Kasiu ja tak pisalam, poniewaz sie tak zastanawiam, ze skoro lekarz powiedzial ze drugi staw jest OK, to moze cos ( nie mowie ze to WY go zaniedbaliscie) ale przeciez nie panujemy nad psiakami 24 godziny na dobe, ja juz teraz sie martwie Kalą, bo skacze mi przez okno na wysokosci ponad metr trzydzieści i wogole sie nie oszczedza i nei wiem czy to jej nie zaszkodzi, bo pamietam jak na obozie jak z Ish robilam-rok temu- pochylnie czy skoki to mi mowili bym nie przesadzala,by psiak nie nadwyrezyl stawow) da sie zrobic dla tego drugiego? No nie wiem..
A co do biegu, to wiem co to jest, sama bylam zla na siebie ze Ish dalam na niego, mimo ze miala kilka miesiecy luzu, no bo nie wiedzialam ze na obozie bedzie taka mozliwosc, fakt dala rade, ale potem caly dzien miala wszystkich gdzies i dopiero na wieczor zaczela bawic sie z Kala, a na nastepny dopiero biegala jak zwykle). I wiem, ze fakt podczas biegu ze jest okreslony czas na jego pokonanie i caly ten stres.. nie jest dobre.. Dlatego sie odzywalam..
__________________
"...Brak ci tchu i na oślep uciekasz, Wsiąka krew w biały śnieg, czarny piach, Nauczyłeś się dziś od człowieka: Życia chęć jest silniejsza niż strach."
|