View Single Post
Old 28-11-2004, 18:38   #10
Rona
Distinguished Member
 
Rona's Avatar
 
Join Date: Aug 2004
Location: Kraków
Posts: 3,509
Default

Przy okazji mam do Was pytanie:
Rok temu we wrześniu pracowałam i w związku z tym też mieszkałam przez tydzień w centrum Białegostoku, przechodziłam codziennie dwukrotnie przez wspaniały park, sporo spacerowaliśmy po mieście, w okolicach pałacu i przez cały ten czas nie widziałam psów oprócz jednego małego jamnika na smyczy.
W porównaniu z Krakowem, gdzie (niestety, zresztą) idąc rano ulicami trzeba uprawiać slalom, psy i ich właściciele juz z daleka rozpoznają swoje sympatie i antypatie i raczej nikt nie przejmuje się zakazem puszczania psów w parkach i na skwerach - ten ‘pusto-psian’ wydawał mi się ogromnie dziwny.... Może to był przypadek, ale psiarzy nie widziałam ani rano, ani po południu, ani wieczorem.... Tak mnie to zaciekawiło, że końcu chodząc po mieście zajmowałam się głównie wypatrywaniem psów…

Może ktoś mieszkający w tamtym regionie wytłumaczy mi, co się za tym kryje -czy w centrum Białegostoku ludzie nie mają psów, czy jest to polityka miejska czy jeszcze cos innego – np. może jest jakieś miejsce poza centrum gdzie zwyczajowo wyprowadza się psy? Tylko jak one się tam dostają skoro nie chodzą po mieście?
Rona jest offline   Reply With Quote