Nie nadazam z odpowiedziami, ale widze ze spokojnie moge podpisywac sie pod mailami Margo : )
tylko troche moich dodatkow
Quote:
Jeszcze do niedawna Max i Rauko nie mialy prawa wkraczania w nasze strefe tz. do czesci mieszkalnej naszego domku (kuchni, sypialni). Od pewnego czasu moga wieczorami przebywac w tych pomieszceniach z nami, a nawet zostac na noc. Max korzysta bardzo chetnie natomiast Rauko idzie do swojej sypialni. Odnosze wrazenie jakby ten fak zblizyl emocjonalnie Maxa z nami.
|
Jak Bartek wreszcie sie jakos zapomnial, Fany na dobre przeniosla sie z klatuni na lozko, teraz rano budza sie dzielac jedna poduszke : ) Skrajny przyklad rozpasania : ) (np. wg Fish.) ale refleksja ta sama, rowniez widoczny przyplyw "uczuciowosci" w naszym kierunku u Fanysa. Ale moze to rowniez dzialanie czasu - pierwszy przelom w kierunku oswojonego wlasciciela : )
Quote:
Ale .... bardzo przestrzegamy hierarchii waznosci domownikow w jedzeniu, przechodzeniu przez drzwi, spaniu Tego co obsmiewa Margo w ostatnich artykulach, ale ja wiem swoje
Ela i Amber
|
artykul nie wydaje mi sie obsmiewaniem : ) Raczej proba pokazania problemu od innej strony (wlasciciela wilczaka)
Z Fany tez przeszlismy droge wyrabiania hierarchii pokojowo : )Na poziomie mlodego szczeniaka rzecz sie sprawdza... Teraz uwazam ze mozemy jej powoli "odpuszczac". I chyba w tym jest roznica z Fisherem. Jak pies spi w lozku , to nie znaczy ze jest bossem. Jedynie integruje sie ze stadem : ) i wiele innych "jednoznacznych " wyznacznikow dominanta tu nie ma swojego pokrycia.
Quote:
OK - mam wyjasnione , aczkolwiek nadal twierdze ze wlasny pies - wilczak czy nie zebow nie pokazuje - w koncu byl czas na wychowanie Czyli - na zeby we wlasnym stadzie sie nie zgadzam kropka !
|
to mozna zapomniec o "wilczym" stadzie ; ) a reguly takowegoz tkwia gleboko (przynajmniej w Fany) i okazuja sie zupelnie nieoczekiwanie : )
dlaczego pies nie moze pokazywac zebow, to czesc psiej (wilczakowej) dyskusji : ) np. przy czesaniu (Fany tego nie cierpi)
Quote:
Moja osobista Giga - generalnie bardzo plastyczny osobnik raz mi zabki
pokazala i do dzis nie wiem czy naprawde czy w tardycyjnej "pyskowce" - nie zastanawialam sie bo suka przefrunela przez pokoj - wlasciwie bardziej sila mojej furii niz rak i zladowala na swoim fotelu lekko zdziwiona ) Zadna afera ale demonstarcje sily miala
|
tu wszystko jest kwestia refleksu i odruchu ,
Bartek ma to we krwi , ja niestety biedny artysta zawsze mysle o swoich dloniach i przez to trace na czasie : ( stad metody "bezsilowe"
z odbieraniem czegokolwiek z "glebin" paszczy nigdy nie bylo problemu ( zdanego warkniecia , jezenia sie , zebisk etc.)
ale szydlo wyszlo z worka np. przy klatce; Fany zepchnieta na sam dol hierarchii potraktowala wlasna klatke -norke jako zasieg swojej wladzy, szczegolnie gdy schowala tam kosc i byla w srodku - wyraznie dawala do zrozumienia wszystkim by sie nie zblizac - i co ? wywlec psa z katki i pokazac czego nie wolno?
podobnie gdy chcielismy sprzatac klatke, wtedy probowala nas odciagac, powarkiwac;
wydaje sie proste "dochodzic" swego, wychowac, zadnego warczenia , pokazywania klow...
Tzn w sytuacji , gdy nie jestem pewna co moze zrobic pies (a na 100% to nie ufam zadnemu zwierzeciu : )) nie bede za wszelka cene probowac przemowic do jego rozumu jego wlasnym jezykiem(cs) ani sila. Korzystam z komend siad , waruj , zostan , zejdz itd w zaleznosci, co chce osiagnac.
mozna walczyc z "ukrytym prawem" silowo, odbierac psu kompletnie wszystko, nawet z natury przynalezne mu zachowania i poczucie "bezpieczenstwa"
kolejna konfrontacja , kolejna trauma, w koncu okaze sie ze ten dominujacy wlasciciel , nie znoszacy sprzeciwu , to tyran ponad wilcze postrzeganie;
teraz jak Fany przeniosla sie na lozko klatka nie jest juz centrum zainteresowania...,
Quote:
Suka tlucze mnie jak szczeniaka , nadal miewam siniaki na rekach <<
|
Quote:
innym - prosze uprzejmie - byle kto z paszczy mu nic zabieral nie bedzie
|
gorzej jak bedzie musial pokazac zabki na wystawie : )
choc i tak w stosunku do reszty rodziny (poza moim tesciem, ktory ma bardzo twardy glos) i obcych Fany nie ma zadnego respektu (minimum usluchania)
Pozdrawiam
Kamila (dzis troche przydlugawo : ) )