Quote:
Originally Posted by evikzegar
Gaga ja Ci poprostu zazdroszczę.
|
No jak Was czytam to ja sobie tez

jesli mam czegos trochę dość to pytań o psa

Staram sie być zawsze cierpliwa i odpowiadać na pytania bo w końcu tacy mili ludzie to, jak widzę skarb

Zresztą to był od zawsze sposób na socjal młodego - głaskali go wszyscy:dzieciaczki, dorosli, żule itp
Chey nie jest aniołkiem i innych samców musimy się wystrzegać, ale ludzie? Faaajni są

Tylko bedne dzieci jak chcą burego pogłaskać a mają pluszaka w rączce... tzn za chwiilę nie mają
Mieszkam w środkowej części miasta, w bloku, okolica zapsiona do granic możliwości więc wiadomo- konflikty między psami są na porządku dziennym. Ale jakoś niezwykle rzadko zdarzają sie pyskówki między ludżmi, z innymi spacerującymi z duzymi psami (zwłaszcza rano) mijamy się z daleka, ustępujemy drogi...
na bazarek wchodzimy, tarasujemy drzwi do budki z miesem i zamiast pretensji mamy zainteresowanie.. no weźcie sie przeprowadźcie do nas , będzie lepiej

Zapraszam: Warszawa-Mokotów ;P