View Single Post
Old 22-09-2008, 23:16   #46
wilczakrew
Senior Member
 
Join Date: Dec 2007
Posts: 1,265
Default

Quote:
Originally Posted by Gaga View Post
Więcej gimnastyki przewodnika na polu motywacji. Umiejętności "czytania" psa a nie rabania go metalem po szyi w bezmyślny sposób. Chyba własnie motywacja jest tym najtrudniejszym elementem bo samo prowadzenie wilczaka to frajda Choc i wyzwanie, zwłaszcza dla tych co maja ambicję na jakieś starty. Ja nie mam za to czerpie nieustanna radoche z bycia przeczolgiwana po cwiczaku Pies zreszta tez ;P

Co do tych samców w wieku 2..3...10 i 55 lat i innych "opowieści o zelaznym wilku" to daruj sobie zapamietywanie Normalnie prowadzony pies nie ma powodu aby stawac do walki z człowiekiem.. zbytnia utrata energii i nie wiadomo po co Wilczak to oportunista
O teorii dominacji to ja juz nawet sie nie wypowiadam bo na samo słowo dostaję wysypki alergicznej LIDER a nie dominant...taka jest rola człowieka.. i wtedy wszystko gra jak w najlepszej rodzinie
No chyba, że ktos akurat ma takie hobby żeby udręczac psu zycie i albo go złamie albo.. zaryzykuje starcie... ale to dewiacja a nie szkolenie/prowadzenie psa...
Napisałam- wilczak to inteligentne zwierzę i wymaga inteligentnego człowieka do prowadzenia..a wtedy wystarczy miekka obroża i miekka reka Ale na pewno tez sporo pracy
Tutaj zgadzam się w 100% z Gagą.
Psa należy cały czas motywować i to on ma w nas widzieć partnera.
Slepe wyszkolenie i walka z psem nic tu nie da bo kiedyś właśnie, któreś nie wytrzyma i dojdzie do tragedii człowieka lub psa.
Ja z moim psem cały czas utrzymujemy stosunki partnerskie. On wie co mu wolno, a czego nie i wie, ze nie opłaca mu się zachowywać tak jak ja sobie tego nie życzę. Wilczaka nalezy poznać i zrozumieć nie trenowac wtedy nie będziemy mieli z nim problemu. Wiem, ze teraz ktoś powie, ze ja mam go dopiero rok i wszystko jeszcze przedemna ale mam nadzieję, ze układ partnerski pomiedzy nami pozostanie. Pies też nie moze być cały czas strofowany i jakaś wolnosć mu się nalezy. Jesli w danym dniu nie ma ochoty na wykonywanie głupich ćwiczeń to ich nie robi, bo wtedy to czasami nawet wołowinowa motywacja nie działa. Wtedy jedziemy się wyszaleć, wybiegać, wybawić, zrobić to co sprawia mu największą przyjemnosć. Wilczak sam potem się zrewanzuje dobrym zachowaniem i posłuszeństwem.
wilczakrew jest offline   Reply With Quote