mamy - u jednej, bo doskonalych opisow nie uzyskala, u drugiej, bo nigdy u takich sedziow wystawiona nie byla...

Ale nie chodzi o licytowanie sie o tytuly, czy opisy, ale o WZORZEC (choc ma to odbicie w tym, co napisalam wyzej)... Nie, zamiast pisac o championatach moze jak fachowcy porozmawiamy o FAKTACH i rzeczywistych plusach i minusach tych psow nie bazujacych na tym czy osoba oceniajaca psa lubi jej wlasciciela... Nie bojmy sie zaprezentowac swojej wiedzy o wzorcu i przedstawiac konkretne argumenty... Na forum nie jestesmy tylko my - niech i inni moga podyskutowac... ale o KONKRETACH...

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Trudno oczekiwać że suczynka na krótkich łapkach, drobiąca w ringu [drobiąca w ringu to cytat z ustnego komentarza sedziny do oceny w Toruniu, słyszałam nie tylko ja], powali sędziego na kolana.
Dwie sprawy:

1- jesli juz cos cytujemy to starajmy sie robic to dokladnie.... W Toruniu Juvart wygrala, bo bardziej podobala sie sedzinie. Przy koncowym wyborze sedzina powiedziala, ze obie suczki maja kompletnie rozne, ale obie typowe glowy, z czym sie osobiscie nie zgadzam, a to z powodu bledow o jakich pisalam (polemika mile widziana)....
Sedzina stwierdzila, ze Juvart drobi w ringu w porownaniu do mocnego wykroku Calanthe. Z tym sie zgodze - tzn. ze Calanthe ma o wiele mocniejszy wykrok niz Juvart, a to z powodu budowy...
Wplyw na wykrok ma katowanie frontu... U psow za idealne uwaza sie katowanie, gdzie ramie ustawione jest tak, aby jego kat z lopatka byl zblizony do 90° (tak jest na przyklad wymagane przy owczarkach niemieckich - mozna zerknac do wzorca)... Pies tak zbudowany ma piekny wykrok.... ALE... wilczaki nie sa TEGO TYPU psami... "Gorzej" - cechy owczarka sa traktowane tu jako wada... I od typowego wilczaka wzorzec wymaga katu 120° (WZORZEC: "Ramię: Mocno umięśnione, tworzy z łopatką kąt między 120° i 130°"), a to powoduje, ze konczyny przednie maja o wiele mniejszy zasieg, ze typowy wilczak w porownaniu do doskonalego owczarkowatego wykroku BEDZIE "drobil"... Bo tak jest zbudowany i tak bedzie sie ruszal... i to typowe dla tej rasy...
Wiec paradoskalnie w przypadku wilczakow opis "doskonale katowany przod, doskonaly mocny wykrok", bedzie opisem wady, a nie zalety psa tej rasy....
(Wiem, za wielu osobom trudno bedzie to sobie wyobrazic - jesli sa chetni to moge zeskanowac przyklad i pokazana roznice ze zwiazkowej ksiazki dla sedziow i asystentow. W kazdym razie wilczaki nie maja miec mocnej klatki piersiowej i nie maja mocno wyrzucac przednich nog przed siebie. Ich ruch ma byc maksymalnie oszczedny - CzW nie maja tracic energii na piekny wykrok, ale wszystko ukierunkowac na EFEKT jakim jest ich wytrzymalosc...)

2- blad techniczny: pojecie "dlugosc" lap nie ma NIC wspolnego z miara.... Twierdzenie, ze Juvart jest "suczynka na krótkich łapkach" jest bledne, bo w pojeciu tym chodzi o PROPORCJE, a nie CENTYMETRY. Tak wiec duzy pies, ktory ma 70cm moze byc psem SUPER-KROTKONOGIM, a pies na minimum wysokosci psem WYSOKONOZNYM, ew. DLUGONOGIM...
Przy indeksie wysokosci Juvart 55.8 (chetnie moga sami zmierzyc na wystawie) smieszne jest czytanie, ze ma krotkie nozki..
(o tym tez jeszcze napisze na forum... W kazdym razie wzorzec wymaga od wilczaka indeksu 55, za krotkonozne uznaje sie wilczaki z indeksem 53 i mniej... Wiec jak widac powyzsze zacytowane stwierdzenie jest bzdura)

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Niczyją winą nie jest, że hodowczyni tylu miotów, nie zostawiła sobie super suni, takiej np. jak JADIEL.
To juz kwestia podejscia do hodowli... Oprocz Jolly i Merry Bell zadnych suczysk sobie nie wybieralam... Z prostego powodu - cieszy mnie, gdy najlepsza suka z miotu bedzie zalozycielka innej hodowli... Ciesza mnie sukcesy psow od nas... Nie zalezy mi, abym to wylacznie JA wygrywala, a chetni na szczeniaka dostawali tylko to czego ja nie zechce...
Druga sprawa to kwestia poziomu miotow - nie musialam wybierac najlepszego, bo staramy sie wlasnie hodowac tak, aby cale mioty byly wyrownane. I tak sie dzieje... Z miotu 'J' zostala u nas ta sunia, ktora byla ostatnia... Bo co to za roznica, czy bralabym Juvart, Jadiel, czy Jurbe? Roznica miedzy nimi jest tak minimalna, ze wygrywac bedzie kazda z nich... Kazde z nas-wlasicicieli ma takie same szanse, a wygra to, ktore najlepiej wystawi...
Powinnam sobie zostawic Eurysia, a nie Elisia? A czy gra to jakas role czy ma sie Ml. Zwyciezce Swiata, czy Zwyciezce Slowackiego Klubu...
Nie widze w tym problemu....
Jesli najlepsza suka miotu pojdzie do innej hodowli to mam satysfakcje, ze hodowca ten bedzie mial swietna suke. Jesli zostanie u nas - tez dobrze. Jesli trafi sie nam gorszy szczeniak niz innym - tez plakac nie bede: po to jestem hodowca, aby odpowiednia selekcja uzyskac jak najlepsze efekty...
Poza tym wartosci hodowlanasuki nie polega jedynie na wygladzie, ale rowniez na jej bazie genetycznej, wyrownaniu miotu z jakiego pochodzi (co by mi po najpiekniejszej suce, ktora jest jedynym wyjatkiem z kiepskiego miotu?). Reszta zalezy juz co uda sie mi dzieki niej osiagnac...

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Że nie zachowała ciągłości pokoleniowej w wieku suk i została z trzema bardzo dojrzałymi sukami i młodą suczką
Co to jest ciaglosc pokoleniowa? Zostawianie sobie suczki z kazdego miotu? Obowiazek zostawiania suczki co dwa lata? Co trzy? Pierwszy raz o tym slysze... Znam doskonalych hodowcow, ktorzy kolejna suczke zostawiali sobie dopiero wtedy, gdy jej matka przechodzila na emeryture. To znaczy, ze sie nie znaja, ze nie maja pojecia jak hodowac? Bo maja jedna, czy dwie suczki? Od kiedy to jakosc hodowli zalezy od takich rzeczy?

Jesli chodzi o zostawianie sobie kolejnych psow to jest to juz kwestia strategii hodowlanej... Kazdy ma inne podejscie - nie znaczy zaraz, ze zle... Roznice miedzy naszymi suczkami wynosza srednio dwa lata - nowa pojawia sie, gdy dorosnie ta mlodsza. Choc i tak jesli tylko moge to wole utrzymywac wieksze odstepy, bo socjalizacja i przygotowanie psow (ich wystawianie i wyszkolenie) zajmuje mase czasu. Nie chcialabym, aby stalo sie tak, ze DLA ZASTANAWIAJACE MNIE TAK ISTOTNEJ ROLI ZACHOWANIA "ciaglosci pokoleniowej" poswiece ktoregokolwiek psa tylko dlatego, ze biorac nowego psa, dlatego starszego nie bede juz miala czasu....

Poza tym najwazniejsze dla mnie jest, aby zostala zachowana spojnosc stada - nie chodzi przeciez o to, aby kazde Bure siedzialo samo w oddzielnym kojcu, a na wystawe, czy spotkanie moglo jezdzic jedynie porozstawiane po klatkach... Nie jest najwazniejsze, czy bedzie 'na czym' hodowac i w jakie wieku bedzie ta lub inna suka... Nie pojde w slady niektorych hodowcow, ktorzy pozbywaja sie weteranow jako 'nieprzydatne i nieproduktywne'...
Hodowla hodowla, ale nawet z nastawieniem na maksymalny efekt i osiagniecia nie mozna zapominac o PSACH, ktore maja prawo szalec razem w domu, zyc godnie, wesolo i szczesliwie...

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
no niby widnieje jeszcze jako właścicielka suczki z miotu H z Peronówki, ale jakoś nikt tej suni nie widział, a nawet w rejestrze polskich wilczaków ślad po niej zaginął
A nie lepiej zapytac wprost? Niz stylem tego co bylo mowione za plecami Magdy robic z tragedii szeptana afere? Hecate nie zyje - zostala otruta przez sasiada trutka na szczury (nie specjalnie - to zwykly nieszczesliwy wypadek).
Mam nadzieje, ze zaspokoilam ciekawosc i slychac bedzie jedna zmanipulowana plotke mniej...

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Nie będę się rozpisywać o psach z mojej hodowli, ale podkreślam że świadomie i z celem hodowlanym dwukrotnie kryłam czeską sukę tym samym czeskim psem. No i proszę, źle nie wyszło.
No to ja, wzorem obecnego postepowania na forum, zapytam: A co wyszlo? Jakie byly oczekiwania wobec miotu? Dlaczego takie zestawienie pary hodowlanej, a nie inne? Jaki byl cel hodowlany? Dlaczego zapadla decyzja o powtorzeniu miotu? Jestem pewna, ze podejscie innego hodowcy do tych samych pytan na ktore odpowiadaja inni bedzie dla wielu bardzo interesujace i pouczajace...
Na razie mamy dokladnie to co krytykowaly Eurysie: Ja WIEM co dobrze wyszlo, ale NIE POWIEM....

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Mam nadzieję, że zmobilizuję właścicieli do uzupełnienia braków w prześwietleniach
Alez zawsze najbardziej motywuje dawanie dobrego przykladu - braki w przeswietleniach maja jeszcze Beatris i Clif... A przeciez nie dosyc, ze sa jak czytam w doskonalej formie i wilczak nigdy na to badanie nie jest za stary to obecnie nie trzeba jeszcze psow usypiac, odpada wiec ryzyko zwiazane z podaniem srodkow nasennych...
A to nie tylko ukrociloby plotki, jakie slychac na ten temat... nic tak nie ucina plotek jak prawda... A sadzie, ze pomogloby tez wlascicielom miotu 'A' i 'B', ktorzy uzywajac (chcac uzywac) swoich psow z hodowli musza sie borykac z latka ludzi hodujacych na psach po niebadanych rodzicach...

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Mam nadzieję, że zmobilizuję właścicieli do uzupełnienia braków w prześwietleniach, a i na bonitację może dadzą się namówić. Chociaż przypominam, że obie te czynności nie !!! są przez polskie przepisy kynologiczne w rasie CsV wymagane !!!!
Oczywiscie - ale przeciez tak samo nie jest wymagane hodowanie psow... Bonitacje pomijam, bo w przypadku jej braku pies nie przestanie chodzic... Co innego przeswietlenie w celu wykrycia dysplazji stawow biodrowych - wedlug mnie, jesli juz ktos sie do hodowli zabiera to powinnien wykonac badanie, bo przeciez nie dosyc, ze dysplazja w rasie wystepuje to na dodatek jest dosyc rozpowszechniona...

A samo przebadanie psa jest dowodem dbalosci o wlasnego psa... Juz nawet niekoniecznie hodowlanego (patrz nasz Bolton)... Bo odpowiedzialnosc to m.in dbalosc o zdrowie.. czyli wiedza czy pies ma stawy OK czy nie - to nie tylko wpis do rodowodu.... ale takze odpowiednie zywienie czy dbanie o kondycje psa.... I po STOSUNKU do zwierzat ocenia sie hodowce...

Quote:
Originally Posted by ewamirekbednarscy
Jaki ma indeks formatu i typ charakteru 2,5 letni reproduktor o znanym polskim przydomku hodowlanym, który ma szczeniaki z pięcioma sukami ? Zgadka bez odpowiedzi, bo nawet wynik przeglądu młodych tego samca jest objęty klauzulą Tajne.
Alez skoro mam sie pochwalic Eligo to ja bardzo chetnie...

Oto karta czeskiego przegladu mlodych:


A to slowackiego:


Jesli chodzi o indeksy (nie tylko formatu, bo przeciez wysokosci jest rownie wazny, o ile nie wazniejszy) - mierzenie indeksow to nie obrzedy voodoo dostepne jedynie wtajemniczonym. Kazdy moze podejsc i sam zmierzyc.... Na spokojnie wychodzi 55.2 indeks wysokosci i 106 indeks formatu... Jak zwykle moga byc roznice, ale niewielkie...

Szczeniaki ma z 5 sukami z Niemiec, Francji i Wloch, a szykuja mu sie kolejne krycia. Wszystko z powodu jego wyjatkowego eksterieru, ktory w dominujacy sposob przekazuje swoim dzieciom - przebija sie nawet u suk owczarkowatych, u ktorych potomkow widocznie jest znaczne polepszenie indeksow (poprzez 'wyciagniecie' dlugosci nog), jak i eksterieru (poprzez dziedziczenie wilczej glowy, doskonalego futra i jasniutkiego oka). Z tego powodu jest nim tak duze zainteresowanie hodowcow w Europie i kolejne umowione krycia z czolowych hodowli takze z krajow pochodzenia rasy...

Ale w przytykach do Eligo widze tu po raz kolejny to pietnowane przeze mnie stanowisko, ze dla niektorych jakosc psa zalezy od tego, kto jest na drugim koncu smyczy... Jak mozna sie czepiac Eligo i jednoczesnie prezentowac takie uwielbienie dla Eurego? Skad az taka roznica w podejsciu, zupelnie nierownowazna z roznicami miedzy psami???

CO DO RESZTY - widze, ze autorka odnosi sie od wiekszej liczby osob... Ja za innych pisac nie bede.... Ustosunkowalam sie tylko do czesci, ktore bezposrednio lub posrednio dotyczyly mnie...
__________________
.

'Z PERONÓWKI'
FACEBOOK GROUP
z Peronówki jest offline   Reply With Quote