Quote:
Mamy to juz za soba, ale teraz z nowymi nabytkami cwiczymy od malego i to ze smakolykami, za ktorymi przepadaja (u szczeniakow jest to zwykle mieso). Kladziemy sie na podlodze trzymajac kosc/kawalek "padliny" reka. Jak to przechodzi i szczeniak nie reaguje na dotykanie kosci i nie staje sie wtedy nerwowy ("lykanie jedzienia") przechodzimy to przysuwania glowy do jedzenia. Jak i na do pies przestaje reagowac, to zmieniamy typy smakolykow. W efekcie mamy psa, ktory odda nam wszystko co chchemy. Ba, a nawet przyniesie, zebysmy do my schowali ich zdobycz... ))
|
laaaaaadne

))))
nam wychodzila nauka "przy okazji" ale gdzieniegdzie wygladalo to podobnie - ja tylko nie wiedzialam ze to nauka

)))
pozdrawiam
Aga z Giga