Quote:
Originally Posted by Agnieszka
Chyba przypadek 
Być może oni po prostu wolą się nie zapuszczać z pieskiem np. na taką Lipową. Ale do Pałacu Branickich, hmm... Raczej w tamtej właśnie okolicy ludzie spacerują. Co innego na spokojnych, odciętych od zgiełku centrum osiedlach - tam można spotkać wielu psiarzy. Przynajmnije na moim starym tak było 
Ludzie zazwyczaj wychodzą z psami w okolicę swego zamieszkania.
|
Dzięki za wyjaśnienia Agnieszko. Widocznie musiał to byc zbieg okoliczności, albo pieski czuły, że ich wypatruję i chowały się za drzewa...
NB Białystok bardzo mi się podobał - byłam tam po wielu latach i widać ogromne zmiany na lepsze. No i kapitalni, niezwykle serdeczni ludzie