View Single Post
Old 27-03-2003, 21:52   #1
Rasa
Junior Member
 
Join Date: Jan 1970
Posts: 36
Default Fram - architekt

... czytajac tak sobie o talentach wilczakow
postanowilem podzielic sie informacjami o talentach architektonicznych
ktore rowniez wilczaki czasami posiadaja.
Oczywiscie Bhima ( Fram ) rowniez potrafi wychodzic z roznych dziwnych
zabezpieczonych klatek czy pomieszczen ale na szczescie nie przejawia
zbytnio niszczycielskimi upodoban. Za to chlopak przepada bawic sie w
Architekta od czasu do czasu. Jako ze teraz wiekszosc dnia spedza na
zewnatrz to postanowilem kupic mu jakas bude zeby mogl sie schowac przed
sloncem. Znajoma sprezentowala mu solidna drewniana bude wygladajaca
bardziej jak domek lesniczego niz buda dla psa ... ostrzegalem ja ze powinna
wybrac cos mniej ekskluzywnego jednak ona jak i pan w sklepie upierali sie
ze jest to buda niezniszczalna . No coz nie zdazyli poznac wilczaka. Na
poczatku nie chcial wogole wejsc do budy. Cos mu najwidoczniej nie pasowalo.
Chodzil i obserwowal ja z kazdej strony .... po dwoch dniach juz wiedzialem
co mu sie nie podobalo w jego domku. Otoz nasz dom ma nie tylko drzwi ale i
okna wiec dlaczego jego dom nie ma okien ?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wygryzl
wiec dokladnie kwadratowe okienko przez ktore sobie wygladal tuz obok drzwi
i zrobil to naprawde idealnie. Nawet nie zeszpecil calego wygladu budy
a wrecz nabrala swoistego uroku a Bhima z duma spogladal przez okno na mnie
kiedy ja wygladalem przez moje okno. I wszystko wygladalo dobrze do czasu
gdy postanowil przywitac pania listonoszke i zamiast przez drzwi
wyskoczyl przez male okienko .... nie mogl przejsc wiec wyrwal swoim cialem
ogromna dziure .... widocznie bardzo mu sie spieszylo. Pozniej chyba uznal
to za dobra zabawe bo usnunal sobie podloge z budy nastepnie zajal sie
bocznymi scianami , dachem i na koncu sciana tylna. W ten sposob dumny z
siebie lezy sobie codziennie na pozostalosciach dachu i oglada cala okolice.
Lubie ten kraj za to ze jesli masz rachunek mozesz wszystko zwrocic albo
przynajmniej dostac rownowartosc w innych produktach i dzieki temu ja nic
nie trace a on najwidoczniej dobrze sie bawi. Dobrze ze jak do tej pory
rozumie ze moj dom to moj dom i w nim nie postanawia nic zmieniac ... no
moze poza systematycznym przegryzaniem mi kabli kiedy zadlugo siedze na
necie stukam w klawisze i nie zwracam na niego uwagi. Probowal sciagnac za
ten kabel antene statelitarna zeby przekonac mnie ze siedzenie przy kompie
psuje wzrok jednak jak do tej pory gruby metalowy slupek wkopany gleboko w
ziemie i zalany dookola betonem jest przeszkoda niedopokonania ... ciekawe
jak dlugo.

Robert & Fram
Rasa jest offline   Reply With Quote