Тема: Zazdrość..
Показать сообщение отдельно
Старый 27.08.2008, 19:06   #111
wilczakrew
Senior Member
 
Регистрация: 04.12.2007
Сообщений: 1,265
По умолчанию

Więc jeśli chodzi o moje miasto to nie jest to przesadzone. Tak reagują ludzie. Raz nawet jak byłem na spacerze w takim lasko-parku ze znajomą i dwoma wilczakami, które biegały luzem i cały czas przy nas. One ani my nie zaczepiliśmy nikogo. Psy dostały po kopniaku od rowerzysty gdzie szły normalnie przy nas oczywiście zero reakcji ze strony psów, a na mój komentarz " człowieku co robisz " dostałem w zęby. Każda napotkana osoba choć psy nie zbliżyły się do niej na odległość 5 metrów zwracała nam uwagę i straszyła policją. Nawet jak wychodzę na specjalny wybieg dla psów to inni właściciele jak widzą mnie z psem to uciekają i często mam straż miejską. Większosć ludzi poprostu ma paranoje, a jak już usłyszą w telewizji, ze znowu pies kogos zagryzł lub pogryzł to ja sie boję wyjsć na spacer. Najzabawniejsze jest to, ze często reagują tak właściciele innych psów, które atakują mojego. Do mnie mają pretensje, ze pies bez kagańca bo ich jest agresywny to musi chodzić. Czasami to sie zaczynam zastanawiać kto jest bardziej agresywny psy czy ludzie i komu powinno zakładać się kagańce. Wczoraj zwyzywał mnie facet na chodniku jak wracałem z psem do domu piechotą. Pies szedł spokojnie przy nodze i zero reakcji na ludzi. Facet jak mnie zobaczył to obrzucił mnie różnymi epitetami odniósł sie, ze mam bardzo groźnego psa morderce i muszę chodzić w kagańcu i na grubej smyczy itd. Ja to skomentowałem w ten sposób, że nie rozumiem co Pan chce ode mnie bo ani ja ani mój pies pana nie zaczepilismy , a jak na razie to jedyną osobą agresywną jest pan i chyba by trzeba było kaganieć i smycz założyć komuś innemu. To usłyszałem " jak Ci przypierdole smarkaczu to zobaczysz. " Wiec skwitowałem " to proszę ale za psa nie ręcze. " facet jeszcze cos bełkotał, a my odeszlismy bo moje ciśnienie było już na granicy.
wilczakrew вне форума   Ответить с цитированием