Z tego co zdolalem zaobserwowac to ze wilczak podczas szkolenia to niezly orzech do zgryzienia

)) no ale niema rzeczy niemozliwych. Zaczalem powoli szkolenie Andariel i po paru kwadransach zorietowalem sie ze moje dotychczasowe doswiadczenie w szkoleniu psow na nic mi sie nie przyda totalna klapa

( To nie to samo co dotychczsowe szkolenia owczarkow szkockich. Andariel dala mi popalic

)). Naszczescie moj upor jest wiekszy i zobaczymy co czas pokaze.
Pozdrawia,
Andariel i Daniel