View Single Post
Old 30-11-2004, 00:39   #19
Agnieszka
Distinguished Member
 
Agnieszka's Avatar
 
Join Date: Jan 2004
Location: Supraśl/Poznań
Posts: 2,513
Default

Quote:
Originally Posted by Rona
Kiedy Tinka do nas trafiła bała się kija od szczotki - aż się serce krajało gdy cała drżąca wtulała się pod kredens gdy próbowałam zamiatać podłogę....
Gdzieś tak pół roku przed zamieszkaniem Varga w naszym domu, jeszcze mieszkając w starej miejscowości, przybłąkała się kiedyś do mnie i do mioch znajomych suka ciężąrna. Nie wyglądała jakoś bardzo źle, ale miała pare kleszczy i była trochę wychodzona. Zaczeliśmy od tamtego czasu sysmetatycznie ją dokarmiać i znaleźliśmy jej miejsce na legowisko. Ale pewniego dnia poszliśmy do osiedlowego weterynarza spytać, za ile może być rozwiązanie ciąży. Weterynarz powiedział, że za jakieś dwa tygodnie. I trzeba było coś robić... Udało mi się namówić ś.p. dziadka, żeby suka zamieszkała na naszym podwórzu, które było przedzielone na dwa płotem. Miała tam ciszę i spokój, właśną budę, no i posiłki. I faktycznie mniej więcej dwa tygodnie później narodziła osiem szczeniaczków, dziś mających już półtora roku. Trzy, niestety, uśpiliśmy, ale piątkę oraz matkę oddaliśmy ludziom różnym. Pieski były wyjątkowo urodziwe, więc nie mieliśmy z tym problemu :-) Jednak zmierzam do tego, że nasza suka, którą przezwaliśmy wtedy Rosą, też bałą się kii i starszych facetów... Jak widziała jakiegoś, to warczała i nieraz próbowała się rzucić, jak jakiś coś do niej "odwarknął". Widocznie miała już wyryte w psichice, że facet + kij = ból
Agnieszka jest offline   Reply With Quote